Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Rekomendowane odpowiedzi

kto w waszym związku podejmuje wszelkie decyzje ??
czy może podejmujecie decyzje wspólnie ??
Edytowane przez Gość

[center][gg=3]10987972[/gg]

'Może i jestem idiotą, ale nie jestem głupi.' ? Forrest Gump

"Может быть, я идиот, но я не дурак". ? Форрест Гамп[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]czy może podejmujecie decyzje wspólnie ??[/quote] Wspolnie podejmujemy wszystkie decyzje w naszym zwiazku[quote="MagicalFire"]podejmuje wszelkie decyzje ?? [/quote] j.w

Twoja sygnatura by

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nie bedę się wypowiadać, nie jestem w związku :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jestem wolnym strzelcem :bored: mam nadzieje ze to sie wkrotce zmieni wtedy sie wypowiem xD

"woda jest prawdziwym lekarstwem wystarczy 2 krople na szklank? vodki "

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="MagicalFire"]kto w waszym związku podejmuje wszelkie decyzje ??
czy może podejmujecie decyzje wspólnie ??[/quote]
Ja niestety jestem jakby sam...
TZN moja dziewczyna daleko odemnie mieszka i mam znia tylko kontakt na gg... przyjezdrza tylko do mnie na wakacje albo ja do niej... ale taka milosc jest bardzo trudna ;-(

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="MagicalFire"]czy może podejmujecie decyzje wspólnie ??[/quote] ja z Pawłem zawsze podejmujemy decyzje wspólnie...
nooo czasmi zdarza sie że ktoś już z czymś gotowym wyskoczy... ale to rzadko ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No cóż patrzę, żę wygrzebuję tematy zakurzone ... szuru buru szuru buru a tfu a tfu... Ok ... już lepiej :-)
W związkach najczęściej ja podejmowałem wszelkie decyzje. Oczywiście dziewczyna także miała dużo do powiedzenia. W ekstremalnych sytuacjach staraliśmy się wspólnie dochodzić do pewnych kwestii tak żeby każdy z nas był zadowolony i żeby nie było konfliktów.
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja ostatnio zauwazylam ze kobiety maja duzo do powiedzenia :mrgreen:
bardzo duzo... :mrgreen:

naleze do osob kompromisowych i latwych do dogadania :-P

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]kto w waszym związku podejmuje wszelkie decyzje ?? [/quote] jeśli chodzi o to na co przeznaczyć kasę i o przyszlosc naszego syna to załatwiamy takowe sprawy razem...
a jesli o jakis prywatne interesy to załatwiamy to osobno chyba ze to wazne to wtedy wiadomo ze jako małzenstwo podejmuje decyzje razem..Zreszta od poczatku zwiazku jakos w tej sprawie nie było miedzy nami podziałów o to kto podejmuje decyzję jakos zawsze bylo tak ze jesteśmy "MY" a nie "JA" czy "TY"...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]kto w waszym związku podejmuje wszelkie decyzje ??
czy może podejmujecie decyzje wspólnie ?[/quote]

my z moim misiem podejmujemy decyzje zazwyczaj wspólnie... radzimy się tej drugiej osoby... pytamy o zdanie, a tak wogóle wszystko robimy wspólnie..:zakochany:
Edytowane przez Gość

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wspólnie podejmujemy decyzje. To znaczy inaczej. Rozmawiamy o tym jakie są opcje, jakie rozwiązania co się zyska co można stracić. Ale szanujemy to i też wsytrzegamy się podejmowanie decyzji jedno za drugie. Raczej rozkładamy cos na czynniki perwsze; przedstawiamy swój punkt widzenia i szanujemy decyzje jaką podejmuje druga strona.

[b][i]Dobr? stron? upadania jest to, ?e dajemy naszym przyjacio?om szanse podtrzymania nas. [/b][/i]





www.erill.blog.interia.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uważam za istna paranoje, aby w związku był PAN I WŁADCA, który decydyje o wszystkim.
Samo bycie razem oznacza dzielenie ze sobą reszty życia. Dzielenie!
Decyzje zawsze podejmujemy razem. Omawiamy opcję, a później decydujemy co będzie lepsze.
Jeśli jedno z Nas podejmowałoby decyzję bez konsultacji z drugą, to zapewne druga osoba mogłaby czuć się urażona, iż nie zostało wzięte pod uwagę jej zdanie... tego staramy się unikać.
(:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
[quote="młoda"]Jeśli jedno z Nas podejmowałoby decyzję bez konsultacji z drugą, to zapewne druga osoba mogłaby czuć się urażona, iż nie zostało wzięte pod uwagę jej zdanie... tego staramy się unikać.(:[/quote] Dokładnie, skoro dwoje ludzi jest razem to nie tylko dla obciskiwania się :lol: ale i też do wspólnego podejmowania decyzji i na zaufaniu ;) Edytowane przez Gość

[i]M?wi?, ?e tutejszy upa? i tutejsze muchy mog? cz?owieka doprowadzi? do szale?stwa. Ale nie trzeba w to wierzy? – tak jak nie wierzy? ten jaskrawy, jasnofioletowy s?o?, kt?ry w?a?nie przejecha? obok na rowerze.[/i]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak najbardziej wspólnie.
Nie ma czegoś takiego, że Mój Mężczyzna stawia mnie przed faktem dokonanym.
To taki trochę brak szacunku, albo nie liczenie się z kimś.
Bo jeśli jesteśmy razem to wspólnie podejmujemy decyzje, szczególnie te dotyczące 'Nas'.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem za tym aby dzielić się wszystkimi obowiązkami.
Mam troche trudny charakter :o nie bede charowac po całym domu ze wszystkim i wszystkim sie zajmować przecież :P
Obowiązki musza byc podzielono równo. ;)

