Rady dla katolika i ateisty.

Dział przydzielony do dyskusji na temat życia religijnego. Rozmowy osób wierzących mniej lub bardziej.
Awatar użytkownika
Lucy Hannock
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1185
Rejestracja: 27 sty 2010, o 20:16

Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: Lucy Hannock » 15 mar 2010, o 15:43

Dobre rady dla katolików i ateistów.

Przeczytajcie, zanim przystąpicie do kolejnej dyskusji, używając argumentów wałkowanych już nieskończoną ilość razy.

Rady dla katolików:
1. Nie zakładaj, że bycie ateistą jest równoznaczne ze ślepą wiarą w naukę i przekonaniem, że we wszechświecie istnieje tylko to, co potrafimy dostrzec. Ateizm jest brakiem wiary w istnienie najwyższej istoty, która wszystkim rządzi i niczemu nie podlega.
2. Zasady moralne nie są wyłącznością żadnej religii. O wartości człowieka świadczą czyny, nie wiara. Nie wywyższaj się, bo popełniasz jeden z grzechów głównych jakim jest pycha.
3. Nie każdy potrzebuje marchewki w niebie i kija w piekle, żeby czynić dobro i unikać zła.
4. Wyobraź sobie, że ateista niekoniecznie musi być kimś, kto czyta ?Fakty i mity?, głosuje na SLD, a jego głównym celem życiowym jest walka z religią.
5. W dyskusji z ateistą nie powołuj się na Pismo Święte. To tak jakby sprzedawca przekonywał o świetności swojego produktu, jako dowodu używając jego reklamy.
6. Pisanie, że jeśli ktoś nie uwierzy w to co Ty, to pójdzie do piekła, świadczy tylko o tym, że brak Ci argumentów. Żadna wartościowa ideologia nie musi posuwać się do zastraszania.
7. Zakład Pascala, według którego bezpieczniej jest uwierzyć w Boga, bo jeśli jest można zyskać, a jeśli nie ma, nic się nie traci, jest bez sensu. Skąd wiesz, że ewentualna istota wyższa nie nagradza jednostek, które nie boją się samodzielnie myśleć, mimo gróźb
ze strony tych, którzy chcą im wpoić wiarę?

Rady dla ateistów:
1. Nie zakładaj, że bycie wierzącym jest równoznaczne z fanatyzmem, zaślepieniem i pogardą dla innych wyznań.
2. Nie zakładaj, że każdy katolik uważa się za lepszego, tylko dlatego, że jest katolikiem.
3. Wyobraź sobie, że katolik niekoniecznie musi być kimś, kto czyta Nasz Dziennik, nosi moherowy beret, unika seksu przedmałżeńskiego i głosuje na PiS.
4. Nie próbuj dowodzić nieistnienia Boga ? nie można udowodnić, że czegoś nie ma w danym układzie, dopóki nie wiemy o tym układzie wszystkiego, a ciężar dowodu spoczywa po stronie osoby stawiającej hipotezę.
5. Przekonywanie, że Boga nie ma, bo jest tyle zła na świecie nie ma sensu, bo jedno z drugim niewiele ma wspólnego.
6. Twierdzenie, że czegoś nie ma, bo tego nie widać nie jest niczym innym jak naiwną, zaślepioną i nieracjonalną wiarą w ludzkie możliwości poznawcze.
7. Nie powołuj się na ateistyczne autorytety. Jeśli uważasz się za człowieka myślącego ? myśl samodzielnie, chyba że rozumiesz ateizm jako nowe wyznanie mające swoich guru.

Artykuł jest własnością serwisu http://www.forumsukcesu.pl i może być dowolnie publikowany pod warunkiem podania tej informacji.
Źródło: http://www.eioba.pl/a109489/dobre_rady_ ... i_ateistow

Żałuję, że nie znałam tego tekstu wcześniej. Na uniwerku pewien młody chłopak, zastąpił naszego wykładowcę i powiedział, że ateiści nie mają sumienia. Powiedziałam mu, że się myli. Gdybym znała ten tekst, to powiedziałabym mu:
Zasady moralne nie są wyłącznością żadnej religii. O wartości człowieka świadczą czyny, nie wiara. Nie wywyższaj się, bo popełniasz jeden z grzechów głównych jakim jest pycha.
Ciekawe, co by powiedział na ten argument.

Co do zakładu Pascala, to nie wiem, czy jest bez sensu. Według niego lepiej jest wierzyć w Boga i na tym zyskać, jak istnieje, niż stracić nie wierząc w jego istnienie, gdy on istnieje.

Nie będę nikomu próbowała udowodnić nieistnienia Boga, kiedyś dla mnie było argumentem, że skoro Boga nie widać, to znaczy, że go nie ma, ale szybko odeszłam od tego argumentu, bo np. zarazki są niewidzialne, a istnieją.

Z drugiej strony można się przyczepić do czwartej z porad dla ateistów i ją odwrócić, skoro Bóg istnieje, to czemu wierzący nie mogą tego udowodnić, np. w sposób naukowy, nie odnosząc się do Biblii i nie opisując cudów.

