Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
madrav

Nie mów jej, że ją zdradziłeś

Rekomendowane odpowiedzi

Tekst będzie w rodzaju męskim w odniesieniu do kobiety, ale na dobrą sprawę, może działać w drugą stonę.

To była tylko jedna noc. Popełniłeś błąd i ją zdradziłeś. Wciąż jesteś dobrym chłopcem, zrobiłeś tylko coś strasznie głupiego. Masz kaca moralnego wielkości Kilimandżaro, czujesz się winny jak diabli i jedyne co przychodzi na myśl, to wyspowiadać się kobiecie, z nadzieją na przebaczenie i kolejną szansę. Pomyśl, jeśli powiesz, może być po tobie. Jasne, może ci przebaczyć, ale nigdy już nie będzie tak samo jak było wcześniej.

[size=18][color=#00BFFF]Poniżej prezentuję 10 powodów, dla których NIE WARTO wspominać o skoku w bok. [/color][/size]

Może to zabrzmieć dziwnie, ale to jest też w najlepszym interesie twojej kobiety, byś ty trzymał gębę na kłódkę.

10. BO ONA NIGDY SIĘ NIE DOWIE
Rzecz jasna, o ile nie zabawiałeś się z jej najlepszą przyjaciółką. Wyobraź sobie, czy popełniając zbrodnię nie do wykrycia, zadzwoniłbyś na policję ze słowami 'zgadnijcie, co właśnie zrobiłem!'? Zbrodnia została popełniona i nie ma żadnych dowodów łączących cię z tamtą kobietą. Palisz za sobą wszystkie mosty i upewniasz się, że nie ma żadnego powiązania pomiędzy wspomnianymi dwoma kobietami. Teraz ona nie wie, że ją zdradziłeś. Ba! Taka myśl nawet na chwilę nie pojawia się w jej głowie! Jesteś czysty jak łza, a zabrudzić się możesz tylko poprzez otworzenie swoich ust i wprawienie strun głosowych w brzmienie. Zapamiętaj zdanie: 'Coś o czym nie masz pojęcia, nie skrzywdzi cię!'. Jeśli ona o tym nie wie, to jej nie skrzywdzi. Jeśli się dowie, ona może skrzywdzić ciebie.

9. BO TAMTA NIC DLA CIEBIE NIE ZNACZY
To był po prostu skok w bok. Może było zbyt wiele alkoholu + chętna laska, a może jadna z takich sytuacji, których w twoim mniemaniu żałowałbyś do końca życia, jeśli być nie wykorzystał. Nieważny jest powód, to się więcej nie zdarzy. Mogła to być najdziksza noc w twoim życiu, ale musisz zdać sobie sprawę, że drugiego przedstawienia nie będzie. Dlaczego masz się przyznawać do czegoś co było pomyłką? Jeśli miałbyś przyznawać się do każdego swojego błędu, przepraszałbyś przez połowę swojego życia.

8. BO DASZ JEJ ASA
Jeśli jej powiesz, weźmie to jako najwyższą kartę przetargową i będzie trzymać w rękawie, oczekując sytuacji do użycia. A karta ta bije wszystkie inne na łeb. Będzie mogła zakończyć każdą sprzeczkę tym, że ty ją zdradziłeś. Nie wygrasz już żadnego rozdania w swoim życiu. Wyobraź sobie największy swój największy argument. Jej as będzie pierdylion raz mocniejszym.

7. BO ONA JUŻ CIĘ ZDRADZIŁA
Jest to durne myślenie, ale kuźwa cholernie prawdopodobne. Dlaczego sądzisz, że możesz być tym jedynym zdradzającym? Skąd możesz wiedzieć czy aby nie uganiała się za jakimś przystojniaczkiem, kiedy ty siedziałeś w pracy? I ważniejsze, czy chciałbyś wiedzieć o tym, że skoczyła w bok i to całkiem prawdopodobne z kimś kogo znasz?

6. BO SIĘ ZEMŚCI
Może jej nie wystarczyć samo zerwanie. Być może będzie chciała wyrównać rachunki. Wie o tobie wszystki, nawet te najbardziej kompromitujące sprawy, które do tej pory nie wychodziły na światło dzienne. Zna wszystkich twoich przyjaciół, większość rodziny i współpracowników. Nie ma siły na to by nie rozpowszechniała o tobie nawet nieprawdziwych informacji. Wiesz jak łatwo teraz rozpocząć pisanie bloga? Takie coś może nie tylko zrujnować twoje obecne życie, ale i przyszłe.

