Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
ready_to_fly

Czy da się zrozumieć język prawniczy/urzędowy?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! wiem, pytanie w tytule to bardziej retoryczne jest, hehe. Wiem, że się nie da, ok, względnie ciężko, by coś tam pojąć.
Niestety przychodzi taki czas, że w końcu trzeba się z nim zmierzyć i nie ma, że się mało co rozumie. Jak co tam szukanego wpiszę w google to i tak ciężko jest stwierdzić czy na pewno to jest to, czego szukam i czesto nie wiem czy na pewni aktualne.
Wiecie może gdzie można znaleźć informacje prawnicze przetłumaczone z prawniczego na nasze :-) Tak jednak, by było wiadomo, jak to się po prawniczemu zwie. W stylu takiej właśnie wyszukiwarki google, tylko pod prawno-urzędowe sprawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z prawniczego na nasze dobre porównanie :) rzeczywiście ciężko się w tym połapać. Odbywam teraz staż i często mam kontakt z przepisami. Czytam ustawę i głowa zaczyna boleć od tych zawiłości. Wiem że można kupić takie komentarze do ustaw, ale są drogie i zmieniają się wiadomo często. Także trochę nieopłacalna inwestycja. W internecie to znowu często prostszym językiem ale za to czy sprawdzone, nie wiadomo.

Let it be!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Oj, nie jest latwo zwyklemu zjadaczowi chleba zrozumiec jezyk i rozne z tym zwiazane zawilosci prawnicze.
Nie ma sie co dziwic , w koncu nie wszyscy jestesmy prawnikami, a nawet jesli tak , to i tak trzeba byc niezwykle utalentowanym by odnalezc sens interpretacji przepisow, ustaw i nowel. Bycie na biezaco , tez nie zawsze potrafi zagwarantowac nam zrozumienie prawnych niuansow itd.
Jednym slowem , jestesmy skazani wylacznie na profesjonalistow i to nie byle jakich, ktorzy za spora kase pomoga ten jezyk prawniczy co nieco przyblizyc. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fakt, trochę retoryczne pytanie:) Język prawny jest trudny do zrozumienia dla przeciętnego człowieka. Całe szczęście, że obecnie mamy internet i wiele problemów możemy dzięki niemu załatwić. Bez tego, jak poprzedni interluktor zauważył, należałoby się zdać na łaskę prawników. Drogich prawników :-P Znaczenie ma na czym Ci zależy. Możesz szukać na forach prawniczych odpowiedzi na konkretne pytania lub na różnych serwisach. Z drugiej strony to trochę zajmujące i długotrwałe, poza tym możesz nie otrzymać takiej informacji na której Ci zależy. Coś takiego jak wyszukiwarki prawne są w systemach informacji prawnej. Wspominam o nich, ponieważ choć to są programy dla profesjonalistów, powstał niedawno nowy system, bardziej z myślą dla użytkowników takich jak Ty. Czyli nie będących prawnikami. Może coś takiego by Cię urządzało?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Kika666"]:) Oj, nie jest latwo zwyklemu zjadaczowi chleba zrozumiec jezyk i rozne z tym zwiazane zawilosci prawnicze.
Nie ma sie co dziwic , w koncu nie wszyscy jestesmy prawnikami, a nawet jesli tak , to i tak trzeba byc niezwykle utalentowanym by odnalezc sens interpretacji przepisow, ustaw i nowel. Bycie na biezaco , tez nie zawsze potrafi zagwarantowac nam zrozumienie prawnych niuansow itd.
Jednym slowem , jestesmy skazani wylacznie na profesjonalistow i to nie byle jakich, ktorzy za spora kase pomoga ten jezyk prawniczy co nieco przyblizyc. :)[/quote]
No właśnie ja się złudnie mamię tym, że jednak bez profesjonalistów da sobie poradzić, szczególnie, gdy chodzi nie o sprawy sądowe, tylko o prostsze sprawy prawne czy urzędowe. Wiem, że prawnicy chcą zarobić, ale mnie się nie za bardzo chce płacić za poradę :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z takiego systemu o jakim Cooleris piszesz korzystałam kiedyś na stażu. Owszem trochę to ułatwiło bo wszystko w jednym miejscu, komentarze i wyjaśnienia też. Ale to dalej był zawiły język prawniczy. Przykładowo chciałam coś znaleźć i nawet nie wiedziałam jak to w języku prawniczym się nazywa, bo na wiele rzeczy są fachowe określenia.

