Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
fortuna

Bicie dzieci- metoda wychowawcza , czy przejaw agresji

Rekomendowane odpowiedzi

Często bicie dzieci uważa się za jedną z przewodnich metod wychowawczych.

Czy kara cielesna to dobra metoda wychowawcza?
Czy karą cielesną uczymy dziecko odróżniać dobro od zła?
Czy bite dziecko nie będzie sobie w przyszłości kojarzyło miłości z poczuciem krzywdy?
Czy bicie nie uczy dziecka agresji od najmłodszych lat ?
Czym różni się klaps od bicia?
Metoda, czy przejaw agresji, a może tylko bezsilność rodziców?
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
przejaw agresji!!

oczywiście dziecko może dostać klapsa za jakieś małe przewinienie, ale nie ciągłe bicie!! ;/

( :

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wolno bić dzieci! przemoc rodzi przemoc.
Klaps tak jeśli dziecko nabroi ale też z umiarem i nie zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bicie dzieci jako środek wychowawczy nie jest dobry, zostało to udowodnione przez naukowców. Kara cielesna nie jest skuteczna, ponieważ nie pokazuje dziecku tego, co zrobiło się źle, nie wskazuje się alternatywy innego postępowania, tego właściwego. Dziecko nie wie, co tak dokładnie zrobiło źle i nadal będzie tak postępowało, tylko sprytniej, by rodzice ni zauwazyli.

Takie bicie mozę prowadzić do zaburzeń emocjonalnych i - co gorsze - od przejęcia takiego wzorca zachowania.

To wszystko pamiętam z zajęć psychologii, ale sama też nie uznaję argumentu siły. Wychowywanie dzieci jest szalenie odpowiedzialnym zadaniem, Superniania wciąż to mówi (jeden z moich autorytetów, kupię jej książkę jak będę sie spodziewać dzidziusia). Nie wychowuje się od tak, ale to wymaga wiele, wiele cierpliwosci i wytrwałosci. Zbicie po dupce dziecka jest takim pójściem na skróty, ale prosto w ostrężyny. Jeśli będziemy bili dziecko, to ono będzie szanowało tylko tyranię i rządy silną ręką, a taki tyran nie odróżnia dobra od zła, ne jest dobrym człowiekiem.

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Nie wolno bić dzieci! przemoc rodzi przemoc. [/quote] Prosto się wszystko pisze. Przemoc rodzi przemoc, krzyk odzwierciedla się krzykiem. Jednak w życiu nie wszystko idzie tak gładko jak byśmy chcieli. Czasem brakuje nerwów po 10-cio krotnym tłumaczeniu. Dziecko to taka mała bestyjka, która wypróbowuje dorosłego na wszelkie sposoby. Niektóre mają wyjątkowy charakterek. Bycie rodzicem to naprawdę trudna rola. Tu dopiero można zobaczyć na ile my sami jesteśmy dorośli i dojrzali. Na ile potrafimy panować nad sobą i trzymać nerwy na wodzy.
[quote="Catwoman"]Zbicie po dupce dziecka jest takim pójściem na skróty[/quote] No właśnie. Tym bardziej że ono nie może się bronić. Nie jest w stanie nas pokonać. Chociaż z wiekiem gdy dorasta, czemu nie. Oglądacie czasem pewnie super nianię. Tam dopiero można zobaczyć tak całkowicie stojąc z boku, jakie rodzice popełniają błędy. Jak ciężko później wyjść dziecku ze stanu w jakim się znalazło. Długa rozmowa i tłumaczenie, daje więcej niż bicie. Dupcia poboli i przestanie, a rozmowa zostaje w głowie. W którymś momencie zaowocuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="fortuna"]Oglądacie czasem pewnie super nianię. Tam dopiero można zobaczyć tak całkowicie stojąc z boku, jakie rodzice popełniają błędy. Jak ciężko później wyjść dziecku ze stanu w jakim się znalazło.[/quote] Uwielbiam oglądać "Supernianię", choć fajnie jest siedziec przed telewizorem i mysleć sobie "u mnie tak nie będzie". Rodzicielstwo to cholernie odpowiedzialna robota i wymaga to wiele cierpliwości i wytzrymałości, to taki sprawdzian z dorosłości, jak fortuna napisała.

