Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Dulcynea

Uzależnienie od partnera

Rekomendowane odpowiedzi

Przedstawię wam historię, bardzo proszę o szczere komentarze i rady...

Byłam z moim...niestety często były zgrzyty..wg niego on ideał, wszystko robił idealnie i wszystko zawsze musiało być tak jak on to robił (pranie, mycie nawet kubka, gotowanie makaronu); tak, że po pewnym czasie człowiek ma już zniechęcenie do wszystkiego, bo w końcu i tak do niczego się nie nadaje, jest się beznadziejnym, jego słowa...bo niby nic się nie nauczyć człowiek chce itp. Jemu zakup nie takich skarpetek czy nie tak wysłana paczka sprawiało szał.
Był moją też odskocznią od domu rodzinnego, gdzie nie lubiłam przebywać
Oczywiście najlepiej aby to kobieta wszystko robiła,zajmowała (on to zwalał na to, ze ktoś jest gospodarny) a pan spokojnie sobie leżał i o nic się nie przejmował. Aż przyszła taka stagnacja, napięcie...brak pracy u niego...że podniósł rękę, wpadł w szał i że ma mnie dość, od zawsze na to czekał.
Wyniosłam się, ale mnie znalazł przeprosił, że mu mnie brakuje, dawał mi tyle szans, że odejście miało mi coś zobrazować itp Ja chciałam czasu, on nie, bo na co
Mi go zaczyna brakował i mam szał myśli...pytanie czy w ogóle jest co myśleć, bo po to by cierpieć?
No i pojawia się pytanie...?Czy to nie dziwne, że najpierw człowieka się zgnoi brzydko mówiąc, a potem chce wrócić? Czy to może jakaś gra? Taki charakter?
Edytowane przez Gość

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hmm widzę że ten facet to połączenie socjopaty z egocentrykiem...wiesz, człowiek jeśli się zakocha to wydaje się mu że może być bardziej swobodny. Jego charakter z góry ustala zasady takie jakie według niego muszą być, że coś musi np. być zrobione tak a nie inaczej... Gdy widzi że to nie działa i osoba odchodzi bo nie wytrzymuje psychicznie obiecuje zmianę na lepsze i to że będzie lepiej ale jak to mówią historia kołem się toczy...

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) A ja powied Dulce , ze to taka osobowosc ktorej ciagle nie po drodze z kobietka. A za takim niestety bardzo trudno nadazyc i mu sprostac, bo jego wlasne kreowanie sie na ideal jest w jego skomplikowanej osobowosci, ktora uwiera i jego i Ciebie jak za ciasny but.
Dodam , ze takie osobowosci potrafia naprawde uzalezniac i to bardzo. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Właśnie zastanawiam się czy to już pod uzależnienie nie podlega...a nie uczucia z mojej czy jego stronie. Bo już naprawdę nie wiem czego po nim się spodziewać

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Dulce tych watpiwosci i rozterek nie szybko sie pozbedziesz , a i z odpowiedzia tez nie bedzie latwo,
Sprawa miedzy dwojgiem ludzi nigdy nie jest i nie moze byc rozstrzgana tylko na jedna strone, bo oboje maja swoj,,taki czy inny wklad,, w trwalosc zwiazku.
Niestety tak to wyglada. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiem, to bardziej skomplikowane chyba niż wygląda... nie wiem naprawdę co i jak...nadal...choć niby osobno

-- 24 lut 2013, o 19:26 --

Dzisiaj coś takiego dostałam:
wiesz tak naprawdę Bardzo tesknie za tobą przestań się namnie złościć i wróć , BARDZO ALE TO BARDZO MI PRZYKRO ZA TO CO SIE STAŁO I BARDZO CIE PRZEPRASZAM WYBACZ MI

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
i co z tym zrobisz.?

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
skąd pewność że jeśli mu wybaczysz nie będzie tak samo.?

