Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Anja

Sesja dla gazety typu CKM, Playboy

Rekomendowane odpowiedzi

Drogie Panie, zgodziłybyście się na sesję dla męskiej gazety? Dla zabawy czy pieniędzy?
Jakie postawiłybyście warunki?

Panowie, zgodzilibyście się na to, aby Wasze kobiety pozowały w takich gazetach?
Dlaczego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie miał bym nic przeciwko. Sam kupowałem playboya dawno dawno temu i ich sesje są doskonałe więc chciałbym aby moja kobieta miałą taką sesję. Zazdrosny nie bywam... a inni faceci mogą tylko podziwiać a ja ją mam tylko dla siebie... mogę tulić całować i pieścić...a oni tylko pogapić się na zdjęcie.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdjęcia to rodzaj sztuki i akty bywają zarąbiście piękne. Jeśli sesja byłaby fajnie zrobiona to nie miała bym nic przeciwko ale mój facet by się na to nie zgodził więc dylemat się kończy.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gdybym uważała, że mój wygląd jest odpowiedni dla takich sesji, to pewnie bym się zgodziła, ale nie mógłby to być Playboy czy CKM - dla mnie te pisemka są denne, a zdjęcia modelek za bardzo wyretuszowane.

Mój partner pewnie nie miałby nic przeciwko, zresztą gdyby to jego nagie zdjęcia miały znaleźć się np. w czymś takim jak The Body Issue, to nie byłabym zazdrosna, tylko dumna ;-)

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zgodziłabym się; jeśli sesja byłaby zrobiona ze smakiem i oryginalnie z pomysłem :-P

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Rowniez nie mialabym nic przeciwko takiej Sesji.
Nie uwazam tez eksponowanie swoich wdziekow za cos nagannego i niesmacznego.
Mysle, ze mogloby byc naprawde ekscytujaco i bardzo ciekawie.
A sesja wykonana przez profesjonalistow z pewnoscia sprawilaby mi duzo satysfakcji .
Sadze, ze moj partner bylby z tego faktu zadowolony. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja bym się nie zgodziła. Po pierwsze wiem, że mojemu mężczyźnie by to nie pasowało (choć jakbym się uparła to nie rozstałby się ze mną z tego powodu), ale sama uważam że moje ciało nie jest na sprzedaż. Wiem, że niektóre zdjęcia są piękne i artystyczne, ale wolę je podziwiać niż sama pozować. No i uważam, że nie wyglądam tak idealnie by się rozebrać przed aparatem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I nie chodzi tu o idealność... a o kobiecość.
Poza tym żadna z tych dziewczyn nie wygląda tak bosko... gdyby nie specjaliści od photoshopa.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak, jeśli te zdjęcia nie byłyby przerabiane, w programach graficznych pod kątem zniekształcenia mojego ciała.

Anju, napisałaś :
sama uważam że moje ciało nie jest na sprzedaż

Wykonujesz jakąś pracę? Osoba pracująca w fabryce sera sprzedaje swoje ciało i zarabia na nim - ruch rąk, nóg itp. Osoba malująca obrazy sprzedaje swoje "wizje", prace rąk, łopatek itp.
A dosadniej:
Sprzedawać nie trzeba za pieniądze. Jeśli masz mężczyznę swojego (te wasze niewolnictwo straszliwe - mój facet, moja kobieta, mój partner) to sprzedajesz mu przytulenie, całusy, ciało, a sprzedajesz to za (O zgrozo!) miłość (?). Spróbuj zaprzeczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie oglądam takich gazet, nie sprawia mi radości patrzenie na czyjeś umiejętności obsługi programów do obróbki graficznej, mam za co żyć, a dla przyjemności ze zdjęciami sam jestem w stanie zrobić sesję mojej kochanej, tak, że z pewnością by się Nam spodobały takie zabawy z aparatem, więc nie widzę parcia na uczestniczenie w takich sesjach dla gazet.
Ślinić się i gapić mogą na ulicy jak będą mieć wyjątkową okazję moją kochaną zobaczyć. Dlatego jestem generalnie na Nie.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Gozanna[/b], strasznie czepiasz się słówek.
[quote="Gozanna"]te wasze niewolnictwo straszliwe - mój facet, moja kobieta, mój partner[/quote] [u]Moja[/u] mama, [u]mój[/u] tata, [u]moja[/u] koleżanka. To tylko zaimki, które pozwalają precyzyjniej zbudować wypowiedź, dzięki czemu unikamy wielu niedomówień. Używanie ich nie świadczy bynajmniej o tym, że rozmówca traktuje swojego partnera, matkę czy ojca jak niewolnika. Ja popieram Anję. Sama nie chciałabym sprzedawać swojego ciała OBCYM osobom za pieniądze (jeśli już mamy być tacy dokładni). Wiadomo, że związek też jest jakąś inwestycją czy nawet transakcją, choć brzmi to trochę brutalnie i mało romantycznie.
Poza tym nie wiem, czy można tu mówić o sprzedawaniu całusów, uścisków czy nawet ciała. Ja tego nie sprzedaję, ale daję to mojemu partnerowi, bo tego chcę, bo taką JA mam potrzebę. Nie jest powiedziane, że w zamian dostanę miłość czy cokolwiek innego poza własną przyjemnością.

