Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Catwoman

Czy uderzyłaś kiedyś chłopaka?

Rekomendowane odpowiedzi

Są sytuacje, kiedy w kontaktach interpersonalnych z płcią męską musimy użyc argumentu siły, gdyż siła argumentu po prostu nie wystarcza.

Czy miałyscie kiedyś taką sytuację, że musiałyście uderzyć gościa? Dlaczego?
Edytowane przez Gość

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hmmm... tak pozadnie to zadnego faceta nie uderzyłam... no chyba ze kolesia ktory mnie klepnął w pupe.. ale tak to nie.. zaden nie był nachalny a jak był to wystarczyło pare moich słów i juz sie uspokoił... hehe mam dar przekonywania ;):D

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Miałam taką sytuacje wczoraj byłam strasznie zła i kolega mnie zdenerwował
i mu wlałam [quote="happyGirl17"]no chyba ze kolesia ktory mnie klepnął w pupe..[/quote] ja odruchowo wale jak ktoś mnie klepnie

[color=yellow][b]Tylko ?ycie po?wi?cone innym warte jest prze?ycia.[/b][/color][/shadow][shadow=green] Zosta?am sprowadzona na z?a drog?, ale bli?ej mi do dobra ni? z?a.[/shadow] http://kagarolinka.wrzuta.pl/audio/kULpkkNtIp/friends-naucze_cie_zyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tak leciutko to tak, ale żeby tak porządnie to jeszcze niemiałam okazji ale pare rary to nawet miałam ochote, co tu dużo mówić,
ja sobie jakiś nagrabi i nie będę potrafiła sie uspokoić to nie będę sie wahała ani moment... :amasz:
ale swojego chłopaka to nawet bym nieśmiała unieść ręki....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
takkk hehe ;) trenuje taekwo-do i na kazdym treningu jak jest sparing to jest okazja.
a tak w normlanych warunkach to raczej nie ....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="sanczia89"]takkk hehe ;) trenuje taekwo-do[/quote] hehe tez trenowalam teakwondo ;):D ale niestety brak czasu :(

[size=75][ [i][b]Dodano[/b]: 6 Październik 07, 12:55[/i] ][/size] [quote="monia7367"]Miałam taką sytuacje wczoraj byłam strasznie zła i kolega mnie zdenerwował
i mu wlałam [quote="happyGirl17"]no chyba ze kolesia ktory mnie klepnął w pupe..[/quote] ja odruchowo wale jak ktoś mnie klepnie[/quote]
no i bardzo dobrze!! tak powinno byc hehe

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja jeszcze nie uderzylam zadnego chlopaka. Chcialam kiedys mojego brata z liscia sciagnac... ale sie powstrzymalam ;)

Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie lubię rozwiązywać problemów siłą, ale niestety byłam nie raz do tego zmuszona.

Powodem było zazwyczaj nazbytne spoufalanie się w celach poznawczych.

Zazwyczaj jest to plaskacz, choć nie raz zdarzył się kop w dewocjonalia ;-)

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Miałam...
Czesto bywało tak i nadal tak jest ,ze słowo[b] "NIE"[/b] porsostu do takich[i] "typków" [/i]nieprzemawia dostatecznie mocno...
Raz uderzyłam mojego obecnego faceta.. miałam poprostu taki odruch..., nie lubie jak mnie ktoś obraza nawet w wybuchu zlości...
Często obrywaja faceci , którzy siębezczelnie do mnie dowalaja , albo łapia mnie z ajakaś cześć ciała... nawet za włosy...w tedy moje oduchy są raczej skierowane nieconiżej nizeli twarz....
Mój ex.. tez nieraz oberwał.. był zbyt nachalny , albo czasami była sytuacja iz popisywal sie przed kumplami . jak on to nie rządzi swoja [i]'laską".[/i].. naszczeście wybaczyłam mu to bo był młody i głupi.. głupi nadal jest ;)

[color=violet]"Co mi zrobisz jak mnie z?apiesz, b?de dzi? niegrzeczna..."

[b]DiGi[/b][img]http://s.fotka.pl/img/forum/em/zakochany.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zdarzylo sie raz...
ale o okolicznosciach nie bede opowiadac :-P :-P

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie także się zdarzyło.... Nachalność mężczyzn to masakra...

No cóź...brat często podnosi mi ciśnienie to zarobi. Teraz trochę się odbił od ziemi, jest 20cm wyższy odemnie, większy no i jakoś sobie już nie radzę z nim.

