Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
livia

Napiwki

Rekomendowane odpowiedzi

Czy będąc w kafejce , restauracji albo barze zostawiacie kelnerowi napiwek ? jeśli tak to ile ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja zawsze daje taxówkarzom, dostawcom pizzy, kelnerom i barmanom. Przeważnie jest to zaokrąglenie kwoty do 5ciu albo 10ciu. Zresztą wszystko zależy też od tego jak człowiek się stara przy swojej pracy. Bo jeśli robi łaskę za to że żyje to napiwków nie daję, bo bez sensu jest nagradzać kogoś za coś, na co nie zasłużył.

[b]Piszę poprawnie po polsku![/b]

Edit. O ile słownik w telefonie sam czegoś nie poprawi po swojemu :P

[img]http://koszatniczka.org/images/signatures/20480348124bbf92c6ca8e9.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Nie powiem , nagradzam sporym napiwkiem mile osoby , bo nie akceptuje gburow i robiacych laske kelnerow , badz barmanow.
Kwoty napiwkow to 10 a nawet 30 zl. :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Owszem, przeważnie są to zaokrąglenia kwot np. mam do zapłaty 23 zł daje 30 zł.
Różnie to bywa.

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czasem zostawiam, czasem nie. Na zachodzie jest to bardziej popularne, zostawia się zwykle ok20% kwoty którą wydajemy zamawiając jedzenie. U nas bywa różnie, tak samo i u mnie. Myślę, że jak zacznę konkretnie zarabiać będę to robiła częściej. Jak do tej pory największy napiwek - 20zł zostawiłam u fryzjera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zostawiam bo kelnerzy, fryzjerzy itp żyją z napiwków. A poza tym wypada coś zostawić. :)

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A komu oprócz kelnerom zostawiacie jeszcze napiwki?
Wyżej wspomniałeś o fryzjerach...a jakiej jeszcze grupie zawodowej 'wypada' je zostawić?
Wiem, że osoby pracujące na stacjach benzynowych na podjazdach również je otrzymują.
Kto jeszcze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Barmani, teoretycznie taryfiarze, fryzjerzy hmm w zasadzie można by większość usług pod to podciągnąć... Wysokie napiwki warto zostawić krupierowi i mechanikowi :) Temu pierwszemu bo może nas zapamiętać i da nam wygrać następnym razem a mechanikowi... wiadomo. :)

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Za dobrze wykonaną robotę, szybko i sprawnie zrobioną, a relatywnie trudną - zostawiam napiwek.

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="redorange666"]bo kelnerzy, fryzjerzy itp żyją z napiwków.[/quote] A co mnie to obchodzi? :-P Do restauracji chodzę z powodu smacznego jedzenia, ewentualnie ładnego wystroju czy ciekawej lokalizacji, a nie z powodu obsługi. Idę tam, bo chcę coś zjeść. To nie moja sprawa, że kelnerzy mało zarabiają - przecież zanim podpisali umowę, wiedzieli, jaka będzie stawka. Ja nie uważam, że napiwki wypada czy nawet powinno się zostawiać. Co więcej, wkurza mnie taka presja. Wolałabym, żeby mieli normalne zarobki i wtedy jedzenie kosztowałoby troszkę więcej.
Kasjerki w hipermarketach też zarabiają mało (niektóre zaledwie 5zł/h) - dlaczego nie ma takiego zwyczaju, by zostawiać im napiwki? Przecież one też ciężko pracują i niewiele za to dostają.

Sama czasami zostawiam napiwek, gdy uznam, że ktoś naprawdę świetnie wykonał swoją pracę i dobrze mnie "obsłużył". U fryzjera zawsze płaciłam więcej, bo to był mój ulubiony salon i uważałam, że mało kto ścinał mnie tak dobrze, jak panie, które tam pracowały. Ostatnio zostawiłam też dostawcy pizzy. W sumie często u nas bywa i dobrze by było, gdyby nam nie pluł do jedzenia :-P Taksówkami nie jeżdżę, więc się nie wypowiem, ale wiem, że im też "wypada" coś więcej dać. Mój tata ostatnio dorzucił parę złotych kierowcy lawety. Wydaje mi się, że taki bonus nie powinien być czymś obowiązkowym, zależnym od zawodu, ale od tego, jak ktoś wykonuje swoją pracę i jakie ma nastawienie do klienta. Irytują mnie kelnerki, którym się wydaje, że napiwek należy im się bez względu na wszystko.

