Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Kika666

Trudne akceptacje

Rekomendowane odpowiedzi

:) Corka wyjawia matce swoja tajemnice, mamo jestem lesbijka. Jestem inna niz myslisz.
Szok , konsternacja i totalne zaskoczenie tym ekstremalnym wyznaniem.
Takich i podobnych temu przypadkow jest bardzo duzo.
Dodac trzeba , ze takie wyznanie burzy dotychczsowy spokoj i relacje ktore lacza rodzine.
Jak myslicie? Jak mozna poradzic sobie z nowa sytuacja i czy mozliwa jest akceptacja i aprobata ze strony rodziny i otoczenia?
Jak radzic sobie z nieprzyjaznymi ludzmi ktorzy nie akceptuja ,,innosci,,.? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ludzie od zawsze nie akceptowali inności innych ludzi żyjąc w idealnym systemie typu heteroseksualizm. Homoseksualizm, biseksualizm i tego typu sprawy zaburzają równowagę społeczną, ludzie nie lubią gdy coś odstaje od "normalności" ;) Sam toleruje homoseksualizm ale nie lubię rozmawiać z takimi ludźmi, tak samo według mnie powinni nie okazywać tego publicznie aby nie byli wytykani palcem, obgadywani, by nie mieli krzywych spojrzeń na sobie itp.
Rodzina która zawsze żyła bez żadnych odchyłów ze strony członków rodziny zazwyczaj przeżyją szok i będzie trudno pogodzić im się z faktem że ktoś z rodziny jest "inny". Zazwyczaj rodzina chce zmienić taką osobę na siłę nie patrząc na ich uczucia, psychikę i wgl...
Mógłbym tak pisać bez przerwy o tym wszystkim ;)

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Masz racje Ari. Czesto tak jest , ze wszelkie silowe rozwiazania dotyczace ,,innosci,, sa szczegolnie w rodzinach rozwiazaniami silowymi i wymuszajacymi. A przez takie reakcje zszokowanych i rozgoryczonych rodzicow relacje miedzy dziecmi i nimi sa doszczetnie zburzone. Tak jakby huragan nawiedzil . Masakra.
Ja mysle, ze na wszystko potrzeba czasu i tzw. ochloniecia od zbyt rozgrzanych emocji.
Jesli to wszystko opadnie to byc moze bedzie istniala jakakolwiek nic porozumienia i zrozumienia ,,innosci,,
A jesli do tego bedzie wola utrzymania dobrych relacji i wzajemnego wsparcia to byc moze dojedzie do akceptacji.
Czasami sie to udaje , ale w wiekszosci przypadkow niestety nie.
Takie sa smutne realia i taka jest ponura rzeczywistosc.
Czy ,,innosc,, jest tak naprawde za trudna do zrozumienia i pogodzenia sie z nia?
Bo akceptowac czyjas odmiennosc , nawet a moze przede wszystkim , swojego dziecka jest z pewnoscia najtrudniej na swiecie. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moja kuzynka jest lesbijką i jakoś od 1.5 roku jest w związku z pewną dziewczyną.
Jej mama (a moja ciotka) już kilka lat temu dowiedziała się o jej skłonnościach. Na początku była zła i zrozpaczona, po dłuższym czasie uznała jednak, że niczego nie zmieni i najważniejsze dla niej jest to, aby jej córka była szczęśliwa. Ta dziewczyna dużo czasu spędza z rodziną mojej kuzynki, jeździ z nimi na wakacje, przychodzi do nich do domu, czasem u nich sypia - ot, taki normalny związek, tylko że tworzą go dwie kobiety. Mama partnerki mojej kuzynki nie jest już tak wyrozumiała - jest bardzo wierząca i ciężko jej zaakceptować tę sytuację. Dowiedziała się całkiem niedawno, więc może po prostu potrzebuje trochę więcej czasu...

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Dokladnie tak wlasnie jest. Zreszta trudno sie dziwic bliskim i nie tylko , ze tak sie zachowuja, w koncu to dla nich nie jest naturalne.
Generalnie innosc i odmiennosc zwiazana z plcia , zawsze budzi szereg agresywnych emocji , bo jej akceptacja jest koszmarem dla wiekszosci ludzi.
Mysle, ze nawet czas i pozorne oswojenie sie zawsze bedzie trudna akceptacja. Wszystko zalezy od konstrukcji psychicznej osob ktore powinny , moga lub nawet musza zaakceptowac fakt , ze corka jest lesbijka , czy syn gejem. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dokładnie ;)
każda osoba zareaguje inaczej na taką wiadomość...jedna przyjmie to na spokojnie, druga spanikuje i nie będzie wiedziała co robić, trzecia zareaguje bardzo agresywnie ;)