Incredible cruel devil :) ]:=>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Czy miałyscie kiedyś taką sytuację, że musiałyście uderzyć gościa? Dlaczego?[/quote]nie musialam ale nie spodobala mi sie pewna sytuacja i jaks dwa razy reka sama mi poleciala nie skontrolowalam tego potem dopiero sie zastanawialam co ja zrobilam i wogole i to dostal Piotrus odemnie teraz w zyciu bym go nie uderzyla dziwnie wyszlo i tyle

Twoja sygnatura by

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tak uderzyłam już faceta w twarz, to było tylko 1 raz.. a to dlatego że.. przystawiał sie do mnie, w ogóle nie był trzeźwy... ostrzeżenia mu nie wystarczyły wiec trzeba było użyć sily

W Skrawku Mej Czerwieni... ;*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
uderzyłam raz w życiu faceta i był Nim mój obecny chłopak..zasłużyło mu się, jednakże postanowiłam sobie, że nigdy więcej tego nie zrobię :angel:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]zdarzylo sie raz... [/quote] u mnie nie raz i nie dwa... wiele razy...
no niestety, ale mężczyźni, którzy stawali na mojej drodze pozostawiali wiele do życzenia/...
;/

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
czesto bije sie z facetami, ale to w formi zartu i sprawdzenia siebie, ile moge zdzialać jesli nadarzy sie niesprzyjająca okoliczność.
Na powaznie nie zdarzyło mi sie jeszcze nikogo uderzyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niestety zdarzyło mi się to bo jeden kolo za mną łaził i mi nawijał że mnie kocha przez 2 tyg. a moja groźby nie docierały do niego to pewnego pięknego dnia się wkurzyłam.... :lol: :mrgreen: :-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="perle_noire"]czesto bije sie z facetami, ale to w formi zartu[/quote] to ja mam tak cały czas... biję się z bratem i z moim najlepsiejszym kumplem... :aloha:

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W gimnazjum w klasie miałam takiego "żigolaka" co podrywał wszystkie laski.. W koncu padło na mnie.. ale ze ja wredne babsko jestem to sie nie dalam.. dlugo chlopcyś sie meczył i prosil az wkoncu przegiał pałe.. uderzył mnie w tyłek raz... upomniałam ze zle sie to dla niego skonczy.. uderzyl drugi raz.. powiedzialam ze za trzecim razem nie mowie tylko dostanie w ryj.. no i stalo sie uderzyl trzeci raz.. odwinęłam sie i dostał z pięści prosto w oko.. :P Chodził siny przez 2 tygodnie.. używał biedaczek podkładu swojej siostry zeby móc nadal podrywać laseczki, ale na jego "niestety" historia z MoDą bokserką szybko się rozniosła i chłopaczek miał przewalone u wszystkich kobitek w szkole :) Dodam jeszcze zeby robić to w miejscu ustronnym bo nauczycielka dyżurująca na przerwie zauważyła moj wybryk i zaprowadziła za ucho do Dyrektora.. jednak od nagany sie wywinęłam bo Dyrcio jak Dyrcio w porządku facet i powiedział ze dobrze takiemu smarkowi :P :) pozniej zdarzylo sie jeszcze kilka razy ze jakis nieprzyjemniaczek dostał odemnie po mordzie.. to w dyskotece, to na ulicy, albo przed blokiem na lawce.. ;) co jak co.. ale płci brzydkiej nie dam sie obrazac :) Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak...3min temu... z liscia mapeciarzowi wycielam...(bezczelne to wszystko...) Ma ladna raczke na twarzy, mniej wiecej robie to co tydzien...

Aguska=))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Raz mi sie zdazylo strzelic liscia pewnemu koledze ktory mnie baaardzo zdenerwowal. ale tak nie naduzywam sily. Chyba ze jestem prowokowana przez kolegow z klasy

''..czy wiesz, że każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na świat..?'' Magik [*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oczywiscie zeby tylko raz , jak jakis zbok za du.... tylek:D złapie cie na ulicy najlepszy sposob to :plask::D

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dziś uderzyłam kogoś kochanego, czego teraz bardzo żałuję, ale w gruncie należało się....

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]Czy miałyscie kiedyś taką sytuację, że musiałyście uderzyć gościa? Dlaczego?[/quote] Kilka razy się zdarzyło.Kiedyś też nalałam chłopakowi do oczu piwa,bo nie rozumiał co znaczy słowo nie. Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...