Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
kuriaki

Wegetarianizm

Rekomendowane odpowiedzi

[b]Co sądzicie o wegeterianizmie? Czy to według Was dobry pomysł jeśli chodzi o żywienie? [/b]
Ja byłem kilka lat jaroszem, jadłem dużo owoców i sporo produktów sojowych. Jeśli chodzi o reakcję organizmu to nie zauważyłem żadnych negatywnych zmian... Oczywiście soja (jako że ma w sobie dużo białka) dobrze działała na budowę masy ciała więc to jest jakaś alternatywa dla chudych chłopaków (soja daje duży przyrost masy ciała) chcących zwiększyć masę mięśniową. Natomiast odnośnie walorów smakowych, to np kotleciki sojowe smakują o niebo lepiej niż mięso... :-)
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja jestem od dluzszego czasu wegetarianka...
nie jadam miesa z trzech powodow..nie lubie, brzydzi mnie :-P szkoda mi zwierzatek...
a moja dieta pozostawia duzo do zyczenia...nie dbam kompletnie o to co jem i w jakiej ilosci...

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mięso musi być.
Przynajmniej od czasu do czasu. ja osobiście nie potrafilbym nie jesc okazyjnie kurczaczka jakiegos, czy tam rybki od czasu do czasu. Ale np. debilizmem jest dla meni wprowadzać konine do menu. W tej chwili to wlasnie miesa jest duzo wyzej w cenmie niz wieprzowina..
Ale ani kurczakom ani rybom nie grozi wymarcie także ja jestem z mięskiem na tak :-)

[i]"Nadepni?ty robak kurczy si?. Post?puje roztropnie. Przez to zmniejsza prawdopodobie?stwo, ?e ponownie zostanie nadepni?ty. W j?zyku moralno?ci: pokora."[/i]



Friedrich Nietzsche

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja niestety nie jestem wegetarianka a bardzo bym chciala tylko oczywiscie moi starzy sie nie zgadzaja bo mysla ze wpadne w anoreksje czy cos :/ A my stajemu sie grobem dla zwierzat... no ale coz takie jest życie

Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja nie mógł bym żyć bez mielonego
i innego mięska

[center][gg=3]10987972[/gg]

'Może i jestem idiotą, ale nie jestem głupi.' ? Forrest Gump

"Может быть, я идиот, но я не дурак". ? Форрест Гамп[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie jestem wegetarianka nie przepadam za miesem zjem owszem ale zamiast np wedliny jak mam do wyboru ser jajka wole zjesc nabial niz mieso:)i dziwie sie wegetariana ze tak potrafia nic nie mam do tego heheh

Twoja sygnatura by

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak można niejeść mięsa [b]alusiek[/b] napisała że szkoda jej zwierzątek..
ale to jest natura...
Patrz na schemat
robak<kura<lis<dzik<ludzie A ludzi może zjeść jakiś wielki ptak.. semp,orzeł itp. w
ięc niema życia bez mięska ponieważ miesko musi dać siłe ;p... To jest Moje zdanie.


P0zdrowienia Dla :
[b]FOX'a i jego żonki :) Ishiyam'y,
Magical Fire,
Kuryiaki,
I wszystkich scypionków,[/b]

[center][img]http://img191.imageshack.us/img191/1148/cytat.jpg[/img][/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Alexak"]szkoda jej zwierzątek.. ale to jest natura...[/quote] Hmm szczerze mówiąc kiedyś miałem takie zdania jak alusiek... Zmieniło się ono jednak z upływem lat. Zabijanie zwierząt jest uzasadnione jeśli ma służyć zaspokajaniu głodu. Bezsensowne zabijanie zwierząt dla skór, trofeów, poroży etc jest mordowaniem niewinnych zwierzaczków i zawsze będę przeciw. Ponadto znęcanie się nad nimi przez zabiciem jest nieludzkie i też jestem przeciwko.
Ogólnie staram się urozmaicać mój jadospis owocami, warzywami etc - mięsto to jedynie 20-30% całego jadłospisu.
Dziękuję za pozdrowienia Alexak i również pozdrawiam :-)
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Alexak"]

