NOL vs Religia?

Dział przydzielony do dyskusji na temat życia religijnego. Rozmowy osób wierzących mniej lub bardziej.
Awatar użytkownika
Sloth
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 30
Rejestracja: 16 kwie 2012, o 13:16

NOL vs Religia?

Post autor: Sloth » 16 kwie 2012, o 13:51

Na podstawie historii - zapisów, malowideł, rzeźb możemy się przekonać, że UFO towarzyszy nam - cywilizacji ludzkiej - od bardzo dawna. Na przełomie wieków, zarówno przed Chrystusem jak i na długo po nim, po dziś dzień, udokumentowanych przypadków nie sposób zliczyć. W tym miejscu chciałbym skupić waszą uwagę na obrazach natury religijnej. Nie trzeba długo się zastanawiać aby trafnie zidentyfikować obiekty malowane przez ówczesnych wielkich jak i anonimowych malarzy. A oto kilka przykładów:
Obrazek
Pablo Uccello (1396 1475) - "La Tebaide" Wyraźnie widać tutaj obiekty w kształcie spodka.

Obrazek
Obrazek
Carlo Crivelli (1430 1495) - "The Annunciation" Kolejny wyraźnie widoczny spodek

Obrazek
Masolino Da Panicale - "The Miracle of the Snow" Czy to tylko wizja artysty? Jeśli tak to bardzo śmiała dla kogoś kto żył w latach 1383-1440. Widzimy tu Jezusa i Marię na latającym spodku, w tle mnóstwo podobnych obiektów.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Palazzo Vecchio - "The Madonna with Saint Giovannino" Tutaj chyba nie potrzeba żadnego komentarza.

Obrazek
17 wieczny fresk znajdujący się w Svetishoveli Cathedral w Mtskheta w Georgii. Ukazuje Jezusa ukrzyżowanego. W tle znowu można dostrzec tajemnicze latające obiekty.



Są to tylko wybrane przykłady sztuki malarskiej ukazujące niezidentyfikowane statki powietrzne czy urządzenia towarzyszące postaciom biblijnym. Proszę zauważyć że artyści tworzący te dzieła najwidoczniej CELOWO uwiecznili na nich dziwne obiekty. Wydaje się że mają one niebagatelne znaczenie i jakiś głębszy związek z Jezusem, Marią czy ogólnie z naszą wiarą. Trudno tu przyjąć wytłumaczenie jakoby artyści wykreowali te obiekty we własnej wyobraźni. Dziś zdjęcia ukazujące UFO w większości przypadków są tzw. "zwykłymi fotografiami z wakacji" na których po wywołaniu znajdujemy dziwne obiekty których nie było widać w kadrze obiektywu podczas robienia zdjęcia. W dobie płótna i farb kilkadziesiąt obrazów ukazujących prawdopodobnie UFO musi przemawiać za tym iż obserwacji takich statków musiało być znacznie, znacznie więcej.


Artykuł z strony paranormalne.pl - autor Eurycide



Co o tym myślicie? Da się to wytłumaczyć w jakiś racjonalny sposób? A może NOL towarzyszy Nam od zawsze?

Tags:

Awatar użytkownika
karkius
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 1261
Rejestracja: 19 lut 2012, o 23:48

Re: NOL vs Religia?

Post autor: karkius » 16 kwie 2012, o 20:11

a gdzie źródło artykułu ?

To tylko malowidła. Żaden dowód na istnienie UFO. Namalowane przez człowieka. Wymysł.
Dowodem może być zdjęcie a nie malowidło.
Mogę wszystko !! Nic nie muszę.

IDĘ DO PRZODU Z PODNIESIONĄ GŁOWĄ

Awatar użytkownika
minib00m
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 209
Rejestracja: 2 sty 2012, o 22:34

Re: NOL vs Religia?