Nie widzę w tym niczego złego, że ktoś chce mieć coś dla siebie na wyłączność - w tym przypadku jest to seksualność partnera czy też możliwość oglądania go nago. Większość ludzi, których znam, ma takie podejście do związków i wiedzą, na co się piszą, gdy zaczynają się z kimś spotykać. Nie jest to "niewolnictwo", bo wyrażają na to zgodę i taki układ im się podoba. Jeżeli ktoś ma odmienne zdanie, może o tym otwarcie powiedzieć i znaleźć sobie takiego partnera czy nawet partnerów, którzy mają podobne zasady i wartości.

[b][color=#d45500]Reiv[/color][/b], za tę wypowiedź - chapeau bas!

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A właśnie, że nie zawsze unikamy niedomówień - nawiązanie do przykładu jaki napisałam.
Całowanie z języczkiem matki, całowanie z języczkiem ojca, całowanie z języczkiem żula, całowanie z języczkiem seksualnego partnera to przecież całowanie z języczkiem na tej samej zasadzie jak "mój ojciec", "moja matka", "mój partner"? Bo z Twoich wypowiedzi tak wynika. Ja widzę różnicę, a czy Ty teraz też ją widzisz?

Szef fabryki sera jest obca osobą dla pracownika XYZ, który sprzedaje mu swoje ciało podczas wykonywania pracy w fabryce sera.

Tak, lepiej aby był inwestycją bo zwykle to ludziom nie wychodzi. Psikać na brutalność i na to co mało romantyczne Niedotykalna, brać pod uwagę to co szczere! To jest coś wartego uwagi.

Zatem sprzedajesz za daaaarmo? Jeju, ale ludzie są fajowi czasem. Pracownik fabryki sera też ma potrzeby, najczęściej potrzebę zarobienia pieniędzy. Ty masz potrzebę i chcenie aby sprzedawać za darmo, ba! zmuszać do odbioru swoich czynności inną osobę ( " nie jest powiedziane, że w zamian dostanę cokolwiek innego poza własną przyjemnością") Traktujesz go jak niewolnika, a potwierdza to zdanie " Ja tego nie sprzedaję, ale daję to mojemu partnerowi, bo tego chcę, bo taką JA mam potrzebę.", a on ma jakieś prawo? Bo z tego wynika, że nie.

O kurcze, wyrażają zgodę na to aby stać się niewolnikami. Co za świat mi tu prezentujesz. Tak, niektórym niewolnikom podoba się taki układ, są wtedy najczęściej zwolnieni z odpowiedzialności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]O kurcze, wyrażają zgodę na to aby stać się niewolnikami. Co za świat mi tu prezentujesz. Tak, niektórym niewolnikom podoba się taki układ, są wtedy najczęściej zwolnieni z odpowiedzialności.[/quote] Potrzebujesz pisemnej zgody od zainteresowanej osoby, żeby stwierdzić, że nie jest niewolnikiem, czy chcesz się bawić w jakiś jednoosobowy organ śledzczo-sądowy?

Bo za bardzo nie rozumiem o co jest ten spór.

Jeśli dostaje się za coś pieniądze, czyli wynagrodzenie - za to, że ktoś skorzysta na Nas (w tym wypadku pokazu ciała) to jest forma pracy. Osobiście mi się to nie podoba i nie chciałbym, żeby moja dziewczyna robiła takie sesje, ale innym tego prawa nie odmawiam.
Jeśli ktoś czerpie z takiej pracy przyjemność to jest dla niego plus. Natomiast stwierdzenie, że kto odmawia i zabrania drugiej osobie czegoś to ta osoba staje się niewolnikiem jest dla mnie głupotą. Nikogo nie związałem fizycznie (chyba, że sama poprosi to chętnie 8-) ) i nie zmuszam psychicznie do bycia ze mną. To dobrowolny wybór i indywidualna umiejętność każdej pary w dogadywaniu się. Z niewolnictwem nie ma nic to wspólnego oprócz urojeń osób trzecich. To już wkraczamy w inny temat.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Reiv"]Nikogo nie związałem fizycznie (chyba, że sama poprosi to chętnie )[/quote] <3