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) No wlasnie Dulce?
Ari zadal swietne pytanie,, co z tym zrobisz,,?
Dulce zastanow sie rowniez, czym chcesz tak naprawde myslec by podjac decyzje - sercem czy rozumem?
Jesli sercem to przebaczysz to dasz wam druga szanse, jesli rozumem to uporzadkujesz swoje zycie ostrym cieciem.
Kazdy wybor to bol i smutek. Chyba , ze milosc wygasla. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ludzie upadają po to by nauczyli się powstać... jak to się mówi ;)

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najpierw wybacz mi to co nie pasuje itp, a potem Oczywiście jak zaczęłam "wydziwniać" tzn. nie mam czasu na spotkanie i zaczęłam komentować zachowanie i to co czuję...zaczęło się najeżdżanie na mnie

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ehh.. mam być miła czy szczera? :eek: Bo jak szczera to.. to co miałabym do powiedzenia, może nie być tym, czego oczekujesz..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja kiedyś byłam w podobnej sytuacji i chłopakowi drugiej szansy nie dałam, może przez to, że nie miałam farta do dobrych związków i trafiałam tylko na tych nieodpowiednich.
Jeśli jednak postanowisz dać mu szansę postaw mu sprawę jasno i powiedz czego oczekujesz i czego chcesz. Możesz dodać jeszcze słowa "to ostatnia szansa, kolejnych nie będzie, wiec wykorzystaj to mądrze" - może czegoś to go nauczy.
Szczerze Ci współczuję, bo wiem że nie jest Ci łatwo, ale trzymam mocno kciuki :)

[b]Piszę poprawnie po polsku![/b]

Edit. O ile słownik w telefonie sam czegoś nie poprawi po swojemu :P

[img]http://koszatniczka.org/images/signatures/20480348124bbf92c6ca8e9.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dołączam się do trzymania kciuków ;)

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A ja niestety byłam przez chwilę z kimś podobnym i na własnym doświadczeniu bazując - odradzam. Kochanie.. Zawsze coś będzie nie tak, zawsze będzie Cię poprawiał i "uczył", po to.. aby poprawić sobie swoje własne samopoczucie i dowartościować się we własnych oczach. Powiedz.. czy będziesz szczęśliwa z kimś, kto Cię jedynie strofuje i nie daje poczucia bezpieczeństwa i akceptacji? Zawsze będziesz nie dość dobra, nie dość mądra, nie dość zorganizowana, za mało staranna, niewystarczająco zaangażowana BLA BLA BLA.. - Chyba nie o to chodzi, prawda? Jeśli nawet dasz mu szansę - na jak długo jego zachowanie się zmieni? Tydzień? Dwa? Nie zmienisz takiego charakteru.. Zanim coś zdecydujesz, przeprowadź sobie w głowie mały eksperyment - wyobraź sobie życie z nim, jak pojawi się dziecko. I wyobraź sobie swoje samopoczucie, kiedy oprócz tego, że będziesz "do niczego" jako kobieta i partnerka, będziesz jeszcze "beznadziejna" jako matka. I zanim cokolwiek zdecydujesz.. posłuchaj ciotki samby.. wbij sobie do główki, że w swoim życiu i dla siebie, najważniejsza powinnaś być Ty! Masz siebie kochać i być dobra dla siebie! Dotyczy to również wyboru partnerów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie Samba, zawsze będzie coś nie tak -tak mnie się przynajmniej wydaje. To już taki typ człowieka jak napisałaś, będzie zawsze wynajdywał coś co źle się zrobi. Pytanie dlaczego też takiemu typowi "uczucia i kwestie" zmieniają o 180stopni w ciągu paru minut, najpierw czarujący, potem odpychający
A co do kwestii dzieci...on nie chciał...i zawsze był za aborcją...też świadczy, nie

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No ale to akurat proste dlaczego. Bo cel uświęca środki, a cała jego przyjemność bycia z Tobą, wypływa z możliwości kontrolowania Cię, "posiadania" - jakkolwiek by to nie zabrzmiało..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) No widzisz Dulce , masz darmowe lekcje. Wyciagaj wnioski i podejmuj decyzje.
Nie jestes sama z tym utrapieniem , bo sa jeszcze z Toba nasze rady i porady.
Skorzystaj z podpowiedzi Samby , bo bardzo madre pod wieloma wzgledami. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="samba_mamba"]No ale to akurat proste dlaczego. Bo cel uświęca środki, a cała jego przyjemność bycia z Tobą, wypływa z możliwości kontrolowania Cię, "posiadania" - jakkolwiek by to nie zabrzmiało..[/quote] Tego nikt mi tak nie "naświetlił"...a zawsze twierdził, ze chce abym była niezależna, gospodarna itp
Że nie kontroluje i ja wszystko mogę

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Przeciez widac ze zna doskonale sztuke manipulacji i ja poprostu zastosowal . ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A w życiu byś nie powiedziała, że zna tą sztukę, wiesz :aloha:

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś mi powiedział, że prawdy o sobie mi nie powie, bo to wykorzystam....
zobaczcie jak sam sobie przeczy...ode mnie chce nie wiadomo czego,a sam ciiicho...

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...