5. BO OD CIEBIE ODEJDZIE
To chyba jeden z najbardziej oczywistych podpunktów. Ona zabiera swoje graty, trzaska drzwiami i nigdy nie pojawia się spowrotem. Zabierze wszystkie swoje rzeczy i z całą pewnością większość tego, czego dorobiliście się jako para, nie zbaczając na to jak wiele niektóre rzeczy mogą dla ciebie znaczyć. Poza tym, życie z poczuciem winy, jest zapewne lżejsze, niż życie bez NIEJ.

4. BO SIĘ O NIĄ TROSZCZYSZ
To nie przypadek, że jest ona dla ciebie na pierwszym miejscu, to nie przypadek, że spotykasz się z nią od tak długiego czasu. Kochasz ją, a jeśli nie, to nie czułbyś się winny. Zdrada była wystarczająco złym uczynkiem, więc ostatnią rzeczą jaką chciałbyś zrobić, to zranienie twojej kobiety po raz kolejny. Powiedzenie jej tego, może ją zniszczyć psychicznie. Zamiast spowiadać się, postaraj się być dla niej lepszym facetem niż byłeś do tej pory i pokaż jak wiele ona dla ciebie znaczy.

3. BO JEST TO SZCZYTEM EGOIZMU
Powiedzenie jej o zdradzie zrobi dobrze tobie i tylko tobie. Zdradziłeś ją, by zaspokoić swoje zwierzęce żądze, a teraz mówisz jej o tym, by uleczyć swoją ludzką duszę? Zdobądź się na to, by w takiej chwili myśleć tylko o niej i o jej uczuciach, a nie o sobie.

2. BO ONA NIE CHCE TEGO WIEDZIEĆ
Kobiety sądzą, że nie można przed nimi nic ukrywać. Stawiają szczerość jako jedną z najważniejszych cech u swojego partnera, ale czy naprawdę tego chcą? Dziewczyny nie zdają sobie sprawy czego mogą się spodziewać, gdyby facet był z nimi kompletnie szczery. Jeśli mężczyzna wyłożyłby kawę na ławę i opowiedział o wszystkich swoich naskrytszych sektretach, fantazjach erotycznych i marzeniach, momentalnie zmieniłby się jego obraz w oczach niewiasty. To samo ze zdradą. Może się zarzekać, że chciałaby wiedzieć czy ją zdradziłeś, ale wierz mi, jej życie będzie o niebo przyjemniejsze, jeśli się tego nie dowie. Jeśli się dowie, temat skoku w bok będzie krążył w waszym związku dotąd, aż go nie wyniszczy doszczętnie.

1. BO JAK JEJ POWIESZ, NIE MOŻESZ TEGO COFNĄĆ
Wyspowiadasz się i w tej samej sekundzie tego pożałujesz. Wtedy jednak będzie zbyt późno. W związku nie ma 'zacznijmy jeszcze raz'. Gdy puszka Pandory zostanie otwarta, nie można pozbierać brudów, zapakować ich spowrotem i zamknąć na wieki. Związek jest zmieniony na zawsze i nigdy już nie będzie tak jak było wcześniej. Ona już ci nigdy nie zaufa. Nawet jeśli dostaniesz przebaczenie, nic nie zostanie zapomniane. Wątpliwość pozostanie zawsze w jej umyśle.

Autorem tekstu jest: Andrew Moore, źródło: [url=http://www.askmen.com/top_10/dating/top-10-reasons-not-to-tell-her-youve-cheated.html]tu[/url]
Tłumaczył, pozmieniał, tu dopisał, tam skrócił: wasz kochany madrav

[size=9][color=#4996BA]** [b]Dodano: 12 Grudzień 08, 14:16[/b] **[/color][/size]
Autorem tekstu jest: Chris Illuminati

Przepraszam za ten blad, nie wiem jak mi to sie tam wkradlo...
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mocna rzecz :mrgreen: , zwłaszcza 7 punkt :lol:

[url=http://www.nikoletta.pl/]sukienka czarna[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hmm ten 7 pkt i gdzie tu zaufanie??
A sumienie by nie gryzlo??
I ten 1 pkt można zaczac od nowa i wszystko ułoży sie
i bedzie nawet lepiej niz predzej tylko tego musza chciec 2 osoby
A jak ktos naprawde kocha to nie bedzie tego wypominal
Edytowane przez Gość

Everybody kombinerki xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Toxic"]A jak ktos naprawde kocha to nie bedzie tego wypominal[/quote] Tutaj bym się kłóciła.
Zdrada bardzo boli, i jednak o tym sie nigdy nie zapomni i to pozostaje w naszej pamięci.
Dlatego podczas kłótni, w nerwach jest bardzo duże prawdopodobieństwo wypomnienia tej sytuacji. A jak wiemy to kosmicznie by zabaloło.
Nie potrafiłabym żyć z myślą, że kochał się z inną, a teraz mnie przytula. Brzydzi mnie to -.-'
Kiedyś byłam zdradzana, a nie wiedziałam o tym. Jednak w porę się połapałam jak jest.
Wybaczyłam? Do tej pory go nienawidzę! Jak można z kłamcą tworzyć związek?

