Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kika666

ŻAŁOBA

Rekomendowane odpowiedzi

;-) Jak zyc po stracie kogos bliskiego?
Jak przetrwac ten makabryczny i trudny CZAS ZALOBY?
Czy sa skuteczne sposoby na uporanie sie z naszym niewyobrazalnym smutkiem i rozdarciem?
Choc kazdy z nas zupelnie inaczej przezywa okres zaloby to powstal pustka i tesknota po zmarlych
powoduje wyjatkowy wybuch naszych emocji , poczalwszy od szoku , zlosci, gniewu , placzu i nieutulonego
zalu.
Jak myslicie? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Od wczoraj jestem w tym stanie. Musiałem uśpić mojego kota.
Pomaga mi moja przyjaciółka i dobry alkohol... oraz odrobina zdrowego rozsądku że kot niepotrzebnie by się męczył gdybym go nadal próbował ratować.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja rozumiem, że strata zwierzęcia to jest jakaś tam tragedia, ale to nie porównywalne do utraty człowieka, bo bez przesady ._.

trzeba żyć dalej i jakoś to w sobie strawić. taka jest kolej rzeczy i niczego nie zmienimy. pozostają jedynie piękne wspomnienia po stracie bliskich. zawsze wspominam ich z uśmiechem, nie widzę sensu żeby wylewać łzy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]ja rozumiem, że strata zwierzęcia to jest jakaś tam tragedia, ale to nie porównywalne do utraty człowieka, bo bez przesady ._.[/quote]
Tak masz rację... utrata zwierzęcia jest dla mnie bardziej bolesna niż utrata jakiegokolwiek człowieka który mnie otacza.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
mimo, że ludzie są wredni i podli to jednak są na tym świecie jednostki, których strata boli. a straciłeś kiedyś kogoś bliskiego? chociażby kumpla? ja pochowałam już 3, i zdecydowanie gdy odchodzą młodzi ludzie to jest ich najbardziej żal. za wcześnie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
około dwudzuestu kilku osób pochowałem to byli ludzie mi bardzo bliscy... wszyscy motocykliści. Pochowałem ludzi którzy mnie wychowali... a i tak najbardziej jest mi smutno po utracie mojego rottwailera a teraz kota. Ludzi zawsze ktoś zastąpi... takiego psa i takiego kota już nigdy mieć nie będę. Zostały tylko wspomnienia smutek i żal.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]chociażby kumpla? ja pochowałam już 3, i zdecydowanie gdy odchodzą młodzi ludzie to jest ich najbardziej żal. za wcześnie...[/quote] Na ostatnim pogrzebie słyszałem zdanie, z którym się zgadzam, że jak kogoś kochamy to każdego jest żal "bo za wcześnie". Nie ważne czy stary, młody, czy kot.

Dziadek umarł ponad tydzień temu.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem innego zdania- człowieka drugi człowiek nie zastąpi, bo każdy z Nas jest jedyny i niepowtarzalny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Stanowczo nie jestem osobą, która potrafi sobie radzić ze stratą. Po 7 latach nie umiem sobie do końca poradzić ze stratą babci, która tak na prawdę mnie wychowała, a czas wszystkich świętych jest chyba najtrudniejszy.


Co do straty zwierzaka w tym roku umarła mi na rękach fretka i ukochana szczurzyca. Po jednej i drugiej płakałam kilka dni, a do dziś zdarza mi się zastanowić co by teraz robiła każda z nich, albo w odruchu szykowałam jedzenie dla nich.
Dla mnie śmierć jest tak samo trudna do zaakceptowania i tak samo ciężko mi się z tym pogodzić.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Mysle, ze poglady Reiva i Coolki sa mi bardzo bliskie.
Podobnie nie moge uporac sie rowniez ze strata bliskich mi osob mimo, ze uplynelo juz troche czasu.
Wlasnie szczegolny dzien Wszystkich Swietych ,jest dla mnie wyjatkowo smutny i przykry ze wzgledu na intensywnosc wspomnien.
Choc ponoc czas leczy i lize wszystkie rany to jednak mysle , ze w tym przypadku chyba nigdy to nie nastapi.
Wrazliwosc kazdego z nas ma rozna skale odbierania wspomnien . Nie wszyscy sie odnajdujemy w tym smutku mimo, ze mamy
zakodowana w sobie taka niewidzialna sile godzenia sie z tym faktem.
Jedni radza sobie jakos , natomiast ci wrazliwsi cierpia tak naprawde caly czas.
Uwazam , ze smierc to cierpienie duszy dla zywych, choc bywa tez czasami wyzwoleniem dla tych ktorzy jej zaznali.
Dla mnie nie jest istotne kto odszedl CZLOWIEK czy ZWIERZE.
Istotne jest to ,ze odeszla istota ktora kochalam .
Dla mnie licza sie tylko uczucia , bo one tak naprawde sa wyznacznikiem tego jakim jestem czlowiekiem ,i jaki jest moj stosunek
do innych istot jakimi sa bliskie mojemu sercu zwierzeta.
Kazdy ma zreszta prawo do wlasnej oceny siebie i swoich uczuc wobec ludzi i zwierzat.
Dodam tylko, ze moja mama po stracie psa pudla ktory byl tylko jej ,rozchorowala sie i nic nie bylo w stanie temu zapobiec .
Cierpiala okropnie i tak jest do dzis. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...