Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MagicalFire

W przyszłości seks z robotami?

Rekomendowane odpowiedzi

[quote]W przyszłości roboty będą obecne w naszym codziennym życiu jako partnerzy życiowi i łóżkowi
David Levy, ekspert w dziedzinie sztucznej inteligencji, zapewnia, że seks z nimi będzie [b]lepszy, a kontakty cieplejsze.
Andy, o wymiarach 101-56-86 cm, [b]ma to, czego najbardziej życzą sobie mężczyźni: "nieskończoną cierpliwość"[/b]. Takie przynajmniej zapewnienie składa jej producent – firma First Androids z Neumarkt pod Norymbergą. Można w niej zamontować także specjalne dodatki: [b]"system o płynnej regulacji pozwalający na stosunek oralny", "wyczuwalny puls", "koliste ruchy biodrami"[/b], a także regulowany system podgrzewania w celu podniesienia temperatury ciała.

[center][img]http://kiosk.onet.pl/_i/artykuly/_12_07/sexdolls_d.jpg[/img][/center]


[b]"Z wyjątkiem stóp - te pozostaną zimne jak w prawdziwym życiu"[/b], informuje David Levy. Brytyjczyk dobrze zna Andy, i to rzekomo dlatego, że interesuje się nią z czysto naukowych powodów. Według Levy'ego ta nowoczesna seks-lalka jest forpocztą nowego porządku świata.

Sześćdziesięciodwuletni Levy to ekspert w dziedzinie sztucznej inteligencji. Tematem jego prac jest "miłość i seks z robotem". Kreślone przezeń wizje przyszłości dotyczą "malebotów" i "fembotów" – robotów męskich i żeńskich jako partnerów życiowych i miłosnych. Obecnie ten mistrz szachowy i przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Gier Komputerowych wydaje książkę, która prowokuje w najlepszym znaczeniu tego słowa. Twierdzi w niej, że będziemy kochać się z maszynami. [b]Pokażą one nam takie praktyki miłosne, o jakich nawet nie mieliśmy pojęcia, że istnieją. Będziemy roboty wielbić i czcić. Zwierzymy im się z naszych najintymniejszych tajemnic[/b]. To wszystko – utrzymuje Levy – stanie się rzeczywistością za niespełna 40 lat.

– Już sama idea sztucznych partnerów, mężów, żon, przyjaciół i kochanków przekracza możliwości wyobraźni wielu ludzi – mówi Levy. ­ – Twierdzę jednak, że dzięki swym wielu talentom roboty będą niezwykle atrakcyjnymi partnerami. W obliczu błyskawicznego rozwoju techniki jest tylko kwestią czasu, kiedy pojawią się maszyny o cechach podobnych do ludzkich. Seks i miłość z robotami są nieuniknione.

Teza o miłości do androidów, podobnych do ludzi robotów, nie jest nowa. Już w greckiej mitologii Pigmalion rzeźbi z kości słoniowej posąg idealnej kobiety. Modli się do Afrodyty, bogini miłości, by zechciała tchnąć życie w posąg Galatei, jak nazwał swoje dzieło. Afrodyta oddaje mu tę przysługę. Gdy Pigmalion całuje Galateę, ta odwzajemnia pocałunek. Biorą ślub.

Właśnie do tego mamy się posunąć i my. Levy dostrzega wszędzie oznaki kiełkującej robofilii. Siła przyciągania Aibo, psa-robota, zabawki stworzonej przez Sony, czy też robota zabawki Furby, swego rodzaju mopa z płytą główną komputera, ukazuje, jaki potencjał ma technika, gdy przenosimy na nią nasze emocje. – Dziś rzeczą względnie normalną jest rozwijanie silnych uczuć do sztucznych zwierząt domowych – zauważa Levy. – Czy byłoby aż tak zdumiewające, gdyby ludzie nawiązywali równie silne związki ze sztucznymi osobnikami?

Na wielu ludzi już zwykłe komputery oddziałują z niemal magiczną mocą. "Dla Anthony'ego, studenta MIT, który próbował znaleźć sobie przyjaciółkę, ale stwierdził, że woli kontakty z komputerem" – tak brzmi dedykacja w książce Levy'ego. Co powiedzieliby komputerowi fani, gdyby mogli bawić się z urządzeniami, które poruszają się, mówią, a być może nawet czują i wyglądają jak ludzie?

Levy twierdzi, że akurat [b]w sprawach seksu roboty mogłyby wkrótce prześcignąć oryginały z krwi i kości[/b]. Badacz penetruje głęboko historię miłosnego parku maszynowego, by udowodnić podatność homo sapiens na techniczne zabawki erotyczne. Pisze o pierwszych wibratorach, które drgały dzięki mechanizmowi zapożyczonemu z zegarka lub maszyny parowej. Opisuje napędzany pedałami aparat do masturbacji dla kobiet. Zbudowali go inżynierowie z Lipska w 1926 roku.

W japońskiej pornograficznej antologii z końca XVII wieku Levy znalazł wzmianki o "lubieżnych poduszkach podróżnych". Sztuczna pochwa, zwana w Japonii azumgata (zastępstwo kobiety), wykonywana była z szylkretu i miała wyłożoną jedwabiem dziurkę. Natomiast holenderscy marynarze podczas handlowych wypraw po całym świecie dzielili koje z ręcznie szytymi skórzanymi lalkami.

Dlatego do dziś w Japonii seks-lalki nazywa się "holenderskimi żonami". Tyle że już od dawna nie są one ze skóry. Japońska firma Orient Industry sprzedaje takie, które aż po czubki włosów przypominają młode Japonki i mają podobno równie delikatną skórę jak one. Podstawą sukcesu firmy jest wcześniejszy model "Antarctica". Naukowcy zabrali ze sobą do japońskiej stacji antarktycznej Showa taką lalkę, by ogrzewać się u jej boku w czasie zimy.

W liderującej amerykańskiemu rynkowi firmie RealDoll za 6500 dolarów można zamówić wyglądające jak prawdziwe kobiety lalki "Leah" czy "Stephanie". [b]Rozmiar ich biustu sięga od 65A do 75H[/b] – w zależności od upodobań klienta. Każda z nich kusi "trzema portalami przyjemności". W ofercie jest także "Charlie", dostępny z łatwym do zamontowania penisem w różnych rozmiarach, jak również opcjonalnym "wejściem analnym".

Czy to tylko erotyczne stworki nadające się do szybkiego numerku w przerwie obiadowej? Nic podobnego, twierdzi Hideo Tschuiya, prezes Orient Industry. "Holenderska żona" to znacznie więcej niż lalka czy obiekt. – Może być niezastąpioną kochanką, która stwarza poczucie bezpieczeństwa.

