Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
happyGirl17

Milosc na odleglosc

Rekomendowane odpowiedzi

jak dla mnie taki zwiazek nie istnieje :P
nie mogłabym byc z kims kto byłby kilkadziesiąt km ode mnie :/
bez przesady. Małabym złe dni potrzebowałabym go i co ?? dajcie spokoj takie cos jak dla mnie podkreslam jest niemozliwe. 80% takich par sie rozpada rzez zdradę z którejś ze stron :/

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiem coś na ten temat....miałem dziewczynę 130 km od siebie no i poszła do drugiego;/ ale może to i lepiej chociaż na początku było z deka szkoda ale teraz to już nie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja mam za sobą taki związek.
widywanie się raz w tygodniu lub raz na dwa wcale nie jest ciekawe.
wytrzymałam tak pół roku i wierzyłam, że taki związek ma szanse.
Cóż. Do pewnych spraw trzeba dojrzeć i dotrzeć samodzielnie.
Czułam się samotna, opuszczona, brakowało mi poczucia bezpieczeństwa, niby kogoś miałam a czułam się samotna.
Rozstaliśmy.
i wiem, że już nigdy więcej się w coś takiego nie wpakuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem w związku na odległość;) W sumie mój męzczyzna mieszka ode mnie okolo 20 km..... ale jest w domu co dwa tygodnie (jak się uda to co tydzień) no i święta, majówki itd.....;):) te dwa tygodnie spędza we Wronkach, ponieważ gra w klubie;):) jestesmy ze soba krótko bo niespełna dwa miesiace (bez spotykania się i umawiania wczesńiej:) Jest nam cieżko, ale dajemy rade;):) fajnie potesknić troszke... choć naprawde chciałabym cześciej sie z nim widywac;);) Nie wyobrażam sobie w tej chwili, aby było inaczej;):) :afro:

Co Ci? Nie ZabIje To Ci? wzmOcnI;*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]EDNDURORACE[/b], masz pecha....

moja dziewczyna mieszka ode mnie 480KM jeżdżę do niej co miesiąc i jestem z nią już 2 lata...
Rodzina jej jest uprzejma a brat jej młodszy ze mną gra w cs'a nie kiedy :-) i wierzę że miłość taka istnieje tylko trzeba chcieć i wierzyć...

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="angel"]fajnie potesknić troszke[/quote] tęskno wyniszcza.
i robi pustkę w sercu.. przynajmniej w moim takową zrobiłam.

[b]Carlito[/b], ja podziwiam, że macie oboje tyle siły.
niby ja tak dałam rok.
Ale jestem pod wrażeniem (:
życzę Wam szczęścia. :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja myślę że temat powstał w złym dziale i powinien zostać przeniesiony.

W moim przypadku raczej takowy związek by nie przetrwał bo nie stać by mnie było na dojazdy... Lecz przyznać muszę że jest to romantyczne... Odległość, tęsknota, pustka gdy nie ma tej drugiej połówki... Zresztą nie myślę nawet o związku teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Zielony34"]Lecz przyznać muszę że jest to romantyczne[/quote] [b]Zielony34[/b], gdybyś był w takim związku to nie wiem czy odczuwałbyś chociaż troszkę romantyzmu...
najbardziej odczuwa się tęsknotę za ukochaną osobą... a później masz pustkę w sercu, której nie da się wypełnić.
Na początku jest okej.
Ale po dłuższym okresie czasu... nawet nie potrafię tego opisać tego słowami- jest tak bardzo trudno...


i to ogromne zaufanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]młoda[/b], Dziekuje :)
[b]Zielony34[/b], masz racje temat przesunięty...

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mi tam pasował związek taki...jeździłem do niej co dwa tygodnie a potem powiedziała mi że woli być z innym...ale jak teraz tak gadam z nia to nie wrócił bym już do niej;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Według mnie taka miłość może istnieć, lecz nie na długi dystans...

[img]http://iv.pl/images/16979701038601218930.png[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bylam w zwiazku na ogledlosc. Zaczal sie kiedy oboje mieszkalismy w tym samym miescie. A potem okazalo sie, ze On musi wyjechac bo nie ma pracy. I od listopada do czerwca zylismy widujac sie raz na miesiac. Dalo sie.
Bylo ciezko, bylo strasznie teskno, czasem az cielesnie odczuwalo sie bol ze Go nie ma; czasem plakalam w chwili gdy On znow wyjezdzal na miesiac. Ale wytrwalismy. Nie oslabilo to naszych uczuc a tylko je wzmocnilo. Potem 3 tygodnie po przeprowadzce wyjechalam na dwa bite miesiace kilkanascie tysiecy km od domu. Tez dalismy rade.
Da sie. Trzeba wierzyc, ze to mozliwe. I wiedziec, ze dazy sie do jakiegos okreslonego ounktu jakim jest wspolne zycie. Mysle, ze nam bardzo pomogla swiadomosc, ze kwestia czasu jest wspolne zycie..