Jak można niejeść mięsa alusiek napisała że szkoda jej zwierzątek..
ale to jest natura...[/quote]
wiem...dlatego nie jestem definitywna przeciwniczka uboju zwierzat...
ale patrzac na to inaczej....tym wiecej miesozercow to wieksze mamy popyt na miesko...
zwieksza sie wtedy automatycznie rowniez podaz :mrgreen:i czyli rowniez liczba zwierzat hodowanych na uboj.
poza tym majac na talerzu miesko i w glowce swiadomosc ze to kiedys zylo odrzuca mnie od tego :mrgreen:

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kuryiaki"]Natomiast odnośnie walorów smakowych, to np kotleciki sojowe smakują o niebo lepiej niż mięso... [/quote] Nie mogę zgodzić się z tym stwierdzeniem. Nic nie zastąpi tego cudownego smaku padliny ;-)

Nie jestem wegetarianką, nie wyobrażam sobie diety bez dobrego kawałka mięcha.
Lubię mięso i na pewno z niego nie zrezygnuję. [quote="Alexak"]ięc niema życia bez mięska ponieważ miesko musi dać siłe ;p... To jest Moje zdanie.[/quote] Kochanie - wiele związków gwarantujących siłę fizyczną jest w roślinach np w soi. Oczywiście - to nie jest to, ale wegetarianie tym się zadowalają. [quote="kuryiaki"] Bezsensowne zabijanie zwierząt dla skór, trofeów, poroży etc jest mordowaniem niewinnych zwierzaczków i zawsze będę przeciw.[/quote] To co ma zrobić ze skórą facet, który upolował sobie zwierzynę, bo był głodny? Wyrzucić? Zawsze to jakaś pamiątka z podróży.
Bardziej ucywilizowaną formą trofeów są zabawki z McDonaldsa ;-) [quote="alusiek"]tym wiecej miesozercow to wieksze mamy popyt na miesko...
zwieksza sie wtedy automatycznie rowniez podaz i czyli rowniez liczba zwierzat hodowanych na uboj.[/quote]
Moja droga - nie samym mięsem żyje człowiek. Twoja wizja jest zbyt katastroficzna. [quote="alusiek"]poza tym majac na talerzu miesko i w glowce swiadomosc ze to kiedys zylo odrzuca mnie od tego [/quote] Roślinki też sobie żyły, dopóki ich nie wchłonęłaś. :P

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]To co ma zrobić ze skórą facet, który upolował sobie zwierzynę, bo był głodny? Wyrzucić? Zawsze to jakaś pamiątka z podróży.[/quote] Nie wiem czy widziałaś, ale ja napisałem "zabijanie DLA skór" (trofeów etc). Czytaj dokłądniej to co piszę...
Jeśli ktoś zabije zwierzę dla mięsa i z prymitywnej acz naturalnej i usprawiedliwionej pobudki - głód - ok. Zabijanie dla samych skór jest jak dla mnie bezsensownym panoszeniem się ludzi w świecie natury i totalnym bezsensem. Zawsze będę na nie dla krzywdy zwierząt!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]Roślinki też sobie żyły, dopóki ich nie wchłonęłaś[/quote] ale roslinki nie ruszaly sie wczesniej :-P
nie mialyy smutnych oczek...
i nie byly zwierzatkami :-P


bylam kiedys przy biciu swini...i jagniecia
przy tym jak spuszczali krew...i odcinali leb...

co do tego drugiego nie polecam...dzwiek jaki wydaje czujac smierc przypomina placz malenkiego dziecka...

