Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MoDa

refleksja nad życiem

Rekomendowane odpowiedzi

a teraz wersja mniej optymistyczna :mrgreen:

Niektórzy mają jednak zdanie odmienne:
Najpierw kilku gości przynosi Cię w skrzyneczce na imprezę która właśnie się
skończyła. Jak z niej wstaniesz do wszystkie kości Cię bolą, w nocy
reumatyzm nie daje Ci spać (zresztą i tak przesypiasz 2-3 godziny i nie masz
co ze sobą zrobić). Co prawda dostajesz jakieś grosze, które ktoś nazwał
emeryturą ale nawet jak miałbyś siłę coś z nimi zrobić to i tak zawsze
znajdzie się wnuczek/wnuczka/córka/syn/inny krewny którzy akurat się budują
i bardzo przydało by im się parę groszy. Kiedy już dostaniesz małą odprawkę
i poczujesz się cokolwiek lepiej okazuje się, że musisz zapieprzać do pracy.
Na początku jest fajnie bo jesteś dyrektorem i w sumie się nie wysilasz ale
potem z upływem lat degradują Cię aż w najlepszym przypadku stajesz się
fachowcem od obsługi ksero i ekspresu do kawy. Zaczyna Ci totalnie
doskwierać brak kasy. W akademiku przekonujesz się, że 3 osoby mogą mieszkać
przez 5 lat na 10 metrach kwadratowych a im niższy semestr tym większych
bzdur się uczysz. Kiedy z radością przechodzisz do szkoły średniej (koniec z
akademikiem i tymi głąbami profesorami) okazuje się, że nie wolno Ci pić ani
palić. Jesteś napalony jak cholera ale rozładować się możesz co najwyżej
jeśli pani w kiosku ma humor i nie zapyta o dowodzik kiedy kupujesz kolejny
numer Catsa. W podstawówce wszyscy traktują Cię jak dziecko a Twoje życie
towarzyskie ogranicza się do piaskownicy i wspólnego oglądania dobranocek w
soboty. Po jakimś czasie nikt ani cholery nie może zrozumieć co mówisz i
wszyscy uśmiechają się do Ciebie, ściskają za policzki ("o jakie ładne
dziecko"). Zaczynasz srać w gacie. Mamusia wmusza w Ciebie jakieś chuj wie
co z marchewki, jabłuszka i innych gówien. Wreszcie nie możesz nawet chodzić
a ponieważ ze złości wszystko psujesz rodzice zostawiają Cię w klatce uroczo
nazwanej łóżeczkiem. Na koniec szczepią Cię na wszystko co możliwe i
wrzucają do ... hmm, gdzie przez 9 miesięcy czekasz w samotności na swój
koniec..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="perle_noire"]Twoje życie kończy się orgazmem...[/quote] chcialabym umrzec w czasie sexu.... :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hmmm życie byłoby nudne gdyby nikt nie umierał... każdy ma w świecie jakąs funkcję do spełnienia, każdy ma tylko jedno życie, jezeli ktoś nie umarłby tylko żył dalej to takjakby zastygł w czasie, znieruchomiał, stałby się jak głaz, który nie biegnie wraz z nurtem rzeki, ale został i osiadł na mieliźnie..... ;/ Edytowane przez Gość

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Wiolaa1989"]hmmm życie byłoby nudne gdyby nikt nie umierał... [/quote] znów się z Tobą nie zgodzę, ja osobiście nie chciałabym takich urozmaiceń mojego zycia ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ktoś się rodzi a ktoś umiera. Przemijanie - taka jest jedna z cech człowieczeństwa. A móiąc o śmierci należy wspomnieć o sposobie na nieśmiertelność - kriogenice. Zamrażają nas a po jakimś czasie ponownie stawiają na nogi. Z punktu widzenia etyki jest to nie do końca moralne, ale to wyjście dla tych, którym mało jedno życie :] Poza tym pamiętajcie o czymś takim jak życie po życiu. Nie każdy w to wierze, ale jednak... Niby przemijamy, ale cząstka nas zostaje... Chociażby wspomnienia, oby miłe. Dlatego starajcie się ludziska starajcie. :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kuryiaki"]sposobie na nieśmiertelność - kriogenice.[/quote] a czytałeś moze ze takie eksperymenty czesto się nie udają.... i nie należy ich stosować bo są nieskuteczne... przecuież pod wpływem zimna ciało obumiera a komórki same przestają funkcjonować i umierają..... nie miałeś tego na biologii??? To raczej temat na horror niż realizm...

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Wiolaa1989"]a czytałeś moze ze takie eksperymenty czesto się nie udają[/quote] Jasne, że czytałem. Nigdzie nie pisałem, że kriogenika to pewny sposób.
[quote="Wiolaa1989"]i nie należy ich stosować bo są nieskuteczne[/quote] Nie wiadomo do końca czy są nieskuteczne. Niektóre eksperymenty się udały, niektóre nie...
[quote="Wiolaa1989"]przecuież pod wpływem zimna ciało obumiera a komórki same przestają funkcjonować i umierają..... nie miałeś tego na biologii???[/quote] Zgoda, niska temperatura powoduje martwicę, ale przeczytaj fragment opisu procesu zamrażania:
[i]Wpierw zostaje odpompowana krew, która zostaje zastąpiona płynem z gliceryną, który zapobiega niszczeniu tkanki. Następnie ciało zostaje szybko zamrożone - z prędkością kilku stopni na sekunde (powolne zamrażanie spowodowałoby wytworzenie niszczących komórki kryształków lodu - aż temperatura spadnie do -196 stopni C. Jest to temperatura wrzenia azotu, którego używa się do zamrażania ciała.[/i]

Następnym razem proszę poczytaj cokolwiek na temat o którym piszesz... :/ [quote="Wiolaa1989"]To raczej temat na horror niż realizm[/quote] Nauka idzie do przodu. Nigdy nie wiadomo czy za jakiś czas naukowcy nie udoskonalą tego procesu. Inna sprawa to moralność stosowania kriogeniki...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...