Materiał w "Superniani" jest i tak skrócony an potrzyeby telewizji, ale widać tam, ile trzeba czasu, aby uspokoić dzieciaka, bez bicia. Rodzic buduje autorytet charakterem, bo mięśnie i siła kiedyś zwiotczeją.

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem bicie dzieci nie ma sensu. Jak już było pisane przemoc rodzi przemoc. Takie dziecko, kiedy później założy rodzinę będzie popełniało te same błędy. Bynajmniej zazwyczaj tak jest. Bicie nie jest żadnym wyjściem. Dziecko w takiej sytuacji nie wie, co zrobiło źle i czuje się skrzywdzone. Co za tym idzie będzie dalej popełniało te same błędy.

Program 'Superniania' czasem oglądam i widzę jak wielką odpowiedzialność biorą na siebie rodzice z chwilą poczęcia dziecka. Wiadomo, że każde jest inne, ale główną rolę odgrywa wychowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="fortuna"]Czy kara cielesna to dobra metoda wychowawcza? [/quote] absolutnie nie ,dziecko może mieć potem w przyszłości jakieś problemy ,może miec lęki ,obawy .
[quote="fortuna"]Czy karą cielesną uczymy dziecko odróżniać dobro od zła?[/quote] no własnie w ten sposób pokazujemy jak nalezy nie czynić ,ale dzieci to wykorzystują w przyszłości .tak samo jak większość alkoholików którzy mają dzieci to ich dzieci najprawdopodobniej tez nimi będa .więc tak samo jest w tym przypadku ,skoro rodzice ich bija to oni będą się znęcać nad swoimi dziećmi.
[quote="fortuna"]Czy bicie nie uczy dziecka agresji od najmłodszych lat ? [/quote] uczy jak najbardziej ,jak będzie widziec co robia starsi to póniej on będzie ich naśladowac
[quote="fortuna"]Czym różni się klaps od bicia? [/quote] klaps to letkie klępniecie dziecka ,ale nie katowanie ! w niektórych sytuacjach dziecko powinno dostac taki klaps ,ale nie żeby zostały mu po tym ślady ,aby wiedział ,że to za karę ,zrobił źle i juz tak nie zrobi .ale najlepsze to jest wytłumaczenie dziecku słowami ,a nie biciem
[quote="fortuna"]Metoda, czy przejaw agresji, a może tylko bezsilność rodziców? [/quote] niektórzy uważają to za metodę (ale nie wiem co to za sposób ;/ ) ,również jest to agresja ( nie rozumiem tych ludzi ,jak moga katowac dzieci ) ,a czasem rodzice sobie nie dają rady i myślą ,ze biciem to cos im pomoże ..ehh

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jejku czemu od razu kary cielesne kojarzą się wam z katowaniem i znęcaniem się nad dzieckiem? Ja jestem zwolennikiem kar cielesnych i nie mylcie tego z jakimś maltretowaniem, bez przesady ludzie.
Do dziecka czasem nie dojdzie nic innego jak klaps w tyłek. Tłumaczyć można aż się osiwieje a dzieciak będzie robił to samo.

But we're never gonna survive, unless... We get a little crazy.



[img]http://kroliki.net/images/banner.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kary cielesne, czyli co? Bo dla mnie klaps w tyłek czy klepnięcie po rękach to nie jest maltretowanie. Jeżeli każda kara cielesna prócz lekkiego klapsa jest maltretowaniem, to nieźle byłam maltretowana w dzieciństwie. Ale jakoś zawsze wiedziałam, za co dostaje i czego nie powinnam robić. Nie skrzywiło mi to psychiki.