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Czesto zbyt pozno ktoras ze stron uswiadamia sobie, ze moze stracic to co jest najcenniejsze czyli kontakt z wlasna corka lub synem , a nawet z rodzicami.
Dlatego tak trudne sa to sytuacje , ktore nie raz poprostu potrafia czlowieka przerosnac.
No coz. Samo zycie i szara rzeczywistosc. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli to jest matka, :* to nie przestanie kochać córki po takim wyznaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="lukas"]Jeżeli to jest matka, :* to nie przestanie kochać córki po takim wyznaniu.[/quote] :) Pewno masz sporo racji w tym co piszesz , ale niestety nie zawsze nawet matka jest w stanie zrozumiec i zazkceptowac innosc swojego dziecka.
Moze przyczyna tkwi gdzies glebiej? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może będzie kochać ze złamanym sercem? Jest to trudno jeżeli żyło się w socjalizmie, gdzie problem homo, narkotyków w tym ustroju według propagandy nie istniał i dotyczył zgniłego zachodu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:)Rzeczywiscie, trudno jest sie z Toba nie zgodzic.
Fakty i realia zyciowe tylko te twoja wypowiedz potwierdzaja. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="lukas"]Jeżeli to jest matka, :* to nie przestanie kochać córki po takim wyznaniu.[/quote] Bingo! Poza tym to nie są czasy PRL-u, kiedy matka potrafiła wyprzeć się córki, która miała próbę samobójczą (autentyk), a co dopiero pochwalić się córką lesbijką. Dla mnie mistrzostwem świata była postawa rodziców Michaliny Minos (tap madl), a konkretnie jej matki, która zrozumiawszy, że jej dziecko cierpi uwięzione w ciele mężczyzny, wspierała je w dążeniu do bycia kobietą. Pamiętam jakie wrażenie zrobiły na mnie jej słowa "Czasami ludzie pytają o naszego syna Michała. Odpowiadam im, że nie mamy Michała. Mamy za to wspaniałą córkę Michalinę.." - ile trzeba odwagi i miłości, aby dźwignąć coś takiego jako matka! Niesamowite..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) A ja dodam tylko, ze jesli jest to matka przez duze M to z pewnoscia bedzie zawsze dziecko swoje wspierac , niezaleznie od burz i zawieruch zyciowych , niezaleznie pogladow .
Jednym slowem bezwarunkowo.
Ale to jest takie uporzadkowane najczesciej tylko w gadaniu i roznych deklaracjach, ktore nijak sie maja do obskurnej i bolesnej czesto rzeczywistosci. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Masz rację.. coś o tym wiem, znam wiele les i jak posłuchałam historii o ich relacjach z rodziną, z ludźmi.. Wiele z nich straciło większość znajomych z chwilą ujawnienia się..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Nie dziwie sie, ze mialy takie koszmarne relacje.
Innosc potrafi wyzwalac w wiekszosci ludziach fatalne instynkty, a co gorsza utrwalaja je skutecznie swoja nieakceptacja i napietnowaniem.
Smutna rzeczywistosc . ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
właśnie dlatego, że ludzie nie potrafią zaakceptować "inności" relacje z innymi sie pogarszają i zamiast podejść do tematu tolerancyjnie wola uciekać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uciekać lub udawać zobojętniałych, traktować ludzi jak powietrze nie przejmując się problemami...trzymają dystans ;)

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no takie wypadki niekiedy też się zdarzają ;>

[img]http://img248.imageshack.us/img248/8810/beznazwyke.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Jednym slowem trudno sie zyje wszystkim tym, ktorych dotknela ,,innosc,,. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To nie jest inność :) Jak zwykła moja siostra - ludzie są za bardzo przywiazani do swojej płci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wszystko jest możliwe. Uważam wręcz, że w normalnej, prawdziwie kochającej rodzinie nie ma miejsca na takie ekscesy jak nieakceptacja dziecka ze względu na jego orientację seksualną. To samo się tyczy przyjaciół, znajomych. Jeżeli są prawdziwi, nie zostawią człowieka, bo kocha [i]inaczej.[/i]
Z innością żyć trudno, właśnie ze względu na to, że może nas spotkać nietolerancja i atak ze strony innych. Ja sama coś o tym wiem, choć ze względów innych niż homoseksualizm. Jest trudno i ciężko, ale da się żyć, da się wyrobić tumiwisizm na chamstwo i ocenianie po pozorach, da się wyrobić w sobie dystans do własnej osoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Darcia"]Wszystko jest możliwe. Uważam wręcz, że w normalnej, prawdziwie kochającej rodzinie nie ma miejsca na takie ekscesy jak nieakceptacja dziecka ze względu na jego orientację seksualną. To samo się tyczy przyjaciół, znajomych. Jeżeli są prawdziwi, nie zostawią człowieka, bo kocha [i]inaczej.[/i]
Z innością żyć trudno, właśnie ze względu na to, że może nas spotkać nietolerancja i atak ze strony innych. Ja sama coś o tym wiem, choć ze względów innych niż homoseksualizm. Jest trudno i ciężko, ale da się żyć, da się wyrobić tumiwisizm na chamstwo i ocenianie po pozorach, da się wyrobić w sobie dystans do własnej osoby.[/quote]
;-) Dokladnie jest tak jak piszesz , ale w zwiazku z tym nasuwa sie pytanie ; za jaka cene lub za cene czego ? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Kika666"]za jaka cene lub za cene czego ? [/quote] Jeżeli chodzi Ci o to, za jaką cenę można się normalnie w końcu urządzić na tym świecie, będąc innym, odpowiadam: wysoką. Ale warto.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...