Let it be!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Co by tu nie mowic , to bycie ,, prawnikiem ,, na uzytek wlasny nie jest jest latwym i prostym zadaniem.
Bywa, ze czasami mozemy doslownie ,,wkopac,, sie w niezle klopoty gdy bedziemy poszukiwac wlasnych interpretacji niezrozumialego dla nas jezyka prawnicznego.
Przykladem niech bedzie moj znajomy ktory tak sobie interpretowal przepisy , ze bylby przegral super wazna sprawe w sadzie , choc byl przekonany , ze wlasciwie interpretuje wiele jej szczegolow. / studiowal Prawo/
Mysle, ze zrozumienie jezyka prawniczego jest bardziej skomplikowane niz sie nam wydaje. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak, masz po części rację Kika666, to że się rozumie jakiś przepis, nie oznacza od razu, że się go dobrze interpretuje :-) Mimo wszystko moim zdaniem prawo to nie jest jakaś wiedza tajemna i czasami przy odpowiedniej pomocy internetu lub jakieś wyszukiwarki prawniczej da się samemu sprawę załatwić. Fakt, trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Bez watpienia , tak wlasnie jest.
Czesto sami prawnicy wytwarzaja taka aure tajemniczosci i nawet bym rzekla zamierzonego zagmatwania , ze przecietny czlowiek jest przekonany, ze to ,,magia,, wszelaka. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No wiesz, na tym właśnie zarabiają :-) Gdyby mówili, ze wszystko jest proste i tak naprawdę przy odrobinie samozaparcia byśmy sobie sami poradzili, mieliby na pewno o wiele mniej klientów :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jakoś korporacje prawnicze muszą się bronić:) a wracając do tematu to fakt, zazwyczaj programy prawnicze są ciężkie w obsłudze i nie przystosowane dla laików. Ten nowy system jest trochę inny. A mianowicie ma wyszukiwarkę, podpiętą do google i umożliwiającą znajdowanie poszczególnych instytucji prawa po ich nazwach potocznych. Poza tym w dużym zakresie jest darmowa. Powinieneś sprawdzić sam, wydaje mi się. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Darmowy dostęp do ujednoliconych aktów prawnych i wyszukiwarka o której wspominałem - z rzeczy które Ciebie powinny interesować. No a poza tym wszytko to co posiada każdy taki system. To już kwestie raczej dla profesjonalistów :-P . Wstukaj lexis.pl i poszperaj w systemie, czy to jest to co szukasz :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie. Świetny serwis. Na pewno ułatwi wyszukiwanie potrzebnych informacji. Trochę sobie już zajrzałem na tę stronę i na razie moje problemy zostały rozwiązane! :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przeczytałem wasze posty i zajrzałem z ciekawości na ten serwis i rzeczywiście fajne to jest. Do tej pory szukałem tylko w google ale często to były tylko czyjeś wywody na forum a tu mi wyświetla te wszystkie ustawy i tym podobne :D Jak będę miał problem to już wiem gdzie szukać :) Dzięki!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niestety nie hi hi mimo szczerych prób załapania o co w tym języku chodzi - czasami same urzędasy nie wiedzą kto skonstruował ów język i jak się "Go je" :)

[b]Jak mawiał Zenon z Kitionu [size=6]"Convenienter naturae vivere" - żyć w zgodzie z naturą[/size].