Swojego dziecka bić tak, jak ja byłam bita, zamiaru nie mam - głównie dlatego, że na przykładzie mojego młodszego brata zobaczyłam, że rodzice potrafią sobie radzić z dzieckiem inaczej. Poza tym, uważam podnoszenie ręki na słabszych za niezgodne z moimi normami. Po prostu. Ale zgodzę się z tym, że czasem klaps daje najlepsze rezultaty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kiedys myślałam że wychowanie dzieci jest takie łatwe i proste .
"Moje dzieci to będą idealne , grzeczne , kulturalne w ogóle ideał, bo przeciez wychowam je tak jak ja chcę , a chcę dobrze"
Teraz wiem że to nie jest tak ,bardzo dużo potrzeba pracy , bardzo dużo poświęcenia , cierpliwości .
Czasami ma się wszystkiego już tak dość że z chęcią trzasnęło by się drzwiami i poszło w świat .
Jest to jednak chwilowe , złość na dziecko które się kocha mija szybko :-)
A kary cielesne , pamietam z dzieciństwa że wolałam dostać klapa zamiast słuchać kilka godzin gderania rodziców .
Jaki z tego wniosek? A no taki że ten klap raczej nic nie pomagał , bardziej pomagało ciągłe powtarzanie czegoś , bo nie chcąc tego słuchać musiałam się dostosować ;-)
Czy zwykły klap jest znęcaniem się ? Raczej nie , jest to bezradność rodziców .Jest to chwila gdzie emocje i nerwy siegają zenitu i nie widzi się w danej chwili innego wyjścia.

Tak czy siak , bicie to nie metoda na wychowanie dziecka.

http://princeofdeath666.wrzuta.pl/film/eLapfXfbhe/vnv_nation_-_illusion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli mówimy o klapsach to temat jest chyba bezsensowny, bo raczej wszyscy (mogę się zdziwić) mają takie same zdanie. Klaps jeszcze nikomu nie zaszkodził.
Ja dostawałam paskiem. Ale nie za darmo. Zawsze sobie zasługiwałam. Ale po tym nie byłam zła na rodziców tylko najczęściej rysowałam im jakiś obrazek, żeby już się na mnie nie gniewali xD (byłam pewna, że są na mnie źli za mój wybryk, chociaż tak wcale nie było... dzieciństwo)
I jakoś nie mam teraz problemów z agresją ani myleniem miłości z krzywdą. Prawda jest taka, że dzieci są często denerwujące. Nawet dla swoich rodziców (nie żebym coś o tym wiedziała osobiście...). I dziecko tak naprawdę nie nauczy się posłuszeństwa, jeżeli nie będzie miało 'dobrej' motywacji.
Ta cała 'Superniania' jest naciągana. Nie wierzę, że takie rozwydrzone bachory, po tym jak się je posadzi w jednym miejscu na 5 minut, a potem przytuli, to rozumieją swój błąd (jeszcze zależy jaki) i nie będą tego robili w przyszłości.

Także musimy oddzielać klapsy i 'paski' od bicia. Znęcania się. I przy porównaniu tych rzeczy, klapsy i paski są 'zabawą' przy poważnym problemie, bo przemocy nie można używać nie tylko na dzieciach ale na wszystkich ludziach.

[color=#00FF80]Nie wiem, nie znam się, nie obchodzi mnie to.[/color] :woot:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Cncll"]Ta cała 'Superniania' jest naciągana. Nie wierzę, że takie rozwydrzone bachory, po tym jak się je posadzi w jednym miejscu na 5 minut, a potem przytuli, to rozumieją swój błąd (jeszcze zależy jaki) i nie będą tego robili w przyszłości.[/quote] Każda telewizyjna produkcja jest skracana, wiadomo, ze nie pokazą Ci dokładnie, jak dziecko zsiada z dywanika czy jezyka, a rodzić musi z powrtem go tam posadzić. Nie wierz we wszystko dosłownie, co pokazą w telewizji.

Pisałam wcze3śniej, że cholernie trudnym jest zachowanie cierpliwości, ale postaram się zrobić wszsytko, aby w tym wszsytkim wytrzymać.

A jak myślicie: gdyby w szkołach przywrócono karę cielesną - choćby ten wasz niewinny klaps, to wzrósłby wskaźnik osób dobrze uczących się?

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To rodzice mają za obowiązek wychowywać dzieci i odpowiednio je karcić.
Szkoła ani nauczyciele tego nie może zastąpić.

But we're never gonna survive, unless... We get a little crazy.



