Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Patrizie

Zapinanie pasów u kobiet w ciąży

Rekomendowane odpowiedzi

Tak jak w tytule tematu... W sumie zastanawia mnie to, czy tak na prawdę powinno się je zapinać, czy niekoniecznie. Bo z jednej strony jest bezpieczeństwo, a z drugiej można zaszkodzić tym w ciąży.
Ogólnie prawo Polskie zezwala na jadę ciężarnym bez pasów.

[b]Co Wy sądzicie na ten temat?[/b]

[b]Piszę poprawnie po polsku![/b]

Edit. O ile słownik w telefonie sam czegoś nie poprawi po swojemu :P

[img]http://koszatniczka.org/images/signatures/20480348124bbf92c6ca8e9.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mi sie wydaje, ze w ciazy nie powinno sie zapinac pasow, choc z drugiej strony moze to skutkowac nawet smiercia obojga podczas niebezpiecznego wypadku. W sumie kwestia do dluzszych debat. Ryzyko wypadku samochodowego przy dzisiejszym natezeniu ruchu jest bardzo duze, ale z kolei pas moze uciskac na brzuch i tym samym moze uszkodzic dziecko, jesli kobieta jest wysoko w ciay, ale tym samym niekoniecznie musi dojsc do wypadku. Trudno to okreslic, ale po glebszym zastanowieniu sie mysle ze jednak kobiety w widocznej ciazy niepowinny zapinac tych pasow.

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Absolutnie powinny zapinać pasy. Pas biodrowy ma być pod brzuchem a nie na nim... wtedy podczas wypadku nie uszkodzi płodu. Było robionych bardzo dużo badań i wszystkie pokazywały że w pasach ma się znacznie większe szanse przeżycia tak dla matki jak i płodu.
Pas ma być dobrze wyregulowany i poprawnie zapięty... bez pasów szanse że nikomu nic się nie stanie to tylko łut szczęścia.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja pasy zapinalam i uwazam ze w razie wypaku wole dziecko ucisnac za mocno niz zabic siebie i dziecko

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No nie wiem czy to dobra koncepcja. Czasem wypadek Cie nie zabije, a pas tak. Niezapomnijmy, ze pas ogranicza nam swobode poruszania sie, gdy podczas wypadku ok nie wylecisz przez szybe, ale zakrecisz sie w pas i sie udusisz? Albo jesli z potworna sila wjedziesz w tyl tira ktory na wysokosci Ciebie ma ostre elementy, ktore podczas zderzenia wbija Ci sie w cialo, bo nie zdazysz zrobic uniku w dol wlasnie przez pas, ktory w jakis sposob Cie unieruchamia ? Historia rodem jak z horroru, ale tak zginal moj wuj, ostre krawedzie tira wbily mu sie w klatke piersiowa, a pas byl zablokowany.. Takie rzeczy sie zdarzaja, dlatego powtarzam, ze czy sie jest w ciazy czy nie, pasy to kwestia sporna.

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podcazas wypadku i tak nie masz czasu na zrobienie uniku.... to mit że coś można zrobić.... to są takie milisekundy i czy się jest w ciąży czy nie nic nie zrobisz.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jednak czasem zanim zdążysz pomyśleć to zrobisz. Ludzkie odruchy. Ja zapinam pasy, ale czasem zastanawiam się czy warto. Każdy ma swoje podejście i bez względu na przepisy i tak będzie je zapinał, albo nie. Znam wielu ludzi, którzy nie zapinają pasów w ogóle, nie wiem czy z głupoty czy ze względu na wygodę, ale wielu z nich miało wypadek i to nie raz i żyją, zdarzały się też poważne. Również znam wielu ludzi z otoczenia , zapinają pasy mój sąsiad, wprowadził się 2 lata temu i w zeszłym roku miał wypadek, zakręcił mu się pas w koło szyi niestety chłopak ma uszkodzony mózg, w wyniku niedotlenienia. Różne przypadki chodzą po ludziach i nie raz są sytuacje gdy pas pomoże inne że zaszkodzi.

