Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MagicalFire

Kot czy pies ?

Rekomendowane odpowiedzi

Kot czy pies ? Kogo bardziej wolicie ?

[center][gg=3]10987972[/gg]

'Może i jestem idiotą, ale nie jestem głupi.' ? Forrest Gump

"Может быть, я идиот, но я не дурак". ? Форрест Гамп[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
1/1
Jestem miłośniczką zwierząt. Dla mnie nie ważne czy to kot, pies, szczur, jakiś tam gad. Ale wracajac do tematu wątku to trudny wybór. Najlepiej wybrałam bym jednocześnie kota i psa :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie kot wygrywa bezapelacyjnie. Charakterem 8-)

[b]Zga? moje oczy: ja Ci? widzie? mog?,



uszy zatrza?nij: ja Ciebie us?ysz? -



i ja do Ciebie bez n?g znajd? drog?



i bez ust krzyk m?j cisn? w Twoj? cisz?.[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hmm..
od dziecka miałam w domu koty. raz tylko był pies, który sfiksował [matka policyjna suka, ojciec agresywny do tego stopnia, że właściciel karmił go z łopaty - pies nie mógł być normalny, więc w końcu trafił na łańcuch]. koty to wspaniałe stworzonka. mała puchata kulka, mieści się na kolanach, słodko mruczy i do tego ma swój charakterek. uroczo gryzie i drapie podczas zabawy [zalatuje masochizmem, ale to naprawdę jest rozkoszne (: - dopóki nie gryzie tak zawzięcie, że tylko palnięcie w łeb pomaga - miałam takiego kota, potwór..].
jednak od lat chodził za mną też pies. i zawsze było NIE. bo jest kot w domu, bo pies śmierdzi, bo spacery odpowiedzialność blebleble i tak co parę lat nachodziła mnie chęć na psa, aż w końcu moja siła perswazji i urok osobisty :mrgreen: nakłoniły rodziców do zgody - akurat była ku temu okazja, bo zdechł nam ostatni kot - i mam psa.
pies to niesamowite zwierzę. przywiązuje się do swojego pana w całości mu się oddając bez względu na wszystko. jest w przeciwieństwie do kota posłuszny, wykonuje wszystkie wyuczone polecenia [co dla kociarzy jest akurat wadą, bo 'nie ma własnego zdania tak jak kot'], przez co staje się wspaniałym kompanem.
więc mam jako takie porównanie i mając wybór.. wybrałabym tak jak [b]NudnaBaba[/b], kota i psa pod jednym dachem. nie ma nic piękniejszego niż kot śpiący wtulony w psa (:

w domu miałam już wiele przeróżnych zwierząt, ale i tak nie chciałabym żadnego ponownie [może poza szczurem]. jedyne co dla mnie najważniejsze to właśnie kot i pies.

[size=75][color=#4996BA]** [b]Dodano: 9 Październik 08, 19:41[/b] **[/color][/size] [quote="kidd"]Charakterem 8-)[/quote] oj uwierz, że nie jeden pies [w końcu co rasa to charakter] ma charakter znacznie cięższy od kota (:

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdecydowanie pies. Miałam kiedyś kota i wredota jeden gdy jadł rybę, a ja przechodziłam obok, wbił mi pazury w stopę i parchał :-P Musiałam tak stać dopóki nie zżarł do końca. Od tego czasu, boję się kotów i im nie ufam. Milutko wyglądają, ale są wredne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdecydowanie psy. Od urodzenia w domu miałam psa.
A na sierść kocią mam alergię, więc nic dziwnego, że odpada.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
"Jeśli jeszcze nie masz kota ani psa, pomyśl o tym! Udowodniono, że ich obecność poprawia nie tylko samopoczucie, ale nawet stan zdrowia.
Ulubiony czworonóg wzmacnia chęć do życia i poczucie, że jest się komuś potrzebnym. Ale to nie wszystko. Głaskanie zwierzaka koi nasze nerwy, obniża ciśnienie i o jedną trzecią zmniejsza ryzyko zawału serca! Pies daje impuls do regularnych spacerów, ale kot także może chełpić się mianem terapeuty: podnosi odporność na alergeny i wbrew potocznym opiniom zmniejsza ryzyko alergii. Jego futro "emituje" ujemne jony, co dobrze wpływa na samopoczucie. I jest nieocenionym kompresem przeciwbólowym w migrenie oraz reumatyzmie. No i z takim przyjacielem nie sposób się pokłócić. [...]"