[img]http://kroliki.net/images/banner.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W tym momencie w szkole nauczyciel nie może nawet powiedzieć złego słowa na dziecko, bo grozi mu za dyscyplinarka - moja mama jest nauczycielką i dyrektorką. Ale zgadzam się z Ateną, kary cielesne nie powinny należeć do szkoły, bo szkoła ma przekazywać wiedzę, a rodzic ma wychować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[color=#FFD700][size=10]Moim zdaniem może być, ale z umiarem. Prawda jest taka, że kiedyś nie było ADHD itd tylko był pas, albo kabel i dziecko wiedziało jak się zachowywać. A teraz wielkie rzeczy z tegoż problemu robią. Ja rozumiem, skatować, pobić, ale klaps i takie tam to powinny być dopuszczalne.[/size][/color]

[img]http://iv.pl/images/16979701038601218930.png[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy nie sądzicie ze dzieciaki mogą się bardziej rozbestwić wiedząc że prawo
zakazuje kar cielesnych?
Teraz z każdym rokiem coraz młodsze robią się bezczelniejsze i pozwalają sobie na
coraz więcej ale co niektóre hamuje to ze jak ojciec przygrzmoci to sobie popamietają.
A potem co? Totalna samowolka będzie.

But we're never gonna survive, unless... We get a little crazy.



[img]http://kroliki.net/images/banner.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Atena"]Teraz z każdym rokiem coraz młodsze robią się bezczelniejsze i pozwalają sobie na
coraz więcej [/quote]
Zgadza się Atena .
Jednak wydaje mi się że nie w biciu lub nie biciu tkwi problem , ale w tym że rodzice za mało czasu poświecają dzieciom .Wiekszość rodziców jest zabiegana , kiedyś to trochę inaczej wyglądało ,odwalili swoje godziny pracy i na tym koniec , a teraz ludzie mają własne firmy dla których poświęcają 20/24h,biorą nadgodziny , aby jakoś żyć i aby nie być gorszym od znajomych ,( bo oni mają lepsze auto i ja też chcę ), wyjeżdżają za granicę , aby dorobić się czegoś itd...kiedyś to życie toczyło się jakoś wolniej.
Teraz dzieci często zostają same , robią co chcą , nie mają z kim porozmawiać , biorą przykład z wiecznie zdenerwowanych rodziców , którzy często tylko wrzeszczą "nie mam czasu" , "jestem zmeczona", "daj mi spokój" itd...
Dlatego też myśle że to nie brak bicia , a brak poświecenia i czasu rodziców jest powodem coraz gorszych pokoleń.

http://princeofdeath666.wrzuta.pl/film/eLapfXfbhe/vnv_nation_-_illusion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Atena"]Teraz z każdym rokiem coraz młodsze robią się bezczelniejsze i pozwalają sobie na
coraz więcej ale co niektóre hamuje to ze jak ojciec przygrzmoci to sobie popamietają.
A potem co? Totalna samowolka będzie.[/quote]
Dokładnie, dlatego powinny być wprowadzone, przede wszystkim w szkołach za zachowanie. Ale wtedy pewnie spora liczba osób ledwo by mogła chodzić (w mojej klasie). ;-)