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="redorange666"]Podcazas wypadku i tak nie masz czasu na zrobienie uniku.... to mit że coś można zrobić.[/quote] ze tak sie wtrace, czlowiek w momencie zagrozenia odruchowo przyjmuje pozycje "embrionalna",ktora jest o wiele bezpieczniejsza od pozycji wyprostowanej.

szczerze to nie wiem czy bedac w ciazy zapinalabym pasy, prawdopodobnie nie. ogolnie warto pamietac ze bezpieczenstwo na drodze jest zalezne od wielu czynnikow, a nie tylko od tych nieszczesnych pasow. istotne jest tez chociazby to zeby kierowac ostroznie i z rozwaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pinky: uszkodzenie mózgu nastąpiło zepewne tylko dla tego że miał źle zapięte pasy... bardzo często dochodzi do uszkodzeń poprzez złą pozycję za kierownicą i źle ułożone pasy.
Owszem czasami pasy powodują że się ginie ale znacznie częściej a w zasadzie w 99% na 100 ratują życie. W szczególności jak są poduszki powietrzne. Przy nie zapiętych pasach i wypadku lądujesz nie poza autem a w otwierającą się poduszkę która Cię w najlepszym razie poparzy i połamie... w najgorszym zabije.
who is me: a w ilu wypadkach brałaś udział?? JA miałem kilka dzwonów z tego tylko jeden na drodze publicznej. Jakoś nigdy nie przybrałem pozycji embrionalnej a było to wciśniecie nóg w podłogę i wciśnięcie ciała w fotel. Tak właśnie działa instynkt podczas wypadku samochodem. Wszystkie inne dzwony były podczas odcinków specjalnych i oprócz odrzucenia notatek na ziemię na nic więcej czasu nie było. I śmiało twierdzę że dzięki pasom mogę napisać tego posta bo inaczej bym nie żył.
Kończąc... nie zapinanie pasów to głupota... tak samo jak jeżdżenie motocyklem w krótkich spodenkach i koszulce.... ale idiotów nie brakuje. Wojen nie ma więc nie mają gdzie wyginąć i giną na drogach.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zawsze zapinam pasy i w prawdzie nigdy nie mialam nawet stluczki ale w sytuacjach zagrozenia watpie zeby instynkt kazal sie skulic o pozycji embrionalnej tym bardziej w ciazy. Mysle ze dobrze zapiete pasy w ciazy w niczym nie przeszkadzaja i ja je zapisanalam. Czesto zdarzenia losowe jak ten wypadek o ktorym pisze Pinky moga byc spowodowane tym ze ludzie nie zawsze w autach siedza normalnie. Nie raz widze jak ktos siedzi zapiety i np ma nogi na fotel zarzucone albo siedzi bokiem. No fotele i pasy sa tak skonstruowane ze nie dostosowuja sie w pelni do pozycji. Bylam swiadkiem wypadku kiedy czlowiek przelecial przez przenia szybe i zginal. Moj tata byl swiadkiem jak kobieta w plonacym aucie nie mogla rozpiac pasow i straz tez nie zdarzyla na czas. Ale i tak uwazam ze pasy i odpowienie korzystanie z nich jest bezpieczniejsze niz jazda bez nich.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ciekawe, ze podczas banalnej stluczki, potrafilam przyjac taka pozycje. To sa naturalne ludzkie odruchy. Natomiast nigdy by mi nie przyszlo do glowy zeby sie prostowac w fotelu bo wtedy tak jak bys czekal na smierc.

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Co do pozycji człowieka podczas wypadku, to zależy od okoliczności i zdarzeń. Swojej stłuczki jeszcze nie miałam, ale jako pasażer przeżyłam to kilka razy i rzeczywiście w zależności tych kilku sekund przed wypadkiem udało mi się skulić po pozycji embrionalnej, a natomiast w innych przypadkach siedziałam sztywna wbijając stopy w podłogę i głowę w zagłówek. Nie wiem czym to jest spowodowane tak na prawdę.

