Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MagicalFire

Stara miłość nie rdzewieje?

Rekomendowane odpowiedzi

Chciałabym znać wasze zdanie na temat: Stara miłość nie rdzewieje?

Wiem jesteśmy młodzi, ale jak byscie zareagowali jak za kilkanaście lat spotkali byście swoją miłość ze szkolnej ławki? I co sądzicie o tym stwierdzeniu?
Edytowane przez Gość

[center][gg=3]10987972[/gg]

'Może i jestem idiotą, ale nie jestem głupi.' ? Forrest Gump

"Может быть, я идиот, но я не дурак". ? Форрест Гамп[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rdzewieje jak złom :-) co tu dużo mówić Kocham to co mam, nie to co miałem

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Coś w tym musi być. Jeżeli jest prawdziwa i szczera miłość to chyba nigdy nie mija... a z resztą ;P nie mam doświadczenia w tym temacie ;P

Sztuk? jest ?y?, a prawdziwym arcydzie?em ?y? i nie zej?? na psy ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="PolHere"]co tu dużo mówić Kocham to co mam, nie to co miałem[/quote] Chyba nie do końca tak jest. Bo często jest tak, ze do osoby z którą łączyło nas coś więcej nadal coś czujemy i to niekoniecznie jest miłość, a inne bliżej nie określone uczucie, które w każdej chwili może się zamienić w to co dawniej.

[i]Wracam cały czas w to samo miejsce.

Już beznadziejnie, już mi się nie chce.

Szukam tego, co zgubiłem wcześniej.

A oczy puste i zbyt ciemne...

Spotykają mnie co dzień,

ludzie, którzy wiedzą, że tak niewiele mam już? sił.[/i]


Boże, pomóż mi...

[*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]butterfly[/b], coś ty, z pierwszą miłością byłem miesiąc a z tą miłością co teraz jestem to dwa lata

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]PolHere[/b], tylko widzisz. Mi chodziło o prawdziwą miłość ; ). Nie takie bycie ze sobą przez zauroczenie.

[i]Wracam cały czas w to samo miejsce.

Już beznadziejnie, już mi się nie chce.

Szukam tego, co zgubiłem wcześniej.

A oczy puste i zbyt ciemne...

Spotykają mnie co dzień,

ludzie, którzy wiedzą, że tak niewiele mam już? sił.[/i]


Boże, pomóż mi...

[*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rdzewieje, rdzewieje. Bezproblemowo.
Z poprzednim facetem byłam prawie 4 lata, masę czasu, spędzałam z nim 24/h, był praktycznie moim sąsiadem, wydawało mi się, że to właśnie on, że to ten jeden jedyny na całe życie.
Z obecnym jestem 8 miesięcy, dzieli nas pół Polski i mimo tego, że widuje Go rzadziej, nigdy w życiu bym się nie zamieniła.

Tamten teraz nawet szczególnie mi się nie podoba.
Nie wiem z czego to wynika, ale sprawy aktualne wciągają mnie tak bardzo, że nie mam nawet czasu na wspomnienia i sentymenty. I jestem pewna, że w tej kwestii nic się nie zmieni.

[color=#359E99][b][i]"Tak trudno jest zasypiać, budzić się,

gdy imie Twoje echem odbija się od ścian."[/i]
[/b]
[/color]




[url=http://www.lastfm.pl/user/svenya/?chartstyle=void][img]http://imagegen.last.fm/void/recenttracks/svenya.gif[/img][/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie mam za bardzo podstaw do wypowiadania się w tym temacie, bo nigdy w przeszłości nie przeżyłem niczego poważnego. Ale myślę, że brak kontaktu, jakieś urazy do drugiej osoby plus inne okoliczności mogą bardzo popsuć relację i uczucie czasem rdzewieje.

[b]Zga? moje oczy: ja Ci? widzie? mog?,



uszy zatrza?nij: ja Ciebie us?ysz? -



i ja do Ciebie bez n?g znajd? drog?



i bez ust krzyk m?j cisn? w Twoj? cisz?.[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="PolHere"]Rdzewieje jak złom [/quote] Zgadzam się.
To co było to już nie powróci, jestem z tego szczesliwa. nie chcę nawet pamiętaj starej miłosci.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kidd"]brak kontaktu, jakieś urazy do drugiej osoby plus inne okoliczności mogą bardzo popsuć relację i uczucie czasem rdzewieje.[/quote] Masz zdecydowanie rację.
Żadne odczucie to mojego poprzedniego partnera nie odżyje, bo Nadze relacje wygasły do zera.
Co do poprzedniego... zajebista uraza i nienawiść do końca życia.
A może to za każdym razem nie było właśnie to uczucie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]butterfly[/b], co widze? wybacz malenka ale ja zamierzam sie zareczyc za 2 miesiace przy jej rodzicach