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]bylam kiedys przy biciu swini...i jagniecia
przy tym jak spuszczali krew...i odcinali leb...[/quote]
Och oszczędź nam relacji alusiek. Kiedyś także byłem przy czymś takim... straszna sprawa. Po takich momentach czasami człowiek ma ochotę zostać jaroszem. Choćby dla tego by przeżył choć jeden zwierzaczek więcej - mniej zjedzą mniej zwierząt będzie zabitych.
Co do roślinek - nie wchodźmy w skrajności. Za chwilę dojdziemy do tego, że wyrywając pokrzywę sprawiamy jej ból a to byłoby ostrą przesadą :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja lubie dobrze zjesc, mieso oczywiscie. Pewnie dlatego jestem przeciwny i nie rozumiem wegetarianizmu. Nieprzjmuje sie losem zwierzatek, wkoncu to tylo swinie, kurczaki itp. Nie mowie tu o psach czy koniach bo to juz jest przesada to jesc i zabijac dla takich celow.
Aha Daelan, ryby to nie mieso :-) sa uznawane za nabiał.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kuryiaki"]Nie wiem czy widziałaś, ale ja napisałem "zabijanie DLA skór" (trofeów etc). Czytaj dokłądniej to co piszę...[/quote] Ależ czytam bardzo uważnie twoje posty. Ale twoje wypowiedzi brzmią dość jednoznacznie - dlatego też muszę czasem reagować, chociażby po to, abyś się trochę podenerwował. To wszystko dla twojego dobra :-P

Polowanie na zwierzęta nie ma jednej przyczyny - głównym celem jest np skóra, ale mięso tez nie jest nieistotne. Wykorzystuje się zwierzęta pod różnymi kątami, jeśli chodzi o surowce, jakich dostarczają. [quote="alusiek"]ale roslinki nie ruszaly sie wczesniej
nie mialyy smutnych oczek...
i nie byly zwierzatkami [/quote]
Ale oddychały. Zwracały się ku słońcu. Koligaciły się z owadami. Jeśli chcesz chronić przyrodę, to nie rób krzywdzących podziałów :-P [quote="kuryiaki"]Co do roślinek - nie wchodźmy w skrajności. Za chwilę dojdziemy do tego, że wyrywając pokrzywę sprawiamy jej ból a to byłoby ostrą przesadą [/quote] To jest przykład ignorancji części królestwa organizmów żywych. [quote="alusiek"]bylam kiedys przy biciu swini...i jagniecia
przy tym jak spuszczali krew...i odcinali leb...[/quote]
Także mam tego typu doświadczenia. Cóż, takie jest prawo przyrody - wygrywa silniejszy. [quote="Freq"]Nieprzjmuje sie losem zwierzatek, wkoncu to tylo swinie, kurczaki itp. Nie mowie tu o psach czy koniach bo to juz jest przesada to jesc i zabijac dla takich celow.[/quote] No wiesz - z drugiej strony można powiedzieć "Co się przejmować, to tylko człowiek" a tak wielu ludzi płacze na pogrzebach.

W naszej europejskiej kulturze spożywanie mięsa z psów, koni czy bocianów niechętne ludziom, ba - nikt nawet w normalnych warunkach o takim czymś nie mysli. Myślę, że ma to uwarunkowanie w historii.