Podobnie widzi to Levy. Czy więc roboty-kobiety i roboty-mężczyźni będą za kilka dekad tak podobni do ludzi, że staną się równorzędną albo nawet lepszą alternatywą dla ludzkich partnerów seksualnych?

Ludzki wygląd wydaje się tu najmniejszym problemem. Już przed dwoma laty japoński ekspert robotyzacji Hiroshi Ishiguro pokazał swojego robota "Repliee Q1". Dziwaczne imię wprowadza w błąd. Twór Ishiguro może spokojnie uchodzić za pierwszego robota-kobietę w historii ludzkości. Dzięki 42 pneumatycznym aktuatorom "stwór może się obracać i reagować jak człowiek", informuje Levy. – Sprawia wrażenie, że oddycha, może poruszać rękami tak jak ludzie, reaguje na dotyk – mówi z zachwytem.

Znacznie trudniej będzie jednak tchnąć w roboty duszę. Daleka od rozwiązania jest bowiem kwestia najbardziej podstawowa. Levy podkreśla, że sensory montowane obecnie w robotach nie są w stanie rozróżniać nieomylnie ludzi. Jeśli robot nie rozpozna swego partnera lub pomyli go z kimś innym, łatwo będzie zniszczyć związek.

Jednak Levy przewiduje błyskawiczny postęp. Empatia, humor, zrozumienie, miłość – dla niego jest to tylko problem techniki. Empatii można się nauczyć i dlatego "łatwo ją zaimplementować robotom". Maszyna musi po prostu obserwować partnera, potem inteligentnie przeanalizować jego myśli i odpowiednio reagować.

– Sztuczna inteligencja umożliwi w przyszłości robotom zachowanie oparte na ludzkich doświadczeniach, choć oczywiście nie staną się one przez to ludźmi - mówi Levy. Na przykład emocje. Jeśli robot będzie je przekonująco okazywał, czy można mu ich tak całkiem odmówić? A co się stanie, gdy maszyna powie "kocham cię" i zabrzmi to, jakby rzeczywiście tak myślała?

Levy uważa, że pod względem zalet techniczni kumple zdecydowanie górują nad ludzkimi partnerami miłosnymi. Niewierność, zły humor, zaściankowość, niechęć do zmywania naczyń, fanatyzm futbolowy – to już nieaktualne. Partner-robot nie ginie nawet w godzinie śmierci. Levy chce zapisywać na twardych dyskach całą osobowość androidów. Jeśli robot wpadnie pod koła, zamówi się po prostu nowego.

I seks! Maszyna będzie zawsze chętna, nigdy nie rozczaruje, nie będzie wymigiwała się migrenami, a na dodatek można będzie ściągnąć do niej oprogramowanie z najdzikszymi erotycznymi fantazjami. Robotowi mogłyby zostać zaprogramowane "techniki seksualne z całego świata", włącznie z modułem nauki dla nowicjuszy w tej dziedzinie – mówi Levy. Człowiek mógłby sobie wybrać rozmiar pochwy i penisa, zapach ciała i zarost robota[/b]
. – Wyobraźcie sobie świat, w którym one są prawie takie jak my. Wywarłoby to niezwykły wpływa na społeczeństwo.

Ale naukowiec stawia także moralne pytania o epokę po wielkiej inwazji robotów. Czy nieetyczne będzie wypożyczanie androida przyjaciołom albo użycie robota przyjaciela bez jego wiedzy? Czy można zdradzić maszynę? Co powie mąż, gdy żona wyszepcze: "[b]Dziś nie, kochanie, dziś chcę zrobić to z robotem".[/b]

Właśnie kobiety, uważa Levy, po początkowej zwłoce będą z radością rozważały użycie robotów jak alternatywy swoich zapoconych panów domu. Damską potrzebę seksu wykraczającego poza wytrwałość wielu mężczyzn widać wyraźnie po "przyprawiających o zawrót głowy wskaźników sprzedaży wibratorów".

[b]A mężczyźni? No cóż, oni mogliby przypuszczalnie oszczędzić sobie całej tej gadki ze sztuczną inteligencją.

– Faceci chcą uprawiać seks z nadmuchiwaną lalką – twierdzi Henrik Christensen, koordynator Europejskiej Sieci Prac nad Robotami. Łatwo to przebić: wszystko, co się porusza, i tak będzie od niej lepsze.[/b]

Philip Bethge
[url=http://wiadomosci.onet.pl/1459705,242,1,kioskart.html]Źródło: onet.pl[/url][/quote]
jak dla mnie to nie realne bo nic nie zastąpi sexu z żywą istota :-)

[center][gg=3]10987972[/gg]

'Może i jestem idiotą, ale nie jestem głupi.' ? Forrest Gump

"Может быть, я идиот, но я не дурак". ? Форрест Гамп[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="MagicalFire"]nic nie zastąpi sexu z żywą istota :-)[/quote] żebyś się nie zdziwił.. świat idzie do przodu, jeżeli to wejdzie na życie na dobre, to pewnie nie jeden będzie chciał spróbować idealnego seksu.

postęp techniki nas kiedyś zabije.

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oj , są gusta i guściki .
na dmuchane lale , chętni są :mrgreen:
więc czemu nie roboty ? zawsze jakiś amator takiej zabawki znajdzie się :-) [quote="MagicalFire"] nic nie zastąpi sexu z żywą istota [/quote] też tak uważmam :-)
zabawka będzie zawsze tylko zabawką , dodatkiem , ciekawoscią,zastepstwem w chwilach samotnosci itd..

http://princeofdeath666.wrzuta.pl/film/eLapfXfbhe/vnv_nation_-_illusion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="maja"]zabawka będzie zawsze tylko zabawką[/quote] racja. I taki robot nie da CI ciepła oraz nie przytuli z uczuciem. [brr... takie zimne się to wydaje]

Za jakiś czas to roboty Nas pozabijają i zawładną światem :mrgreen:

A to jakaś głupota, żeby uprawiać seks z robotem. Nie chcę próbować nawet (:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Swiat - ludzkosc - niedlugo zejdzie na "psy". Przez ten postep techniki nasza psychika sie psuje. Owszem, sa ludzie ktorzy zachowuja rozsadek, ale jest ich niewiele wobec tych ktorzy sa w desperacji i wola robota od czlowieka. Jedyny plus jaki ja w tym widze to mniejsza ilosc 'wpadek' czy tez gwaltow (czy aby na pewno? Szczerze watpie w to jednak po tym co ja obserwuje)...