Post autor: minib00m » 16 kwie 2012, o 21:13

Ludzie od chyba zawsze zastanawiali się czy istnieje coś więcej od nich... A to, że malują to nie znaczy, że istnieją, co najwyżej w ich wyobraźni =)

Awatar użytkownika
Sloth
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 30
Rejestracja: 16 kwie 2012, o 13:16

Re: NOL vs Religia?

Post autor: Sloth » 25 kwie 2012, o 11:32

No tak, ja nie mówię, że NOL istnieje itd
Chce wam pokazać dość ciekawy temat, który pokazuje na obrazach religijnych dziwne, niezidentyfikowane obiekty. Dlaczego właśnie na tych obrazach widać bliżej nie określone statki latające?
minib00m pisze:Ludzie od chyba zawsze zastanawiali się czy istnieje coś więcej od nich... A to, że malują to nie znaczy, że istnieją, co najwyżej w ich wyobraźni =)
Zgadzam się z Tobą, ale nie pokazuję tutaj obrazów które przedstawiają tylko i wyłącznie statki kosmiczne, dziwne postacie ale pokazuje obrazy religijne.

Awatar użytkownika
Kika666
V.I.P
V.I.P
Posty: 6032
Rejestracja: 25 lis 2012, o 16:26

Re: NOL vs Religia?

Post autor: Kika666 » 25 lut 2013, o 00:10

;-) Mysle, ze nawet jak czegos nie rozumiemy to wcale nie oznacza , ze tego tak naprawde nie ma lub nie istnieje. ;-)

Awatar użytkownika
redorange666
Moderator
Moderator
Posty: 1562
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Re: NOL vs Religia?

Post autor: redorange666 » 1 mar 2013, o 22:45

Wszystkie religie są do siebie dość podobne... moim zdaniem to wszystko każda jedna religia to kult cargo czyli kult wyższej cywilizacji.
Dla tego ja nie wierzę w istotę nadprzyrodzoną jako taką. Wierzę natomiast że jest poza nami inteligenta forma życia która jest w stanie podróżować w taki sposób aby móc w dość krótkim czasie pokonac ogromne odległości. A przez drobne ups wypadek lub coś w tym stylu znaleźli się na ziemi. A że ludzie jeszcze nie mający wiedzy zaczęli ich czcić...
Inaczej... uwierzę w Boga jako takiego jak umrę. Żyję wg. własnych zasad i tak już pozostanie.
Sowy nie są tym czym się wydają.

Awatar użytkownika
madrav
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 2106
Rejestracja: 20 paź 2008, o 13:20

Re: NOL vs Religia?

Post autor: madrav » 9 mar 2013, o 13:56

redorange666 pisze:Żyję wg. własnych zasad i tak już pozostanie.
Niekoniecznie tak pozostanie. Możesz np. doświadczyć wypadku, w którym urwie Ci nogi i wtedy już nie będziesz już w myśl własnych zasad spacerował sobie niczym struś po wybiegu. Możesz też doznać giga objawienia - wiesz coś w stylu: chmury się rozstępują, po bokach schodzą anioły z takimi długimi trąbami ogólnie jest jasno i przezajebiście, są fajerwerki, lasery i confetti, w końcu, przy dźwięku fanfar sam Bóg Ojciec pojawia się, podchodzi i telepatycznie przekazuje Ci, że jest prawdziwy i jeśli będziesz żył wg jego zasad to nogi Ci zwróci. Potem sklejacie żółwia - Ty piąstką a on brodą ułożoną w taką kulkę na końcu. I wtedy właśnie, na pewno zaczął byś żyć według jego zasad - choćby po to, by odzyskać giczały.

Awatar użytkownika
redorange666
Moderator
Moderator
Posty: 1562
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Re: NOL vs Religia?