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="MagicalFire"]spotkali byście swoją miłość ze szkolnej [/quote] Akurat nie było to ze szkolnej ławki, ale spotkałam :-P Było to dość dziwne uczucie , coś w rodzaju szoku. Wsiadam do tramwaju idę do przodu i.... :mrgreen: i odruch odwrócić się do tyłu i z powrotem do miejsca z którego wystartowałam. Na przystanku od razu wysiadłam, aby nie daj co, doszło do rozmowy. W sumie nie wiem czemu tak zareagowałam. Może dlatego, że trudno było skończyć tą znajomość. Szantaże życiem itd. Może w jakiś sposób się bałam tego wszystko, mimo że już nie istniało.
[quote="MagicalFire"]Stara miłość nie rdzewieje? [/quote] Z całą pewnością się pamięta. Coś tam w środku pozostaje, ale to nie jest już żywe uczucie, no chyba że my jesteśmy porzuceni i ciągle wzdychamy, nie możemy czy nie mogliśmy się pogodzić z tym faktem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rdzewieje, ale jednak pamięć i sentyment pozostają. Bardzo często widuję moją pierwszą miłość z podstawówki. Uczyłem się z nią 12 lat (SP + LO) i zawsze byliśmy przyjaciółmi. Odwiedzaliśmy siebie, pomagaliśmy, rozmawialiśmy. Nigdy nie miałem odwagi powiedzieć Jej, że coś do Niej czuję. Nie chciałem czegoś zepsuć - od zawsze ceniłem wartość przyjaźni a motyle wszystko komplikują! Poza tym kochał się w niej mój kolega. Oni znali się wcześniej i źle bym się czuł, gdyby te odbicie weszło w życie( nomen omen kolega jest teraz zakonnikiem pod Poznaniem - życie jest nowelą, a jak! ).
Kiedy widuję Ją teraz z mężem (tak :) ) to w głębi duszy cieszę się, że znalazła swoje szczęście. Widocznie tak musiało być. Nie czuję przy tym żadnych "wyższych" uczuć typu miłość... A może to było tylko dziecięce zauroczenie?
A o drugiej osobie pisać za dużo nie będę. Pozostawię to jako słodką tajemnicę :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kuriaki"]Rdzewieje, ale jednak pamięć i sentyment pozostają.[/quote] stanowczo masz rację :-)

moja pierwsza miłość, 5 klasa podstawówki. Oczywiście nic z tego nie wyszło, bo... właściwie nie miało prawa wyjść. Ale kiedy przyjeżdżam do domu i mijam się z Nim na ulicy albo widzę go gdzieś na imprezie lub jak pomyka gdzieś ze swoją kolejną dziewczyną, to mimo wszystko, zupełnie bezwolnie czuję takie... dziwne uczucie w okolicy serca.
To uczucie nigdy nie miało racji bytu, ale... te wspomnienia na zawsze zostały i nie będę (nie chcę) ich wymazywać. Bo musiałabym wytrzeć 6 lat życia, a to jednak trochę za dużo :-)

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="MagicalFire"]Stara miłość nie rdzewieje? [/quote]
Czy ja wiem? Zależy kim była ta osoba. Osobiście uważam, że gdy przestaje mi na kimś zależeć, kogo uważałam za swoją wielką miłość to było to tylko zwykłe zauroczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja jakoś nie zgodzę się z tym stwierdzeniem, ale myślę, że kropla prawdy w tym jest. Może nie jest to stała miłość (pierwsze zakochanie), ale jest to uczucie przywiązania, w końcu od tego wszystko się zaczyna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Powiedzmy sobie szczerze... ciągle pamiętam moje dawne miłości, więc coś w tym musi być.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trudno mi powiedzieć , ale raczej miłość rdzewieje. Kochałam chłopaka przez prawie 4 lata, dla niego byłam gotowa zrobić bardzo wiele ( i wiele zrobiłam) byłam gotowa zostawić każdego ... a teraz cóż od 13 miesięcy mam wspaniałego chłopaka i jestem szczęśliwa. Choć jak czasem spotkam się z tamtym to mam ochotę się do niego przytulić, ale jak do przyjaciela. A miłość rdzewieje, choć pozostawia wspomnienia.

Chcesz wiedzie? co mysl? o mnie znajomi zapraszam na http://katulek89.jakijest.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Andzia_145"]hm .było by to fajne uczucie napewno ,spotkać miłość po kilkunastu latach ;-) [/quote] nie zawsze.
Nie skakałabym z radości jeśli spotkałabym chłopaka, z którym byłam ok. 3lata temu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem jakby to było. Ale raczej ja nie spotkam nigdy swojej miłości 'ze szkolnej ławki' bo nigdy nie pociągali mnie 'chłopcy' tylko 'mężczyźni'. :) Aktualnie od 18-26. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja spotkałam ostatnio swojego byłego w autobusie, w drodze na uczelnię, daaawno się nie widzieliśmy. Całą drogę przegadaliśmy, a później odprowadził mnie jeszcze na zajęcia.
Jednak mój rozdział życia z nim został już dawno definitywnie zamknięty, to jednak fajnie było go zobaczyć i porozmawiać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Stara miłość nie rdzewieje a cóż to znaczy? ,że niby jak się ludzie rozstaną i wrócą po dłuższym czasie to uczucie nie wygaśnie?
Wydaje mi się ,że jednak o uczucie a tym bardziej o miłość trzeba dbać. Nie pielęgnowana z czasem umrze. Czas w jakim się to dzieje jest już kwestią indywidualną.
Jednak zawsze można spróbować ponownie się zakochać . :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jeśli chodzi o moje zdanie-uważam podobnie jak dziewczyny
myślę że stara miłośc nie rdzewieje

Miłość to jak cicha piosenka grająca w naszym sercu, jeśli się w nią słuchasz -usłyszysz i ją zrozumiesz ,,,

Nawet kiedy jest Ci źle nie trac w wiary, że prawdziwa miłość gdzieś na Ciebie czeka ,,,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trudno wypowiadać mi się na ten temat, ponieważ najgłębszy uczuciem przed oim kochanym obdarzyłam... Daniela Radcliffe'a -_-'. Teraz się uśmiecham, jak czytam coś o nim i przypominam sobie, jak to myślałam, że tylko Daniela będę tak "kochać". :-)

Co innego z blisko żyjącymi ludźmi. Trochę by mnie bolało to, że mijam się z jakąś osobą, którą darzyłam uczuciem i przegrałam walkę o tą miłosć z jakiś tam powodów.
Dzięki Losowi, że nie dał mi takiego doswiadczenia :-)

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...