Ale jednak zawsze powstaje ten dylemat: przecież tylko raz to zrobił, więc może jednak warto dać szansę. [ale jeśli raz zrobił to może i kolejny :D ]
A ja zawsze sobie myślę: ciekawe o ilu wybrykach nie powiedział.

W sumie ciężka sprawa z tym powiedzeniem o zdradzie.. Ale jeśli jest się szczerym we związku to chyba lepiej powiedzieć wprost, niż partner ma się od kogoś innego dowiedzieć. Jeśli sami to powiem to jest większa szansa na wybaczenie.
A jak facet ma jaja, to nie powienien robić z siebie strusia.
I ciekawe czy taki typ [kłamca] potrafiłby spojrzeć swojej kobiecie prosto w oczy mówiąc 'kocham Cię'...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="młoda"]I ciekawe czy taki typ [kłamca] potrafiłby spojrzeć swojej kobiecie prosto w oczy mówiąc 'kocham Cię'...[/quote] może normalnie, bez najmniejszego problemu...

[quote="Toxic"]A jak ktos naprawde kocha to nie bedzie tego wypominal[/quote] i tu się kłania punkt 8. jak człowiek nie panuje nad sobą łatwo wypowiedzieć słowa, których nie powinno się mówić. emocje mimo wszystko biorą górę.

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Aillin"]może normalnie, bez najmniejszego problemu... [/quote] móc może, ale ciekawe jak się wtedy czuję.
Wiem, że są tacy, dla których uczucia innych to istna abstrakcja, a oni są pępkiem całego świata..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wg mnie nie ma szans na 'taki sam lub lepszy związek od początku'. Jeśli facet przyzna się do zdrady:

-w pracy: to za każdym razem, gdy będzie szedł do pracy, kobieta będzie się zastanawiać, czy nie spotka tam tej laski, z którą już figlował
-w knajpie z kumplami: czy wypuściłabyś go jeszcze raz z kumplami do knajpy? nawet jakby się zarzekał, że już tego nie zrobi? niesmak pozostanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wbrew pozorom nie tak trudno dowiedzieć się o "skoku w bok" z kompletnie nieznaną osobą. Ja się domyśliłam zdrady, tej dziewczyny nigdy nie widziałam na oczy, a mimo to prawda wyszła na jaw.

Ja wtedy po prostu odeszłam i pewnie zrobiłabym tak znowu.
Uważam, że facet, który mnie okłamuje nie jest mnie wart i daję sobie z tym spokój.

Because, destiny is a fickle bitch.





(\__/)

(O.o )

(>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeden skok w bok ktorego zaluje... wolalabym zeby mi o tym nie mowil. Stare przyslowie - co oczy nie widza to serce nie boli... ;-)

Kto zbyt wiele chce, wszystko traci ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie chciała bym wiedzieć o zdradzie bo na pewno zakończyła bym ten związek gdybym się dowiedziała :-P

[img]http://i47.tinypic.com/o8ggzt.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
I lepiej żyć w takiej niewiedzy?
Żyć z kimś kto się puścił z inną?
Byłabyś okłamywana poniekąd, okłamywana, a nawet byś o tym nie wiedziała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="młoda"]I lepiej żyć w takiej niewiedzy?
Żyć z kimś kto się puścił z inną?
Byłabyś okłamywana poniekąd, okłamywana, a nawet byś o tym nie wiedziała.[/quote]
A wiedziec i sie zadreczac?
Troszke sie nalatalam po roznych forach i co zauwazylam ... wszystkie mlode kobiety twierdza, ze nie tolerowalyby zdrady. Niestety w zyciu bywa innaczej... maz, dziecko czy dzieci, wspolny dom, wszystko co sie razem zbudowalo...nie spotkalam jeszcze kobiety ktora rozstalaby sie ze swoim mezem z powodu jednej zdrady. Wiec po co mam wiedziec ze ... ?