NIGDY I NIC nie zastapi czlowieka. Problem z dusza? Naukowcom sie w glowach poprzewracalo, ze posuwaja sie do az takiej desperacji. Dla nich chyba nie jest wazna dusza. Nigdy nie uda im sie 'wlozyc' dusze do robota - bity co najwyzej moga dac 'zludzenie' ale tak naprawde jest to czysty algorytm (takze bedzie to przewidywalne). Czasem mi sie wydaje, ze oni po prostu ida na latwizne. Faceci niesmiali czy tez niedoswiadczeni ktorzy nawet nie proboja (bo z gory uwazaja ze sa na przegranej pozycji) zagadac do kobiety to wymyslili sobie alternatywe. Nie myslac o innych!

Sprawa zwiazana z sztuczna inteligencja - to czysta psychologia wg mnie. Dobre to by bylo zeby pomoc sie otworzyc do ludzi (chodzi mi o fragment gdzie wspomnial, ze mozna by rozmawiac z robotami). No nic, ja to przeczekam az zaczna sie pojawiac te roboty...

Tak czytajac ten artykul, przypomnialo mi sie wiele filmow i anime m.in.: Animatrix; Ghost in the shell (obie czesci); I, robot (Will Smith); Matrix; Terminator...
Edytowane przez Gość

"[i]Why do you have to be like others?[/i]" ( www.youtube.com/watch?v=Ect56804xfA )

Szukasz graczy do grania w MultiPlayer? Zajrzyj tu: [color=#008000]http://scypion.pl/viewtopic.php?f=58&t=14655[/color] !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zgadzam się z [b] yodek [/b] .Ja nie wyobrażam sobie seksu z robotem...to maszyna bez uczuć...zimna z kabelkami w środku...Człowiek nie został stworzony do seksu z maszyną...
jestem na nie dla tego projektu :angry:
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hehehehe taki przy maj mniej was nie obgada dziewczyny jak sobie dogodzicie, chociaż co naturalne to naturalne ciałko. Wibratory już są i jakoś nie słyszałam żeby jakaś narzekała ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W sumie to zawalisty pomysł z takimi robotami. Pomysł sam w sobie dostaje atest madrava.

Trzeba pamiętać, że te roboty nie będą wyglądały jak robocop albo jakiś automat z syntezatorem mowy Ivona. Jak nie te, to te z kolejnej generacji będą nie do odróżnienia od człowieka, bo wszystko do tego zmierza. I przytulą i jeszcze fajkę ci odpalą. A jeśli w te klocki będą dużo lepsi od ludzi, to czegóż chcieć więcej?

Do tego można z czymś takim uprawiać najbardziej wyuzdany rodzaj seksu, najbardziej brutalny albo z jakimiś wariackimi pozycjami i nie usłyszy się ani słowa niezadowolenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Może i przyjemnośc by była. Może i mozna by z tym robotem bez słowa sprzeciwu wyprawiac, co tylko się chcę, ale... wiecie, jest cos takiego jak moralnośc. I to cos ma swoje granice. I choc dla każdego są one inne, to dla mnie wkładanie członka do części jakiegoś nowego wynaturzenia cudu techniki jest jednak ich lekkim nagięciem. Rozumiem, że potrzeby seksualne, ale bez przesady? Seks z robotem? Wybaczcie...
Możecie posuwac ten mechanizm całymi popołudniami, ale tak jak napisał [b]yodek[/b] NIC nie zastąpi nam człowieka. Chocbym nie wiem jak technologia nie poszła do przodu to w dalszym ciągu ten robot pozostanie robotem. Doznania mogą byc porównywalne, o ile nie lepsze od doznań podczas stosunku z człowiekiem, ale seks to nie tylko wkładanie członka do pochwy. Życie naprawde nie kręci sie między pępkiem a kolanami. Podczas stosunku ludzie łączą sie ze soba nie tylko poprzez narządy płciowe. Może zabrzmi to nieco pompatycznie, ale ludzie podczas uprawiania seksu łączą się ze soba też myślami i uczuciami. Wzajemnymi emocjami. A tego nie zapewni Wam żaden robot. Może on jedynie zapewnic Wam tego złudzenie.
Ten świat idzie do przodu nieco za szybko...

[b][i]Odważnych, beztroskich, drwiących, brutalnych - takich nas chce mądrość; ona jest niewiastą i zawsze miłuje tylko wojownika.[/i][/b]



Fryderyk Nietzsche

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Benjamin"]seks to nie tylko wkładanie członka do pochwy. Życie naprawde nie kręci sie między pępkiem a kolanami. Podczas stosunku ludzie łączą sie ze soba nie tylko poprzez narządy płciowe. Może zabrzmi to nieco pompatycznie, ale ludzie podczas uprawiania seksu łączą się ze soba też myślami i uczuciami. Wzajemnymi emocjami.[/quote] To dla Ciebie. Ale dla innych jest inaczej. Gdyby było bowiem tak jak mówisz, agencje towarzyskie nie miałyby racji bytu. Bo tam nie chodzi się po to by dzielić się wzajemnymi emocjami, ale żeby oddać się przyziemnej, zwierzęcej potrzebie kopulacji.
[quote="Benjamin"]NIC nie zastąpi nam człowieka.[/quote] Tak też mówiono, kiedy pierwsze roboty wchodziły do fabryk. Zastąpiły ludzi i radzą sobie dużo lepiej. Ba! Jak już zostało wspomniane wcześniej, są amatorzy lalek, to i amatorzy robotów się znajdą.