[b]Piszę poprawnie po polsku![/b]

Edit. O ile słownik w telefonie sam czegoś nie poprawi po swojemu :P

[img]http://koszatniczka.org/images/signatures/20480348124bbf92c6ca8e9.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Prosta sprawa dzieci moje... nie chcecie nie zapinajcie. Każdy decyduje o swoim losie i o swoim życiu. Każdy wsiadając do samochodu ma wybór zapnie je czy nie. Ja zapinam zawsze i wszyscy moi pasażerowie muszą je zapiąć... jak tego nie zrobią to nie jadą. Proste.
Już w latach 60-tych volvo udowodniło że zapinanie pasów ratuje życie. Później w zasadzie w większosci krajów wprowadzono nakaz ich używania... jakoś nikt na świecie nie dyskutuje czy to słuszne jest czy nie. W polsce jak zwykle trzeba się zastanawiać, marudzić i biadolić... co by było gdyby. Dla mnie to koniec dyskusji.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A skad Ty wiesz, ze w innych krajach nikt nie dyskutuje? Nie bylo by tej dyskusji, gdyby nie bylo tych baranow na drogach co jezdza dwukrotnie szybciej niz nakazuja przepisy, pijanych kierowcow i gdyby prawa jazdy niezdobywali za porzadna lapowa. Wtedy debaty o pasach by nie bylo. Ludzie przedstawieiaja argumenty i kazdy ma swoja koncepcje na,temat pasow. I nie sadze by takie narzucanie wrecz, swojego myslenia i wpajanie go na sile zmienilo tok myslenia kogokolwiek kto mysli inaczej

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
gdyby nie to że ogrom czasu spędzam za granicą i widzę że tam nie zdarza się osoba jadąca bez pasów. Tam każdy je zapina od niemowlaka dzieci wożone są w fotelikach i nikt nie dyskutuje. A jak Cię złapią to zapłacisz kilka stow mandatu szybko się tego nauczysz. Ludzie po prostu na zachodzie dbają o swoje bezpieczeństwo. Stąd testy zderzeniowe poduszki pow. Pasy, abs i inne sposoby na uchronienie przed lub w czasie wypadku. Nauka mówi wyraźnie...pasy ratują życie. A twoje zdanie...jest tylko twoim zdaniem. Co do prędkości. Prędkość nie zabija tylko brak umiejętności i nie myślenie.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="redorange666"]who is me: a w ilu wypadkach brałaś udział??[/quote] w dwoch, ale to bez znaczenia. zeby wiedziec jak zachowa sie cialo starczy znac podstawy fizyki i nieco biologii, to nie sa zadne czary mary [quote]JA miałem kilka dzwonów z tego tylko jeden na drodze publicznej. Jakoś nigdy nie przybrałem pozycji embrionalnej a było to wciśniecie nóg w podłogę i wciśnięcie ciała w fotel.Tak właśnie działa instynkt podczas wypadku samochodem. [/quote] to nie instynkt tylko bezwladnosc. [quote] Wszystkie inne dzwony były podczas odcinków specjalnych i oprócz odrzucenia notatek na ziemię na nic więcej czasu nie było..[/quote] temat chyba takich przypadkow nie dotyczy.
skoro juz zaczelam temat tej pozycji embrionalnej to pozwole sobie dodac dwa zdania: najwazniejsza roznica miedzy pozycja embrionalna a wyprostowana jest taka ze podczas kolizji gdy czlowiek sie skuli to ciezar ciala spoczywa na stopach a przy wyprostowanej sylwetce caly ciezar spada na dolna czesc kregoslupa- skutek jest taki ze w pierwszym przypadku najczarniejszy scenariusz to zlamania nog a w drugim zlamanie kregoslupa i smierc (oczywiscie [color=#FF40BF] [b] predkosc ma kluczowe znaczenie[/b][/color])
no ale trzeba pamietac ze tak naprawde nic nie jest w stanie w 100% uchronic czlowieka przed obrazeniami czy smiercia jesli nie jezdzi ostroznie "z glowa" [quote="redorange666"] Prędkość nie zabija tylko brak umiejętności i nie myślenie.[/quote] co za bzdura. wyobraz sobie ze jedziesz samochodem i nagle tracisz panowanie i walisz w mur - w tej sytuacji jadac 60km/h masz rozbita maske, a jadac 200km/h zostaje z ciebie miazga. chyba coponiektorzy zapominaja ze samochod to tylko zawodna maszyna no i nie da sie wszystkiego przewidziec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No bzdurą jest to co piszesz... w niemczech gdzie nie ma ograniczeń prędkości jest dokładnie taka sama ilość śmiertelnych wypadków jak w innych krajach europy.
Przy 60km/h w większości samochodów masz mniejsze urazy, po uderzeniu w mur zobacz sobie wyniki testów NCAP. Wszystkie testy są przepowadzane przy prędkościach do 55km/h. Jadąc autostradą jakoś nigdy murów nie widziałem ani stojących przeszkód typu domy stodoły czy drzewa,itp. A w rzeszy bardzo często podrużuję z prędkościami grubo ponad 200 i jakoś żyję jak większość niemców. TAk prędkość nie zabija tylko głupota. W polsce poza terenem zabudowanym nie poradzę nigdy wolniej niż 100 i nie powoduję żadnego zagrożenia dla siebie i innych... tak łamię przepisy ogranicazające prędkość bo dla mnie są absolutnie bez sensu. Wg badań przeprowadzonych w niemczech wynika że im większa jest prędkośc tym większe skupienie u kierowcy i mniejsza szansa na zaśnięcie za kierownicą lub tzw spanie z otwartymi oczami, a to jest bardzo często spotykane gdy jedzie się z prędkościami poniżej 100 w terenie nie zabudowanym... monotonia jazdy to powoduje.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hahaha a nie zauwazasz "subtelnej" roznicy miedzy drogami w polsce a w niemczech? serio, badzmy powazni.
a te cale testy ncap naprawde maja sie nijak do rzeczywistosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no tak nijak. W końcu robią je idioci dla czystej zabawy rozbijania aut w ośrodku.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zebys wiedzial. A robie testy na szybkosc wyplatania sie z pasow w plonacym aucie? Sadzisz, ze 100 na drodze na ktorej jest ograniczenia nieco o polowe mniej jest bezpiecznie? A gdy na takiej drodze idzie rodzina i nagle dziecko wylatuje na jezdnie to zdarzysz zachamowac ? Albo dziecko jadace na rowerze sie przewroci? Multum ludzi nie winnych ginie przez palantow jezdzacych bez wyobrazni jak Ty. I podtrzymuje wypowiedzi woe is me, nie ma innej opcji by sie z tym nie zgodzic. Dokladnie wystarczy porownac polskie drogi, a niemieckie. Tam byc moze mozna sobie pozwolic na szybka jazde drogi sa gladkie jak pupa niemowlaka, a w Polsce? Dziura przy dziurze i wyobraz sobie zapierdalasz 100 poza terenem zabudowanym wjezdzasz w dziurę tracisz przyczepnosc i wypadek gotowy. I tak najwięcej cierpia na tym piesi rowerzusci i motocyklisci. Za kierownica trzeba myslec, a jesli ktos nie potrafi nie powinien w ogole miec uprawnien.