[img]http://iv.pl/images/16979701038601218930.png[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Jejku czemu od razu kary cielesne kojarzą się wam z katowaniem i znęcaniem się nad dzieckiem? J[/quote] No właśnie, mowa jest o biciu nie o katowaniu. Katowanie to już te skrajne przypadki gdzie dziecko często walczy o życie. Bicie jako takie za złe przewinienia np. pasem po tyłku aby wiedziało co źle zrobiło lub że nas tak mocno wytrąciło z równowagi.
[quote="Cncll"]Ta cała 'Superniania' jest naciągana. Nie wierzę, że takie rozwydrzone bachory, po tym jak się je posadzi w jednym miejscu na 5 minut, a potem przytuli, to rozumieją swój błąd (jeszcze zależy jaki) i nie będą tego robili w przyszłości.[/quote] TV nigdy nie jest do końca wiarygodna, przynajmniej tak ja myślę. Co do takich rozwydrzonych dzieci jednak skłaniam się ku temu że są. Moja koleżanka właśnie takie wychowuje. Naprawdę nie chcę widzieć ich w swoim domu. Burza emocji w nich siedzi. Dwa małe pioruny które w sekundzie z chaty, zrobią Ci prawdziwe pobojowisko. Słuchają się tylko ojca, bo i też jego się boją. Przyznam się szczerze że sama bym wlała tak, aby popamiętali na całe życie. Lecz tu jednak właśnie należy się zastanowić dlaczego one takie są. Dlaczego matka ze mną nie może spokojnie wypić herbaty czy pogadać. Wina leży w dużej mierze w niej samej. Skoro dzieciak ma śmiałość podejść i kopnąć ją w kostkę, a ona się tylko odgania i śmieje, to dla mnie jest szok. Widocznie nie dorosła do roli matki.
[quote="Wielebny FREEQ"]Prawda jest taka, że kiedyś nie było ADHD itd tylko był pas, albo kabel i dziecko wiedziało jak się zachowywać. [/quote] ADHD było zawsze i na to kabel czy pas jak piszesz też nic nie pomogło. Teraz się tylko ludzie burzą że niby wynajdują coraz to nowe choroby. One były zawsze , niektóre nie miały nazwy. Do tego kiedyś nie mówiło się tak o wszystkim otwarcie. Dziś mamy przekaźniki dosłownie za pięć minut, tym samym duży natłok informacji.
[quote="maja"]ale w tym że rodzice za mało czasu poświecają dzieciom .Wiekszość rodziców jest zabiegana[/quote] Z tym się w pełni zgadzam Zbyt mało czasu się poświęca dzieciom. Lecz też bywają matki czy ojcowie, którzy mają ale nie potrafią. Dziecku nie wystarczy dać zabawkę, ale tez pobawić się z nim tym samochodzikiem czy lalą. Zgadzam się też z mają, ze podstawa to te okropne gderanie. Mój ojciec był właśnie taki. Często go prosiłam aby się nagrał a ja sobie te słowa odtworzę. Słuchanie kazania jest gorsze od wojny. Mama była bardziej agresywna. Skutek nieporównywalny. Klap poboli i przestaje, a słowo koduje się na całe życie w mózgu. Sprawia, że tam gdzie jesteś a sytuacja wymaga, uruchamia się niczym nagrana taśma. Tym samym bicie odpada, ale czy każdy w nas ma tyle cierpliwości? Okaże się jak staniemy przed faktem dokonanym, ja aż tyle jej w sobie nie mam.

Jeśli chodzi o bicie w szkole, jestem na nie. Nauczyciele to też ludzie z różnymi skłonnościami. On jest od nauczenia i jakiegoś wymierzenia kary, ale nie cielesnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zatem wychowanie nie musi polegać na nakierowywaniu dziecka klapsem. oże to będzie złe porównanie, ale kiedy chce się wytresować psa, to trzeba poświęcić na to wiele godzin - i to bez bicia, bo wtedy pies będzie agresywny. Tak wygląda ze zwierzatkiem, to co dopiero z małym człowieczkiem.

Bardzo trudnym jest nie wykrzystać przewagi fizycznej, jaką się ma nad dzieckiem kiedy cierpliwości próżno szukać. Jednak nie jest to najlepsza metoda, choc wydaje się najprostszą. [quote="Atena"]Czy nie sądzicie ze dzieciaki mogą się bardziej rozbestwić wiedząc że prawo
zakazuje kar cielesnych?[/quote]
Czy jak dostałaś dowód osobisty, to stałaś się alkoholiczką? A po drugie, nawet gdyby prawo dopuszczało kary cielesne to też będą rozbestwione.

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"] Czy nie sądzicie ze dzieciaki mogą się bardziej rozbestwić wiedząc że prawo
zakazuje kar cielesnych?