Post autor: redorange666 » 9 mar 2013, o 15:40

Madrav kilkakrotnie byłem o kilka mm od śmierci. MIałem uszkodzony kręgosłup, uszkodzone kolana tak że groziła mi noga na wyprost do końca życia. Oprócz tego że wtedy włączała mi się walka o to aby jak najszybciej wrócić do zdrowia nie działo się nic.
Po jednym wypadku byłem około 2min martwy. Brak akcji serca, oddechu... lekarze sprowadzili mnie z powrotem. Otarcie się o śmierć jest tak przyjemnym uczuciem że mało kto sobie może to wyobrazić. Organizm wyrzuca tak ogromną dawkę endorfin i adrenaliny że jest to nie do opisania. aniołków białego światełka i innych rzeczy nie widziałem. śmierć to koniec, kalectwo to dodatkowa motywacja do walki z życiem. Mam tylko to jedno i tylko to jedno mieć będę. NIc poza tym.
Sowy nie są tym czym się wydają.

Awatar użytkownika
Fedorowicz
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 400
Rejestracja: 3 lut 2013, o 19:20

NOL vs Religia?

Post autor: Fedorowicz » 11 maja 2017, o 18:31

redorange666 pisze: ..śmierć to koniec, kalectwo to dodatkowa motywacja do walki z życiem. Mam tylko to jedno i tylko to jedno mieć będę. NIc poza tym.
Jest bardzo wiele poza tym. To o czym wiemy jest tylko maleńkim wycinkiem tego czego nie wiemy. Śmierć jest zjawiskiem naturalnym, tak jak narodziny niesiemy ją w sobie. Śmierć nie jest ani dobra, ani zła. Ponieważ materia zmienia swoją postać i ciała ulegają rozpadowi a dusza ją opuszcza. Niejednokrotnie wychodziliśmy już z ciał i nieraz będziemy jeszcze tu wracać.

Kiedy nasza dusza nieśmiertelna wchodzi w embriona, tak naprawdę embrion zaczyna już umierać. Jest to jak wejście i wyjście przez drzwi, wchodzimy przez drzwi do kina, oglądamy film, przeżywamy emocje i wychodzimy przez te same drzwi. Po wyjściu wracamy do świata z którego przyszliśmy, lub w przypadku gdy złamaliśmy boskie prawa zostajemy jakiś czas uwięzieni w światach równoległych, aby przyjąć kolejne doświadczenie, przeżywając sytuację którą zaaranżowaliśmy poprzednio innym.

Dusza wcielająca się w ciała musi zrozumieć, że nie może żyć tylko dla siebie, musi wyjść poza swój agresywny egoizm. Dusza która boi się śmierci, boi się konsekwencji swych działań, jest często mocno przywiązana do warunków, w których żyje. Ludzie którzy rządzą światem, którzy zrobili fortuny o których zwykły człowiek nie ma bladego pojęcia, posiadają miliardy dolarów (iluminaci) również muszą się poddać sytuacji śmierci, gdzie dusza wychodzi z ciała i już nie jest miliarderem, bogaczem, już nie ma władzy, nie manipuluje rządami i narodami, nie wpędza je w wojny, głód i niebezpieczeństwa, nie skłóca nikogo przez politykę i religię aby na tym zarobić pieniądze. Ale będzie musiała ponieść konsekwencje swych poprzednich działań do czasu aż się oczyści ze skalań i zrozumie, że jedyną rzeczą nad jaką można zapanować nie są inni ludzie i zwierzęta, ale jest nasza własna grzeszna natura.

Wszyscy jesteśmy istotami duchowymi, braćmi i siostrami, nie nazywajmy nikogo na Ziemi ojcem, bo jeden jest nasz kochający Ojciec, ten w Niebie. Ten prawdziwy nasz Ojciec na nas tam czeka. Przykładem jest dla nas Jezus Chrystus. Potrzebna jest dla nas świadomość Chrystusa. On uczył, aby służyć innym w oceanie miłości. Musimy rozwinąć w sobie potrzebę miłosierdzia i w takiej świadomości odejść. Każdy zatwardziały demon, udający boga również. :)

Obrazek

ODPOWIEDZ