Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Dariuusz

Na co uczulić osobę, która zaczeła szukać partnera przez net

Rekomendowane odpowiedzi

Mam jak dla mnie dosyć poważny problem. Moja młodszą siostrę rzucił jakieś pół roku temu jej narzeczony. Pomijam kwestię w jaki sposób to zrobił. Byli ze sobą ponad 4 lata, mieszkali razem ( u niej), dla niego zmieniła pracę (miała zasadę, że praca to praca a nie miejsce na miłostki), ich znajomość zaczęła się w miejscu pracy. Na 2 tygodnie przed ślubem (to nie żart) siostra wyszła do pracy. Szanowny narzeczony niby również. Pod koniec pracy dostała SMS-a mniej więcej o treści: Było fajnie ale się skończyło, ponadto w „esce” było jeszcze imię jej dawnej przyjaciółki (obecnie kontakty sporadyczne-mieszka w Niemczech na stałe, raczej telefony i net) z informacją że tamta jest 100% lepsza w łóżku i jak Ilona (siostra) będzie czytać tego sms-a to on już będzie pędził po autostradzie w Niemczech. Siostra po przeczytaniu tej wiadomości zwolniła się z pracy i pognała do mieszkania. Sms niestety był całkiem serio, po gościu zero śladu. Po tym wszystkim było załamanie, płacz, telefony do rodziny odwołujące wesele. [b][u]Obecnie siostra wpadła na pomysł, że nie będzie szukała faceta w realu, tylko za pośrednictwem portali randkowych. Zapisała się do portalu xxxxxxx[/u][/b]. [b][u]Sam portal wydaje się być profesjonalny-jednak jestem raz laikiem pod tym względem, dwa facetem, którego nigdy tego typu sprawy jak e-randka, e-znajomośc, e-miłośc nie interesowały (może jestem konserwatystą pod tym względem, ale swoją żonę poznałem w realnym świecie i dzięki Bogu od 9 lat nie mam najmniejszego powodu by szukać w jakikolwiek sposób kogoś innego.[/u][/b] Jednak nie wiem co o tym wszystkim sądzić? Spotkałyście-liście się już z tym portalem? Macie jakieś związane z nim doświadczenia? Na co zwrócić uwagę sprawdzając sam portal? Na co starać zwrócić jej uwagę, w przypadku jak napłyną jakieś oferty? Przed czym ewentualnie ją ostrzegać? Wiem że ona 18 już skończyła i ma prawo decydować sama o sobie, ale mimo wszystko to moja siostra i boję się, że drugi „taki” przypadek mógłby dla niej skończyć się tragicznie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Dariuusz[/b], nie widzę nazwy portalu. Internet tak jak i szukanie na żywo połówki ma swoje wady i plusy.

W sieci ludzie są bardziej otwarci i czasem można kogoś o wiele lepiej poznać. Należy go traktować jako start w poznawaniu bo nic życia realnego nie zastąpi. Nie chce nikomu robić reklamy ale najlepszym portalem do poznawania LIVE ludzi nie koniecznie do miłości ale bardziej do przyjaźni jest chyba badoo.com.


