Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kika666

Finanse wspolne czy osobne?

Rekomendowane odpowiedzi

;-) Zwykle bywa tak, ze po slubie decydujemy sie na jedno konto , bo wydaje sie nam, to oczywiste.
Ale za jakis czas pojawiaja sie problemy.
Sledzimy wzajemnie kazdy ruch na koncie i ciagle mamy pretensje , ze kazde z nas za duzo wydaje.
Jak poradzic sobie z takim problem?
Czy oddzielne konto uzdrowi sytuacje, czy tez spowoduje nowa fale napiec i niedomowien? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Temat trudny nawet bardzo.
Z mojego przykrego doświadczenia wiem że wspólne konto to zły pomysł. nikt nie ma do końca możliwości kontrolowania co gdzie kiedy i ile. Przerobiłem to.
MOim zdanie warto mieć 3 konta. 1 wspólne, pieniądze na tzw życie, rachunki wakacje itp. Osobne dwa na własne wydatki. Przyjemności, ciuchy i co tam jeszcze. Jak mawiała moja babcia gó..o dziadziuś wi co babunia zji... Proste i skuteczne.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niestety musze sie zgodzic. Wspólne konto jedno a drugie oddzielne. Moja kolezanka robila inne rozwiazanie znaczy co miesiac ze swoim partnerem po wypłacie kładli w domu określoną kwote i to były pieniadze wspólne. Pozostała czesc zostawała na kontach i nie było problemu , nikt nikomu nie wnikał i nie wypominał ;)

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) No fakt , jest to temat rzeczywiscie bardzo drazliwy.
W przeszlosci bylo zdecydowanie prosciej, bo mezczyzna zajmowal sie zarabianiem na na zycie i to on decydowal, jak pieniadze beda wydane.
Dzis sa zupelnie inne czasy, w ktorych oboje partnerzy pracuja i razem ponosza koszty utrzymania.
Jedni maja wspolne konto , ale zachowuja tez konto indywidualne. Na pierwsze wplacaja czesc pensji, a reszte zostawiaja do wlasnej dyspozycji.
Ale sa tez i takie pary , ze do glowy im nawet nie przyjdzie pomysl osobnych kont, wola jedno wspolne.
Uwazam , ze brak odrebnosci finansowej w zwiazku nie oznacza wcale , ze tylko jedna osoba rzadzi finansami.Przeciez moga to robic oboje, a przy tym nie musza wmawiac sobie , ze jedno jest bardziej rozrzutne , a drugie mniej.
Jest to wszystko do ustalenia poprzez rozmowy o pieniadzach. Ale czy potrafimy o tym rozmawiac spokojnie? Roznie to z tym bywa.
Sadze, ze jezeli oboje dojada do wniosku , ze zadne z nich nie czuje potrzeby osobistego rachunku , to oczywiscie nie ma problemu, gorzej , gdy jedna strona chce miec wlasne konto , to druga odbiera to jako brak zaufania albo egoizm.
Wszystko zalezy od tego jakie podejscie maja obie strony do pieniedzy. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie mam nic przeciwko wspólnym finansom. Wszystkie małżeństwa, które znam, mają wspólne konta i nie zauważyłam, by wynikały z tego jakieś problemy. Nie należy decydować się na to od razu, tylko na takim etapie związku, gdy mamy do siebie pełne zaufanie i wiemy, że chcemy spędzić ze sobą resztę życia (dla mnie na przykład ślub to odpowiedni moment).
Nie mam żadnych sekretów przed partnerem i nie widzę powodu, by wypominać mu jakieś jego wydatki na własne przyjemności.
Poza tym zakładam, że oboje jesteśmy odpowiedzialnymi ludźmi, którzy wiedzą, ile kosztuje życie i jakie są nasze priorytety. Gdyby partner wydawał zbyt dużo, tak że nie byłoby nas stać na podstawowe wydatki czy też wspólne wakacje, to nie sądzę, by osobne konta rozwiązały problem - wręcz przeciwnie.

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wspólne i osobne. ;) Proste.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wspólne na potrzeby domu i osobne na własne wydatki. To wydaje się najlepsze rozwiązanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że nie ma reguły jak jest lepiej. W każdym związku sprawdza się co innego i nie ma reguły. Poza tym jak nie wypali wspólne konto, zawsze można to zmienić. Najgorsze jest jednak podążanie za jakąś modą, np.na wspólne konto, a później (przytoczone wyżej) wzajemne śledzenie się, wypominanie wydanych pieniędzy itp itd. Kłótnie o pieniądze nigdy nie wróżą nic dobrego.
Jeśli chodzi o mnie to szczerze nie zastanawiałam się nad tym, nie odrzucam żadnej opcji, myślę że czas wszystko zweryfikuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja mysle ze czasem czas dziala na nasza niekorzyść i potem jak bedziesz chciala cos zmienic moze byc albo zbyt trudno albo za pozno ;)

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale z drugiej strony skąd mam wiedzieć co jest dla mnie właściwsze? Każdy musi wybrać to co mu odpowiada, trudno na zimno kalkulować. Nie wiem czy byłby problem, aby po jakimś czasie założyć drugie konto i każdy miał wypłatę osobno. Najważniejsze jest jednak wspólne porozumienie się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Anja , wszystko super fajnie , ale wlasnie problem tkwi
w owym porozumieniu sie.
Niestety z tym jest zawsze najtrudniej.
Bywa , ze czasami nie ma zadnych szans na dogadanie sie , a wtedy jest konflikt ktory z reguly konczy sie dzika awantura. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kika, zapewne bywa i tak, no i nie raz. Ale z drugiej strony jeśli wchodzimy w konflikty na poziomie finansów, częste awantury przenoszą się na inne płaszczyzny życia. To już zależy od naszego usposobienia. Jeśli obydwie osoby tak potrafią, to dobrze. Gorzej, gdy jedna ze stron jest tym wszystkim zmęczona.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...