Trudno mi się odnieść do tego osobiście. Nie próbowałem, więc nie wiem czy mi by to przypadło do gustu. A wychodzę z założenia, że niczego nie mogę przekreślać, dopóki tego nie poczzuję na własnej skórze. I być może nie spodobałoby mi się, być może potrzebowałbym pierwiastka ludzkiego w tym wszystkim, ale równie prawdopodobne jest, że odkryłbym nieznane mi dotychczas sfery dzikich rozkoszy, bez których nie mógłbym już dalej funkcjonować. W końcu seks to taka heroina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="madrav"]To dla Ciebie. Ale dla innych jest inaczej. Gdyby było bowiem tak jak mówisz, agencje towarzyskie nie miałyby racji bytu. Bo tam nie chodzi się po to by dzielić się wzajemnymi emocjami, ale żeby oddać się przyziemnej, zwierzęcej potrzebie kopulacji.[/quote] Mówiąc 'innych' masz na myśli te tłumy chodzące do agencji towarzyskich, by zaspokoic swoje wyuzdane żądze, których nie potrafią zapewnic im partnerzy, czy niewyżytych zboczeńców idących tam dla paru chwil rozrywki?? Bo wydaje mi się, że samotnośc i chęc rozładowania napięcia seksualnego sa właśnie powodami, dla których te agencje mają rację bytu?
Ale agencje te miałyby rację bytu nawet wtedy, gdyby wszyscy myśleli tak jak ja. Dlaczego? Mówiąc: emocje nie miałem na mysli koniecznie miłości. Chodziło mi o to, że ludzi łączy dwustronna chęc seksu(nie mówię tu oczywiście o gwałtach), Dwustronne odczuwanie przyjemności płynącej ze stosunku. Chodzi o to, że uprawiając z kimś seks możesz tej osobie spojrzec w oczy, zobaczyc jakie doznania wywołuja u Twojej partnerki Twoje ruchy, że sie tak wyrażę. Poza samą przyziemną potrzebą kopulacji obydwoje cos czujecie. Dzielicie sie tym. W zwykłych stosunkach pomiędzy osobami chcącymi po prostu się zabawic tez to wystepuje. A robot Ci nigdy czegos takiego nie zapewni.
[quote="madrav"]Tak też mówiono, kiedy pierwsze roboty wchodziły do fabryk. Zastąpiły ludzi i radzą sobie dużo lepiej. Ba! Jak już zostało wspomniane wcześniej, są amatorzy lalek, to i amatorzy robotów się znajdą.[/quote] Wiesz, ale prace robocze, a uprawianie seksu raczej nie należą do rzeczy, które mozna do siebie porównywac.

[b][i]Odważnych, beztroskich, drwiących, brutalnych - takich nas chce mądrość; ona jest niewiastą i zawsze miłuje tylko wojownika.[/i][/b]



Fryderyk Nietzsche

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Benjamin"]Mówiąc 'innych' masz na myśli te tłumy chodzące do agencji towarzyskich, by zaspokoic swoje wyuzdane żądze, których nie potrafią zapewnic im partnerzy, czy niewyżytych zboczeńców idących tam dla paru chwil rozrywki??[/quote] I tych, i tych. Do agencji nie chodzą tylko dewianci (pozdro deviant). Chodzą także samotni, chodzą ci, których żony nie chcą się zgodzić na seks oralny (który chyba nie jest zboczeniem?), organizowane są także spotkania 'firmowe', gdzie wbija kilku kierowników i zabawia się z dziewczynami, a firma płaci. I nie sądzę, że wszyscy oni są jakimiś strasznymi zbokolami.
[quote="Benjamin"]Chodziło mi o to, że ludzi łączy dwustronna chęc seksu(nie mówię tu oczywiście o gwałtach), Dwustronne odczuwanie przyjemności płynącej ze stosunku.[/quote] Nie jestem w sumie oblatany w temacie, ale prostytutki z takiego seksu chyba wielkiej przyjemności nie czerpią. One czerpią przyjemność z posiadania kasy. Inna sprawa, to czytałem 'wyznania' kobiet lekkich obyczajów i padały stwierdzenia, że w większości nienawidzą tego co robią, ale szybka kasa bierze górę i tak to się ciągle kręci. A z kolei wejście na rynek seks - robotów, mogłoby wprowadzić tutaj małą rewolucję.
[quote="Benjamin"]Wiesz, ale prace robocze, a uprawianie seksu raczej nie należą do rzeczy, które mozna do siebie porównywac.[/quote] Nie porównuję seksu do kopania rowów, tylko sam fakt, że historia już raz pokazała, że czynności, które wydawałoby się są przypisane ludziom, z powodzeniem może wykonywać maszyna. W takim razie inny przykład: roboty psy. Chodzi, merda ogonkiem, zaawansowany model nawet naszczy na dywan. A dzieciaki go kochają. Pomimo, że jest tylko martwym mechanizmem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="madrav"]Do agencji nie chodzą tylko dewianci (pozdro deviant).[/quote] Ja tam do bordeli nie chadzam ; )

pozdro madrav.

Chciałbym dodać, iż ludzie nie chodzą do domów publicznych tylko dla przyjemności cielesnych. Są ludzie, którzy wybierają się tam, aby porozmawiać, zwierzyć się, a wiadomo, że kobiety tam pracujące nie zdradzą nikomu tego co im powiedziałeś, bo po co?

Roboty Ci tego nie zapewnią - jedyne co będziesz im mógł powiedzieć to komendy "wyżej dupę", albo "klękaj...". I dziwnym sposobem seks z robotem przypomina [url=http://www.scypion.pl/viewtopic.php?t=3997][u]masturbację[/u][/url].
[quote="madrav"]W takim razie inny przykład: roboty psy. Chodzi, merda ogonkiem, zaawansowany model nawet naszczy na dywan. A dzieciaki go kochają. Pomimo, że jest tylko martwym mechanizmem.[/quote] Nie je, nie pije, nie sra. Ba, a jak Ci się spier... to naprawisz śrubokrętem, naoliwisz i jak nowy.

Ale czy taki piesek będzie szczekał na listonosza? Czy przyniesie Ci gazetę, jak go wytresujesz? Przywita Cię w drzwiach, gdy usłyszy, że wracasz z pracy?

Daję tydzień i małpka zajmie miejsce pieska, a ten trafi w kąt z rozładowaną bateryjką.

Podobnie byłoby z kobietami-robotami. Zerżniesz (bo "uprawianie miłości" cholernie nie pasuje), wyjmiesz jednorazową pochwę, założysz nową i odeślesz w kąt, aby się naładowała, po naładowaniu... rżniesz, wymieniasz pochwę i tak w kółko. Czy to nie zmierza ku szaleństwu?

Znając życie i ludzką pomysłowość, roboty takie miałby o wiele bardziej "umięśnioną" pochwę od kobiet, a co za tym idzie seks byłby o wiele bardziej przyjemniejszy (fizycznie). Jakby dłużej się zastanowić przychodzi taka jedna pesymistyczna myśl:

A co będzie, jeżeli seks z naszymi prawdziwymi kobietami zostanie zastąpiony przez seks z robotami? Drastyczny niż demograficzny.

Scypion Alvaro No.1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nigdy w życiu!!! :)
sex z robotem? przecież to tylko maszyna?
nie wyobrażam sobie tego, żeby kochać się z kimś kto w środku ma śrubki :D
zapach, miękkie i ciepłe ciało to mnie urzeka, to mnie podnieca. Wiec nie rozumiem jak można byłoby sie kochać z kimś kto nic nie czuje...

