Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
maja

Regularne odżywianie

Rekomendowane odpowiedzi

;-)


Powinniśmy zjadać pięć posiłków dziennie.
-śniadanie
-drugie śniadanie
-obiad
-podwieczorek
-kolacja

i mniej więcej o tych samych porach.

Niestety często jest tak że jemy rzadziej w dużych ilościach i o różnych porach.
Objadamy się też na noc , co jest zupełnie nie wskazane.Podjadamy też pomiedzy posiłkami.
Śniadanie to podstawa , jednak moje często jest połączone z obiadem , a rano wypijam kilka kaw , co sprawia iż tracę apetyt.
Odżywiacie się regularnie o tych samych porach i w mniejszych dawkach ?
Czy jecie wtedy kiedy macie na to czas i ochotę?
Edytowane przez Gość

http://princeofdeath666.wrzuta.pl/film/eLapfXfbhe/vnv_nation_-_illusion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hmm właściwie to nic nowego tutaj nie napisałaś. dla mnie to wszystko jest oczywiste dość. no i zapewne nie tylko dla mnie, jednak wielu ludzi tryb życia zmusza do odżywiania w sposób taki a nie inny. ja np często nie mam czasu na śniadanie rano mogłabym wstawać wcześniej, ale wstaję o 4.40-4.50, więc najmniejszego zamiaru nie mam wstawać jeszcze wcześniej..]. w pracy wtedy muszę wytrzymać do 8. niby ok, bo pierwszy posiłek po przebudzeniu powinno się jeść najpóźniej do czterech godzin, ale często jest ciężko wytrzymać.
zazwyczaj zjadam pięć do sześciu posiłków dziennie - jak mi się uda - śniadanie po 5 rano, później coś małego o 8, o 10 drugie śniadanie, w domu obiad - tutaj już różnie z godziną i potem albo już tylko kolację albo podwieczorek i kolację. tą staram się jeść najpóźniej o 20m ale zazwyczaj robię to między 18 a 19.

mam też tak, że jak się zapcham porządnie o 5 [wiadomo, że śniadanie to podstawa. kiepskie śniadanie znaczy zazwyczaj pojadanie w ciągu dnia] to o 8 nie muszę jeść, ale nie raz mam tak, że jeszcze między 12 a 13 muszę coś zjeść bo padam z głodu.

ogólnie zasada brzmi - jedz tylko wtedy kiedy jesteś głodny. bo jeżeli ktoś danego dnia odczuwa mniejszy głód, to po cholerę pchać w siebie więcej, bo tak trzeba?

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Raczej jem kiedy mam czas i ochotę :P

Zwykle to wygląda tak:
7.00 - śniadanie
w szkole coś tam się podje...
15.00 - obiad
coś się przekąsi do czasu kolacji
19.00 - kolacja
22.00 - często lubie coś sobie zjeść o tej porze :P

Wszystkie godziny są podane orientacyjnie ;-) Nie lubie jesć dużo na śniadanie, bo o tej porze jeszcze jeść mi się nie chce...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Matrix"]bo o tej porze jeszcze jeść mi się nie chce...[/quote] to jest normalne, żołądek jest ściśnięty. ale jak się go tylko lekko zapcha to potem można szybko zgłodnieć. dlatego na śniadanie powinno się rano lekko rozepchać po nocy żołądek, napełnić go i potem już jest lajt.
zresztą wszystkie nawyki żywieniowe są kwestią przyzwyczajenia. tyle, że nie każde przyzwyczajenie jest zdrowe/korzystne..

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja śniadania w ogóle nie jem:D
Zamiast tego kawa, po południo zjem coś na mieście,
no i oczywiście cały czas jem batoniki, ciasteczka itd;;p

[.Czy czujesz jak przez palce ci ucieka czas?

to ?ycie rasta, to jedyna szansa jak? masz

od ciebie to zale?y ile z siebie dasz

i czy, gdy zajdzie s?o?ce, ty zachowasz swoj? twarz

YES RASTA YES!!!.]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Teoretecznie bardzo to ladnie wyglada.. gorzej jest w praktyce i przeniesc to na zycie codzienne. :mrgreen: Podstawa u mnie jest oczywiscie sniadanie, bez niego ani rusz. Zawsze musze cos zjesc przed wyjsciem (ewentualnie, w sprawach awaryjnych zakupuje bulke "szefa" ;p) Mam kolezanke, ktora w ogole nic nie je i musze wysluchiwac jej burczenia w brzuchu xd Potem to wcinam drugie sniadanko i czasem na tym sie konczy. Wracam do domu ok. 18, wiec zjadam szybko obiado-kolacje lub omijam ten pkt. W nocy za to, odbywa sie czasem prawdzie szalenstwo, uruchamia sie we mnie wielki zarlok.. tak, tak wiem.. ;P Edytowane przez Gość

Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Śniadania nie jem, przechodzę do drugiego ok.10-11.
Później obiad.. a czasem obiadokolacja i koniec.
Kolacje jem ok 19.
Nocnej wyżerki nie mam jako takiej, ale fakt- czasem mnie smaki najdą...

I jem wtedy kiedy mam ochotę. Chociaż podobno jedzenie o stałych godzinach sprawia, że mamy lepszą przemianę materii...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
u mnie z uregulowaniem posiłków jest ciężko
śniadanie nie jem
w szkole jak mam kanapki lub coś kupionego
obiad to zależy o której wrócę . wracam tak o 16 - 17
kolacje to zleży czy jestem głodna i jem miedzy czasie .

ostatnio mam straszny apetyt .jeszcze miesiąc temu mój pierwszy posiłek to był obiad .

[color=yellow][b]Tylko ?ycie po?wi?cone innym warte jest prze?ycia.[/b][/color][/shadow][shadow=green] Zosta?am sprowadzona na z?a drog?, ale bli?ej mi do dobra ni? z?a.[/shadow] http://kagarolinka.wrzuta.pl/audio/kULpkkNtIp/friends-naucze_cie_zyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
u mnie uregulowanie godzin posiłków graniczy z cudem. Głównie zależy od zajęć.
Jak idę na 8 to rano jem tylko jogurt, bo nie jestem w stanie w siebie wmusić niczego więcej. Jak na później, to w sumie też zależy, jak idę na 14 to się pokuszę o śniadanie, chociaż mój żołądek już się przyzwyczaił do "nie-jedzenia". Obiadów zazwyczaj nie jem, jedynie w piątki coś mi się zdarzy, co też związane jest z zajęciami, bo jak kończę 16.30 to do domu docieram koło 18, więc nie opłaca się jeść. Kolację zazwyczaj jadam, właściwie czasami jedyny mój posiłek w ciągu dnia.
Ale za to nadrabiam czekoladą :mrgreen: i słodzoną herbatą <bleah> bo oczywiście mam niedobory cukru w czasie nauki.

Dżiz... aż się sama przeraziłam tym, co napisałam :D

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
z 5 tych posiłków jem własciwie 3 :sniadanie ,obiad ,kolacje .
chociaż z tym sniadaniem to różnie bywa :-P i jeśli chodzi o pory jadania ich to wypadaja o róznych godzinach ,to zalezy od tego czy jest weekend ,czy zwykły dzień ,i wogóle od róznych rzeczy zależy :-P

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zazwyczaj posiłki jem w miarę regularnie, aczkolwiek nie jest ich 5.
Idąc do szkoły zazwyczaj nie jem śniadania, dopiero w szkole po 2 lekcji jakaś drożdżówka, kanapka. Później obiad. Słodycze i czasem kolacja.

Też zależy od pory roku, humoru, itp.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie jem zbyt regularnie... czasem po prostu nie ma czasu :-P dlatego zwykle kiedy jestem głodna to staram się coś zjeść :-P Ale śniadanie staram sie jesc zanim do szkoly wyjde ;-) z reszta to juz roznie bywa :-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No ja nie jadam zbyt regularnie.
Rano przed wyjściem na uczelnię nie jem nic, najczęściej wypiję herbatę, chyba, że jest bardzo, bardzo wcześnie wtedy ani nie piję, ani nie jem.
Moje śniadanie często jest połączone dopiero z obiadem.

