Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Maura

Czy lubicie siedzieć przy świetle świeczek?

Rekomendowane odpowiedzi

Ciekawi mnie czy znajdą się tu tacy, co też lubią tak jak ja wyłączyć sobie w pokoju wszystkie żródła tego sztucznego światła i posiedzieć przy świetle świeczek ?
Lubicie? Ja tak :)
Teraz mieszkam sama, więc moje świeczki i kadzidełka nikomu nie przeszkadzają - ale jak mieszkałam z moim ex to wciąż narzekał, że śmierdzi i mówił, że ja się 'narkotyzuję'...
Lubię zapalić świeczkę, kiedy jestem w wannie i biorę kąpiel, kiedy siedzę przy komputerze jak teraz chociaż jeszcze nie jest wcale ciemno :)
W ogóle lubię, kiedy w mieszkaniu zapalona jest jakaś świeczka a najlepiej zapachowa.
A jak jest u Was?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Powiadaja, ze ludzie palacy swiece i lubiacy zapach kadzidelek pokazuja romantycznosc i wrazliwosc. Czy tak jest?
Moze tak , a moze nie? Rozne odczucia towarzysza ludziom .
Od zawsze kochalam i kocham swieczki. Podobnie jak Ty Nefertari pale je systematycznie i codziennie. pale je doslownie w takich miejscach gdzie to jest mozliwe. Lubie ich magiczny blask . Lubie atmosfere ktora wytwarza zapalona swieczka, majaca niesamowity wplyw na nastroj . Zapalona swieczka pozwala mi sie naprawde zrelaksowac i odpoczac, a nawet pozbierac mysli.
Palaca sie swieczke lubie dopelnic wlasnie kadzidelkiem .
To taki fantastyczny duet ktory wnosi spokoj , oraz cudowny i czarodziejski zapach . :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pewnie,że tak. Pewnie wyjdę za jakiegoś "ciepłego faceta",ale lubię nastrój przy świecach i kadzidełek.
To romantyczne i bardzo miła forma spędzania wolnego czasu - zwłaszcza po stresującej pracy.

[b]Jak mawiał Zenon z Kitionu [size=6]"Convenienter naturae vivere" - żyć w zgodzie z naturą[/size].

To bardzo pouczające motto.[/b]


[b]Zapraszam również na mój blog [/b]

[img]http://i48.tinypic.com/dey0kh.png[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Elvadero , ale palenie swieczek to jak dla mnie nie jest tylko ,,mila forma spedzania wolnego czasu,, ale czysta przyjemnosc niezaleznie od czasu. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AUwielbiam swiatlo swieczek ;) takze kadzidelka pozwalaja na pelen relaks i zapomnienie o bozym swiecie , orgazm dla duszy ;)

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) O wlasnie to jest najlepsza odpowiedz. W pelni sie z tym zgadzam i podpisuje obiema lapkami i nozkami. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uwielbiam świeczki nawet przy świetle :-D
Nadają nastrój i zapach, jaki w danej chwili chce :-D
Magnolia, orchidea, bambus, tuberoza, lawenda

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lubię siedzieć przy świetle świeczek...fajne wtedy refleksje się pojawiają w głowie ;D

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja w ogóle lubię romantyczne nastroje :) kadzidełka i świece są nieodłącznym elementem takiej relaksującej atmosfery :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
O tak to prawda- relaksik w takiej atmosferce jest naprawdę mile widziany i jakże wyczekiwany nawet jak człowiek jest sam i jakos z tego powodu nie ma powodu wpadać w czarną rozpacz. Dzisiaj po pracy przejdę się do Rossmanna po nowe świece - by sobie uprzyjemnić wieczorek.

[b]Jak mawiał Zenon z Kitionu [size=6]"Convenienter naturae vivere" - żyć w zgodzie z naturą[/size].

To bardzo pouczające motto.[/b]


[b]Zapraszam również na mój blog [/b]

[img]http://i48.tinypic.com/dey0kh.png[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) O tak Samba.
Swieczki kochaja towarzystwo kadzidelek i wina.
Robi sie tak jakos inaczej , milej , refleksyjnie i magicznie. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oj to prawda Kika, tajemniczość, magiczność, refleksja :mrgreen: do tego muzyczka, winko to aż żyć się chce

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) A jak dusza wypoczywa choc tego nie widac, ale cieplo blogosci rozchodzi sie po grzbieciku. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam duzo swiec zapachowych ale stoja sobie glownie do ozdoby bo maja ladna fakture ( np. budyniowa z wizerunkiem slonia) albo ksztalt (np. pomaranczowa zabka ). Dzisiaj wyjatkowo odpalilam czekoladowa swiece bo nie wiem czy cos mi w pokoju umarlo czy zgnilo ale smierdzi tak niemilosiernie ze az ciezko wysiedziec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Jak ja lubie te Twoje teksty. Maja w sobie tyle ,,uczuc slownych,, jak zadne inne.
To ci dopiero jest ,,magia,, :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bo niektóre świeczki są tylko do oglądania jak ja to mówię.. są tak ładnie wykonane, że szkoda je zapalać

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Mialam taka swieczke i stala 3 lata nim ja zapalilam, a tylko dlatego bo byla wksztalcie pieknej rozy.
Ciagle mi bylo szkoda by sie spalila. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo lubię świeczki, ale częściej jako ozdobę niż źródło światła. W pokoju mam masę różnorakich świeczek, ale używam ich bardzo rzadko. Tych w oryginalnych kształtach nie zapalam, bo szkoda najzwyczajniej w świecie mi ich szkoda. Wiem, że takie ich przeznaczenie, ale zapalam świeczki tylko wtedy gdy celowo chcę wywołać romantyczny nastrój;) tak na co dzień po prostu stoją jako ozdoba.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie znoszę świeczek. Boli mnie od nich głowa, nie lubię ich zapachu, kiedy są zapalone (szczególnie te zapachowe), bolą mnie od nich oczy, kiedy w nocy zapalonych jest kilka świeczek - te małe, migocące światełka są strasznie denerwujące. Kiedyś lubiłam kadzidełka, teraz ich zapach jest nie do wytrzymania - nawet moja ukochana, mdła wanilia straciła ten urok, jaki kiedyś miała. Chociaż teraz, w miejscu gdzie pracuję, jest do kupienia przepiękna czarna świeca - gruba, wysoka, głęboka czerń, co najfajniejsze - jest cudowna w dotyku, jak welur, coś takiego, jak [img]http://seven_heaven.eu.interii.pl/zdjecia/welur_Black15.jpg[/img]
tylko bez tych pierdół i naprawdę cudowna w dotyku. Chętnie bym ją kupiła, ale wolę wydać swoje pieniądze na ciastka niż na świecę. Nawet taką cudowną.

[center][size=4]Freedom is choice, choice, choices that liberate, day is a freight train, minutes obliterate, easier to break through meters of concrete, easier to connect to a full grown tiger[/size][/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...