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]O kurcze, wyrażają zgodę na to aby stać się niewolnikami. Co za świat mi tu prezentujesz. Tak, niektórym niewolnikom podoba się taki układ, są wtedy najczęściej zwolnieni z odpowiedzialności.[/quote] [i]Potrzebujesz pisemnej zgody od zainteresowanej osoby, żeby stwierdzić, że nie jest niewolnikiem, czy chcesz się bawić w jakiś jednoosobowy organ śledzczo-sądowy?[/i]

Nie potrzebuję pisemnej zgody. Wystarczy takie jej zdanie, które nie będzie świadczyć o tym, że ma coś wspólnego ze wspomnianym przeze mnie niewolnictwem. Czytaj, proszę. Ja nie gdybam, nie dopowiadam tylko czytam i na danym tekście się opieram.

[i]Bo za bardzo nie rozumiem o co jest ten spór.[/i]

Ponieważ nie czytasz ;/

[i]Jeśli dostaje się za coś pieniądze, czyli wynagrodzenie - za to, że ktoś skorzysta na Nas (w tym wypadku pokazu ciała) to jest forma pracy. Osobiście mi się to nie podoba i nie chciałbym, żeby moja dziewczyna robiła takie sesje, ale innym tego prawa nie odmawiam.[/i]

A to nie można pracować i dostawać inną formę płatności? Tylko te pieniądze i pieniądze. Można pracować i nie dostawać pieniędzy. Można mieć wynagrodzenie w innej formie.

[i]Natomiast stwierdzenie, że kto odmawia i zabrania drugiej osobie czegoś to ta osoba staje się niewolnikiem jest dla mnie głupotą. [/i]

Tak, to powyższe jest głupotą (nacisk na czytaj)

[i]Nikogo nie związałem fizycznie (chyba, że sama poprosi to chętnie 8-) ) i nie zmuszam psychicznie do bycia ze mną. To dobrowolny wybór i indywidualna umiejętność każdej pary w dogadywaniu się. Z niewolnictwem nie ma nic to wspólnego oprócz urojeń osób trzecich. To już wkraczamy w inny temat.[/i]

Ja o jednym do drugiej osoby, Ty o trzecim do pierwszej, druga przeczy temu co mówi. Znowu bełkot powstaje. I z czyjej winy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Nie potrzebuję pisemnej zgody. Wystarczy takie jej zdanie, które nie będzie świadczyć o tym, że ma coś wspólnego ze wspomnianym przeze mnie niewolnictwem. Czytaj, proszę. Ja nie gdybam, nie dopowiadam tylko czytam i na danym tekście się opieram. [/quote] Tylko te zdania Niedotykalnej nie zakładają tego co napisałaś, bo jeśli dobrze rozumiem, chodzi o ten fragment: [quote] Poza tym nie wiem, czy można tu mówić o sprzedawaniu całusów, uścisków czy nawet ciała. Ja tego nie sprzedaję, ale daję to mojemu partnerowi, bo tego chcę, bo taką JA mam potrzebę. Nie jest powiedziane, że w zamian dostanę miłość czy cokolwiek innego poza własną przyjemnością.

Nie widzę w tym niczego złego, że ktoś chce mieć coś dla siebie na wyłączność - w tym przypadku jest to seksualność partnera czy też możliwość oglądania go nago. Większość ludzi, których znam, ma takie podejście do związków i wiedzą, na co się piszą, gdy zaczynają się z kimś spotykać. Nie jest to "niewolnictwo", bo wyrażają na to zgodę i taki układ im się podoba. Jeżeli ktoś ma odmienne zdanie, może o tym otwarcie powiedzieć i znaleźć sobie takiego partnera czy nawet partnerów, którzy mają podobne zasady i wartości.[/quote]
Wyraźnie napisane zostało to, co mniej lub więcej przedstawiłem wyżej,w moim poście.
[quote]A to nie można pracować i dostawać inną formę płatności? Tylko te pieniądze i pieniądze. Można pracować i nie dostawać pieniędzy. Można mieć wynagrodzenie w innej formie.[/quote] Możesz się umówić na bony towarowe, inne papiery wartościowe albo długopisy to już zależy od Twojej umowy i jej rodzaju. Nie podważa to natomiast sensu wypowiedzi jakim było podanie zależności, która wynika z tego rodzaju wykonywanych czynności.
[quote]Tak, to powyższe jest głupotą (nacisk na czytaj)[/quote] Zanim komuś wskażesz na to, że nie czyta tekstu i nie rozumie, to najpierw udowodnij oraz wykaż przykład, który o tym świadczy. 8-)
[quote]Ja o jednym do drugiej osoby, Ty o trzecim do pierwszej, druga przeczy temu co mówi. Znowu bełkot powstaje. I z czyjej winy? [/quote] Jaki bełkot? Posługujesz się ogólnikami, nie odnosisz się do treści cytatów (nie widzę argumentu) i jeszcze twierdzisz, że ktoś nie czyta. :mrgreen:

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[i]Tylko te zdania Niedotykalnej nie zakładają tego co napisałaś, bo jeśli dobrze rozumiem, chodzi o ten fragment:[/i]

Nie o ten fragment chodzi.

[i]Możesz się umówić na bony towarowe, inne papiery wartościowe albo długopisy to już zależy od Twojej umowy i jej rodzaju. Nie podważa to natomiast sensu wypowiedzi jakim było podanie zależności, która wynika z tego rodzaju wykonywanych czynności.[/i]

Podważało, gdy było pisane o "a", Ty piszesz o "b". Nawiązywałam do różnych form płatności. Bo można sprzedawać swoje ciało za pieniądze, za marchewkę, za miłość (do tego biłam).
[quote]Tak, to powyższe jest głupotą (nacisk na czytaj)[/quote] [i]Zanim komuś wskażesz na to, że nie czyta tekstu i nie rozumie, to najpierw udowodnij oraz wykaż przykład, który o tym świadczy. 8-)[/i]

Wystarczy powyższe. Wskazywałam.

[i]Jaki bełkot? Posługujesz się ogólnikami, nie odnosisz się do treści cytatów (nie widzę argumentu) i jeszcze twierdzisz, że ktoś nie czyta. :mrgreen:
[/i]

Tak, sam przecież napisałeś, że [i]za bardzo nie rozumiem o co jest ten spór[/i], wspominałeś o jakiejś pisemnej zgodzie. Często nie potrzebuję cytatów. To, że ktoś ich potrzebuje nie znaczy, że ja ich potrzebuję do tego aby się łatwo połapać w rozmowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Gozanna"]Wykonujesz jakąś pracę? Osoba pracująca w fabryce sera sprzedaje swoje ciało i zarabia na nim - ruch rąk, nóg itp. Osoba malująca obrazy sprzedaje swoje "wizje", prace rąk, łopatek itp.
A dosadniej:
Sprzedawać nie trzeba za pieniądze. Jeśli masz mężczyznę swojego (te wasze niewolnictwo straszliwe - mój facet, moja kobieta, mój partner) to sprzedajesz mu przytulenie, całusy, ciało, a sprzedajesz to za (O zgrozo!) miłość (?). Spróbuj zaprzeczyć.[/quote]
Aktualnie nie pracuję, ale nie uważam że wszystkie prace to sprzedawanie CIAŁA w dosłownym sensie.
A z tym sprzedawaniem za pieniądze to też nie do końca tak jest. Miłość po prostu okazuję i daję, nie chcę miłości w zamian. Nie przytulam by być przytulana, dlatego gdy ON ma zły dzień po prostu jestem tuż obok, dotykam nie chcąc nic w zamian. Miłość to nie transakcja.
Z tym Mój, moja to już Niedotykalna napisała jak jest.
Mówiąc o nim mój mężczyzna nie odbieram mu wolności czy godności. Kocham go i cieszę się, że pragnie być właśnie ze mną.