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Nie jestem w sumie oblatany w temacie, ale prostytutki z takiego seksu chyba wielkiej przyjemności nie czerpią. One czerpią przyjemność z posiadania kasy. Inna sprawa, to czytałem 'wyznania' kobiet lekkich obyczajów i padały stwierdzenia, że w większości nienawidzą tego co robią, ale szybka kasa bierze górę i tak to się ciągle kręci. A z kolei wejście na rynek seks - robotów, mogłoby wprowadzić tutaj małą rewolucję.[/quote] Wiesz, na dobrą sprawę seks ZAWSZE sprawia przyjemnośc. Jednak, gdy jest to seks niepożądany przez którąś ze stron, to przyjemności raczej nie odczuwa, to oczywiste, ale ta przyjemnośc wystepuje, jedynie może zostac zagłuszona przez inne emocje. Podniecenie i plateau występuje w każdym stosunku. Więc mysle, że nienawiśc prostytutek w stosunku do swojej pracy nie wynika z braku przyjemniości, ale wrecz z przyzwyczajenia do niego, co samo w sobie obniża jego efektywnośc, jak i oczywiste poniżenia wynikającego z oddawania sie za pieniądze. Przyjemności mają w brud. :)
[quote="madrav"]Nie porównuję seksu do kopania rowów, tylko sam fakt, że historia już raz pokazała, że czynności, które wydawałoby się są przypisane ludziom, z powodzeniem może wykonywać maszyna. W takim razie inny przykład: roboty psy. Chodzi, merda ogonkiem, zaawansowany model nawet naszczy na dywan. A dzieciaki go kochają. Pomimo, że jest tylko martwym mechanizmem.[/quote] Ale wiesz. Piesek elektryczny, zgoda. Roboty budowlane. Zgoda. Ale seksu, przynajmniej w mojej opinii NIE da się w żaden sposób do tych poprzednich udanych wynalazków porównac. Merdanie ogonkiem przez robocika, a oddawanie sie temu robocikowi? Jeżeli to pójdzie, to z pewnością pójdzie po zupełnie innych torach.

[b][i]Odważnych, beztroskich, drwiących, brutalnych - takich nas chce mądrość; ona jest niewiastą i zawsze miłuje tylko wojownika.[/i][/b]



Fryderyk Nietzsche

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Można głową w mur bić. Piszecie że nic nie zastąpi człowieka ale nie odpowiedzieliście co z lalami, wibratorami, dildo oraz innymi upodobaniami seksualnymi. Omijacie temat jak by nie istniał a może nie dostrzegacie tego [lub z braku argumentów nie chcecie] co pisze madrav czy deviant - iż tego typu fetysze są dokładnie tym samym co sex z robotem. Czy staje się tym samym co masturbacja? Myślę że i tak i nie. Tak ponieważ chodzi o zaspokajanie swoich, że tak to ujmę, hedonistycznych zachcianek, z drugiej jednak strony robo-sex [? [; ] jest czymś więcej niż sama masturbacja, taka delikatna różnica a jednak mimo wszystko, chociaż to może tylko moje odczucia.

Przeciwnicy to głos który zaniknie podczas postępu. Wibratory czy gumowe lale też były bojkotowane a mimo wszystko się przyjęły, dlaczego? Bo wciąż boimy się rozmawiać o naszych potrzebach i wolimy zaspokajać je sami nie narażając się na krytykę innych i posądzenie o to że jesteśmy wyuzdanymi zboczeńcami... To po prostu kolejny wymiar zaspokajania swoich potrzeb który jeżeli będzie dopracowany na pewno się przyjmie. Ja nie mówię że jest to to samo co sex z kobietą\mężczyzną ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność, ulokujmy to w kategorii erotycznych zabawek i spróbujmy spojrzeć na to z tej perspektywy. Spójrzcie jeszcze na temat od strony par które chciały by spróbować trójkącików a nie chcą wpuszczać do łóżka trzeciej osoby która mogła by zagrozić związkowi.

Sex z maszyną? Tak - to się przyjmie, zatwierdzam pomysł atestem Zielonej Eminencji :mrgreen: :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Piszecie, że nic nie zastąpi ciepła, emocji itp. A sądzę, że w końcu nadejdą dni, i to być może za naszego jeszcze życia, kiedy robot i człowiek będzie nie do odróżnienia. I poznając kobietę na dyskotece czy tam w parku czy gdzieś indziej, nie będę miał bladego pojęcia, że rozmawiam z robotem, i tak samo nie będę miał pojęcia, że uprawiam seks z maszyną, która jest zakupiona przez klub, aby się puszczała i przyciągała więcej klientów. I co wtedy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Zielony34"]Można głową w mur bić. Piszecie że nic nie zastąpi człowieka ale nie odpowiedzieliście co z lalami, wibratorami, dildo oraz innymi upodobaniami seksualnymi. Omijacie temat jak by nie istniał a może nie dostrzegacie tego [lub z braku argumentów nie chcecie] co pisze madrav czy deviant - iż tego typu fetysze są dokładnie tym samym co sex z robotem.[/quote] Tak więc proszę.
Tego typu fetysze nie sa tym samym co seks z robotem. Wibratory, przyjęły się tak, ponieważ na początku wcale nie słuzyły jako zwykłe akcesorie erotyczne, a jako urządzenie lecznicze. Jako urządzenie erotyczne jest postrzegane od stosunkowo niedawna. A wybacz, ale czy nie widzisz lekkiej różnicy pomiędzy lalami, wibratorami, czy dildo, a uprawianiu seksu ze śmieszną parodią człowieka? Pewnie zaraz powiesz, że i to i to słuzy ku sprawianiu sobie przyjemności... Ale jednak pomiędzy uzywaniem wibratora, a posuwania sieci kabelków przebranycgh w człowieka jest dosyc widoczna różnica, o której sam nieco później wspomniałeś.
[quote="Zielony34"]Przeciwnicy to głos który zaniknie podczas postępu.[/quote] Nie. Podczas postepu zanika głos obyczajów i tradycji, a nie ludzi starających się je utrzymywac. I nie chodzi tu o negowanie postępu? Chodzi tu o to, że moralnośc zanika przez postęp idący w złym kierunku, jest to widoczne z dnia na dzień.
[quote="Zielony34"]Wibratory czy gumowe lale też były bojkotowane a mimo wszystko się przyjęły, dlaczego? Bo wciąż boimy się rozmawiać o naszych potrzebach i wolimy zaspokajać je sami nie narażając się na krytykę innych i posądzenie o to że jesteśmy wyuzdanymi zboczeńcami...[/quote] Więc za rozwiązanie uważasz danie nam mozliwości zaspokajania tych wyuzdanych zachcianek? Ciekawa perspektywa. Więc relatywnie rzecz biorąc osobom, którym seks z ludźmi nie wystarcza powinnismy dac seks-maszyny? Może nekrofilowi parę trupów? Boimy się mówic o naszych zbiczeniach, lub nazywaj to jak chcesz, 'większych potrzebach' i słusznie. Bez strachu przed mówieniem o tym, nie byłoby strachu przed robieniem tego, a to mogłoby poza zaspokojeniem paru niewyżytych osóbek, co możemy zapewne zaliczyc do zalet tego pomysłu, doprowadzic do wielu ekscesów wiążących się z brakiem strachu przed zaspakajaniem swoich żądz. I Twoim priorytetem w tej kwestii jest mozliwośc zaspakajania się? Czyzbysmy cofali sie do coraz wiekszej kontroli cech pierwotnych nad naszym umysłem i ciałem?
[quote="Zielony34"]Ja nie mówię że jest to to samo co sex z kobietą\mężczyzną ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność, ulokujmy to w kategorii erotycznych zabawek i spróbujmy spojrzeć na to z tej perspektywy.[/quote] Z tej perspektywy? To jest kwestia raczej jednoznaczna. Albo sie to zaakceptuje, albo nie. A to kto będzie z tego korzystac to inna historia. Dając to od uzytku dajemy mozliwości zarówno osobom chcącym to wykorzystac w ee... kulturalny (?)- bo nie za bardzo wiem jak to okreslic - mający zamiar uzywac tego sprzętu, nawiązuje tu do podanego przez Ciebie przykładu małżeństwa pragnącego przeżyc trójkącik, jako zwykłe akcesorie erotyczne, jak i zboczeńcom, którzy mogą to eksploatowac na tyle energicznie, że ulokowanie tego w kategorii erotycznych zabawek nie jest zbyt trafne. I tu ponawiam pytanie o Wasze priorytety.