Na noc nie mam mani objadania się. Czasami przekąszę jakieś jabłko, banana czy kisiel jak siedzę przy komputerze. A zazwyczaj wystarcza mi sama herbata czy sok.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Regularne odżywianie to nie w moim przypadku. Jem, kiedy mam czas, kiedy mi się chce etc, nigdy o ustalonych godzinach. Czasami mi się zdarza cały dzień nie jeść, bo mi sie po prostu nie chce. Nocami też się nie objadam :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja jadam dosyć regularnie :) i staram się to trzymać. Ostatnio ze swojej diety wyelminowałam słodycze napoje gazowane i słodzone :mrgreen:

Także pilnuje sie aby glukoza mi nie spadła :mrgreen:

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie to wygląda przeważnie tak,że od czasu kiedy wstaje (06:30) do obiadu (ok. 13:00-14:00) jem dwie kanapki. do południa nie jestem głodna. kiedy wracam do domu ze szkoły jem mniej więcej co godzinę. więc z 5 posiłków dziennie robi się czasem ok. 8-9. ostatni posiłek zazwyczaj jem między 21-22.
Nie jem regularnie, jem wtedy kiedy jestem głodna. Ostatnio starałam się jeść w wyznaczonych godzinach, te 5 mniejszych posiłków.. byłam cały czas głodna. Preferuje jednak mój własny 'plan dnia' co do jedzenia. ^^

how often do you think about touching other people's private parts?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W ciągu roku szkolnego wygląda to 'nieco' inaczej niż teraz.
07:20 - śniadanie
12:30 - jakaś słodka bułka w szkole
16:00 - obiad w domu
22:00 - kolacja.. nieraz nawet i zdarzało mi się jeść o 23. wiem, że to niezdrowo, ale ja lubię jeść o tej porze.

Teraz wstaję o 12:00, więc zamiast bułki w szkole, jem śniadanie w domu. Reszta standard.

[color=#00FF80]Nie wiem, nie znam się, nie obchodzi mnie to.[/color] :woot:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja się może nie wypowiem o ostatnich dniach, bo mam takie gastro jakbym co najmniej bliźniaki w środku miała <-:[
mam bardzo zły nawyk, a mianowicie - kiedy tylko bardzo mi się nudzi robię się głodna. i co jest najśmieszniejsze? Marta ma nudną pracę :mrgreen: :mrgreen:
ok 7 śniadanie - co jest pod ręką, ostatnio nie mam bananów, ale odkąd mogę jeść pożywne śniadanie w domy wybieram owsiankę z bananem i łyżeczką miodu, lub twaróg z łyżeczką miodu albo jajkiem.
w pracy jem jak tylko zgłodnieję, czyli podjadam /: zazwyczaj kupuję dwa rogaliki i pizzerkę i zjadam to po kawałku, lub jak mnie najdzie to po sztuce. czasem dokupię do tego serek/jogurt. ostatnio pojawił się zamiennik w postaci jogurtu naturalnego z saszetką musli.
w domu obiad jadam ok 15, natomiast z kolacjami różnie bywa. jakiś czas temu udawało mi się nie jeść, ostatnio znowu jem, czasem przez swojego faceta jem późno i syfsko, bo np zachce mu się o 21 chipsów [;
ogólnie staram się odżywiać w miarę regularnie, nie jem dużych porcji [pomijając ostatnie niepokojące gastro..], czyli praktycznie bez zmian. większym problemem u mnie jest to, że odżywiam się od jakiegoś czasu paskudnie /:

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przez te cholerne upały ( i saune w pracy :/ ) w ciągu dnia jem bardzo mało.
Więc jest to jakieś marne śniadanie ( bo rano wiele jeść nie potrafię) i obiadokolację
po 20 - jak mam na popołudnie.
Jeśli na rano to dolatuje jakiś trzeci posiłek.

Nigdy w zasadzie nie odżywiałam się regularnie. Jak już jestem głodna to potrafię zjeść,
jak na taką chudzinkę, bardzo dużo! :mrgreen:
I takie "dużo" jest przeważnie na wieczór :mrgreen:
Może jakbym jadła te 5 posiłków to bym przytyła w końcu hmmm
Ale w życiu się za to nie zabiorę...

But we're never gonna survive, unless... We get a little crazy.



[img]http://kroliki.net/images/banner.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]matra[/b], nie Ty jedna jesz z nudów -.-
Jeśli siedzę w domu i nie mam zajęcia to otwieram lodówkę :mrgreen: A tam tyle dobrych rzeczy.

Nadal jem w miarę regularnie, pomijając zakąski, bądź dni kiedy mam apetyt jak baba w ciąży.
Śniadania 10-11, obiad 14, a kolacja... 18-20. [;

A jak są te upały to w ogóle jeść nie mogę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Powinniśmy zjadać pięć posiłków dziennie.
-śniadanie
-drugie śniadanie
-obiad
-podwieczorek
-kolacja

i mniej więcej o tych samych porach.