ogólnie żadna nowość, ale z tą alergią mnie zaskoczyło.
zresztą wiele razy dostawałam zjebki od lekarzy, bo jako dziecko pytana o to czy są zwierzęta w domu z dumą wymieniałam każdemu jakie mamy fajne zwierzątka, co doprowadzało Matkę do zawału, bo zwierząt miało nie być [; dopiero z czasem się nauczyłam. zwierząt nigdy się nie pozbywaliśmy z domu, bo jakiś lekarzyna sobie zażyczył i tylko na dobre mi to wychodziło (: kochane sierściuchy (:

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na mnie koty źle działają.
A w szczególności kocury, bo to podobno samce wydzielają jakieś substancje..
no cóż.. jak się taki do mnie przytuli to mam tydzień z głowy, bo mam uczulenie -.-'

A kocicę mogę spokojnie głaskać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="młoda"]A w szczególności kocury, bo to podobno samce wydzielają jakieś substancje..[/quote] Oznaczają teren, jeśli sa wykastrowane nie ma taka czynnosć miejsca.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="NudnaBaba"]jeśli sa wykastrowane[/quote] Nigdy bym tego nie zrobił mojego kotu :-)

[b]Zga? moje oczy: ja Ci? widzie? mog?,



uszy zatrza?nij: ja Ciebie us?ysz? -



i ja do Ciebie bez n?g znajd? drog?



i bez ust krzyk m?j cisn? w Twoj? cisz?.[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kidd"]Nigdy bym tego nie zrobił mojego kotu :-)[/quote] my jak zaczęliśmy kastrować koty, to przynajmniej trzymały się bliżej domu i nie sikały. poza tym to nie jest uwłaczające dla kota :mrgreen: ani nie sprawia mu cierpienia [;

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="matra"]my jak zaczęliśmy kastrować koty, to przynajmniej trzymały się bliżej domu i nie sikały. poza tym to nie jest uwłaczające dla kota ani nie sprawia mu cierpienia [;[/quote] Tak samo jak sterylizacja ( kotki ). U kotek pozwala to uniknąc niepotrzebnych chorób i ciagłego męczenie się z rujkami. a na miau powiedzą ci tylko jedno: sterylizacja/kastracja - dla dobra. Inną sprawą sa rasowe koty z papierami.
Przecież jest tyle kociaków w schroniskach...
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lubię kot i psy. W domu mam niestety tylko psa bo koty jakoś długo przy mnie się nie trzymają ..

Sztuk? jest ?y?, a prawdziwym arcydzie?em ?y? i nie zej?? na psy ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Live"]bo koty jakoś długo przy mnie się nie trzymają ..[/quote] wychodzące koty ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="NudnaBaba"]Inną sprawą sa rasowe koty z papierami. [/quote] e tam. ja miałam dwa rodowodowe i też - kastracja [nawet była potrzebna, bo i mały wchodził na skórę z barana, ugniatał, a potem posuwał..] i sterylizacja. i było ok [;
a swoją drogą to były pierwsze nie wychodzące koty [najdalej do ogrodu] i utrzymały się najdłużej - kot sześć lat, kotka siedem - oba trzeba było uśpić. niestety zwierzęta się nas długo nigdy nie trzymały /: ale przez to jakiego jobla mamy na ich punkcie jestem nauczona ogromnego szacunku do zwierząt i są one traktowane po prostu jak członek rodziny.


swoją drogą - to już może trochę inna sprawa, ale jeżeli nie ma się zwierzęcia, które ma papiery [reproduktora lub suki/kotki hodowlanej] i nie chce się mieć z tego korzyści to zwierzęta powinno się sterylizować/kastrować.
chyba, że ktoś jest skończonym kretynem i chce rozmnażać zwierzęta, które w olbrzymim procencie trafiają do schronisk. ale o ile się nie mylę już był taki temat..