[size=75][ [i][b]Dodano[/b]: 21 Wrzesień 09[/i] ][/size] [quote]Piszecie, że nic nie zastąpi ciepła, emocji itp. A sądzę, że w końcu nadejdą dni, i to być może za naszego jeszcze życia, kiedy robot i człowiek będzie nie do odróżnienia. I poznając kobietę na dyskotece czy tam w parku czy gdzieś indziej, nie będę miał bladego pojęcia, że rozmawiam z robotem, i tak samo nie będę miał pojęcia, że uprawiam seks z maszyną, która jest zakupiona przez klub, aby się puszczała i przyciągała więcej klientów. I co wtedy?[/quote] No własnie. Uważasz to za dobry kierunek rozwoju ludzkości? Bo akeptowanie seks-robotów jest niewątpliwie krokiem ku takiej przyszłości.

[b][i]Odważnych, beztroskich, drwiących, brutalnych - takich nas chce mądrość; ona jest niewiastą i zawsze miłuje tylko wojownika.[/i][/b]



Fryderyk Nietzsche

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Benjamin"]No własnie. Uważasz to za dobry kierunek rozwoju ludzkości? Bo akeptowanie seks-robotów jest niewątpliwie krokiem ku takiej przyszłości.[/quote] Uważam, że nasze zdanie niewiele jest tu w stanie zmienić. To i tak się stanie, choćby nie wiadomo jak głośno krzyczeć stop. Ja to po prostu akceptuję. No może nawet trochę bardziej niż akceptuję, bo jestem zwolennikiem takiego rozwiązania.
[quote="Benjamin"]Może nekrofilowi parę trupów? [/quote] A może lepiej nekrofilowi dać robota zaprogramowanego tak, aby udawał trupa? Lepsze to, niż fakt, że miałby się dobrać do jakichś zwłok i biedaczek czymś zarazić. Tak samo brutalowi dać robota i niech go sobie pierze, niż ma lać żonę, bo lubi. I wreszcie lepiej dać zboczuszkowi robota, z którym poprzebiera się w skórzane ciuszki i pochłosta bacikiem, jeśli tylko to ma uratować 'zdrowy' związek tego osobnika, bo nierzadko gdyby żonkę poprosił o to, czy może sobie na nią oddać mocz, to kolejnego dnia spotkaliby się u adwokata. A tak... i ciśnienie spuszczone, chuć zaspokojona i żona szczęśliwa, bo nie wie co mąż wyrabia, kiedy ta idzie na drugą zmianę.
[quote="Benjamin"]I tu ponawiam pytanie o Wasze priorytety. [/quote] Priorytetem moim jest wolność. I jeśli technologia pozwala mi na uprawianie seksu z robotem, sam chciałbym decydować o tym czy to chcę robić czy też nie oraz to jak chcę to zrobić. I jeśli ktoś potrzebuje brutalnych igraszek, to wolę aby spuścił oklep androidowi, niż jakiejś niczemu w sumie niewinnej dziewczynie.

A jeśli seks z robotem nie różniłby się stanowczo od seksu z człowiekiem (od strony fizycznej), to sądzę, że chociaż w minimalnym stopniu zmniejszyłaby się ilość gwałtów. I choćby dla tego minimalnego stopnia podpisuję się pod seks-maszynkami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Benjamin"]Jako urządzenie erotyczne jest postrzegane od stosunkowo niedawna[/quote] Starożytność to dla Ciebie niedawno...?
[quote="Benjamin"]Więc za rozwiązanie uważasz danie nam mozliwości zaspokajania tych wyuzdanych zachcianek? Ciekawa perspektywa[/quote] A gdzie ja napisałem że jest to rozwiązaniem? Napisałem że powstają takie wynalazki z potrzeby oraz ze strachu przed rozmową oraz słabym wykształceniem seksualnym.
[quote="Benjamin"]Może nekrofilowi parę trupów?[/quote] No proszę Cię, tutaj troszeczkę przesadzasz, za chwilę napiszesz o pedofilach, zoofilach, dendrofilach, kaprofilach... O_o
[quote="Benjamin"]Boimy się mówic o naszych zbiczeniach, lub nazywaj to jak chcesz, 'większych potrzebach' i słusznie. Bez strachu przed mówieniem o tym, nie byłoby strachu przed robieniem tego[/quote] W wyniku czego mamy słabe wykształcenie w szkołach, spory odsetek niechcianych ciąż, chorób, gwałtów - ponieważ nikt nie rozmawia i nie ma jak w porę zacząć kogoś leczyć oraz między innymi dzięki takiemu zaściankowemu podejściu mamy różne chore wynaturzenia ponieważ nikt nie chce rozwiązywać problemów o których się szeptać a sex-shopów trzeba szukać w najciemniejszych zaułkach miast. Pozdrawiamy zdrowe, katolickie podejście. Za młody jesteś, podrośniesz, zaczniesz myśleć troszeczkę inaczej.
[quote="Benjamin"]Albo sie to zaakceptuje, albo nie. A to kto będzie z tego korzystac to inna historia.[/quote] No więc po co się wypowiadasz skoro już dobitnie napisałeś że jesteś przeciwny? [;
[quote="Benjamin"]jak i zboczeńcom, którzy mogą to eksploatowac na tyle energicznie, że ulokowanie tego w kategorii erotycznych zabawek nie jest zbyt trafne[/quote] Więc lepiej żeby jakiś zbok eksploatował to w wyuzdany sposób niż miał by tak samo potraktować drugiego człowieka, prawda? Nie mówię że to jest w porządku ALE wybieram mniejsze zło.
[quote="madrav"]I co wtedy?[/quote] I wtedy obawiam się że Ci zagorzali przeciwnicy oraz krzewiciele tradycji seksualnych spłoną rumieńcem bo wstyd będzie im się przyznać że się podobało...
[quote="Benjamin"]I tu ponawiam pytanie o Wasze priorytety. [/quote] Priorytetem nie jest rozkosz ale robota uważam za pewnego rodzaju alternatywę taką samą jak zabawki o których wcześniej pisaliśmy z madravem i deviantem. Chyba że sytuacja zajdzie tak daleko jak napisał madrav - wtedy i tak nie będzie już szans na zmianę sytuacji.