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]A co mnie to obchodzi? :-P Do restauracji chodzę z powodu smacznego jedzenia, ewentualnie ładnego wystroju czy ciekawej lokalizacji, a nie z powodu obsługi. Idę tam, bo chcę coś zjeść. To nie moja sprawa, że kelnerzy mało zarabiają - przecież zanim podpisali umowę, wiedzieli, jaka będzie stawka. Ja nie uważam, że napiwki wypada czy nawet powinno się zostawiać. Co więcej, wkurza mnie taka presja. Wolałabym, żeby mieli normalne zarobki i wtedy jedzenie kosztowałoby troszkę więcej.[/quote] Taka branża.... takie zarobki i zwyczajowo każdy restaurator wie że klienci dają obsłudze napiwki. Kiedyś we francji a dokładnie w Paryżu walnąłem się i dałem za mały napiwek o całe 3 euro. Mój błąd. Kelner podszedł oddał mi go i dokładnie tyle samo dorzucił z własnej kieszeni uprzejmie prosząc aby więcej do tej restauracji nie przychodzić.
Nie dawanie napiwku kelnerom fryzjerkom i innym na zachodzie jest uznawane za chamskie chyba że coś z obsługą było nie tak ale trzeba to powiedzieć kelnerowi co się nie podobało.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
redorange666, faktycznie na zachodzie to niemal norma. Ale żeby kelner przyszedł i taka "akcję" odwalał to już raczej przesada....ciekawe co by na to właściciel powiedział...w końcu klient nasz pan, a nie kelner.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="redorange666"]Nie dawanie napiwku kelnerom fryzjerkom i innym na zachodzie jest uznawane za chamskie[/quote] Chamskie to jest wyłudzanie jałmużny. Klienci nie są zobowiązani do tego, by "utrzymywać" kelnerów - to jest obowiązek ich pracodawców. Jeśli za mało zarabiają, niech zmienią pracę albo wynegocjują lepsze warunki.

Czytałam kiedyś artykuł, w którym zamieszczono wypowiedzi kelnerów psioczących na klientów, którzy płacą kartą i nie zostawiają napiwków (nie w każdym lokalu można doliczyć jakąś kwotę do rachunku na terminalu). Ich zdaniem nie powinno się przychodzić do restauracji, jeśli nie masz przy sobie gotówki na napiwek : | To jest moim zdaniem bezczelne.

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Niedotykalna"]To jest moim zdaniem bezczelne.[/quote] Zgadzam się z tym. Napiwek to dobra wola klientów. No i nie ukrywajmy - nie każdemu się on należy.
Ciekawe Czy Ci 'psioczący' kelnerzy idąc gdzieś zjeść zawsze zostawiają napiwki kolegom po fachu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Chamskie to jest wyłudzanie jałmużny. Klienci nie są zobowiązani do tego, by "utrzymywać" kelnerów - to jest obowiązek ich pracodawców. Jeśli za mało zarabiają, niech zmienią pracę albo wynegocjują lepsze warunki[/quote] I tu się mylisz. Jak pracowałem jako barman i robiłem wszystko aby klient był zadowolony a ten wychodził i nic mi nie zostawił (czyli nie docenił mojej pracy) a on spędził miło czas następnym razem miałem go gdzieś. Był obsługiwany na szarym końcu z łaską i dąsami. Zarabiałem za godzine stania za barem grosze. Z napiwków robiła się godna wypłata. Jak się przyjmowałem to wszyscy barmani zarabiali tak samo. Swoja obsługa czyli napiwkami zarabialiśmy prawdziwe pieniądze. Taki układ i taka zasada. Tobie może się to nie podobać ale tak jest i tyle.
NIe wynegocjujesz lepszej stawki bo na Twoje miejsce jest 10 innych chętnych. Więc bierzesz marną podstawę i liczysz na to że klienci docenią Ciebie i Twoje umiejętności i pozostawią Ci napiwek.
A jak nie chcesz utrzymywać kelnerów, barmanów fryzjerek to korzystaj z barów typu fast food (im nie wolno przyjmowac napiwków), barów a włosy obcinaj sama. :)
[quote]redorange666, faktycznie na zachodzie to niemal norma. Ale żeby kelner przyszedł i taka "akcję" odwalał to już raczej przesada....ciekawe co by na to właściciel powiedział...w końcu klient nasz pan, a nie kelner.[/quote] Zapewne nic przeciwko właściciel by nie miał. Na mnie raz nie zadowolony klient się poskarżył właścicielowi. Klient który przychodził często siedział całymi godzinami wiecznie marudził i nigdy nie zostawiał napiwku. Zostałem wzięty na dywanik i po krótkiej rozmowie szef przyznał mi rację. Ja dopieszczam klienta klient ma podziękować mi za miło spędzony czas. NIe robi tego... nie podoba mu się... niech idzie gdzie indziej. Jego broszka.
MAm kilku znajomych barmanów w knajpce gdzie często bywam. Zawsze im zostawiam napiwek ok 10zł. MI z tego powodu nie ubędzie a im może to zrobić różnice. Teoretycznie mógłbym to olać w końcu koledzy... ale jak oni przyjeżdżali do mnie na warsztat to zawsze mieli dla mnie czy to jakąś dobrą flaszeczkę lub inne frykasy. Rączka rączkę myje.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="redorange666"]Był obsługiwany na szarym końcu z łaską i dąsami.[/quote] Z łaską i dąsami?! Obsługa klienta to Twój zasrany obowiązek, bo Twój pracodawca za to Ci płacił. Za fochy i dąsy powinieneś zostać wywalony z tej pracy na zbity pysk.
[quote="redorange666"]Zarabiałem za godzine stania za barem grosze.[/quote] To Twój problem.
Gdyby kasjerka w hipermarkecie była dla Ciebie nieuprzejma, bo zarabia grosze, to uważałbyś, że to jest w porządku?
[quote="redorange666"]klienci docenią Ciebie i Twoje umiejętności[/quote] A jakie to specjalne umiejętności musi posiadać kelner, że aż klient powinien mu za to dodatkowo płacić? Rozumiem, że w jakiejś ekskluzywnej restauracji przyjmują osoby, które znają się na rzeczy i prawdopodobnie pokończyły jakieś szkoły i kursy, ale w tych "zwykłych" lokalach, do których chodzą średniozamożne osoby? Co jest takiego skomplikowanego w zebraniu zamówienia i przyniesieniu posiłków?
[quote="redorange666"]A jak nie chcesz utrzymywać kelnerów, barmanów fryzjerek to korzystaj z barów typu fast food (im nie wolno przyjmowac napiwków), barów a włosy obcinaj sama. :)[/quote] Szkoda, że nie przeczytałeś mojej poprzedniej wypowiedzi, gdzie zaznaczyłam, że mojej fryzjerce zawsze zostawiałam napiwek, bo uważałam, że nikt mnie tak dobrze nie ścinał. Nie uważam jednak, że to jakiś obowiązek, tym bardziej że nie zawsze człowiek ma przy sobie więcej gotówki, szczególnie gdy płaci kartą.
Jeśli zaś chodzi o fast foody, to dlaczego mam jadać jakieś śmieci, skoro mam ochotę na dobre jedzenie? I obsługa lokalu mnie w ogóle nie interesuje - równie dobrze może jej nie być. Ważne, by był kucharz, który to przyrządzi. Poza tym, gdy kupuję w restauracji obiad za 30-40zł, to za co ja niby płacę?
[quote="redorange666"]Ja dopieszczam klienta klient ma podziękować mi za miło spędzony czas. NIe robi tego... nie podoba mu się... niech idzie gdzie indziej. Jego broszka. [/quote] A w jaki sposób dopieszczałeś tego klienta? Masaż mu zrobiłeś czy jak? : )
Może Ci podziękować, ale dlaczego akurat ma Ci płacić? Gdy przypadkowa osoba jest dla Ciebie miła, to dajesz jej za to pieniądze? To jakiś absurd.