A jeśli chodzi o gazety typu playboy, nie uważam, że to coś złego po prostu JA bym tak nie postąpiła. Niektórzy rozbierają się dla zabawy, inni dla dowartościowania, inni dla pieniędzy - w tym wypadku to po prostu sprzedawanie ciała. Nie reklama bluzki, czy sukienki - ludzie płacą by oglądać nas nago.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Nie o ten fragment chodzi.[/quote] To wskaż o co chodzi w Twojej opinii, ja wnioskuję na podanych cytatach, nie posiadam szklanej kuli, sam nie kupię, bo mam inne wydatki, a znajomi nie pomyśleli jeszcze o tym, żeby sprezentować :mrgreen:
[quote]A to nie można pracować i dostawać inną formę płatności? Tylko te pieniądze i pieniądze. Można pracować i nie dostawać pieniędzy. Można mieć wynagrodzenie w innej formie.[/quote] Nie widzę żebym temu zaprzeczył, wręcz przeciwnie podałem Ci kilka przykładów. W swojej wypowiedzi odniosłaś się do tematu związków do Anji i Niedotykalnej. Z ich wypowiedzi wynika co innego niż starasz się usilnie udowodnić. To też napisałem, więc ciężko mi stwierdzić co starasz się przekazać.
Jeśli kwestie związku traktujesz jak niewolnictwo to chyba nie mam co dalej dyskutować, gdyż już o tym pisałem. W osądzie takich zjawisk ważne jest ustalenie kto z jakich motywów postępuje. Ty tego aktualnie nie wykazujesz, więc nie jesteś w stanie obalić argumentu, że nie ma w tym zachowaniu jakiejś perfidii, która skłaniałby do myślenia, że ktoś jest czyimś niewolnikiem. A płacenie w związku miłością (tego negatywnego kontekstu płacenia - szantażowania, czy też wymagania coś za coś) tak bym odbierał.
O tym przecież pisałaś: [quote]Sprzedawać nie trzeba za pieniądze. Jeśli masz mężczyznę swojego (te wasze niewolnictwo straszliwe - mój facet, moja kobieta, mój partner) to sprzedajesz mu przytulenie, całusy, ciało, a sprzedajesz to za (O zgrozo!) miłość (?). Spróbuj zaprzeczyć.[/quote] Reasumując odróżnij dobrowolne zachowanie w związku dwóch ludzi od celowego działania jednego z partnerów do osiągnięcia korzyści dając sferę uczuciową w zamian.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
znam wiele przykładów małżeńskiej prostytucji. Ty przyniesiesz i oddasz mi wypłatę a dostaniesz tyłek.
Każda praca to sprzedawanie siebie. Sprzedawanie swoich umiejętności, czasu, wiedzy... tak ja się sprzedaję jak każdy z nas tylko nazywamy to pracą.
Czy modelka która sprzedaje swoje ciało do zdjęć reklamowych, aktów czy chodząca po wybiegu różni się czymś od kobiety siedzącej na kasie???? Dla mnie nie... z tym że ta co daje się fotografować większą kasę zrobi i w dużo szybszym czasie. Sprzedają siebie dokładnie tak samo... bo i to i to jest formą zarabiana pieniędzy.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Czy modelka która sprzedaje swoje ciało do zdjęć reklamowych, aktów czy chodząca po wybiegu różni się czymś od kobiety siedzącej na kasie???? [/quote] Formą sprzedawania się. Ja mam pogląd, że nie wszystkim można zarabiać, bo pieniądze nie są dla mnie najważniejsze, by były wykładnikiem do takich rzeczy jak chociażby miłość. To do miłości odnoszę wszystko a nie na odwrót.
[quote]z tym że ta co daje się fotografować większą kasę zrobi i w dużo szybszym czasie[/quote] To niech sobie robi szybką kasę. Dla mnie takie postępowanie nie wiąże się z szczęściem. Żaden pieniądz tego nie przebije, bo wiem, że jestem w stanie zarobić tyle, żeby rodzinę utrzymać i być szczęśliwym. Z osobą zachłanną wielkich majątków bym się nie związał nigdy. Lubię tę formę skromności.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie każda praca to sprzedawanie siebie... tylko raz bardziej mi to odpowiada a raz mniej i nie zawsze jest to związane z pieniędzmi...
Ot sprzedaję swój czas i swoje umiejętności czyli siebie i dla mnie nie ma różnicy kto co robi.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Dla mnie każda praca to sprzedawanie siebie... tylko raz bardziej mi to odpowiada a raz mniej i nie zawsze jest to związane z pieniędzmi...
Ot sprzedaję swój czas i swoje umiejętności czyli siebie i dla mnie nie ma różnicy kto co robi.[/quote]
Otóż to napisałem. Sprzedaje się, ale dla mnie nie wszystko jest na sprzedaż, bo ma wartości, które są bezcenne. Jeśli ktoś płaci bezcennymi rzeczami dla mnie to niech się trzyma z daleka i tworzy ten materialny swój świat w innej przestrzeni.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja miłości nie sprzedaję ale jak by mi ktoś zapłacił za moje zdjęcia jakąś okrągłą sumkę... hmm... hmm... no nie wiem czy bym się nie skusił.
Zresztą gapić to się mogą - zawsze to powtarzam.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...