Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
livia

Czy pamiętasz imiona swoich byłych partnerów/partnerek??

Rekomendowane odpowiedzi

Powspominamy ? (i oczywiście z przymiotami tych osób) ;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ania, Justyna, Angelika, Sylwia, Dominika, Marta, Kasia. Pamietam. Jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A przymioty?

W moim przypadku to może potrwać krępująco długo :P Co dokładnie mamy na myśli mówiąc "były/była"? :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pamiętam wszystkie ;)

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Mysle, ze wiekszosc z nas pamieta ich imiona.
Choc pewno imiona co niektorych chcielibysmy z roznych powodow zapomniec. Tak tez bywa ,i to dosc czesto. :evil:
Pamietam swoich partnerow , pamietam ich imiona , a to dlatego miedzy innymi bo byli fajnymi i niebanalnymi facetami.
Mimo pewnych roznic , do dzisiaj sa moimi dobrymi znajomymi. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pewnie, że pamiętam.
A ja paliłem mosty za sobą i szedłem do przodu 8-)
Chociaż nie musiały się rozczulać nad tym, że mnie kochają dalej, a coś nie wyszło. Też mogły iść do przodu i udowadniać mi, że się myliłem (a to, że mnie wtedy to mało interesowało... to nikt nie musi wiedzieć. Dopiero z czasem można podejść z dystansem do tego).

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Imiona chyba jeszcze pamiętam, gorzej z twarzami. Nigdy nie myślę o mojej przeszłości; nie dlatego, że te wspomnienia są dla mnie bolesne (właściwie to nie wywołują żadnych emocji), po prostu tamte rozdziały mojego życia nie są już istotne, podobnie jak panowie, z którymi się spotykałam.
To były lata zabaw i dojrzewania. Nie traktowałam poważnie żadnego z poprzednich związków.

Z przypomnieniem sobie imion i twarzy mężczyzn, z którymi byłam tak bardziej "oficjalnie", nie miałabym problemu. Gorzej z tymi, z którymi łączyło mnie coś więcej przez bardzo krótki czas, ale ciężko było to nazwać związkiem.

Być może niektórym zrobiłoby się przykro, gdyby to przeczytali, ale ja nic na to nie poradzę, że szybko zapominam o ludziach. Może to i dobrze - przynajmniej nie spotkał mnie zawód miłosny i nie ma żadnych ran, które można rozdrapać takimi wspomnieniami czy rozmowami na ten temat :-P

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli przez "byłe" mam rozumieć te, z którymi chodziłem... to tak, pamiętam. Agnieszka, Marta, Julia. Obecnej lubej nie liczę, no bo wiadomo, jest [b]obecną[/b]. ;)

[img]http://i.imgur.com/ifQVj4y.gif[/img] [img]http://i.imgur.com/BXMaZ2D.png[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Byłego mam tylko jednego, nazywa się Thibaud. Przymioty? Na wstępie powiem, że sądzę, że jeśli naprawdę kogoś się kocha to pewną częścią siebie kocha się go do końca życia i zawsze życzy mu się wszystkiego najlepszego. T. był moją pierwszą miłością, nigdy nie zapomnę naszych pierwszych wspólnych nocy, które były takie romantyczne, czułe, piękne :) Dużo razem podróżowaliśmy po różnych krajach, robiliśmy sobie kilkudniowe wycieczki, lubiłam z nim rozmawiać na najprzeróżniejsze tematy.
Miał dużo zalet, przede wszystkim bardzo mnie szanował. Niestety brakowało mu inicjatywy i to nasz związek zabiło. Ja bardzo go kochałam, chciałam zamieszkać razem, założyć rodzinę, spędzać razem jak najwięcej czasu a on ciągle trzymał mnie na dystans. Z biegiem czasu stwierdzam, że on po prostu nigdy nie kochał mnie tak jak ja jego, zresztą nawet wtedy jeszcze będąc z nim już zdawałam sobie z tego sprawę.

Obecny też za niedługo będzie byłym więc wtedy się wypowiem.

ven a romper las ventanas

y hacer del caos un arte

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Byłego mam jednego, był to długoletni związek i nie sposób nie pamiętać;)
Co mi się z nim kojarzy? Czułość i spóźnialstwo. Jedna wada, jedna zaleta - wystarczy;p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja się pogubiłem... nie nie pamiętam. Twarze... te na których mi zależało tak... przelotnych znajomości nie.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pamiętać pamiętam, ale wcale ich nie wspominam. A w szczególności jednego osobnika..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pamiętam, nie było ich aż tylu, żeby zapomnieć. ;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pamiętam. Wiele ich przecież nie było i nic za długo nie trwało ;)

[i]Wehikuł czasu to byłby cud[/i]

[img]http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2010/214/b/0/llama_love_by_fear_the_brilliance.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...