Czy na realu czy na sieci można poznać psychola, w sieci można przynajmniej banować, na realu nie.
Niech będzie ostrożna w dobieraniu znajomych zaś ty sam nie rób za nianię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
"Młoda" zapisał się na [url=http://www.e-randki.com/]tym portalu[/url] Też nie chodzi mi tu o robienie jakiejkolwiek reklamy, jednak tak jak wspomniałem jestem totalnie pod tym względem zielony. Zresztą przypuszczam, że odniesienie "zielony" pod tym względem dla mnie jeszcze zbyt "wysokie". Jednak aby ktoś mógł mi cokolwiek odpowiedzieć odnośnie problemu to uważam, że bez wejścia na portal nie da rady-tym bardziej, że cześc pytań (i moich ewentualnych nie wiem jak to określić "obaw") dotyczy tego tematu. Tak jak w odpowiedzi-psycholi mozna znaleść wszędzie, zresztą za takowego uważam też mojego niedoszłego szwagra. Nie wiem nawet czy nie dobrzez jest, że stało się tak jak się stąło teraz, a nie później (chodzi mi ewentualnie o kwestię dziecka). No cóż jak to mawiał mój znajomy "są ludzie i parapety". Może masz rację, że w necie kogoś w pewien sposób można lepiej poznać (jak się nad tym zastanowić to może faktycznie przez to, że ludzie są w pewien sposób anonimowi skłania to ich do większej otwartości). Zresztą w pewien sposób widze to na swoim przykładzie. W sieci poruszyłem temat, nie przypuszczam, abym zrobił to w realu, sród znajomych czy kolegów przy tzw. "piwku". Przypuszczam, że hamowała by mnie świadomość, że oni znaja moja siostrę i niezbyt chciałbym aby to co ma jej ewentualnie pomóc obróciło się przeciwko niej (jakieś ironiczne podszepty może szyderstwo nie wiem). Powstaje tutej jednak jedno pytanie związane właśnie z tą animowością. Jeżeli ktos jest nazwijmy to szczery i nie ma ukrytych zamiarów to ok. W tym przypadku zgadzam się z tezą, że taka osobą można poznać być może na samym początku lepiej. Gorzej jak ktoś od samego początku gra (przypomina mi się tu rekalma zagożeń internetowych dla dzieci i przysłowiowy o ile pamięc mnie nie myli "13-letni Wojtuś". Wiem że to i nie te zagorżenie (ze względu na przedział wiekowy-siostra jako obiekt do "westchnień " tych nie wiem czy można powiedzieć ludzi już się nie nadaje. Ale jakoś tak mi się to przypomniało. Na zasadzie że nie mamy de facto możliwości dokładniejszego sprawdzenia "pacjenta". To że poda komórkę-bez sensu. Zastanawiam się nad zamontowaniem u niej w kompie jakiegoś programu do rozmów audio-video. Wtedy, może będzie miała choc ten plus, że człowieka zobaczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Dariuusz[/b], moze powiesz która to ??

[center][gg=3]10987972[/gg]

'Może i jestem idiotą, ale nie jestem głupi.' ? Forrest Gump

"Может быть, я идиот, но я не дурак". ? Форрест Гамп[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sorki, moje pytanie było poważne. Kwestia "może powiesz która to" jest beznadziejna i bezczelna z mojego puntu widzenia.Interesuje cię ewentualna pomoc w odpowiedzi czy ślinienie przed fotką? Nie jest problemem jakbyś przeczytał post "szukanie" kogoś dla siostry tylko uwrażliwienie jej na "takich amantów" jak ty i tylko OPINIA. Ja nawet nie byłem na tyle bezczelny aby sprawdzć jej nie wiem jak to nazwać-profil, ogłoszenie?. Zresztą nie wiem czy od razu dodała zdjęcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sądzę, że robisz z igły widły. Mnóstwo ludzi rejestruje się na portalach randkowych i krzywda im się nie dzieje. Jeśli ona nie jest naiwna i kieruje się przede wszystkim rozumem, to nic jej nie grozi. W przeciwnym wypadku nie trzeba wcale rejestrować się na portalu randkowym, aby człowieka zrobić w balona.
Chłopaka z dyskoteki też nie sprawdzisz. Na imprezie może być czarującym, kulturalnym facetem, a przy bliższym poznaniu okazuje się, że to tyran, który nie stroni od przemocy.
Program taki jak Skype jest zapewne dobrym pomysłem, ale to jej pozwoli jedynie upewnić się, że nie ma do czynienia z jakimś napalonym dziadkiem. Wszystko tak naprawdę wychodzi na jaw na pierwszych spotkaniach twarzą w twarz, na które powinna umawiać się w miejscach publicznych. I tyle.
Więcej chyba zrobić nie możesz.