[b][i]Dobr? stron? upadania jest to, ?e dajemy naszym przyjacio?om szanse podtrzymania nas. [/b][/i]





www.erill.blog.interia.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
moja miłość na odległość się skończyła jakieś pół roku temu...
bez żadnych obaw... ;)
dzieliło nas 100km,
trwaliśmy w tym roczek..
teraz od pół roku mieszkamy razem...
jesteśmy szczęśliwi, że nie daliśmy się rozdzielić odległości i plotkom jakie krążyły..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="MagicalFire"]no wlasnie jestem ciekawy co myslicie na ten temat .... [/quote] mysle ze to nawet moze miec sens ale trezba sie w miare czesto spotykac, bo jesli to maja byc tylko smsy i rozmowy to chyba nie przetrwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[i]Jakiś czas temu byłam w związku z chłopakiem mieszkającym na drugim krańcu Polski, spotykalismy się raz na miesiąc...no ale te spotkania trwały tydzień. Albo on u mnie przez ten czas mieszkał albo ja u niego. Było super no ale się skończyło... jedno wiem napewno, nie była to wina odległości!
Miłość taka może przetrwać ale potrzeba tu dużo wytrwałości, szczerości i zaufania. [/i]

:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie i mojego chłopaka dzieli 60 km, nie widziałam go od 3 kwietnia. Bardzo za nim tesknie :(

Chcesz wiedzie? co mysl? o mnie znajomi zapraszam na http://katulek89.jakijest.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
miłość na odległość z tego co wiem jest tera modne ale i tak wole dziewczynę która mieszka koło mnie ponieważ można z nią sie zobaczyć a miłość na odległość nie ma takiej opcji z spotkaniem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trudne, ale możliwe do zrealizowania. Kiedyś sądziłam, że to bezsensu. Z wiekiem stwierdzam, że jeśli ludzie naprawdę się kochają, odległość nie ma dla nich znaczenia (:

[i]'I czuj?c Ci? obok opowiem o wszystkim

Jak cz?sto si? boje i czuje si? nikim'[/i]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w okół wszędzie słysze 'miłość wszystko zwycięży, miłość wszystko zwycięży'
jadnak do tego tzreba chęci i samozaparcia obydwóch stron...
czy kochałam? niee.. raz może dwa do miłości było bardzo blisko...
- miłość na odległość.. - 'za bardzo bym tęsknił'- do widzenia - bądźmy znajomymi

S?o?ce na wylot przenika przez g?ow?

?ycie mi p?ynie przy tobie cytrynowe, cytrynowe

Szcz??cie na co dzie? odbiera mi mow?

Popo?udnia bezkarne i cytrynowe, cytrynowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trudna jest taka miłość.
Nie zawsze przetrwa, ale może się udać :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od przeszło 3 miesięcy spotykam się z chłopakiem który mieszka pod Krakowem.
Nie mogę powiedzieć że to jest miłość jednak coraz bardziej zaczynam się w ten
związek angażować. Nie wiem czy dobrze robię, nie chcę potem cierpieć ale
uwielbiam te nasze spotkania i nie potrafię z nich zrezygnować.
Moja bardzo dobra koleżanka jednak ostrzega mnie przed tego typu związkiem,
twierdzi że będę potem cierpieć.
Ale czy nie warto próbować? Samemu się przekonać?
Myślę że warto.

But we're never gonna survive, unless... We get a little crazy.



[img]http://kroliki.net/images/banner.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Atena[/b], lepiej żałować, że się spróbowało.. niż żałować, że się nie spróbowało...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mogę coś powiedzieć o miłości na odległość, bo mój chłopak mieszka całe 5 km ode mnie :P

nie no spoko - niby 5 kilosów ale i tak spotykamy sie max 3 razy w tygodniu:)
zazwyczaj to raz jest :mrgreen: :mrgreen:
bo mamy tyle obowiązków <praca, ja szkoła i nauka> że czasami poprostu nie mamy czasu:)

ale w sumie to fajnie:)

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bylam w takim zwiazku ..9 miechow ale jakos nie wyszlo ;/ ciezko widziec chlopaka raz na tydz np

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...