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
i wszystko się zgadza tylko jakoś jeżdżę tak jak jeżdżę i wypadek miałem bo facet wyjeżdżając z bramy uderzył we mnie. A jeszcze nigdy nie straciłem panowania nad autem z powodu jakości drogi. Ciekawe. Może dla tego że mam samochód w dobrym stanie technicznym? Może dla tego że myślę? Jakoś te ponad 500tys udało się zrobić.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lud szczescia. Stan techniczny auta nie ma nic do przyczepnosci kol do drogi z dziurami. Jakos mi sie, jakos mi sie ten belkot mozesz sobie darowac. Przez 500 tys nic Ci sie nie stalo, a na 600 tys wypierdoli Cie z drogi, albo kogos zabijesz. Taka prawda.

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="redorange666"]no tak nijak. W końcu robią je idioci dla czystej zabawy rozbijania aut w ośrodku.[/quote] nie da sie porownac pozorowanego wypadku z manekinem za kierownica do prawdziwej kolizji drogowej. takie testy zasadniczo nie dowodza niczego. [quote="redorange666"]i wszystko się zgadza tylko jakoś jeżdżę tak jak jeżdżę i wypadek miałem bo facet wyjeżdżając z bramy uderzył we mnie. A jeszcze nigdy nie straciłem panowania nad autem z powodu jakości drogi.[/quote] spoko, nie jestes jedynym kierowca na tym swiecie. wg.statystyk policji najwiecej kolizji w polsce jest spowodowanych nadmierna predkoscia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I tu kochana Pinky bardzo się mylisz... stan zawieszenia amortyzatorów ma wpływ na to jak samochód się lepi do drogi. wybite sworznie końcówki drążków, silentbloki, amorki sprężyny...tylko to trzyma zawias

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pinki prosilabym o panowanie troche chociaz nad slowami .


Co do prowadzenia auta wszystko ma znaczenie, mysle ze stan techniczny samochou takze.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...