Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
maja

Nawiedzone domy i miejsca

Rekomendowane odpowiedzi

;-)


Nie lubię starych opuszczonych domów , zawsze przechodząc obok dostaję gęsiej skórki , mam czasami wrażenie że ktoś obserwuje mnie przez okno :-P

Tak samo jest z miejscami o których krążą legendy .
Niedaleko mojej rodzinnej miejscowosci w głębi lasu stoi stary drewniany, lecz podmurowany krzyż na skrzyżowaniu dróg (nazywany Jasnym Krzyżem)
Prawdopodobnie pochodzi z końca XIX wieku. Wystawiony został na cześć żołnierzy ( powstańców z 1863r.)

Nieraz słyszałam że przy Jasnym Krzyżu straszy. Jeśli jedzie się tamtędy samochodem, motorem, może zdarzyć się, że z niewyjaśnionych przyczyn silnik odmawia posłuszeństwa. Ci, którzy mają dobry słuch mogą usłyszeć odgłosy walki, krzyki zabijanych, jęki rannych... Po pewnym czasie, wszystko milknie, a pojazdy bez naprawy ruszają.

Znacie takie domy i miejsca , które wolicie omijać z daleka ?
Wierzycie że tam naprawdę coś się dzieje?
Edytowane przez Gość

http://princeofdeath666.wrzuta.pl/film/eLapfXfbhe/vnv_nation_-_illusion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hm.są takie miejsca :-P
ja myśle ,ze to jest troche prawdy w tym ale to sie duzo dzieje w naszej wyobrazni ..
sami sobie dodajemy strachu ..taka jest prawda .. :-) ale tak już mamy ;-)

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niedaleko mojej babci był taki wielki, stary i zniszczony dom. Nikt w nim nie umarł ani nic takiego, ale sam widok przyproawiał mnie o dreszcze. Nigdy nie odważyłam sie tam wejść albo chociaż na podwórko.
Brr..

[size=1]You don't love me at all,

But don't think that it bothers me at all.

You're a bad-hearted girl-trap, but you're...

[b]you're so damn hot.[/b]

[/size]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przypomniało mi się :P Ja kiedyś mieszkałem w takim pałacu na wiosce... To ciocia mi opowiadała, że w jednym pokoju kiedyś jakiś koleś się powiesił. I w tym pokoju spała moja ciocia, i pewnego razu ona się obudziła i nie mogła się ruszyć i tak jakby coś ją dusiło... Hmm, na szczęście przestało ;p

Ja tam nie wiem, czy wierzyć w jakieś duchy :P W każdym razie później jak ta ciocia się przeprowadziła to przez 3 lata w tym pokoju spałem i jakoś nic nadzwyczajnego nie zauważyłem ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Matrix[/b], to co przytrafiło się Twojej cioci się nazywa paraliż senny. ;)

[size=1]You don't love me at all,

But don't think that it bothers me at all.

You're a bad-hearted girl-trap, but you're...

[b]you're so damn hot.[/b]

[/size]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hmm... Ja nie wiem czy wierzyc czy nie...
Ale napewno nie mam stracha przed takimi miejscami, a wrecz przeciwnie, ciagnie mnie do np. do starych niezamieszkalych juz domow czy opuszczonych miejsc... Zawsze jest ten dreszczyk emocji... ;-) W tegoroczne wakacje wraz z kuzynka odwiedzilam kilka takich miejsc o ktorych chodza legendy ze tam straszy i wogole... Ale nie doznalam tam bynajmniej obecnosci duchow..xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="pesca"]to co przytrafiło się Twojej cioci się nazywa paraliż senny.[/quote] Zgadzam się :) Też to miewałam i to dość często. Dopiero jak przeczytałam o tym artykuł wiedziałam jak sobie z tym poradzić. W takiej sytuacji trzeba się uspokoić i postarać się zasnąć. Udało mi się zasnąć w kilka minut (zamiast bać się pół nocy :P) i od tamtej pory już się to nie powtórzyło.

Zresztą zauważyłam, że im więcej oglądam filmów o duchach (nawet tych niby prawdziwych - na discovery) tym mniej się boję. W końcu i tak nie mam na to wpływu - jak ma mnie zjeść to mnie zje :P

A w duchy wierzę :) Ale na historie o nawiedzonych miejscach patrzę przez palce.