A decyzje nastomiast należy podejmować razem :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Większość decyzji podejmujemy wspólnie. Póki co są to błahe i drobne decyzje, jeszcze nie zdążyliśmy się 'sprawdzić' w poważnych kwestiach. Myślę jednak, ze i wtedy będę stawiała na dialog, chociaż nie powiem - czasem jestem tak uparta, że faktycznie musi wyjść na moje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lubię, gdy decyzje podejmujemy wspólnie. Nie jest łatwo, bo oboje lubimy stawiać na swoim. 8-)

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tez lubię decyzje podejmować wspólnie chociaż przyznam że często bywa to burzliwe :D

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W ogóle nie chodzi o to, kto postawi na swoim, bo oboje wiemy, że rację mam ja. A najbardziej wtedy, kiedy mam PMS 8-) A tak serio... u nas chyba funkcjonuje jakaś zasada zdrowego rozsądku. W ważnych kwestiach - rozmowa, rozważanie za i przeciw, decyzja. W tych mało ważnych decyduje ten, na kogo trafi konieczność podjęcia decyzji. No przecież (na litość!) nie będziemy ustalać kto zamyka drzwi czy kto wyniesie śmieci, skoro któreś wychodzi jako pierwsze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]czy kto wyniesie śmieci, skoro któreś wychodzi jako pierwsze...[/quote] Już nie z takich powodów w związkach wynikały kłótnie...

"DUC IN ALTUM! WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ZAWIERZ CHRYSTUSOWI, POKONAJ SŁABOŚĆ I ZNIECHĘCENIE, I NA NOWO: WYPŁYŃ NA GŁĘBIĘ! ODKRYJ GŁĘBIĘ WŁASNEGO DUCHA. WNIKAJ W GŁĘBIĘ ŚWIATA. PRZYJMIJ SŁOWO CHRYSTUSA ZAUFAJ MU I PODEJMIJ SWĄ ŻYCIOWĄ MISJĘ.”
 
Ludzie nowego wieku oczekują twego świadectwa.
 
Nie lękaj się!  Wypłyń na głębie!
Jest przy Tobie Chrystus.
Sercem obejmuje każdego i każdą z Was.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moja działka - dominuje moja decyzja, jego działka - jego decyzja. Najczęściej jednak zdarzają się sytuacje po środku :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja podejmuje decyzję z moja narzeczona. Raczej wspólnie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze WSPÓLNIE , nie wyobrażam sobie inaczej ..., poza jednym wyjątkiem, ten wyjątek to ten w którym jedna strona mówi "gameover" , jeszcze mi się nie zdarzyło żeby to była obopólna decyzja, chociaż znam i takie relacje jak wspólne dojście do wniosku, że dalej to już nie ma sensu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak są odmienne zdania, to oczywiście że mężczyzna musi mi ustąpić ale czasem pozwalam Mu na decyzję aby poczuł się lepiej :classic_biggrin:


Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi na Ziemi.

- To skąd u nich pępki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez onomatopeia
      Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? A może Was taka spotkała?
    • Przez Kika666
      :) To odwieczne pytanie o milosc.
      Nie ma sie czemu dziwic , bo wszyscy chcemy kochac i byc kochanym.
      Nie zawsze to jest takie proste i oczywiste.
      Ale jedno mozna powiedziec , ze jesli znajdujemy MILOSC to z pewnoscia jest to dzien
      ktory bezdyskusyjnie zmienia nasze zycie.
      Jak Ty uwazasz?
      Czy milosci trzeba SZUKAC?
      Zdania w tej kwestii sa podzielone.
      Jedni twierdza , ze aby znalezc milosc , nie nalezy pukac do kazdych drzwi tylko cierpliwie czekac .
      Czy tak jest? ;-)
    • Przez Bezwet
      Znam roznych ludzi, takich ktorzy sa ciagle w zwiazkach, skoncza jeden, a juz zaczynaja umawiac sie z kims innym, czy nawet zaczynaja zanim skonczy sie ich poprzedni zwiazek. Z drugiej strony znam ludzi, ktorzy nie byli w zadnym zwiazku albo jednym. Ludzie z obu grup sa zroznicowani i tu, i tu sa atrakcyjmi i Ci mniej, zabawni oraz powazni.... Od czego to, zalezy? Czy to, po prostu kwestia szczescia? Bycie w odpowiednim miejscu i czasie? Jak sadzicie?
    • Przez fortuna
      Ciągle szukamy tej jedynej/jedynego. Jest nam źle gdy jesteśmy sami, a gdy ją/jego już mamy, zaczynamy czuć się w jakimś stopniu "ubezwłasnowolnieni".
      Panowie czują się manipulowani przez nas. Obwiniają nas że nie mogą spotykać się ze swoimi kolegami jak dawniej, a tak naprawdę to działa w dwie strony.

      Czy bycie razem jest oznaką końca wolności ?
      Czy to rodzaj "więzienia" które sobie fundujemy na własne życzenie ?
      Jeśli "więzienie" to po co siebie ciągle szukamy ?
      Czy musimy siebie mieć aby narzekać, bo taka nasza natura?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...