Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kika666

Awantura i lozko

Rekomendowane odpowiedzi

:) Dosc czesto rozne sprawy doprowadzaja nas do klotni . Bywa, ze chcielibysmy porozmawiac powaznie . Ale niestety nasz partner nam tego nie umozliwia lecz zabiera nas do sypialni.
Panuje przekonanie, ze seks jest dobry na wszystko , a mistrzami w takim twierdzeniu sa mezczyzni.
Jak to jest naprawde?
Czy kochamy sie dla rozladowania napiecia po klotniach i awanturach , czy z innego powodu?
Czy sypialniane igraszki i upojna noc jest w stanie zarzegnac awantury ?
Czy seks jest takim cudotworca lozkowym? :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Są pary co stosują tą metodę. Niektórzy psychologie nawet to polecają. Pytanie na ile jest dobra...bo wiadomo gniew moze wzbudzić pożądanie i namiętność...ale co jak endorfiny i zaspokojenie przejdzie?

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Heh to zalezy . Ja z moim poprzednim partnerem czesto godZilam sie przez lozko wlasnie. I nie bralo sie to tylko z jego inicjatywy. Nie sadze by seks godzil powazne awantury , ale blache i nie potrzebne, owszem.

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mysle ze sex to dobry sposob na łagodzenie sporow a przeciez pozniej na spodkojnie mozna przy sprzyjajacych wiatrach wrocic do tematu :)

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie mam ochoty na seks, gdy jestem bardzo wkurzona, więc nie wyobrażam sobie, w jaki sposób mogłabym zakończyć kłótnię z partnerem idąc z nim do łóżka.

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz Niedotykalna, co kraj to obyczaj tak samo jest z ludzmi. Ty mozesz twardo trzymac sie swoich racji i poprostu nawet, gdy facet Cie podbiera to nie ulegasz. Ja tak bardzo kochalam mojego ex w sumie nadal go chyba kocham, ze gdy sie poklocilismy nie umialam dlugo chowac uraZy . Jego urok osobisty mi na to nie pozwalal, w ogole rzadko sie klocilismy. I wlasciwie nie rozstalismy sie przez klotnie tylko co innego. A czesto nasze klotnie, ktore byly w zasadzie blache konczyly sie seksem i szly w nie pamiec :) wtedy podczas stosunku , moglismy wyladowac swoja zlosc i przypomniec sobie jak bardzo sie kochamy :) ale tak jak mowilam kazdy ma swoj charakter uparty i zaciety albo ulegly:)

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie nie przeszkadza jedno w drugim. Przecież jak skończymy, to mogę sobie dalej być obrażona, nie? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Dokladnie tak to dziala.
Godzenie sie w lozku jest naprawde skuteczna metoda radzenia sobie z problemami , ale tylko w poczatkowych fazach zwiazku.
Poniewaz tylko wtedy w zwiazku dominuje namietnosc i to wlasciwie ona scala partnerow.
Czasami pare miesiecy pozniej seks moze juz nie wystarczyc.
Mysle, ze nierozwiazane problemy nie znikaja nawet po upojnej i szalonej nocy.
Dlatego po awanturze , po trudnej i konstruktywnej rozmowie milosne uniesienie daje seks ktory wytwarza ognista i cudowna bliskosc.
Ale szczerze mowiac seks tez ma ograniczone mozliwosci i nie jest panaceum na wszystko. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="samba_mamba"]Przecież jak skończymy, to mogę sobie dalej być obrażona, nie? :D[/quote] Nie potrafiłabym dać przyjemności osobie, na którą jestem zła ; p
[quote="BriliantBitch"]A czesto nasze klotnie, ktore byly w zasadzie blache konczyly sie seksem i szly w nie pamiec :)[/quote] No właśnie, u każdego działa to inaczej. Ja po prostu muszę wszystko najpierw wyjaśnić, poznać powody, dla którego ktoś zachował się w dany sposób, usłyszeć słowo "przepraszam" i najzwyczajniej się pogodzić ; )

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Ale w sumie to Ci sie Niedotykalna nie dziwie, bo trudno isc do lozka z osoba do ktorej zywimy zal i jest nam zwyczajnie przykro.
Kochanie to bliskosc i namietnosc , a zal i przykrosci napewno nie tworza dobrego nastroju.
Ale sa tez i tacy dla ktorych nastroj nie ma wiekszego znaczenia.
Sa ludzi i ludziska. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...