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najważniejsze jest to, aby była ostrożna. Nie możesz jej kontrolować i sprawdzać z kim rozmawia. Ale w przypadku jakiegokolwiek spotkania w realu z osobą poznaną w necie, warto spotkać się w miejscu publicznym, gdzie jest dużo ludzi, w jakimś centrum handlowym i raczej nie iść z taką osobą gdzieś, gdzie nikogo nie ma... Raczej bym się obawiała... mnóstwo teraz też świrów siedzi w necie, ale wiadomo nie wszyscy tacy są i dopóki nie nabierze się do takiej osoby większego zaufania, nie powinno się ryzykować. Poza tym, trzeba dobrze przeczytać profil takiej osoby i czy rzeczywiście zgadza się z tym co mówi. Mimo wszystko, statystyki dotyczące randkowania przez internet są dość ciekawe. Znalazłam nawet artykuł jak sukcesywnie randkować online w artykule [url=http://internetowy-flirt.pl/jak/]jak[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) To wszystko sie zgadza co piszesz .
Ale przesadna ostroznosc tez nie jest dobra , bo zaczynamy myslec i patrzec na druga osobe jak na potencjalnego zboczenca czy innego podejrzanego typa.
Owszem rozsadek tak , ale bez obledu w oczach.
Znajomosci netowe potrafia byc naprawde w porzadku.
Zreszta w realu tez nie mamy pewnosci i gwarancji kto jest kto.
Dopiero po jakims czasie mozemy cos tam powiedziec ,ale to tez nie jest pewna i 100% znajomosc.
Moze wiecej jednak luzu , ktory ulatwi poznawanie innych ludzi , zarowno ze swiata netu czy realu. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W internecie czają się różni dziwni ludzie, trzeba bardzo uważać i ostrożnie wybierać osobę z którą chcemy się spotkać. Może lepiej spotkać się z kimś z tej samej miejscowości lub okolić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Masz racje Werka , ale nie warto tez wszystkich podciagac pod
jedno kopyto, bo mozna oszalec.
A przeciez nie o to chodzi w netowych znajomosciach.
Wez pod uwage, ze w realu tez roznie z nowymi znajomosciami bywa.
Ostroznosc tak , ale wariactwo i szalenstwo napewno nie. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie szukałam partnera w ten sposób ale moja córka poznała swojego obecnego chłopaka właśnie przez internet podobno na jakieś gierce :-) teraz są ze sobą już prawie 3 lata i razem mieszkają. Także na pewno takie związku mają racje bytu ale jaki jest magiczny sposób tego niestety nie wiem ich trzeba by było zapytać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Najgorsze chyba w kontaktach miedzy ludzmi przez neta jest niemożność patrzenia na reakcje i zachowania. Napisac można wszystko i jednak można bardziej zapanowac nad swoimi reakcjami. Realnie więcej można sie o człowieku dowiedzieć nawet po jednym spotkaniu niż czasami przez tygodnie korespondentowania.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Coolka"]Najgorsze chyba w kontaktach miedzy ludzmi przez neta jest niemożność patrzenia na reakcje i zachowania. Napisac można wszystko i jednak można bardziej zapanowac nad swoimi reakcjami. Realnie więcej można sie o człowieku dowiedzieć nawet po jednym spotkaniu niż czasami przez tygodnie korespondentowania.[/quote] ;-) No wlasnie .
Ale takie sa realia netowe.
Ludziska pisza wszystko co tylko chca , dowartosciowujac sie jak tylko im podpowiada ich mozdzek.
Potrafia przeciez znakomicie ukryc, to co w realu od razu by wysunelo sie na pierwszy plan.
Taka jest przewaga realu nad netem , ze w realu trudniej jest o kamuflaz , chociaz wytrawni spece potrafia i tam sie fantastycznie ukrywac i z emocjami i prawdziwa osobowoscia.
Chocby facet 64 letni ktory zamordowal 25 latke poznana wlasnie w necie.
Totalny kamuflaz, az skora cierpnie. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pewnie o ogromnej ilości takich rzeczy sie nawet świat nie dowie. Kiedys oglądałam program na temat chat. Jak ludzie wchodzący codziennie potrafią nawet kreować siebie tworząc osoby tak, aby mieć swój wirtualny świat zaplanowany krok po kroku. Nawet był pokazany facet, który podszywał się pod kobietę tłumacząc brak spotkań czy rozmów nieśmiałościa.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Wszystko sie Coolka zgadza, bo internet stwarza dla tego
kogos bezpieczna /do czasu/ zaslone za ktora takie osoby moga sie
schowac.
Przeciez w necie moga byc tym kim chca i taki kit kazdy kupi , chociaz jak sama wiesz , to w koncu ludzie tez swoj rozum maja i szybko
potrafia takich udawaczy wyniuchac.
Jak ktos ma nosa psychologicznego to blyskawicznie zorientuje sie kiedy dana osoba siebie ubarwia i przejaskrawia.
Wystarczy tylko dobrze sie wczytac lub wsluchac w pisane posty, by
bezblednie wystawic mu laurke jego osobowosci lub go przetestowac psychologicznie.
A zapewniam Cie , ze to nie jest wcale trudne dla znawcow tematu.
Zawsze zastanawia mnie przesadna latwowiernosc uzytkownikow internetu wobec wszystkiego.
No ale coz , nie wszyscy musza w koncu myslec jednakowo i czuc jednakowo.
Najwazniejsze by nie przecholowac w tym ,,picowaniu ,, innych.
Ale pocieszajace jest to, ze wiekszosc jednak to super fajni ludzie ktorzy nic wspolnego nie maja z takimi ,,wariatami ,, i polglowkami internetowymi na ktorych trzeba i nalezy miec oko. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
myslę, że poznawanie ludzi przez Internet jest dobre dla nieśmiałych osob, które maja problemy aby kogos zagadać w realu. Dodatkowo tez osoby zapracowane moga miec z niego sporo pozytku. Ja generalnie nigdy nie testowałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ALe trzeba je uczulić by zbyt szybko się nie angażowały ;)