Wiecie skąd się wzięły historie, że na cmentarzach straszy w nocy? Dawno dawno temu (w odległej galaktyce :D ) na cmentarzach w nocy prowadzono różne obrzędy. A ponieważ medycyna nie stała na wysokim poziomie, zdarzało się, że grzebano żywcem ludzi w śpiączce. A jak taki delikwent się obudził (czasem zdążył, zanim tlen się skończył), to wrzeszczał w niebogłosy - a ludzie uznawali to za duchy.

www.mynailz.bloog.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Boje się takich domów bo w głębi duszy wierze w takie historie :]
Znam kilka miejsc które "straszą" .. naprawdę są upiorne.. jednak lubię koło nich przechodzić .. uwielbiam tą adrenalinkę :-D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wierze w nawiedzone miejsca... Boje sie starych i opuszczonych domow itp. A jeszcze jak kraza sluchy ze tam straszy to juz w ogole ;-) Jak bylam mniejsza to ze znajomymi wchodzilismy do takiego domu ale rownie szybko z niego uciekalismy :-) wystarczylo ze cos trzaslo a my juz z wielkim krzykiem opuszczalismy ten dom :-P hehe Mysle ze czasami takie domy faktycznie moga byc nawiedzone... ogladalo sie te reportaze kiedys co talerze lataly po mieszkaniu itp :-D mysle ze takie cos pobudza nasza wyobraznie i jesli sami sie z tym stykamy (np. slyszac ze w tym miejscu straszy) to bedziemy w jakis sposob w to wierzyc :lol: i jakis krzyki, odglosy itp. mozemy slyszec ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oj hmm szczerze to wierze w nawiedzone miejsca
szczególnie w opuszczony szpital w Oleśnie...
tam wszystko jest karty pacjentów itd. ;/
nie miłe miejsce ale ciekawe :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przypomniała mi się pewna sytuacja, kiedy wymyśliliśmy wycieczkę do zawalonego domu. Wpadliśmy do budynku przez okno w piwnicy. Było ciemno, przepychaliśmy się jak głupki, kiedy weszliśmy na strych doszliśmy do wniosku, że nad nami wiszą bliżej nieokreślone czerwone... sznurki. Nie zagłębiając się w szczegóły wylecieliśmy, jak oparzeni z budynku. Po wyjściu z domu zdaliśmy sobie sprawę, że jedna z koleżanek ma zakrwawione ręce ^^. Prawdopodobnie nabawiła się "kuku" przy włażeniu przez wybite okno, ale mina koleżanki była niezapomniana "Ale jak? Kiedy?".

" - Zapamiętaj te słowa do końca życia

- Aż do obiadu?"



- T. Pratchett -

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Takie miejsca lubię odwiedzać, lecz nie samemu, bo pojedynczo bym się panicznie bał. Jaram się takim czyms właśnie, i leję na to, że w nocy nie mogę zasnąć, bo wkręcam sobie korbę, iż mam w domu ducha.

Tak na marginesie.
Dom mojego wujka nawiedza duch jego brata, który się powiesił byli sąsiadami). Wujek palił papierosy (bo ten wisielec to był także mój wujek), zawsze gdy przychodzi czuć dym papierosowy. Wujek M. (brat wsielca) poczuł dym papierosów w domu, myślał, że jego wnuki palą po kryjomu szlugi, wchodzi do pokoju a tam siedzi duch brata na kanapie i patrzy się na niego smutnym wzrokiem. Opowiedział mu kiedy się powiesił, gdzie schował jakiś drugi testament itp.
Żeby tylko wujka M. nawiedzał, ostatnio duch zaczął przychodzić do jego szwagra. W prawdzie nie widział go, ale czuł dym papierosów (mieszka w domu prywatnym) a nikt nie pali u niego.
Teraz chyba czekac aż do mnie przyjdzie, i szczerze obawiam się takiej wizyty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sama nie lubię chodzić. Omijam szerokim łukiem. Ale jeżeli mogę tam pójść z większą grupą osób (i nie mówię tu o 5, ale o 15), to z chęcią to robię. Mimo wszystko to jakaś przygoda. Adrenalina podskakuje i ma się miłe wspomnienia (albo i nie). Gdy następnym razem będę w Edynburgu, obiecałam sobie, że na pewno pójdę na Greyfriars Cemetery. Ciekawe historie krążą o tym miejscu.

