Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kika666

Kompleksy

Rekomendowane odpowiedzi

;-) Nie da sie ukryc , ze mamy je niemal wszyscy bez wyjatku, bo kompleksy nie rozrozniaja
plci.
Czesto kompleksy komplikuja nam zycie odbierajac radosc .
Zatruwaja nasze mysli.
Sprawiaja , ze nie potrafimy wykorzystac swoich mozliwosci i zdolnosci.
Sa nasza blokada.
Jak sie tego dziadostwa pozbyc by nie zdominowaly naszych marzen i dzialan.
Jak skutecznie chronic sie przed kompleksami.
Czy to jest mozliwe? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chyba nie ma skutecznej obrony. Niektórym pomaga miłość i to, że akceptuje nas ta ukochana osoba. Innym to nic nie daje, bo zostaje to czego się wstydzimy nie lubimy. Jeśli jest to coś z czym można walczyć - zróbmy to! Jeśli nie mamy na to wpływu...starajmy się polubić na tyle, żeby nie przeszkadzałoby nam to w codziennym życiu. Przy bardzo uporczywych problemach można iść do specjalisty - psychologa, który pomoże nam zbudować wiarę w siebie i inne patrzenie na nasze ciało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
moje kompleksy wyleczyło...wojsko.

Ten kocioł a zarazem szkoła przezycia a potem szkoła chorązych.
i dowodzenie ludzmi,podejmowanie decyzji,samodzielnośc.

Obcowanie z bronia - wykonywanie akcji bojowych /byłemw WOP/ todopiero szkoła.

dzisiaj bedąc na emeryturze juz sie takich nie ma i nie pamięta..

Zdjęcia są mojego autorstwa

nie z internetu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Mysle, ze z kompleksami najczesciej jest tak , ze one rozwijaja
sie zawsze na podatnym gruncie.
A przyczyna tkwi w zrodle zlego myslenia o sobie i swoich mozliwosciach ktorym
jest przede wszystkim dom rodzinny i nasz sposob wychowania.
Przeciez kompleks to nic innego jak rodzaj niewiary w siebie , czyli dostrzeganie
w sobie czegos , czego np. ja nie mam , a inni maja.
Mam takiego znajomego ktory niby nie ma kompleksow a jednak okazalo sie , ze
jego kompleksem jest po prostu niski wzrost .
Oczywiscie nasi panowie zle znosza dominacje kobiet w sferze zawodowej, a jesli
zobacza , ze jakas kobieta jest lepsza w jakiejs dziedzinie to dopiero jest im zle.
My kobiety nie lubimy najczesciej swojego wygladu , mamy tez mnostwo
kompleksow odnosnie nadprogramowych kilogramow i malego biustu itd.
A tak szczerze mowiac to chyba nie da sie byc idealem i nie miec zadnych kompleksow.
W koncu nie da sie byc we wszystkim najlepszym.
I wlasnie uswiadomienie sobie tego uwolnic moze nas od myslenia o
paskudnych kompleksach.
Ja wiem , ze latwo sie mowi , ale gorzej to wychodzi w praktyce , bo presja
srodowiska i otoczenia potrafi nas naprawde niezle tlamsic i wpedzac w jeszcze
wieksze kompleksy niz te ktore mamy.
Wobec tego jak chronic sie przed kompleksami , by nie oszalec i zwariowac? 8-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Każdy chyba ma kompleksy. Ale też nikt nie jest idealny. Często coś co sami widzimy jako rażący defekt okazuje się dla innych niezauważalne, albo wręcz ciekawe i interesujące, a nawet sexowne i pociągające. Punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia :)

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) A moze to my sami czasami wpedzamy sie w rozne kompleksy?
Poniewaz wydaje mi sie , ze jestesmy dla siebie zbyt surowi i krytyczni.
A moze przydaloby sie wiecej luzu , a mniej przewrazliwienia na jakims punkcie ,
ktory wywoluje u nas jakies kompleksy. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No czasem łatwiej powiedzieć niż zrobić, ale z takich drobnych niedoskonałości do kompleksów krótka droga, a to może się już przerodzić w chorobę.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) To prawda.
Wyobrzymianie swoich niedoskonalosci utwierdza nas , ze jestesmy ludzmi
z defektami.
A to napewno moze byc nasza obsesja ktorej prawdopodobne pozbycie
sie bez pomocy specjalisty stanie sie niemozliwe. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja mam ich mnóstwo, ale nauczyłam się z nimi żyć :)

Polecany zespół muzyczny - http://www.super-zespol.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Perla to jestes szczesciara , ze radzisz sobie z wlasymi kompleksami.
To nie jest latwe, ale jak widac mozliwe.
Zdolna jestes i swiadoma zagrozen jakie niesie wpadanie w kompleksy. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Swoją drogą może czasem lepiej mieć świadomość swoich niedoskonałości, niż życz w przekonaniu jak jest się idealnym. Sama nie wiem co gorsze .