To bardzo pouczające motto.[/b]


[b]Zapraszam również na mój blog [/b]

[img]http://i48.tinypic.com/dey0kh.png[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="elvadero"]Niestety nie hi hi mimo szczerych prób załapania o co w tym języku chodzi - czasami same urzędasy nie wiedzą kto skonstruował ów język i jak się "Go je" :)[/quote] Wiadomo, gdyby wszystko było tak łatwo zrozumiałe, to ludzie by sobie jakoś sami radzili :-) a tak potrzebni są prawnicy czy inni doradcy.
Na szczęście firmy prawnicze starają się jakoś pomóc zwykłym ludziom wypuszczając taki serwis jak wspomniany lexis.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może i starają sie,ale nadal to kropla w morzu potrzeb - taki urzędnik powinien być dla Nas a nie my dla Niego. Ogólnie wszystko jest postawione na głowie i jest sporo niepotrzebnych nerwów i wzajemnego rzucania sobie kłód pod nogi dla chwilowej wewnętrznej satysfakcji.

[b]Jak mawiał Zenon z Kitionu [size=6]"Convenienter naturae vivere" - żyć w zgodzie z naturą[/size].

To bardzo pouczające motto.[/b]


[b]Zapraszam również na mój blog [/b]

[img]http://i48.tinypic.com/dey0kh.png[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie, w 100% się z Tobą zgadzam. Czasami krótkie wyjaśnienie ze strony urzędnika pozwala uniknąć niepotrzebnych nerwów i bieganiny. Niestety nie każdy ma dobre chęci, by być pomocnym. A przecież po to właśnie oni są w tych urzędach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Psioczymy na lewo i prawo na urzednikow , na to jak interprepuja prawo , jak mowia itd.
Wszystko z pozoru wydaje sie miec swoje uzasadnienie.
Ale wypada w tym miejscu zapytac jaka jest czesto nasza postawa wobec urzednikow , prawnikow itd.
Jakie sa nasze oczekiwania?
Czy to , ze czegos w prawie nie rozumiemy upowaznia nas do okreslonych reakcji wobec urzednika? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kika666, również masz po części rację. Jednakże zobacz kto tutaj stoi na pozycji "eksperta"? To przecież adwokat zna się tutaj na rzeczy. Podobnie urzędnik. Możemy więc od nich oczekiwać, ze nam daną sprawę wyjaśnią, gdyż przecież znają się na tych sprawach najlepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najgorsze jest, gdy urzędnik upiera się przy błędnym stanowisku. W takich sytuacjach nie ma mowy o jakiejkolwiek rozmowie. Tylko argument konkretnego przepisu działa. Nie chodzi o negatywne nastawienie do pani z okienka czy początkowe, wrogie nastawienie. Bardziej o argumenty w sporze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie, najgorzej, gdy urzędnik upiera się przy swoim, a my nie mamy żadnego mocnego argumentu na potwierdzenie swojego stanowiska.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dobra, widze ze wielu sie wydaje ze ta pani z okienka w urzedzie jest duchem swietym i z kosmosu wyczaruje wam paragrafy takie jak wy chcecie.
Ogolnie w urzedzie panuje tak restrykcyjny regulamin ze te panie po prostu w niektorych sytuacjach nie moga nic zrobic i nie wynika to wcale z ich widzimisie. I moze zaskocze was ponownie ale to nie te panie z okienka wymyslaja idiotyczne i pokrecone przepisy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Woe is me , super wylozyla kawe na lawe.
Mysle , ze te wszystkie narzekania i utyskiwania na urzednikow beda zawierac wiecej realizmu , ale jak znam ciaglych niezadowolonych z ich pracy to psu na bude to sie i tak zda.
Nie jest nowoscia, ze kazdy z nas wie lepiej , a juz w interpretacjach prawniczych i paragrafach jestesmy wrecz geniuszami.
Tylko efektow jakos naszego znawstwa brak. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...