Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Anja

Woody Allen

Rekomendowane odpowiedzi

Temat poświęcony jednemu z najbardziej specyficznych reżyserów współczesnego kina.
Słyszałam, że filmy Allena się kocha, albo omija. Faktem jest jednak, iż ponad 20 razy był nominowany do Oscara i otrzymał 3 statuetki.


Do której grupy osób należycie? Jesteście fanami czy antyfanami jego twórczości?
Który z jego filmów spodobał się Wam najbardziej, a który najmniej?
Jak myślicie, dlaczego jego filmy wzbudzają nieraz tyle kontrowersji i są powodem wielu dyskusji?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdecydowanie fan. Za oryginalność i pokazywanie rzeczywistości takiej jaka jest na prawdę, w sposób absurdalny, ale z klasą i inteligencją. Lubię tego typu żarty, posługiwanie się ironią, szyderstwem i czarnym, angielskim humorem.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Allen nie jest reprezentantem brytyjskiego czarnego humoru i chwała mu za to! Gdyby tak było, całkiem zwątpiłabym w ludzkość. Allen to typowy New Yorker, jego humor ma typowo amerykański odcień.

Allen jest aktorem. Całe życie pozuje i niezbyt mu się to udaje. Drażni mnie jego podejście do świata - wszystko jest złe, wszyscy są źli, działania wszystkich ludzi są nielogiczne, bez sensu, ale to co, on robi - jest ok. Może obsmarować wszystkich i wszystko, jeżeli mu to nie pasuje, bo tak. Doczepi milion argumentów na potrzeby swoich teorii, osadzonych jedynie na podstawie jego poglądu na świat, który z resztą jest niezmienny i nie do końca obiektywnych. Jego filmy to s eks, problemy w związku, seks, szukanie "siebie" w "absurdalnym" świecie, seks, problemy w związku, generalnie szukanie dziury w całym. Wyszukuje problemy, żeby rozwiązać je tylko io wyłącznie po jego myśl. Generalnie jest to choleryk, zdecydowanie ekscentryk, ale egoista. Pokazuje u siebie tylko tę cechę, wyolbrzymiając ją, zniekształcając obraz. Allen to typowy Amerykanin, siłujący się ze sobą, próbujący stać się kimś, kim nie jest. Jego amerykańskim snem jest chyba zostać królem świata i umrzeć w otoczeniu pięknych kobiet, słuchając serenad na swoją cześć i generalnie ten sen wypełnia. Swoją drogą, osławiony film "Annie Hall" jest generalnie pieśnią o tym "Jak Woody kocha być sobą, bo to jedyna słuszna rzecz we wszechświecie".

Jedynym filmem, który mi się troszkę podobał to "Scoop" i nie jest to zasługa scenariusza, czy reżyserii. Cenię sobie bardzo "Vicky Christina Barcelona", ale tutaj też nie chodzi mi o scenariusz, czy reżyserię (ani nawet o Cruz).

Oscary to jeszcze nie koniec świata. Nie wiem, czy pamiętacie, ale Oscara mają także filmy "Zakochany Szekspir" (Kiedy nominacje były dla filmów "Cienka Czerwona Linia" i "Życie jest piękne"), "Slumdog" (tutaj nominacja była dla wspaniałego "Lektora"), do tego Oscary dla aktorów/aktorek - Gwyneth Paltrow ("ZS"), czy Judi Dench (niecałe 5 minut na ekranie!). Można by godzinami rozmawiać o słuszności/niesłuszności w przyznawaniu Osarów, ale jedno jest wiadome - to nagroda od Hollywood dla Hollywood - nawet wiele wywiadów z Członkami Szanownej Akademii wskazuje, że nie zawsze to, czy film/kreacja/efekty/reżyser naprawdę jest dobry, zaważy na szali i przyniesie Oscara naprawdę wartościowym filmom/osobom. Warto zwrócić uwagę, że nikt nie ukrywa tego, że np. Oscara dla filmu nieanglojęzycznego nagrodę dostaje zazwyczaj film, który ma lepszą dystrybucję, reklamę. Ale Oscary to już temat na inną rozmowę.