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]No wiesz - z drugiej strony można powiedzieć "Co się przejmować, to tylko człowiek" a tak wielu ludzi płacze na pogrzebach. [/quote] No chyba nie chcesz mi wmowic, ze mam sie przejmowac losem swini w ubojni :-|.
Mysle wiec, nieuznajesz podzialu na zwierzeta ubojne i reszte. Skoro mowisz, ze trzeba sie przejmowac zwierzatkami wszelkiego rodzaju to hmm, w sumie dlatego autostray u nas niepowstaja. Skoro ktos taki sie przywiazuje do drzewa chroniac motylki i pajaczki. ehhh.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]muszę czasem reagować, chociażby po to, abyś się trochę podenerwował. To wszystko dla twojego dobra [/quote] Do tej pory podniosłaś mi ciśnienie tylko 2 razy ale po minucie wiesz przychodziła tzw olewka. Wiem już jak traktować Ciebie i Twoje posty... Pamiętaj tylko, że pisząc w taki sposób sprawiasz, że ja mam mniejszą ochotę z Tobą dyskutować. Bo niby co to za dyskusja gdzie przekręcasz moje słowa etc... W taki sposób to ja mogę z siostrzenicą porozmawiać co ma kila lat. [quote="Catwoman"]Wykorzystuje się zwierzęta pod różnymi kątami, jeśli chodzi o surowce, jakich dostarczają.[/quote] Jestem przeciwny zabijaniu z innych pobudek niż głód. [quote]To jest przykład ignorancji części królestwa organizmów żywych.[/quote] Hie :-) Najważniejszym jest fakt, że rosliny nie czują a zwierzęta tak. Pomyśl nad tym. Taką samą ignorancją jest gdy mijasz wychudzonego psa i nie nakarmisz go. Ciekawy jestem czy jesteś taka święta jesli chodzi o świat zwierząt. Nikt nie jest ale można starać się coś działać. Rośliny to rośliny - zabawy słowne i dyskusje na poziomie: zabijacie roślinkę a bronicie zwierząt zostaw w domu bo mijasz się z celem. Ciekawe więc co dzisiaj zjesz: mięsa nie, warzyw i owoców też, nawet soku nie wypijesz. Zabito jabłka i to jak je wycisnięto :-( , pomidory i ogórki też zakatowano na smierć etc... :lol: :lol: Polewa :lol: Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Freq"]No chyba nie chcesz mi wmowic, ze mam sie przejmowac losem swini w ubojni :-|.
Mysle wiec, nieuznajesz podzialu na zwierzeta ubojne i reszte. Skoro mowisz, ze trzeba sie przejmowac zwierzatkami wszelkiego rodzaju to hmm, w sumie dlatego autostray u nas niepowstaja. Skoro ktos taki sie przywiazuje do drzewa chroniac motylki i pajaczki. ehhh.[/quote]
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Brak autostrad to efekt dyletanctwa rządu, a nie pojedynczych jednostek "przywiązanych do drzewa, chroniąc motylki i pajączki". Grupa ekologów jest zbyt mała, aby mogła coś zdziałać. zauważ, że jedyną większą sprawą ekologiczną w Polsce za rządów brzci K. była dolina Rospudy. [quote="kuryiaki"]Do tej pory podniosłaś mi ciśnienie tylko 2 razy ale po minucie wiesz przychodziła tzw olewka.[/quote] Niepotrzebnie się denerwujesz. To tylko nieczuły internet. [quote="kuryiaki"]Pamiętaj tylko, że pisząc w taki sposób sprawiasz, że ja mam mniejszą ochotę z Tobą dyskutować. Bo niby co to za dyskusja gdzie przekręcasz moje słowa etc... W taki sposób to ja mogę z siostrzenicą porozmawiać co ma kila lat.[/quote] Oj, kuryiaki. Czasem trzeba się trochę poczepiać, bo to potem uczy nas, abyśmy klarowniej formułowali myśli. Dyskusja nie polega na tym, aby jedna osoba gadała, a druga biła brawo.

kuryiaki - gdybyś był na tyle uważny i czytał uważnie posty, to byś nie wypisywał steku ( :-) ) bzdur, zawartych w trzecim fragmencie twego postu. Więc zacznij wymagać od siebie, potem od innych. Zaraz, jak to było... "Widzisz drzazgę w oczach bliźniego, a nie zauważasz belki w twoich oczach" :-P