Niestety często jest tak że jemy rzadziej w dużych ilościach i o różnych porach.
Objadamy się też na noc , co jest zupełnie nie wskazane.Podjadamy też pomiedzy posiłkami.
Śniadanie to podstawa , jednak moje często jest połączone z obiadem , a rano wypijam kilka kaw , co sprawia iż tracę apetyt.
Odżywiacie się regularnie o tych samych porach i w mniejszych dawkach ?
Czy jecie wtedy kiedy macie na to czas i ochotę?[/quote]
Troszkę się nie zgodzę :) ponieważ co do jedzenia no to troszkę wiem a w szczególności gdy chce ktoś schudnąć albo utrzymać wagę czyli nie przytyć Jak wiadomo każdy pokarm złożony jest z Węglowodanów, tłuszczów i białek. Lecz nie o tym tu mowa jak będzie jakiś temat o odchudzaniu to napiszę więcej ale ja znam takie coś że powinno jeść się 4 posiłki Śniadanie (Najważniejsze) Drugie śniadanie, Obiad, Kolacja (co najmniej 4 godz. przed snem) a wszystko najmniej w 4 godz. odstępu :)

[center][img]http://img191.imageshack.us/img191/1148/cytat.jpg[/img][/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja ostatnio to śniadań prawie w ogóle nie jem..Nie mam ochoty. Wiem, źle robię. Obiad zjem, ale tylko drugie danie, zupę rzadko co jem. No i kolejnym moim posiłkiem jest kolacja, coś tam zjem. Czyli generalnie mało jem.
Tylko mam teraz taki problemik. :P Co tydzień (czasami częściej) bywam w takim sklepie gdzie jest mnóstwo płatków kukurydzianych. A ja je uwielbiam. I zawsze muszę sobie kupić jakieś. I potrafię je wciąć w ciągu jednego wieczoru..A potem mam wyrzutu, że zjadłam tyle..A taka paczka trochę kalorii ma. Ale pocieszam się tym, że dużo biegam i jeżdżę na rowerze, więc to chyba spalam.
A tak to słodyczy nie jadam w ogóle, do tej pory nie piłam niczego gazowanego, ale ostatnio jak byłam taka spragniona to napisałam się wody gazowanej z sokiem wiśniowym. O jakie to było pyszne. Ale muszę z tego zrezygnować. ;)

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Troszkę się nie zgodzę :) ponieważ co do jedzenia no to troszkę wiem a w szczególności gdy chce ktoś schudnąć albo utrzymać wagę czyli nie przytyć Jak wiadomo każdy pokarm złożony jest z Węglowodanów, tłuszczów i białek. Lecz nie o tym tu mowa jak będzie jakiś temat o odchudzaniu to napiszę więcej ale ja znam takie coś że powinno jeść się 4 posiłki Śniadanie (Najważniejsze) Drugie śniadanie, Obiad, Kolacja (co najmniej 4 godz. przed snem) a wszystko najmniej w 4 godz. odstępu :)[/quote] Dieta Montignaca?

Masz rację. Dodatkowo trzeba dodać, że nie można łączyć węglowodanów z tłuszczami i białkami. Ale to jest opcja jedynie dla osób odchudzających się, bądź chcących zdrowo się odżywiać (czyli na przykład dla mnie). Ale nie równa się to czterem posiłkom dziennie.. np. 8:00,12:00,16:00,18:00,22:00. I już masz pięć posiłków z przerwami czterogodzinnymi.
Lepiej jest jeść mniej, ale częściej, więc nie można sobie nakładać takich ograniczeń.

[color=#00FF80]Nie wiem, nie znam się, nie obchodzi mnie to.[/color] :woot:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Cncll[/b], sorry ale niewyobrażam sobie jedzenia czegokolwiek codziennie o 22 :mrgreen: wszystko jest kwestią trybu życia.

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="matra"]Cncll, sorry ale niewyobrażam sobie jedzenia czegokolwiek codziennie o 22 :mrgreen: wszystko jest kwestią trybu życia.[/quote] Wiadomo. Za to ja nie wyobrażam sobie jedzenia kolacji o 20 :mrgreen:

[color=#00FF80]Nie wiem, nie znam się, nie obchodzi mnie to.[/color] :woot:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...