[size=75][color=#4996BA]** [b]Dodano: 10 Październik 08, 17:14[/b] **[/color][/size]
aha.. nienawidzę małych psów :evil:

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="matra"]e tam. ja miałam dwa rodowodowe i też - kastracja [nawet była potrzebna, bo i mały wchodził na skórę z barana, ugniatał, a potem posuwał..] i sterylizacja. i było ok [;
a swoją drogą to były pierwsze nie wychodzące koty [najdalej do ogrodu] i utrzymały się najdłużej - kot sześć lat, kotka siedem - oba trzeba było uśpić. niestety zwierzęta się nas długo nigdy nie trzymały /: ale przez to jakiego jobla mamy na ich punkcie jestem nauczona ogromnego szacunku do zwierząt i są one traktowane po prostu jak członek rodziny.[/quote]
Ale jak chcesz rozmnażach hodowlę kotów czy psów bo nie mozesz sterylizować, no chyba, ze zwierze będzie miało partnera :-)

[size=75][color=#4996BA]** [b]Dodano: 10 Październik 08, 20:45[/b] **[/color][/size] [quote="matra"]chyba, że ktoś jest skończonym kretynem i chce rozmnażać zwierzęta, które w olbrzymim procencie trafiają do schronisk[/quote] hmm coś o tym wiem, bezmyślnośc ludzi doprowadza do takiego czynu. A potem to ciągłe pzrepełnienia w schroniskach. Albo niedopilnowanie zwierzęcia w czasie rujki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja wole oczywiście kota bardziej milusi jest i nie trzeba aż tak dużo z nim wychodzić. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
wolę kotki bo bardziej lubię kotki ale psy też lubię :)

"Spr?buj cho? raz ods?oni? twarz i spojrze? prosto w s?o?ce"

bo to wszystko nie ma sensu...tak jak nie mia?o sensu wcze?niej...tak i dzi? sensu brak...

Bo ja jestem dla znajomych Makaronik:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zdecydowanie koty ; ). Najwspanialsze zwierzątka na świecie. Czy małe czy duże zawsze są słodkie. U mnie w domu zawsze koty były moje i to ja je znosiłam z różnych stron. A psy? Mam alergie na ich sierść + boję się ich strasznie ;x. Zwłaszcza tych dużych.

[i]Wracam cały czas w to samo miejsce.

Już beznadziejnie, już mi się nie chce.

Szukam tego, co zgubiłem wcześniej.

A oczy puste i zbyt ciemne...

Spotykają mnie co dzień,

ludzie, którzy wiedzą, że tak niewiele mam już? sił.[/i]


Boże, pomóż mi...

[*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
miałem i psa i mam teraz kota ale bardziej
wolę zajmować się kotem bo mniej obowiązków ... ;d

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Psy górą :aloha: Miałam kiedyś jednego pieska, suczke Maje. Teraz mam plany na nowe zwierzątko, dostane niedługo malutkiego psiaka.
Koty? Jakoś nie przepadam za nimi.

[b][color=green][size=1]Pielęgnuj swoje marzenia. Trzymaj się swoich ideałów. Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz. Wielkie biografie powstają z ruchu do przodu, a nie oglądania się do tyłu.[/size][/color][/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie mam nic przeciwko kotom ale jak miałbym wybierać to raczej wybrałbym psa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...