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"] Brak autostrad to efekt dyletanctwa rządu, a nie pojedynczych jednostek "przywiązanych do drzewa, chroniąc motylki i pajączki". Grupa ekologów jest zbyt mała, aby mogła coś zdziałać. zauważ, że jedyną większą sprawą ekologiczną w Polsce za rządów brzci K. była dolina Rospudy. [/quote] To byl tylko moj maly przyklad, do czego moze prowadzic przejmowanie sie kazdym zwierzatkiem. BTW, mam w dup.e braci.K jak i caly rzad.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]Niepotrzebnie się denerwujesz. To tylko nieczuły internet.[/quote] "I cóż dalej szary człowieku"...?
[quote="Catwoman"]kuryiaki - gdybyś był na tyle uważny i czytał uważnie posty, to byś nie wypisywał steku ( ) bzdur, zawartych w trzecim fragmencie twego postu. Więc zacznij wymagać od siebie, potem od innych. Zaraz, jak to było... "Widzisz drzazgę w oczach bliźniego, a nie zauważasz belki w twoich oczach" [/quote] Ten, jak to nazwałaś "stek bzdur" dotyczył Twojego rozumowania w tym temacie. Wylatujesz z twierdzeniami, gdzie porównujesz roslinki do zwierząt. Nie wiem jaki efekt chciałaś tym zyskać, chyba tylko wprowadzić nieporządek do dyskusji. Mam wrażenie, że w dyskusjach najczęściej starasz się zbić dyskutantów z tropu i komentować pojedyyńcze ich wypowiedzi. Wybacz kotku, ale taka dyskusja to nie ze mną.
Zripostuję Ci: chcesz naprawiać świat - zacznij od siebie. Proste.
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Freq"]To byl tylko moj maly przyklad, do czego moze prowadzic przejmowanie sie kazdym zwierzatkiem.[/quote] Dość surrealistyczna wizja. [quote="kuryiaki"]Ten, jak to nazwałaś "stek bzdur" dotyczył Twojego rozumowania w tym temacie.[/quote] Błędnie zinterpretowałeś zatem to, co napisałam. [quote="kuryiaki"] Wylatujesz z twierdzeniami, gdzie porównujesz roslinki do zwierząt. Nie wiem jaki efekt chciałaś tym zyskać, chyba tylko wprowadzić nieporządek do dyskusji.[/quote] Ależ skąd. Wszak zwierzęta i rośliny należą do jednego wielkiego królewstwa organizmów żywych. Niektórzy tu krzyczą, że nie wolno zabijać zwierzątek, bo przecież to organizmy żywe. A o oddychających roślinkach zapominają. Jeżeli wgtarianie nie chcą jeść wszystkiego, co żyje, to niech zapomną także o roślinach. I niech nie nazywają siebie bojownikami o sprawę zwierząt, bo tu nie o to chodzi.

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja osobiscioe nie lubie mięsa obiadowego;/ prócz kurczaka. Od dłuzszego czasu go nie jem... a jak juz to tylko nieliczne szynki:P bez zyłek itp :P no i salami:)... ale kotlety i kiełbasa to blee

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Macie artykuł z POradnika Domowego. Poczytajcie.

Z jedzenia mięsa rezygnuje coraz więcej osób - jedni boją się "szalonej" wołowiny, inni tłustej wieprzowiny, jeszcze inni uznają zabijanie zwierząt za nieetyczne. Czy mięso rzeczywiście musi się znaleźć w naszym menu?

Ludzie pierwotni prawdopodobnie byli wegetarianami. Z czasem jednak zaczęli wzbogacać swój roślinny jadłospis w ryby i skorupiaki. Wraz z wynalezieniem narzędzi i ognia zasmakowaliśmy w mięsie. Czy naprawdę go potrzebujemy? Zdania na ten temat są podzielone. W przeciwieństwie do roślinożernych zwierząt mamy mały żołądek i krótkie jelita. Nie umiemy też, jak one, samodzielnie wytwarzać niezbędnej nam witaminy B12 (mięso jest jej najlepszym źródłem). Z drugiej strony - nigdy nie byliśmy drapieżnikami, nasze zęby są przystosowane raczej do rozdrabniania i przecierania roślin.

[b]Dlaczego warto zostać jaroszem [/b]

Rezygnacja z jedzenia mięsa niesie ze sobą wymierne korzyści zdrowotne.

- Spada poziom cholesterolu. Znajduje się on wyłącznie w produktach pochodzenia zwierzęcego. Gdy przestajemy jeść mięso, maleje ryzyko wystąpienia chorób serca i miażdżycy, spada też ciśnienie tętnicze.
- Znika widmo nadwagi. Warzywa i owoce mają mniej kalorii w porównaniu z produktami mięsnymi.
- Poprawia się trawienie. Dzięki dużej ilości włókien roślinnych w pożywieniu lepsza jest perystaltyka jelit. Wegetarianie są mniej narażeni na dolegliwości pęcherzyka żółciowego i kamicę.
- Maleje ryzyko raka. W roślinach znajdują się chroniące przed nowotworami antyoksydanty - witaminy C i A, beta-karoten.
- Łatwiej znieść menopauzę. W skład diety wegetariańskiej wchodzą warzywa strączkowe, które zawierają naturalne hormony roślinne. Łagodzą one dolegliwości okresu przekwitania.

