Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
phi.

Dyrektor.

Rekomendowane odpowiedzi

Ciekawe, że jeszcze nie ma tu podobnego tematu. ; >

Od września zmienił mi się w szkole dyrektor, zmieniły się także kontakty uczeń - dyrektor. Stały się luźniejsze, bez tego stresu, 'łoo, wizyta u dyrektora', na dywanik do dyrektora. Wizytom w gabinecie nie towarzyszy żaden strach, nerwy czy inne negatywne emocje, wręcz przeciwnie. Można z nim pożartować, wyjaśnić pare spraw, nurtujące problemy bez obawy, że będzie chciał coś zrobić przeciwko nam. :happy:

A jak to było w Waszych szkołach?
Dyrektor siał strach na korytarzach, a wizyta na dywaniku była jednoznaczna z utratą HP?
Czy może był normalnym człowiekiem, do którego bez wahania można było pójść z problemem? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="phi."]Wizytom w gabinecie nie towarzyszy żaden strach, nerwy czy inne negatywne emocje, wręcz przeciwnie. Można z nim pożartować, wyjaśnić pare spraw, nurtujące problemy bez obawy, że będzie chciał coś zrobić przeciwko nam. [/quote] Na bank pedofil.

Scypion Alvaro No.1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="noname"]Na bank pedofil.[/quote] No, do tego destyluje denaturat w podziemiach. :hyhy:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="phi."]A jak to było w Waszych szkołach?[/quote] Tak od początku?
W przedszkolu była fajna kobietka, traktowaliśmy ją jak ciocię, ach!
Jeśli chodzi o podstawówkę, mieliśmy dwóch dyrektorów, kobietę i mężczyznę - oboje strasznie fajni, w późniejszym okresie, moja wychowawczyni była vice dyrektorką, a dyrektorką kobieta, która uczyła mojego brata, obie były strasznie fajne, dało się o wszystkim pogadać, wszystko wyjaśnić, wszystko załatwić, kobietki były the best.
Z kolei w gimnazjum, cóż, tutaj chyba jakiś wojskowy maczał palce, bo jak tylko zobaczyło się dyrektorkę i vice dyrektorką, to zimny chłód po buzi wiał. Aczkolwiek strachu przed dywanikiem nie było, raczej przed staniem oko w oko przy wszystkich uczniach i nauczycielkach, tak, tutaj obie były petardami i mistrzyniami w swoim fachu, których wyjątkowe działania prowadziły do poprawy szkoły.
A jeśli chodzi o LO, przez rok miałam fajnego dyrektora, który miał lekką sklerozę i był strasznie zabawny, och uwielbiałam Jego wypowiedzi, i ogłoszenia, które lubił mówić przez eter. Później wrobili Go w jakieś zarzuty, które wycofali, w momencie, gdy pojawił się nowy dyrektor. Nie zawadzał mi, ale nie przepadałam za nim specjalnie. Strasznie sztuczny i taki... Biurowy -.-

Ogólnie rzecz biorąc, było ok.

[i]'Szaleństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bardziej szalone, tym bardziej logiczne, tym bardziej wyrafinowane, tym bardziej wymowne, tym bardziej olśniewające.'[/i]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="phi."]No, do tego destyluje denaturat w podziemiach. [/quote] I robi mydło z uczniów.

noo... a tak na poważnie:

- Podstawówka - z dyrektorką za pan brat, znajoma ojca, równa gościówa,
- Gimnazjum (nieszczęsne) - z dyrektorem za pan brat, znajomy ojca, równy gość,
- Liceum - z dyrektorką za pan brat, można było ją na kawę odwiedzić na przerwie, poznała się na mnie.
- Liceum (drga dyrektorka) - Pod maską wrednej suki ukrywała się równa gościówa... za pan brat!

- Studia (Rektor) - Ani słowa z gościem nie wymieniłem
- Studia (Dziekan wydziału) - Spoko gość, ani słowa nie zamieniłem
- Studia (Prodziekan wydziału) - Człowiek, który wygląda, jakby miał paraliż twarzy - wieczny mord - tak można opisać. Jestem częstym jego gościem (warunek tu, poprawka tu, po wpisy tu... chyba mnie nie lubi : P )
Edytowane przez Gość

Scypion Alvaro No.1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Poprzednia dyrektorka była straszna. Uczyła mnie historii 2 lata i przez ten okres pojawiła się na lekcji może 5 razy góra. Pomijam fakt, że kiedyś narozrabiała ostro - mój ojciec wezwał kuratorium do szkoły. Skończyło się to tak, że później nie odpowiadała na moje "dzień dobry" (mimo że nie miałam nic wspólnego z tą aferą...), a czwartą i piątą klasę podstawową skończyłam góra z trójką z historii. Na szczęście od I gimnazjum urzęduje inna dyrektorka. Nadal nie jest świetna, ale da się przeżyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo lubiłam moją dyrektorkę z podstawówki. Fajna babka, taka życiowa i 'do dzieci'. W gimnazjum również miałam fajną panią dyrektor, tyle że uczyła mnie przy tym przedmiotu którego nie lubiłam...trochę stresu więc było. I na pewno miała wśród uczniów szacunek, bo nie była to osoba której można w przysłowiową kaszę dmuchać. W liceum również moją dyrektor była kobieta, jednak nie miałam z nią większego kontaktu. Myślę, że była w porządku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez phi.
      W każdej mojej szkole był chór, w jednej lepszy, w drugiej gorszy, ale zawsze był. W gimnazjum i teraz w Liceum mamy z podziałami na głosy.
      W gimnazjum śpiewałam w chórze i teraz też zamierzam. :mrgreen:

      A jak to jest z Wami?
      Był chór u Was w szkole?
      Śpiewaliście?
      Uważacie, że jest potrzeby czy całkowicie zbędny?

      Śmiało. ;-)
    • Przez MagicalFire
      Moje pytanie brzmi : co robicie na nudnych lekcjach? Bo chyba nie słuchacie bredni nauczyciela prawda? Więc siedzicie bezczynnie? Wiem, że nie...
    • Przez phi.
      Więc tak jak w temacie...

      Były,są organizowane w Waszej szkole dyskoteki?
      Chodziliście, chodzicie na nie?
      Co o nich sądzicie?

      Czyli ogólnie opiszcie je ;-)
    • Przez Catwoman
      W tym temacie możecie opisać swoje relacje z klasowiczami na przestrzeni waszej ścieżki edukacyjnej.

      Opiszcie tu wasze relacje z klasą, wasze kliki (jeśli były), nielubianych ludzi, co was irytowało w swojej klasie oraz dlaczego ją lubiliście. Możecie wystukać także wasze relacje z wychowawcą.
    • Przez MagicalFire
      pytanie jest bardzo proste
      [b]jaka ocenę dzisiaj dostaliście ??[/b]
×
×
  • Dodaj nową pozycję...