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Swiadomosc bez watpienia pomaga i to bardzo.
A najlepiej to jest miec wszystko w rownowadze i wtedy mozna jakos
radzic sobie ze wszystkimi slabosciami i nie dolowac sie.
Ale pomarzyc zawsze mozna , a nawet trzeba. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A mnie się wydaje, że świadomość to już podstawa sukcesu. Jednak mając kompleksy, mamy także świadomość tego jakie są nasze dobre strony, które podkreślając możeby czuć się dobrze tacy jakimi jesteśmy ;P

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najgorsze kompleksy to nie te spowodowane niską samooceną powłoki zewnętrznej zwanej ciałem... a zakompleksieniem intelektualnym.
Od pewnego czasu użeram się z takim jednym pawianem który gówno wie, gówno widział ale teoretykiem jest świetnym. Niestety każde jego działanie i porażka (bo w końcu on wie najlepiej i nikogo nie słucha) kończy się atakiem na każdego. Niestety... ukończone studia mgr i inż przed nazwiskiem niczego nie zmienią... Szkoda tylko że zamiast posłuchać i nauczyć się czegoś od praktyków albo chociaż chwile się zastanowić nad tym co się do niego mówi... woli obrażać, opluwać i szydzić...
Ma pesia... ja tu jestem szefem i juz wiem że nie przedłużę mu umowy.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="redorange666"]Najgorsze kompleksy to nie te spowodowane niską samooceną powłoki zewnętrznej zwanej ciałem... a zakompleksieniem intelektualnym.
Od pewnego czasu użeram się z takim jednym pawianem który gówno wie, gówno widział ale teoretykiem jest świetnym. Niestety każde jego działanie i porażka (bo w końcu on wie najlepiej i nikogo nie słucha) kończy się atakiem na każdego. Niestety... ukończone studia mgr i inż przed nazwiskiem niczego nie zmienią... Szkoda tylko że zamiast posłuchać i nauczyć się czegoś od praktyków albo chociaż chwile się zastanowić nad tym co się do niego mówi... woli obrażać, opluwać i szydzić...
Ma pesia... ja tu jestem szefem i juz wiem że nie przedłużę mu umowy.[/quote]
:) A to akuratnie sie wszystko zgadza.
Tylko problem najczesciej tkwi w tzw mozgownicy i byc moze dlatego
tak trudno do kogos dociera .
Moze ten ktos mysli, ze jest tak idealny , ze pozjadal wszystkie rozumki tego swiata.
A gdzie wobec tego miejsce na kompleksiki?
Przeciez bez komleksow normalny czlowiek nie moze istniec w tej otaczajacej go
rzeczywistosci.
Bo sie zwyczajnie nie da. 8-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Kika666"]Przeciez bez komleksow normalny czlowiek nie moze istniec w tej otaczajacej go rzeczywistosci.Bo sie zwyczajnie nie da.[/quote] Hmmm

Zespół wyobrażeń, pragnień, odczuć itp. tkwiących w podświadomości człowieka, nieakceptowanych przez niego, przejawiających się w różnego rodzaju obawach, zahamowaniach itp. to nie brzmi jak coś bez czego nie da się istnieć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Mysle, ze to o czym mowisz jest wbrew logice,
mocno zakotwiczone w osobowosci kazdego czlowieka.
Dodam tylko , ze to bardzo trudny i wbrew wszystkiemu niezwykle skomplikowany temat. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Anja"]Niektórym pomaga miłość i to, że akceptuje nas ta ukochana osoba. [/quote] Święte słowa. Miłość jest jedynym lekiem na wszystko. Chyba, że facet, którego macie u boku, wiedząc, że macie kompleks małych piersi ogląda się za cycatymi, wtedy powinnyście mieć także kompleks faceta. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:)Niestety tak sie dosc czesto zdarza .
Faceci najczesciej zakompleksieni ,potrafia dzialac nieprzewidywalnie i
na oslep zupelnie nie biarac pod uwage ew. konsekwencji.
Dodam jeszcze, ze milosc potrafi tez paskudnie obnazac wiekszosc naszych
kompleksow .
Te ew. tez warto brac pod rozwage. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wiem jak kompleksy mogą utrudniać życie. Uniemożliwiają poznanie drugiej połówki, znalezienie dobrej pracy. trzeba z nimi walczyć, dobrym rozwiązaniem na to jest internetowe szkolenie [url]http://www.kodatrakcyjnosci.pl/[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Ale niezaleznie od wszystkiego walka z kompleksami jest niezwykle trudna i
wymaga naprawde silnej woli i wewnetrznej dyscypliny .
A z tym niestety jest juz gorzej.
Mimo wszystko warto kombinowac , a noz czegos co nam utrudnia i komplikuje
zycie uda sie nam pozbyc. :eek:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najbardziej satysfakcjonuje uznanie innych. Trudno jednak tym "innym" nam je zapewnić, skoro prawdopodobnie sami mają z tym problemy. Zdarzają się jednak ludzie znacznie dowartosciowani, którzy są skorzy niematerialnie wesprzeć. Spotkaliście kogoś takiego? A może sami tacy jesteście? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ogólnie nie ma ludzi bez kompleksów bo kompleksy to wady widziane przez nas.
Warto jest nad tym pracować, wmawiając sobie, że to nic strasznego, że to co widzę ja, inni mogą wcale nie widzieć.
Nie warto jest tracić życia na kompleksy ale za to warto jest, skupić się na swoich walorach, które jak będą zaniedbane przez widzenie tylko kompleksów, też szybko staną się kompleksami.
  • Lubię to! 1

Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi na Ziemi.

- To skąd u nich pępki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam żadnych kompleksów, akceptuję w pełni siebie. Narcyz ze mnie ?


qxbbpng_sxxwqhr.png

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mysle, ze kazdy z nas ma ,,swoje,, kompleksy i tak na serio powiem , ze nie ma czlowieka wolnego od tej ,,przypadlosci,, . Wszystko jakkolwiek bysmy to nazywali jest uwieraniem  naszego wnetrza ktore tylko pozornie  staramy sie akceptowac. Dodam tez , ze pelna akceptacja siebie jest sztuka niezwykle trudna i skomplikowana, a wiec ocenianie tej sztuki nie zawsze jest prawdziwe i szczere , nawet a moze przede wszystkim  przed samym soba ? Pewnosc  postrzegania siebie samego wg wlasnej  oceny czasami moze byc bardzo mylaca i oszukancza. Wszak czlowiek i jego wnetrze jest ,,ruchome,, pod kazdym wzgledem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...