Kto zbyt wiele chce, wszystko traci ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Witch"]A wiedziec i sie zadreczac? [/quote] ja bym się miała zadręczać?
skoro sobie pobiegł do innej to już jego problem.
mówię to z taką lekkością, bo nie mam męża i dziecka. pewnie gdyby w grę wchodziła rodzina to myślałabym inaczej, bo nie myślałabym tylko o sobie. na chwilę obecną jednak nie wiem czy bym wybaczyła. ciężko jest zapomnieć, można wybaczyć, ale zapomnieć jest trudniej. może i lepiej nie wiedzieć, ale ja bym jednak wolała. poza tym skoro zrobił to raz to skąd wiadomo, że nie zrobi tego po raz kolejny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Mloda[/b] ja pisze o sobie, ze ja wolalabym nie wiedziec... a bylo tak ze nakrylam mojego faceta w lozku z inna kobieta, bylam ok. 6-7 tygodni po porodzie. I...przebaczylam ale nie zapomnialam. Lepiej zebym wtedy nie widziala... pozniej i tak rozstalam sie z nim ale to juz z innych powodow.
Czy lepiej zyc w niewiedzy... inny przyklad. Mialam znajomych - ona ciezko, obloznie chora, on opiekujacy sie zona, dziecmi ale mial swoje potrzeby i zaprzyjaznil sie z jedna pania. I co w takiej sytuacji? Jesli by jej powiedzial uspokoilby swoje sumienie. Ale jaki pozytywny wplyw mialaby ta wiadomosc na zycie tej kobiety? Bo ja widze tylko minusy... tak ze to jeszcze duzo zalezy od danej sytuacji.
[quote="młoda"] może i lepiej nie wiedzieć, ale ja bym jednak wolała. poza tym skoro zrobił to raz to skąd wiadomo, że nie zrobi tego po raz kolejny...[/quote] Zakladam ze raz, gdyby bylo czesciej na pewno chcialabym wiedziec.
Edytowane przez Gość

Kto zbyt wiele chce, wszystko traci ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wszystko zależy od sytuacji i od ludzi.
[quote]ja bym się miała zadręczać? [/quote] z tym mi chodziło tak ogólnie. dlaczego mamy się zadręczać skoro facet pobiegł do innej? jakoś cholernie się cenię i nie uważałabym, że to z mojej winy.
ale patrząc na przykład z tamtą chorą kobietą, to fakt... wtedy inaczej już mogłaby się poczuć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wszystko zależy od charakteru. Ja bym wolał nie mówić. Chyba że męczą wyrzuty sumienia.

[url=http://www.sylwesteroferty.pl]sylwester[/url][url=http://www.walentynki.sylwesteroferty.pl]-[/url][url=http://www.majowka.sylwesteroferty.pl]majówka[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak szczerze to nigdy nie chcialabym dowiedzieć się, że mężczyzna, którego kocham i z którym jestem tak długo miał nocna przygode. Naprawde wolałabym tego nie wiedzieć gdyby to był jednoraowy wyskok, jak to napisałes jedna noc, błąd. To byłoby tylko krzywdzące a nie wzmacniające. Do końca już miałabym w głowie czy znów tego nie zrobi choć on w ogóle juz o tym nie myślał. Gdyby zdradzałby mnie regularnie wolałabym o tym wiedzieć, bo po co tkwic w takim związku?

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja wiem jedno.... nie zdradzac... mozna tego nie zalowac ale po czasie wyzuty sumienia moga zepsuc niewiadomo jak owocny zwiazek. kochasz kochaj jestes szczesliwy to badz. nie ma sensu przez jeden alkocholowy wyskok spaprac cale zycie... o nie...

[url=http://bfbc2.statsverse.com/stats/pc/amorek%252epl][img]http://bfbc2.statsverse.com/sig/detail4/pc/amorek%252epl.png[/img][/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie zdradziłem nigdy kobiety i nie zrobię tego wiec dla mnie ten problem nie istnieje , jeśłi by jednak doszło do zdrady to na pewno bym się przyznał

[size=1] Bywają myśli tak głębokie, że pogrążają autora.