[center][size=4]Freedom is choice, choice, choices that liberate, day is a freight train, minutes obliterate, easier to break through meters of concrete, easier to connect to a full grown tiger[/size][/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Allen nie jest reprezentantem brytyjskiego czarnego humoru i chwała mu za to! [/quote] Stosuje czarny humor, który można z powodzeniem podciągnąć pod angielski.
Angielski humor opiera się w głównej mierze na absurdzie, ironii, sarkazmie, humorze sytuacyjnym oraz zaskoczeniu i nieprzewidywalności wraz z ośmieszeniem i wyśmianiem. U Allena jest to spokojniejsze, inteligentne i przemyślane. Dlatego czarny angielski humor.
Tak to zawsze odbierałem i nie mam zamiaru się sprzeczać czyim jest reprezentantem. 8-)
Żadne też klasyfikacje nie mają dla mnie znaczenia, bo piszę o własnym odbiorze i własnej interpretacji. Granice są płynne.
[quote]Allen jest aktorem. Całe życie pozuje i niezbyt mu się to udaje. Drażni mnie jego podejście do świata - wszystko jest złe, wszyscy są źli, działania wszystkich ludzi są nielogiczne, bez sensu, ale to co, on robi - jest ok.[/quote]
Za to go lubię. Myślę, że to jest w nim wyjątkowe - sposób w jaki to robi, to go odróżnia od innych.
Świat nie jest "tylko" logiczny. Jest logiczny i nielogiczny jednocześnie, patrząc z perspektywy człowieka o ograniczonych umiejętnościach poznawczych, takiego buntu wobec stanu rzeczy.
[quote]Może obsmarować wszystkich i wszystko, jeżeli mu to nie pasuje, bo tak. [/quote] Znany jest z krytyki, która boli, ale jest często bardzo celna, a to doceniam.
[quote]Doczepi milion argumentów na potrzeby swoich teorii, osadzonych jedynie na podstawie jego poglądu na świat, który z resztą jest niezmienny i nie do końca obiektywnych.[/quote] Nikt nie jest obiektywny. Każdy patrzy subiektywnie i próbuje być obiektywny. A do niego ma się pretensje, ze mówi swoje zdanie otwarcie.
Każdy ma do tego prawo.
[quote]Jego filmy to s eks, problemy w związku, seks, szukanie "siebie" w "absurdalnym" świecie, seks, problemy w związku, generalnie szukanie dziury w całym. Wyszukuje problemy, żeby rozwiązać je tylko io wyłącznie po jego myśl.[/quote] Egzystencjalizm, ale nie tylko seks, chociaż ma problemy z tym i to widać.
[quote]Allen to typowy Amerykanin, siłujący się ze sobą, próbujący stać się kimś, kim nie jest.[/quote] Allen jest sobą.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Reiv"]ak to zawsze odbierałem i nie mam zamiaru się sprzeczać czyim jest reprezentantem. 8-)
Żadne też klasyfikacje nie mają dla mnie znaczenia, bo piszę o własnym odbiorze i własnej interpretacji. Granice są płynne.[/quote]
To bardzo allenowskie z Twojej strony :)

Właśnie sposób, w jaki "pozuje" jest sztuczny, teatralny, wyolbrzymiony. On cały kipi tą teatralnością, to jest najbardziej denerwujące - nadmiar. Teraz tę teatralność można też zauważyć np. w sposobie mówienia Jennifer Lawrence. To jest bardzo wyraźne i czasami prowadzi do przekłamań. Po prostu widząc taką osobę mam wrażenie, że kłamie (generalnie gra jest oparta na kłamstwie), tak więc odruchowo takiej osobie nie ufam. Tak właśnie jest ze mną i Allenem - nie przekonuje mnie, nie ufam, nie wierzę mu. Zamysł był chyba odwrotny. Ale tutaj, jeżeli chodzi o odczucia, jest pełny subiektywizm, jedynie próbuję wyjaśnić moją opinię.

W krytyce czasami też trzeba zachować umiar. Krytykować - tylko wtedy, kiedy ma się w zanadrzu naprawdę cenne argumenty, nie dlatego, że "ja mam inne zdanie na ten temat, bo tak". To przypomina klasyczne kłótnie katole vs. "ateiści". Trudno jest też dyskutować z kimś, kto ma niezmienne zdanie, mimo widocznego błędu rozmówcy i przedstawianych mu argumentów. Chyba dlatego trudno mi "nawiązać dialog" z Allenem. Tutaj też zaznaczam, że naprawdę staję się trollem, pisząc o nim, generalnie przyjmuję jego postawę "nie podoba mi się, bo tak", z duża dozą hipokryzji, ale cóż, biorę przykład z mistrza.
[quote="Reiv"]Allen jest sobą.[/quote] Allen całe życie jest aktorem, nie wydaje mi się, żebyśmy w mogli go poznać jakoś bliżej. Nawet przez jego filmy.

[center][size=4]Freedom is choice, choice, choices that liberate, day is a freight train, minutes obliterate, easier to break through meters of concrete, easier to connect to a full grown tiger[/size][/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Nie bawiac sie w roztrzasanie zalet i wad Woody Allena powiem tylko,
ze wg mnie jest wyjatkowo ,,tlukowata,, i zupelnie pokrecona postacia.
Nie ogladam doslownie niczego co jest z jego udzialem.
A jego ,,specyficzny ,, i mdly wyglad, dopelnia czary mojej wyjatkowej antypatii i niecheci.
Choc wyjatkowo kontrowersyjny, to jednak u wielu ludzi wzbudza sympatie i szacunek, za to KIM jest i JAKI jest.
Mysle, ze to jest niezwykla sztuka , udajaca sie tylko tzw. wybrancom losu, a bez watpienia WOODY ALLEN
do nich nalezy , niezaleznie od mojej opinii. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jego wygląd to dla mnie koszmar... mały troll typu Towdiego w brylach... Mało która osoba tak na mnie działa jak on. Nie znoszę jego i jego twórczości ale tutaj się powtarzam.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...