[color=#00FF80]Nie wiem, nie znam się, nie obchodzi mnie to.[/color] :woot:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie na wiosce było sporo ciekawych miejsc. Już pomijając wcześniej wspomniane moje miejsce zamieszkania.

Kiedyś na przykład wybraliśmy się z kolegami (razem 3 osoby) do opuszczonego domy, który był w stanie ruiny [; Dookoła zarośnięte krzakami, różnego rodzaju, dziwne zielone roślinki. Drzwi wejściowe były chyba uchylone. Niektóre okna powybijane. W środku na podłodze brud, śmieci, a co najciekawsze - pełno lekarstw. Wszystkie pomieszczenia były w podobnym klimacie. Wiele pozostawionych przedmiotów, łóżko razem z pościelą. Wszędzie walały się lekarstwa, a w szafce kuchennej było tego jeszcze więcej. W kuchni można było znaleźć też wiele przedmiotów. Rozbite szklanki, wszystko zakurzone. Dziury w suficie tylko podkreślały, jak to miejsce było zniszczone.
No nic, opuszczając ten dom byliśmy lekko rozczarowani, by nie usłyszeliśmy ruchów żadnej zjawy, czy też dziwnych głosów :D Ale na pewno tego typu wyprawy są świetne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Koło Katowic jest taki dom w którym straszy,nikt tam nawet nie chodzi. Obok domu mojej babci jest postawiony krzyż od baardzo dawna, bo ponoć tam jakieś diabły straszyły. :lol:Kiedyś mama mi opowiadała, że mieszkała w internacie i koleżanki z sąsiedniego pokoju przywoływały duchy, to późnij księdza egzorcystę musieli zapraszać :-D brrr nie ma żartów z tymi duchami kiedyś sama robiłam seans spirytystyczny, na całe szczęście nie wyszedł ufff. Chętnie wybrałabym się do jakiegoś opuszczonego domu z kimś nie sama, albo na jakiś stary cmentarz w nocy, żeby było strasznie. Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wierzę w coś takiego ;). Ale w pobliżu miejscowości w której mieszkam, takich miejsc nie ma.

"No knowledge can save you,

And no magic will save you.

For you will end up in Fenrir's belly,

While heaven and earth will burn

in Surt's unholy fire."



? Doom of Odin



It comes on Ragnarök

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kotkapsotka"]Koło Katowic jest taki dom w którym straszy,nikt tam nawet nie chodzi.[/quote] Koło Katowic? Mieszkam w pobliżu, ale nie słyszałam o tym, a chętnie bym zobaczyła. Zawsze mnie ciągnęło do tego typu miejsc i związanych z nimi historii.
W mojej okolicy raczej nie ma takich nawiedzonych domów.
Krążyły za to legendy o topielcach na łąkach w pobliżu miejsca zamieszkania mojej kuzynki. Chodziłam tam ze znajomymi - i nocą, i za dnia, ale nigdy nic się nie wydarzyło. Odwiedzaliśmy też lasy i cmentarze (nie tylko te 'miejskie', uczęszczane przez ludzi, ale i jakieś opuszczone, np. wojenne czy żydowskie). Też nic szczególnego się nie wydarzyło, ale przynajmniej bawiliśmy się dobrze (uwielbiam adrenalinę).
Och, brakuje mi takich wypraw...

A czy wierzę w te wszystkie opowiastki... sama nie wiem. Z jednej strony tak, bo zdaję sobie sprawę z tego, że ludzki rozum nie wszystko ogarnia i wielu zjawisk jeszcze nie potrafimy pojąć ani zrozumieć ich natury. Z drugiej strony, jestem raczej typem osoby, która nie uwierzy [b]do końca[/b], dopóki sama czegoś nie doświadczy. Czyli dopuszczam możliwość istnienia danego zjawiska, ale nie jestem tak w 100% przekonana, czy słusznie.

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...