Chciałem poruszyć jeszcze inną kwestię. Wyobraźmy sobie kogoś kto ma takie kompleksy na punkcie swojego wyglądu że przekreśla to jego szanse na poznanie jakiejkolwiek realnej dziewczyny. Wyobraźmy sobie kogoś kto jest w jakiś sposób chory lub w taki sposób oszpecony że uniemożliwia mu to normalne życie seksualne.

Nie jestem w żaden sposób zwolennikiem wynaturzeń czy jakiegoś skrajnego wyuzdania ale jestem w stanie zrozumieć że wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy swoje potrzeby które oceniamy względem własnych priorytetów wartości moralnych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Zielony34"]Starożytność to dla Ciebie niedawno...?[/quote] Nie twierdzę, że nigdy nikt nie uzywał wibratora do sprawiania sobie przyjemności, ale w pojęciu takim, jak postrzega go większośc osób dzisiaj, czyli jako zabawke erotyczną, niedawno.
[quote="Zielony34"]A gdzie ja napisałem że jest to rozwiązaniem? Napisałem że powstają takie wynalazki z potrzeby oraz ze strachu przed rozmową oraz słabym wykształceniem seksualnym.[/quote] Nie chodzi o to, co napisałes, tylko o sama idee. Zaakceptowanie seks-maszyn prowadzi do takiego rozwiązania. No, ale nic, nie zrozumieliśmy się.
[quote]No proszę Cię, tutaj troszeczkę przesadzasz, za chwilę napiszesz o pedofilach, zoofilach, dendrofilach, kaprofilach... O_o[/quote] Hmm.. przyznam, że mogłem o tym napisac. I nie przesadzam. Chodzi o sens. Czy nowe wynalazki dla osób chcących urozamicic swoje życie seksualne jest ważniejsze od przeciętnych etycznych i moralnych zasad, ktre myślę, że scalają nas w jako tako cywilizowana rasę? Dawanie seks-robota facetowi, który woli maszynę od człowieka, jest tym samym, co danie trupa nekrofilowi, tylko, że jest to przykład nieco mnie drastyczny.
[quote]W wyniku czego mamy słabe wykształcenie w szkołach, spory odsetek niechcianych ciąż, chorób, gwałtów - ponieważ nikt nie rozmawia i nie ma jak w porę zacząć kogoś leczyć oraz między innymi dzięki takiemu zaściankowemu podejściu mamy różne chore wynaturzenia ponieważ nikt nie chce rozwiązywać problemów o których się szeptać a sex-shopów trzeba szukać w najciemniejszych zaułkach miast. Pozdrawiamy zdrowe, katolickie podejście. Za młody jesteś, podrośniesz, zaczniesz myśleć troszeczkę inaczej.[/quote] Po pierwsze do katolickiego podejścia sporo mi brakuje, oj sporo.
Po drugie trochę się zaplątałeś. Nie mówiłem, że rozmawianie o tym i staranie się zapobiegac jest złe. Nie wiem, gdzie to wyczytałeś? Twierdzę, że tworzenie coraz to nowych seks-wynalazków dla zboczeńców, którym nie wystarcza zwykły seks międzyludzki jest cofaniem sie ku coraz większej kontroli cech pierwotnych nad nami. To lekka różnica.
[quote="Zielony34"]No więc po co się wypowiadasz skoro już dobitnie napisałeś że jesteś przeciwny? [;[/quote] Bo zacytowałeś jedynie wyrwany z kontekstu urywek mojej poprzedniej wypowiedzi, będącej komentarzem, do Twojej opinii?
[quote]Więc lepiej żeby jakiś zbok eksploatował to w wyuzdany sposób niż miał by tak samo potraktować drugiego człowieka, prawda? Nie mówię że to jest w porządku ALE wybieram mniejsze zło.[/quote] Mówiłem to w kontekście osób, których zboczenie polega własnie na tym, że człowiek mu nie wystarcza. Więc mówimy chyba o dwóch innych rzeczach?
[quote="Zielony34"]I wtedy obawiam się że Ci zagorzali przeciwnicy oraz krzewiciele tradycji seksualnych spłoną rumieńcem bo wstyd będzie im się przyznać że się podobało...[/quote] Zagorzali przeciwnicy? Krzewiciele seksualnych tradycji? Pomiedzy byciu w tych kwestiach tradycjonalistą, a uznawaniu seks maszyn za zabawki erotyczne jest pewna róznica. btw o tym, co sądze tu o tradycji i obyczajach już pisałem, a zostało to pominiętę przez Ciebie, jak Ty to pisałes w pierwszej wypowiedzi: z braku argumentów?
[quote]Priorytetem nie jest rozkosz ale robota uważam za pewnego rodzaju alternatywę taką samą jak zabawki o których wcześniej pisaliśmy z madravem i deviantem. Chyba że sytuacja zajdzie tak daleko jak napisał madrav - wtedy i tak nie będzie już szans na zmianę sytuacji.[/quote] Alternatywę, stawiającą jako priorytet zaspokojenie żądz zboczeńców?
A skoro uważasz, że sytuacja może zajśc za daleko, to dlaczego dajesz tej sytuacji szanse bytu?
[quote="Zielony34"]Chciałem poruszyć jeszcze inną kwestię. Wyobraźmy sobie kogoś kto ma takie kompleksy na punkcie swojego wyglądu że przekreśla to jego szanse na poznanie jakiejkolwiek realnej dziewczyny. Wyobraźmy sobie kogoś kto jest w jakiś sposób chory lub w taki sposób oszpecony że uniemożliwia mu to normalne życie seksualne.[/quote] Ech, o tym, czy stawiamy wyżej zagrożenie, czy korzyści wynikające z tego wynalazku też pisałem, ale odpowiedzi sie nie doczekałem. Powtarzasz sie.