[b]Dlaczego warto się zastanowić
[/b]

Przejście na wegetarianizm bywa ryzykowne. Może nam zabraknąć składników, których źródłem jest mięso.

- Zbyt mało zwierzęcego białka. Jeśli jednak będziemy jeść jajka i nabiał, niedobór nam nie grozi. Trzeba także koniecznie jeść dużo bogatych w białko roślinne warzyw strączkowych, w tym soi, której zestaw aminokwasów jest najbardziej zbliżony do zwierzęcego. Dobrze jest też łączyć w codziennej diecie białko roślinne ze zwierzęcym (np. ziemniaki jadać z jajkiem sadzonym i surówką).
- Ryzyko niedoboru żelaza. Grozi to anemią. Uda się jej uniknąć, jeśli będziemy jeść dużo chleba razowego, płatków owsianych, warzyw strączkowych, orzechów i ziaren, łącząc je z pokarmami bogatymi w witaminę C, która ułatwia wchłanianie żelaza. Wegetarianie nie powinni pić więcej niż 3 szklanki kawy czy herbaty dziennie. Zawarte w nich związki utrudniają przyswajanie żelaza.
- Braki witamin z grupy B. Witaminy te biorą udział we wszystkich procesach przemiany materii. Aby przebiegały bez zakłóceń, należy jeść nabiał, pestki słonecznika, orzechy i surowe warzywa (większość witamin z grupy B ginie pod wpływem wysokiej temperatury). Kwas foliowy znajdziemy w jajkach, nabiale i ciemnozielonych warzywach. Witaminę B12
- w nabiale i kiszonkach, ale w bardzo małych ilościach. Na szczęście nie potrzebujemy jej dużo, jeśli jednak po przejściu na wegetarianizm mamy gorsze wyniki badań krwi, trzeba zacząć przyjmować preparaty uzupełniające.

[b]Radykalnie znaczy niezdrowo [/b]

Osoby, które rezygnują ze spożywania mięsa i ryb, ale zostawiają w diecie jajka, mleko
i jego przetwory, nazywają się laktowegetarianami. Weganie nie jedzą żadnych produktów pochodzenia zwierzęcego, także nabiału, jajek, masła i miodu. Witarianie jadają tylko surowe produkty roślinne, natomiast frutarianie żywią się wyłącznie owocami.

Bezpieczny dla zdrowia jest tylko laktowegetarianizm. Pozostali wegetarianie powinni pozostawać pod kontrolą lekarza i regularnie wykonywać badania krwi, by w razie niedoborów zacząć przyjmować odpowiednie preparaty. Dietetycy twierdzą, że najzdrowszy jest semiwegetarianizm (czyli półwegetarianizm). Podstawą tej diety są produkty pochodzenia roślinnego i nabiał, ale od czasu do czasu jada się ryby czy kurczaka.

[b][b]Co jeść, nie jedząc mięsa[/b]
[/b]