Tags:

Awatar użytkownika
Yakub
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1495
Rejestracja: 9 mar 2008, o 17:33

Re: Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: Yakub » 15 mar 2010, o 16:44

Rady dla ateisty nie są skierowane do mnie. Ale rady dla katoli mi się podobają. Dobrze by było, gdyby publikowali takie cos w gazetach/telewizji. Mogliby nawet księża czytać to w kościele. Bo każdy człowiek jest równy! (Nie licząc nazistów).
Dzisiejsze posty sponsorują litery <b>A</b> i<b> H</b>, oraz liczby <b>14</b> i <b>88</b>.

Awatar użytkownika
Jendrju
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 525
Rejestracja: 27 sie 2008, o 19:37

Re: Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: Jendrju » 15 mar 2010, o 17:39

Nie znalazłem nic wartego uwagi w tych poradach. Czytanie tego było stratą czasu.
Lucy Hannock pisze:Z drugiej strony można się przyczepić do czwartej z porad dla ateistów i ją odwrócić skoro Bóg istnieje, to czemu wierzący nie mogą tego udowodnić, np. w sposób naukowy, nie odnosząc się do Biblii i nie opisując cudów.
Nie zrozumiałaś czwartej porady dla ateistów...
Lucy Hannock pisze:Nie będę nikomu próbowała udowodnić nieistnienia Boga, kiedyś dla mnie było argumentem, że skoro Boga nie widać, to znaczy, że go nie ma, ale szybko odeszłam od tego argumentu, bo np. zarazki są niewidzialne, a istnieją.
Zarazki są jak najbardziej widzialne, wystarczy tylko powiększyć obraz...

Awatar użytkownika
Lucy Hannock
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1185
Rejestracja: 27 sty 2010, o 20:16

Re: Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: Lucy Hannock » 15 mar 2010, o 17:42

Jendrju, chodziło mi o to, że zarazków nie widzisz gołym okiem, tak samo, jak i Boga.

Awatar użytkownika
Jendrju
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 525
Rejestracja: 27 sie 2008, o 19:37

Re: Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: Jendrju » 15 mar 2010, o 18:52

Lucy Hannock pisze:Jendrju, chodziło mi o to, że zarazków nie widzisz gołym okiem, tak samo, jak i Boga.
Zdajesz sobie sprawę, że piszesz jakbyś miała jakieś 7 lat?

Awatar użytkownika
alusiek
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2738
Rejestracja: 19 wrz 2007, o 12:49

Re: Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: alusiek » 4 maja 2010, o 22:13

Trochę dziwne to dla mnie,,,obie grupy się ścierają...jakby nie mogli żyć razem i szanować się na wzajem :mrgreen: :mrgreen:
Obrazek

i kocham coraz bardziej:*
Obrazek
Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Awatar użytkownika
Ruta
były team
były team
Posty: 148
Rejestracja: 29 cze 2016, o 19:08

Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: Ruta » 4 lip 2016, o 16:04

Chyba najlepszą poradą w dyskusjach o wierze jest to by wiedzieć kiedy przestać dyskutować. Są kwestie, których nie da się przegadać. Np. właśnie udowodnienie braku [istnienia] boga. Ani jedna ani druga strona na tą chwilę tego nie jest w stanie zrobić.

Tematyka wiary jest okej, jeśli człowiek potrafi zachować rozsądek dyskusji. Tu nie ma twardych argumentów, jak w dyskusjach o biologii przykładowo.

Awatar użytkownika
Fedorowicz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 400
Rejestracja: 3 lut 2013, o 19:20

Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: Fedorowicz » 23 maja 2017, o 03:57

Ruta pisze: Chyba najlepszą poradą w dyskusjach o wierze jest to by wiedzieć kiedy przestać dyskutować. Są kwestie, których nie da się przegadać. Np. właśnie udowodnienie braku [istnienia] boga. Ani jedna ani druga strona na tą chwilę tego nie jest w stanie zrobić.

Tematyka wiary jest okej, jeśli człowiek potrafi zachować rozsądek dyskusji. Tu nie ma twardych argumentów, jak w dyskusjach o biologii przykładowo.
Wybacz Ruta, niewątpliwie jeżeli w dyskusji brakuje argumentów i elementarnej logiki, to faktycznie następuje jej koniec. Ale ogólnie mówiąc forum dyskusyjne służy do dyskusji, a nie do jej unikania. Jeżeli unika sie dyskusji , lub je cenzuruje powstaja wtedy tzw.martwe fora na których nikt nie pisze. Nie można się obrażać na dyskusje na dyskusyjnym forum, czy na np.gwizdek, że służy do gwizdania.. :)

Awatar użytkownika
redorange666
Moderator
Moderator
Posty: 1562
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Rady dla katolika i ateisty.

Post autor: redorange666 » 25 maja 2017, o 15:23

dyskusja na temat wiary i jej braku jest zasadniczo bez sensu. Nikt nie jest w stanie udowodnić że bóg istnieje czy nie. Każdy ma swoje przekonania i swoją wiedzę oraz rozum.
Ja osobiście nie pojmuję jak można wierzyć że jest coś więcej niż tylko to co jest tu i teraz i uważam że każda religia to kult cargo.
Sowy nie są tym czym się wydają.

ODPOWIEDZ