...bo w oczach tkwi siła duszy...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sporo osób poznałem przez internet. Kwestia chyba osobowości czy ktoś się boi czy tez nie, jednak nie porwałbym sie niewiadomo ile km gnać żeby się z kimś widziec, co innego gdyby nadarzyła się okazja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="brozyk"]Sporo osób poznałem przez internet. Kwestia chyba osobowości czy ktoś się boi czy tez nie, jednak nie porwałbym sie niewiadomo ile km gnać żeby się z kimś widziec, co innego gdyby nadarzyła się okazja.[/quote] ;-) Mysle, ze masz racje z ta osobowoscia, bo tak naprawde to nie kazdy nadaje sie
do tego by ,,polowac,, czy zawierac jakies znajomosci wlasnie w necie.
Znam takich co mowia, ze aby poznawac sie przez net trzeba byc bezpardonowym w
pelnym tego slowa znaczeniu.
Przeciez wszyscy wiemy , ze net jest bardzo drapieznym miejscem , gdzie mozna solidnie ,,oberwac,, i to nie raz. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="[url=http://scypion.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&u=7863]Coolka[/url]"][post]184714[/post] Najgorsze chyba w kontaktach miedzy ludzmi przez neta jest niemożność patrzenia na reakcje i zachowania. Napisac można wszystko i jednak można bardziej zapanowac nad swoimi reakcjami. Realnie więcej można sie o człowieku dowiedzieć nawet po jednym spotkaniu niż czasami przez tygodnie korespondentowania.[/quote] Otóż to. A skoro brakuje nam pełnego wizerunku tej osoby, kreatywność zaczyna podsuwać nam swoje pomysły, zaczerpnięte z naszego doświadczenia w towarzystwie. Im dłużej rozmawiamy wirtualnie, tym obraz rozmówcy zaczyna przybierać na szczegółach. W momencie spotkania jest albo wielkie "łał" albo "ojej", jakkolwiek nasza wizja sypie się jak amerykański domek przy mocniejszym podmuchu. Zaczyna się druga runda - częściej się spotykamy wirtualnie bądź realnie. Jeśli to pierwsze, tamta wizja nada w nas siedzi i możemy doznawać swego rodzaju "rozdwojenia". W przypadku drugiej - to co runęło nie masz szans się podnieść, wykształca się coś nowego, znacznie trwalszego. W obu sytuacjach - uczymy się siebie na nowo.