Dieta wegetarianina musi być zróżnicowana. Według norm żywieniowych co dzień powinno się w niej znaleźć:
- 6-11 porcji produktów pochodzenia zbożowego (najlepiej z grubego przemiału).
Jedna porcja to: kromka chleba; pół grahamki;
- 4 kromki pieczywa chrupkiego; 6 łyżek kaszy lub makaronu; 5 łyżek ryżu; 2-3 ziemniaki średniej wielkości; pół szklanki muesli.
- 3-5 porcji warzyw. Jedna porcja to: pomidor; 5 łyżek kiszonej kapusty; pół główki
sałaty; 1/3 średniego kalafiora z wod;, 5 łyżek gotowanej marchewki; 3 łyżki fasolki
szparagowej.
- 3-5 porcji owoców. Jedna porcja to: duże jabłko; gruszka; pomarańcza; 10 truskawek; 8 węgierek; 20 wiśni lub czereśni; 2 kiwi, 20 winogron; szklanka soku.
- 3-4 porcje mleka i przetworów mlecznych. Jedna porcja to: szklanka mleka; szklanka maślanki; kubeczek kefiru; kubeczek jogurtu; plaster sera białego, 2 plasterki sera żółtego.
- 2 porcje nasion strączkowych. Jedna porcja to: szklanka gotowanej fasoli białej; szklanka soi; szklanka soczewicy.
- 2 porcje tłuszczu. Jedna porcja to: łyżka stołowa oleju, płaska łyżka stołowa margaryny, płaska łyżka stołowa masła.
- 1 porcja pestek i orzechów. Jedna porcja to: pół garści pestek dyni; pół garści pestek słonecznika; pół garści orzechów.
- pół jajka gotowanego lub w omlecie czy w naleśnikach.
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przez 6 lat bylam wegetarianka, ale musialam jesc mieso z powodow zdrowotnych(nie byly spowodowane dieta wegetarianska jednak musialam zaczac jesc mieso aby wzmocnic organizm). Wegetarianizm jednak poczynil pewne zmiany w mojej psychice. Nawet sobie nie wyobrazacie jak ciezko bylo mi zjesc kawalek kurczaka po tych 6 latach... Po prostu nie moglam! Blokada psychiczna. Wkoncu zamknelam oczy i gryz. Jak na pierwszy raz starczylo. Na szczescie ta blokada wkoncu minela chociaz np. wieprzowiny nie jem do dzis. Podobnie z wolowina itd. Jedynie drob i ewentualne wywary z innego miesa. Do przejscia na wegetarianizm zdecydowalam sie, poniewaz nie przepadalam szczegolnie za miesiem i dodatkowo nie chcialam jesc zwierzat(bardzo je kocham). A potem tak jak juz wspomnialam blokada psychiczna nie pozwalala mi wrocic do normalnej diety.

[size=1]ZGA? ?WIAT?O ?WIE? PRZYK?ADEM [b]ZGA? ?WIAT?O ?WIE? PRZYK?ADEM[/b] ZGA? ?WIAT?O ?WIE? PRZYK?ADEM ZGA? ?WIAT?O ?WIE? PRZYK?ADEM ZGA? ?WIAT?O ?WIE? PRZYK?ADEM [b]ZGA? ?WIAT?O[/b] ?WIE? PRZYK?ADEM [/size]

[b]ZGA? ?WIAT?O ?WIE? PRZYK?ADEM! [/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Ariada"]Nawet sobie nie wyobrazacie jak ciezko bylo mi zjesc kawalek kurczaka po tych 6 latach... Po prostu nie moglam! Blokada psychiczna.[/quote] Znam to <przytul>. Pamiętam do dziś jak kilka razy podchodziłem do spożywania mięsa i to właśnie od kurczaka (najmniej mnie obrzydzał). Chyba za 5 razem się udało, ale obecnie rzadko jem wędliny itd, jedynie jakieś chude mięso. Powód gdzieś głęboko zakodowany w psychice... na myśl, że to kiedyś żyło aż mnie odrzuca. Może to wydać się dziwne, ale powoli człowiek stara przezwyciężyć swoje hamulce wewnętrzne, ale na to trzeba dużo czasu. Mój brat cioteczny już 11 lat jest jaroszem i nie wyobraża sobie spożyć jakiekolwiek mięso. Jest zdrowy, silny, wysportowany i nie widać po nim żadnych negatywnych skutków ubocznych niespożywania mięsa (w moim przypadku było podobnie). Nie wiem czy moja teoria jest tak do końca słuszna, ale uważam że ludzi mieszkający na wsi rzadziej są jaroszami. Dla nich zabijanie np świnek, "swojskie" wędliny itd to normalka i są jakby z naturalnych przyczyn odporni na zjawisko wegetarianizmu. Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...