[b]madrav[/b], nie wiem co Ci odpowiedziec, bo drugi i trzeci cytat, to wyrwane z kontekstu urywki. Łącząc je chodzi mi o to, że ma to swoje dobre i złe strony, a w kwestii priorytetów nie chodziło mi o wolnośc, bądź zakazy, ale o to, czy mozliwośc korzyści przekładasz ponad mozliwośc zagrożeń płynącej z akceptowania tekiego biegu rzeczy.
A skoro poruszyłes temat wolności, to np. dlaczego nie mamy swobodnego dostepu do broni? Może i ma to swoje zalety jak możliwośc samoobrony, ale pociąga to za sobą tez wiele zagrożeń i konsekwencji, a czasem mozliwośc uniknięcia tych konsekwencji jest ważniejsza od 'wolności'. To samo mozna powiedziec o tym temacie.

[b][i]Odważnych, beztroskich, drwiących, brutalnych - takich nas chce mądrość; ona jest niewiastą i zawsze miłuje tylko wojownika.[/i][/b]



Fryderyk Nietzsche

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Benjamin"]czy mozliwośc korzyści przekładasz ponad mozliwośc zagrożeń płynącej z akceptowania tekiego biegu rzeczy. [/quote] Ok, dyskusja krąży trochę w kółko, więc chciałbym usłyszeć jakie mogą być realne zagrożenia wynikające z zaakceptowania robotów do seksu?

Bo to, że ktoś będzie się wyżywał na tym robocie wg mnie zagrożeniem nie jest.
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="madrav"]więc chciałbym usłyszeć jakie mogą być realne zagrożenia wynikające z zaakceptowania robotów do seksu?[/quote] Z czasem maszyny moga nam zastapic ludzi. Stosunek z robotem może się okazac doznaniem przyjemniejszym od tradycyjnego seksu. Ludziom ta odmienna forma sprawiania sobie przyjemności może spodobac się na tyle, że seks naturalny może zejśc na drugi plan. Po co nam człowiek, skoro mamy maszynę, która nie powie nawet słowa sprzeciwu. Zamiast walczyc z niebezpiecznymi zboczeniami dajmy im zabawki by się wyładowali, bardzo postępowe. Po za tym cofanie sie ludzkości w kwestii moralnej. Jeżeli ludzie uznaja seks z maszyna za cos zblizonego do seksu z czlowiekiem, to znaczy, że nasze pojmowanie słowa seks będzie sie ograniczac do czysto zwierzęcego aktu kopulacji. Zaczniemy się cofac ku pierwotnym cechom, co juz któryś raz mówię :)

[b][i]Odważnych, beztroskich, drwiących, brutalnych - takich nas chce mądrość; ona jest niewiastą i zawsze miłuje tylko wojownika.[/i][/b]



Fryderyk Nietzsche

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moje zdanie.
[quote="deviant"]Znając życie i ludzką pomysłowość, roboty takie miałby o wiele bardziej "umięśnioną" pochwę od kobiet, a co za tym idzie seks byłby o wiele bardziej przyjemniejszy (fizycznie). Jakby dłużej się zastanowić przychodzi taka jedna pesymistyczna myśl:

A co będzie, jeżeli seks z naszymi prawdziwymi kobietami zostanie zastąpiony przez seks z robotami? Drastyczny niż demograficzny.[/quote]
Nie wiem co się stało z moim postem... napiszę jeszcze raz:

chciałbym zwrócić uwagę na to, iż już od dawna jest uprawiany seks z robotami. Kto wpadnie na to, o co mi chodzi?

Scypion Alvaro No.1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Benjamin"]Z czasem maszyny moga nam zastapic ludzi. Stosunek z robotem może się okazac doznaniem przyjemniejszym od tradycyjnego seksu. Ludziom ta odmienna forma sprawiania sobie przyjemności może spodobac się na tyle, że seks naturalny może zejśc na drugi plan. Po co nam człowiek, skoro mamy maszynę, która nie powie nawet słowa sprzeciwu. Zamiast walczyc z niebezpiecznymi zboczeniami dajmy im zabawki by się wyładowali, bardzo postępowe.[/quote] Nie do końca to rozumiem. Dlaczego niby mielibyśmy zabraniać komuś seksu z robotem, skoro daje mu to więcej przyjemności niż współżycie z człowiekiem. Prawo zabrania pedofilii, a problem ten cały czas istnieje. Sprzeciwiając się zatem robotom udajemy tylko, że położyliśmy zboczeństwom kres. Do tego kierując dewiacje w stronę maszyny, nie krzywdzimy nikogo (może poza sobą, ale to już prywatna broszka).

Co do ostatniego zdania w cytacie: Przecież tak działa cały świat. Buduje się coraz szybsze samochody, by człowiek wyładował swoją potrzebę prędkości - mimo iż prawo zabrania jeździć z taką prędkością. Nonsens? A jednak jest na to zapotrzebowanie.
[quote="Benjamin"]Po za tym cofanie sie ludzkości w kwestii moralnej. Jeżeli ludzie uznaja seks z maszyna za cos zblizonego do seksu z czlowiekiem, to znaczy, że nasze pojmowanie słowa seks będzie sie ograniczac do czysto zwierzęcego aktu kopulacji. Zaczniemy się cofac ku pierwotnym cechom[/quote] To już kwestia moralności, a tego nie powinno się narzucać innym. Co jeśli dla kogoś seks analny jest niemoralny? Zakazać?

Idąc tym tokiem rozumowania, muzułmanki, które mają zakryte twarze są najbardziej ucywilizowane, ponieważ nie pozwalają na rozbudzenie swoim pięknem zwierzęcych instynktów u mężczyzn. Seks to seks i dla milionów osób jest to czysto fizyczne przeżycie. Jeśli sądzisz, że dla większości jest to msza święta, gdzie na ołtarzu leży romantyzm, spojrzeń pełnych namiętności i wielkie uczucie, to wierz mi, jesteś w błędzie.
[quote="deviant"]chciałbym zwrócić uwagę na to, iż już od dawna jest uprawiany seks z robotami. Kto wpadnie na to, o co mi chodzi?[/quote] drętwe laski/facetów? :mrgreen: A tak na poważnie, to co druga erotyczna zabawka, z jakimś mechanizmem może nosić miano robota.
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...