Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
sprzaczkaalka

Ratunku - mój syn jest narkomanem

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem w szoku i nadal nie mogę się z tego otrząsnąć… mój syn jest narkomanem… nakryłam go wczoraj w jego pokoju, jak coś sobie wstrzykiwał… a nie ma cukrzycy, wiedziałabym przecież… co ja mam zrobić??? Jestem samotną matką, mieszkamy w Poznaniu na Grunwaldzie… on dopiero co liceum skończył… Boże dlaczego mnie to spotyka?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Spokojnie. Paniki tu nie potrzeba, za to szybkiego i zdecydowanego działania – owszem. Przede wszystkim, czy skonfiskowałaś mu tę strzykawkę? Przeszukałaś pokój (może gromadzi gdzieś narkotyki)? Samo posiadanie jest już w Polsce nielegalne, co dopiero przyjmowanie! Musisz go natychmiast zabrać na odwyk.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak to na odwyk??? Przecież on nie pójdzie!!! W ogóle nie chce teraz ze mną rozmawiać, odkąd przetrząsnęłam jego pokój. Chodzi ciągle wściekły, a wczoraj to po tym jak go nakryłam zniknął na całą noc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Takie coś nie dzieje się z dnia na dzień. Jak mogłaś nie zauważyć, że twój syn bierze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ufalam mu, poza tym pracuje przecież, a on ma swoje zycie, swoje towarzystwo... Tak mi się za to wszystko odplaca… co teraz robić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisałam już, co – ośrodek leczenia uzależnień. Nawet przymusowo, jeśli sam nie będzie chciał pójść. W tym przypadku konieczne będzie ubezwłasnowolnienie, ale jak trzeba to trzeba. Nie zastanawiaj się, działaj.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sprzaczkaalka, skontaktowałem się ze znajomym psychologiem, który mieszka w Twoim mieście i polecił mi prywatny ośrodek leczenia uzależnień (w tym narkotykowych) Detox Poznań. Mówił, że mają tam świetnych lekarzy, w tym część zna osobiście i może w związku z tym szczerze polecić. Podać numer kontaktowy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
OK., znalazłem ich stronę internetową, tutaj masz wszystkie dane kontaktowe: http://www.detoxpoznan.pl/kontakt.html Telefon czynny całą dobę, więc dzwoń kiedy tylko możesz. Spróbuj namówić syna, by poddał się leczeniu dobrowolnie. To przecież głównie w jego interesie, by sobie zdrowia nie zniszczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję stokrotnie! Z synem będę negocjować, jakiś autorytet rodzicielski chyba mi jeszcze pozostał do wykorzystania…

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witam, Agula pisałaś o ubezwłasnowolnieniu, w jaki sposób to zrobić, bo zachowanie mojej córki wskazuje że nic innego nie zadziała. Od miesiąca próbuję jej przemówić do rozsądku żeby przestała brać, ale do niej to nie dociera. Wczoraj znalazłam w jej pokoju zapas więc zabrałam i ukryłam. Wpadła w szał i mnie uderzyła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ubezwłasnowolnienie to nie jest taka prosta sprawa. Mój brat palił z kolegami tzw bazooki, czyli z papierosa wygrzebywali połowę tytoniu i nabijali je kokainą. Cała rodzina się oczywiście szybko dowiedziała, no i rodzice mieli z nim to samo co Ty z córką. Ubezwłasnowolnienie było złym rozwiązaniem bo nie chcielismy przed sądem i policją mówić o jego uzależnieniu. Zawieźliśmy go po prostu na odtrucie narkotykowe tutaj: http://www.detoxpoznan.pl/odtrucie-narkotykowe.html i jasno nakreśliliśmy sytuację że albo wybiera ośrodek, zdrowie i rodzinę, albo kumpli i swoje bazooki ale z rodziną koniec. Zadziałało, wyszedł z ośrodka i jest normalnym facetem oczywiście z przeszłością która mu czasem ciąży, ale na szczęście tylko z przeszłością.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Brawo, dobrze to rozegraliście, ale mieliście tez dużo szczęścia że chłopak trzeźwo pomyślał i najwyraźniej nie był mocno uzależniony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Obawiam się że nie mam takiej siły przebicia jak twoja rodzina bo wychowuję córkę sama i nie mam nikogo kto mógłby mi w tej sytuacji pomóc. Czytałam w internecie o tym ośrodku Detox Poznań i chyba wybiorę się tam najpierw sama, dowiem się co i jak, może ktoś mi coś doradzi, a później będę myśleć jak zmusić ją do leczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę że to dobry pomysł, bo informacji nigdy za wiele. Musisz tylko działać szybko i mimo wszystko odnaleźć z dziewczyną porozumienie bo walką wyniszczycie siebie nawzajem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nikogo nie da się zmusić do detoxu.
W polskich warunkach są to Straszne miejsca i nikomu nie życzę przebywania w nich. Poza tym przebywanie w towarzystwie Współuzależnionych to doskonała szkoła jak cpac aby nikt się nie zorientował...
Jak dana osoba chce to idzie do AN...ale tego trzeba chcieć. Tak samo jak detoks.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="[url=http://scypion.pl/member/sprzaczkaalka/]sprzaczkaalka[/url]"][post]189401[/post] Jestem w szoku i nadal nie mogę się z tego otrząsnąć… mój syn jest narkomanem… nakryłam go wczoraj w jego pokoju, jak coś sobie wstrzykiwał… a nie ma cukrzycy, wiedziałabym przecież… co ja mam zrobić??? Jestem samotną matką, mieszkamy w Poznaniu na Grunwaldzie… on dopiero co liceum skończył… Boże dlaczego mnie to spotyka?[/quote] Musisz działać szybko i zdecydowanie,ale najpierw postaraj się na spokojnie porozmawiać ze swoim synem,nie krzycz,tylko spytaj co się dzieje,że widziałaś itd i wtedy jeśli to początki (ale skoro sobie wstrzykuje,nie wiadomo jak długo to trwa) przetłumacz mu,puść jakiś film na ten temat, znajdź artykuły w Internecie o narkomanach,o skutkach faszerowania się,namów go na wizytę u specjalisty. Przecież nie wierzę, że syn nie zdaje sobie sprawy czym to się przeważnie kończy. Może jeszcze nie jest za późno na pomoc. Trzymaj się i broń Boże nie poddawaj się, bądź twarda,zdecydowana i tak samo twardo i zdecydowanie walcz o syna. Trzymam kciuki.

[b]Im dłużej coś w sobie tłumisz, z tym większą siłą to kiedyś wybuchnie.[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...