[/size]


(\__/)

(O.o )

(>
jestem oazą spokoju na pustyni gniewu, pierdo.. qrw.... zaje..... wyluzowanym kwiatem lotosu na tafli jeziora'.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak się kocha to się nie zdradza, a teksty typu "byłe(a)m pijany/a" to głupie tłumaczenie się i do tego nie udolne. Nie umiesz pić z umiarem, to nie pij w ogóle. Jak wiesz, że hormony buzują to unikaj sytuacji, które ułatwiają zdradę ot co.
I nie zgadzam się, że oczekiwanie szczerości to czcze gadanie - to, że niektórzy są hipokrytami, czy gołosłowni to nie znaczy, że można aż tak generalizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Urszulka"]jak się kocha to się nie zdradza, a teksty typu "byłe(a)m pijany/a" to głupie tłumaczenie się i do tego nie udolne. Nie umiesz pić z umiarem, to nie pij w ogóle. Jak wiesz, że hormony buzują to unikaj sytuacji, które ułatwiają zdradę ot co. [/quote] Ale temat nie dotyczy tego, czy zdrada jest zła, co jest jej przyczyną, jakie czynniki jej sprzyjają i jakie wymówki są nieudolne.
Kwestia polega na postawieniu sobie pytania już PO fakcie: powiedzieć czy nie powiedzieć, i dlaczego jednak nie mówić?

Czytałam to kilka razy, w różnych odstępach czasowych. Zastanawiałam się nad tym i muszę przyznać, że jestem trochę rozdarta.

Z jednej strony, mogę się z tym zgodzić. Partner mnie zdradził, zdarzyło się to raz, nie powtórzy więcej. Kocha mnie dalej, jesteśmy szczęśliwi, ja o niczym nie wiem.
Nie martwi mnie coś, o czym nie mam pojęcia (w myśl powiedzenia: czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal). Może to oznaczać życie w ułudzie, pełne iluzorycznego szczęścia, które raczej wynika z niewiedzy, a nawet z braku chęci nabycia takowej.
Ale cóż, po co sobie to życie komplikować?

Z drugiej jednak strony, każdy z nas, wiążąc się z tą a nie inną osobą, ma wobec niej jakieś wymagania.
Czy partner, wiedząc, że moim ideałem jest facet wierny i prawdomówny i że tego od niego oczekuję, ma prawo niejako zmuszać mnie do życia z człowiekiem, który mi nie odpowiada? Człowiekiem nieposiadającym tych kardynalnych cech, których brak całkowicie go skreśla?


Nie wiem, czy ja bym zdradę wybaczyła. Gdybym dowiedziała się po czasie, w dodatku z innego źródła - pewnie bym odeszła.
Natomiast gdyby partner był ze mną szczery i sam opowiedział mi o wszystkim, prawdopodobnie dałabym mu drugą szansę...

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moim zdaniem ukrywanie zdrady nie jest dobre. Pomijam wyrzuty sumienia, które dręczą niemiłosiernie ale przede wszystkim człowiek pakuje sie w okropne bagno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Niedotykalna"]Natomiast gdyby partner był ze mną szczery i sam opowiedział mi o wszystkim, prawdopodobnie dałabym mu drugą szansę...[/quote]Nie obawiasz się tego, że wówczas podejrzewałabyś go o kolejny taki występek przy każdej nadarzającej się sytuacji?
Rozsądek podpowiada mi, że zadra, która powstałaby wówczas w sercu powodowałaby multum wątpliwości i zbędnych analiz sytuacji.
Nie wiem, nie potrafiłabym zaufać w 100%, nawet gdybym szaleńczo kochała, ale doceniłabym fakt, że był wobec mnie szczery i że zdobył się na odwagę by mnie o tym poinformować.
Edytowane przez Gość

Because, destiny is a fickle bitch.





(\__/)

(O.o )

(>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Merylin Mongoł"]Pomijam wyrzuty sumienia, które dręczą niemiłosiernie ale przede wszystkim człowiek pakuje sie w okropne bagno.[/quote] Sama zdrada dobra nie jest, ale myślę, że ukrycie jej, o ile zrobi się to skutecznie, może w jakimś stopniu uchronić partnera od tego bagna.

[b]fragile[/b], oczywiście, że bym się bała. Na pewno nie potrafiłabym zaufać i wybaczyć tak od razu.
Najważniejsza w takiej sytuacji jest dla mnie rozmowa, ale dopiero w momencie, gdy emocje już opadną. Chciałabym się dowiedzieć, dlaczego tak się stało. Wiadomo, że zazwyczaj wina nie leży tylko po stronie osoby zdradzającej, chociaż to nikogo nie usprawiedliwia.

Pewnie byłyby wątpliwości, popadanie w paranoję od czasu do czasu, ale nie trzymałabym partnera w klatce, chociaż musiałby się liczyć z ograniczonym moim zaufaniem. Ale cóż, jeśli chce ze mną być, musi przystać na moje warunki ;)

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Niedotykalna"]Ale cóż, jeśli chce ze mną być, musi przystać na moje warunki [/quote]Jednym z tych warunków jest pewnie wierność ;)

Because, destiny is a fickle bitch.





(\__/)

(O.o )

(>

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...