Pytanie, warto było?

Chcąc uczulić - poznawajcie się w Internecie jak najkrócej. Nie twórzcie złudnych wrażeń, na których potem będziecie chcieli budować swój związek. Jeśli nie ma wyboru, bo daleko - ustalcie sobie cykliczne spotkania, na których możecie bazować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teraz ludzie tylko przez net się poznają i nie widzę różnicy między realem a netem. W dwóch przypadkach może się udać lub nie, to tylko zależy od charakteru tych ludzi.
Szanse są więc 50/50 i nie ma co, wyszukiwać czegoś, czego nie ma. W realu, tak jak w necie, nigdy nie wiemy czy ktoś jest do końca szczery, czy nie udaje, czy nie kłamie, itd.
Ba! Mało tego! Ludzie poznają się w realu, żyją z sobą 50 lat i raptem się rozwodzą, po stwierdzeniu, że do siebie nie pasują.
Nie ma czym się przyjmować, tylko zawsze być ostrożnym, chociaż to i tak gówno daje.

Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi na Ziemi.

- To skąd u nich pępki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, większe prawdopodobieństwo, że twoje oczekiwania będą mylne, gdy poznasz kogoś przez internet niż na żywo. Biorąc pod uwagę, iż w pierwszym przypadku rozmawiacie za pośrednictwem Internetu wyłącznie, a w drugim spotykacie się w rzeczywistości.
Swoją drogą, to rozgraniczenie przestrzeni wirtualnej i rzeczywistej, o czym wspominałaś, jest już tylko słowne. Na porządku dziennym przeplatamy te sfery, twojąc zespolony miks. I znów pytanie, czy któraś propozycja znacząco bedzie przodować? Tak na hiper mega maksa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przede wszystkim na to, aby nie mówiła zbyt wiele o sobie przed spotkaniem się. Często takie rozmowy w internecie mogą później zostać opublikowane i niestety pewne rzeczy mogą wyjść na zewnątrz. Trzeba na takie rzeczy bardzo uważać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Fajtulu, zgadzam się z Tobą ale jak się tak zastanowimy, to wychodzi, że w każdym przypadku może być podobnie.
Swego faceta jednego, poznałam w realu, żyliśmy kilka lat razem i co? I się rozstaliśmy. Z mężem też rozwód a facet poznany w necie, nadal mi służy :-D Dlatego, może bardziej po sobie ale mam
też masę takich przykładów na innych, nie widzę w tym różnicy. Czy uczucia, czy gesty, czy mowa, czy cokolwiek innego, w realu nie zawsze są prawdziwe a słowa pisane, też mogą być różne.
Wrócę jeszcze do problemu Autora wątku i takie zasadnicze pytanie: Jak byś się czuł, jak to siostra chciałaby Ci takie znajomości, wybić z głowy? Wiem, że takowych nie masz znajomości, bo pisałeś
o tym ale jakbyś miał, to nie poczułbyś się oszukany, napiętnowany, prześladowany przez siostrę? Ja bym się wściekła i dałabym ostrą wiązankę. A siostra i tak zrobi co chce i już lepszym wyjściem jest
aby to robiła, jak o tym wiesz, niż żeby zaczęła się ukrywać, z obawy przed tym, że znów ją zjedziesz.

Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi na Ziemi.

- To skąd u nich pępki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="[url=http://scypion.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&u=8946]skoen[/url]"][post]192041[/post] Swego faceta jednego, poznałam w realu, żyliśmy kilka lat razem i co? I się rozstaliśmy. Z mężem też rozwód a facet poznany w necie, nadal mi służy[/quote] Do trzech razy sztuka, hm? :P Może rozmawiałaś z obecnym partnerem intensywniej przed nawiązaniem bliższej relacji niż z poprzednimi? Internet tylko to podsycał. Może kwestia większej dojrzałości?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...