Czy jak dostałaś dowód osobisty, to stałaś się alkoholiczką? A po drugie, nawet gdyby prawo dopuszczało kary cielesne to też będą rozbestwione.[/quote]
No właśnie. Rozbestwienie chyba bardziej polega na tym, że rodzice nie mają kontaktu psychicznego ze swoimi dziećmi, nie interesują się co one tak naprawdę robią. Ślepo ufają, a na czyjeś skargi reagują dość dziwnie w stylu- moje dziecko? nie możliwe. Wszystkie są złe, tylko nie moje. Z takiego wychodzą założenia. Może sami tez bardziej chcą w to wierzyć i spać spokojnie. Z drugiej strony, jeśli chodzi o to bicie dzieci , to raczej tak psycholodzy pewnie nam głośno bębnią z uwagi na nadmierną agresywność jaka w nas w tych czasach bardziej się uwidacznia. Tyle dzieci jest katowanych.
[quote="Catwoman"]oże to będzie złe porównanie, ale kiedy chce się wytresować psa, to trzeba poświęcić na to wiele godzin[/quote] Wiesz Catwoman , ale coś w tym jest i chyba nawet dobrze to nazwałaś po imieniu. W jakimś stopniu z całą pewnością jest to tresura tylko człowiek to tak ładnie nazwał wychowanie. Zauważ że podczas tresury piesek jak się nie słucha i psoci, powinien dostać gazetą zwiniętą w rulon aby wywołać hałas, tym samym go przestraszyć. I tu bym wysnuła teorię, że klaps o ile jest niegroźny, nie przynosi aż takich szkód i pewnie nie zaszkodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, mojego pieska nie tresowałam gazetą zwiniętą w rulon, tylko kiełbaską :-) Są różne sposoby na zwrócenie uwagi, nie musi to byc klaps.

Trzeba też mieć wyspecjalizowany systaem nagradzania za dobre zachowanie, bo zauważcie, że rodzice częściej ganią swoje dzieci niż je chwalą, nagradzają. Aaa - znam przykład, gdzie ojciec nagradzał swoje córki pieniążkami za dobre oceny, one zaczęły otrzymywać mnóstwo dobrych ocen, on powiedział, że niestety nie moze już im dać nagrdy, a one na to: To nam nie opłaca się już uczyć :-)

Oj, wychowywanie to ogromniasta robota

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie to jest zwykły przejaw agresji. Myślę, że najlepszą metodą wychowawczą jest umiejętność porozumienia się ze swoim dzieckiem. Bicie jak dla mnie podchodzi pod patologie i często zdarza się tak, że dzieci wychowane w takim systemie wychowawczym, po założeniu własnych rodzin, używają metod adekwatnych do metod swoich rodziców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Wiesz, mojego pieska nie tresowałam gazetą zwiniętą w rulon, tylko kiełbaską :-) [/quote] No ja też, ale tresura to praktycznie nie tylko czas spędzony na pilnej nauce. Mój piesek jak od wielkiego święta ma puknięty delikatnie tyłeczek to bardzo się dziwi , co też to stać się mogło :mrgreen: więc więcej w tym śmiechu niż szkody. Dla dziecka też może to być delikatny znak ostrzegawczy- stop , bo może być źle. Oczywiście nie mówię o odbiciu własnej łapy, czy walnąć aby zapiekło. Chociaż mimo wszystko bez przesady , ale czasem i dobry wpiernicz też się przydaje. Jak nie pomaga słowo, tłumaczenie ani prośba. Ja tam nie raz zarobiłam i żyję. Tyłek nie szklanka jest cały :-P
[quote="Catwoman"]Aaa - znam przykład, gdzie ojciec nagradzał swoje córki pieniążkami za dobre oceny, one zaczęły otrzymywać mnóstwo dobrych ocen, on powiedział, że niestety nie może już im dać nagrody, a one na to: To nam nie opłaca się już uczyć :-)[/quote] Bo to nic innego jak uczenie od najmłodszych lat robienia wszystkiego za coś. Ciekawe jak na starość ojciec będzie potrzebował szklankę wody, jaki dostanie cennik? Też znam takie przypadki. Kiedy kasa potrzebna to biorą się za naukę, jak dostana folgują i tak w kółko. Każdy sposób dobry na zarabianie. Ja naprawdę jestem głównie za poświęceniem czasu dla dziecka, taka dyspozycyjność. Wymyślanie zabaw, bo mały człowieczek szybko się nudzi. Wspólne śpiewanie, wymyślanie bajek. Zabawa w chowanego. Dziś na ogół idzie się na łatwiznę. TV i bajki. Potem dziwić się że dziecko nie reaguje, albo jest histeryczne. Nie jestem za przemocą, ale czasem trzeba pewną część ciała odkurzyć :mrgreen: Nie mówię tu o maltretowaniu, czy bicia dla zasady. To raczej przypadki wyjątkowe, gdy wszelkie już argumenty zawiodą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...