Nigdzie nie napisałam, że ja napiwków nigdy nie zostawiam. Nie uważam jednak, że utrzymywanie kelnera jest obowiązkiem klienta restauracji. Od wypłacania wynagrodzenia jest pracodawca i jeśli pracownikowi coś nie odpowiada, niech się zwolni i pójdzie gdzieś indziej, zamiast strzelać fochy w miejscu pracy i wyżywać się na klientach.

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Niedotykalna"]Gdyby kasjerka w hipermarkecie była dla Ciebie nieuprzejma, bo zarabia grosze, to uważałbyś, że to jest w porządku?[/quote] dokładnie. Poza tym zachód - zachodem, ale Polska? Tu w wielu branżach zarabia się grosze i nie dziwię się, że ludzie nie zostawiają napiwków. Bo i z czego? Albo taki student...oszczędza na czym się da, raz na jakiś czas wyskoczy na jedzonko i to czy zostawi napiwek czy nie - zależy od niego. Rozumiem że kelnerzy zarabiają mało, ale klienci często również niewiele. Nie powinno się wtedy traktować ich gorzej, przynajmniej w moim mniemaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Anja"]Tu w wielu branżach zarabia się grosze i nie dziwię się, że ludzie nie zostawiają napiwków. Bo i z czego?[/quote] Pazerny kelner powie, że taki klient powinien stołować się w barach mlecznych. Może nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeśli restauracja będzie miała mniej klientów, on też na tym ucierpi.

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Niedotykalna"]Pazerny kelner powie, że taki klient powinien stołować się w barach mlecznych. Może nie zdaje sobie sprawy z tego, że jeśli restauracja będzie miała mniej klientów, on też na tym ucierpi[/quote] jasne, że tak. Cięcia by były albo i redukcje etatów.
Ja rozumiem, że dla kelnera napiwki są wartościowe, ale nie powinien robić z tego reguły. A już na pewno nie powinien być nieuprzejmy czy opryskliwy. Niech się cieszy, że coś dostaje, ale nie psioczy, gdy ma tylko wypłatę. Zresztą uważam, ze i tak dużo osób zostawia napiwki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...