Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
shaloona17

Samotność ma jakies plusy?

Rekomendowane odpowiedzi

No własnie.. Czy samotność w sensie brak partnera ma jakieś plusy waszym zdaniem? Edytowane przez Gość

Tragedia trwa chwil?, reszta cierpienia to nasze dzie?o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Plusy są dwa:spokój i wolność..niestety minusów jest znacznie więcej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Spokój w samotności nazywa się stagnacja, a wolność nic nie znaczy, kiedy nie mamy co z nią zrobić. Ogólnie uważam, że samotność plusów nie posiada i jest czymś bardzo nieprzyjemnym. Bardzo się cieszę, że samotność już mi nie grozi, bo mam kogoś na dłuuugo :-). I nie zamieniłbym tego na nic.

[b]Zga? moje oczy: ja Ci? widzie? mog?,



uszy zatrza?nij: ja Ciebie us?ysz? -



i ja do Ciebie bez n?g znajd? drog?



i bez ust krzyk m?j cisn? w Twoj? cisz?.[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no tak, ogólnie zasada jest taka - żadna wolność nie zastąpi związku.

ja właściwie od zawsze byłam wolna i różnie to ze mną bywało - raz były doły, a raz świetny nastrój bo np poznało się kogoś nowego, niewinny flirt, jakieś spotkania. głównie bazowałam na przelotnych 'romansikach', związku nie chciałam, bo ani ja na to nie byłam zbytnio gotowa ani nie trafił się żaden, z którym chciałabym taki związek zbudować. plusów było od cholery, ale głównie to co wymienił Regi - wolność wolność i jeszcze raz wolność [z tym spokojem to w sumie rzecz bardzo względna, zależy o jaki spokój chodzi]. można się naprawdę nieźle wybawić bez wyrzutów sumienia, że patrzyło się na inny tyłek, flirtowało czy podrywało wzrokiem [tak wiem, wiele osób nie ma tych wyrzutów (; ].
zawsze ceniłam sobie tą niezależność.. no ale [nie]stety dałam się zakłuć w kajdanki i dupa blada. choć teraz, kiedy w końcu poznałam faceta, którego uważam za wartego mojego uczucia [po tym na jakich dupków lub idiotów trafiłam zaczęłam je cenić wyżej] faktycznie muszę stwierdzić - co jak co, ale taka wolność lub inaczej samotność nie ma szans w porównaniu ze związkiem.

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na pewno ma minusy, ale w każdej sytuacji sa także plusy. Np. bez partnera możesz flirtować z kim chcesz i nie masz ograniczeń. Mozesz robić co ci się posoba i spędzać czas z przyjaciółmi, znajomymi ile chcesz. Nie musisz się martwić, co twój partner powie na to lub na to. Nie masz wrażenia że jesteś czyjąs własnościa i możesz robić ze swoim życiem co chcesz,, a nie jak w przypadku posiadania partnera- ciągłe zawracanie głowy pytaniami "czy mnie nie zdradza?", "czy podobała mu sie moja nowa bluzka?" "czy chce iść ze mną do kina?". Brak stresu i problemów :) Ale samotność tego typu mija z czasem... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja tesknie za wolnoscia troche chociaz dbrze mi w zwiazku w wolnosci kocham niezale[color=#FF0000]ż[/color]nosc to ze mozna flirtowac z kazdym nikt na rece nie patrzy robisz co chcesz nie tlumaczac sie nikomu brak kl[color=#FF0000]ó[/color]tni ktore bola WOOOOLNOSC :lol: Edytowane przez Gość

http://pl.youtube.com/watch?v=Cm9ka6UKbB4

Bog mnie stworzyl,a Diabel wychowal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Trochę może egoistycznie, no ale nie martwisz się o nikogo, że przeszkadzasz, jesteś ciężarem itp., nie musisz z nikim się liczyć, ani nikomu nie podporządkowywać. Jednak chyba związek mimo czasem wielu wyrzeczeń jest o wiele lepszy.

[i]Wracam cały czas w to samo miejsce.

Już beznadziejnie, już mi się nie chce.

Szukam tego, co zgubiłem wcześniej.

A oczy puste i zbyt ciemne...

Spotykają mnie co dzień,

ludzie, którzy wiedzą, że tak niewiele mam już? sił.[/i]


Boże, pomóż mi...

[*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no wiadomo samotność ma swoje plusy jak i minusy
dla jednych minusów więcej niż plusów dla drugich są same minusy
dla innych jest więcej plusów w samotności

ja w samotności cenie jeden plus niezależność
nie lubie jak ktoś mi mówi co mam robić z kim się mam spotykać etc.
dlatego jestem na pograniczu :mrgreen: on wie :-P

[color=yellow][b]Tylko ?ycie po?wi?cone innym warte jest prze?ycia.[/b][/color][/shadow][shadow=green] Zosta?am sprowadzona na z?a drog?, ale bli?ej mi do dobra ni? z?a.[/shadow] http://kagarolinka.wrzuta.pl/audio/kULpkkNtIp/friends-naucze_cie_zyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Samotność nie ma większych szans w starciu z wartościowym i przyszłościowym związkiem. Jednak kiedy jesteś z kimś i nie czujesz się kochany/a, udajesz kogoś innego a kłótniom nie ma końca - lepiej daj sobie spokój. Patrząc przez pryzmat nieudanego związku człowiek dostrzega wady bycia z drugą osobą. Nie musi przestrzegac konwenansów obawiając się konsekwencji swoich dobrych (sic!) czynów (powodując tym samym robienie czegoś wbrew sobie).

[i]Jestem jak orzeł, który ponad drzewami wznosi się, spogląda w dół, tak dumny choć tak naturalny... Niczego nie pragnę oprócz wolności. Wzbijam się wyżej, ponad przeciętność. Pragnę - wśród wyżyn zawsze pozostać sobą... mieć serce i patrzeć w serce.[/i]

Nie śpieszy mi się z podejmowaniem decyzji, nie jestem też samotny bo mam wielu znajomych i nie czuje większej potrzeby bycia z kimś. Odpowiada mi podrywanie dziewczyn, oglądanie się za zgrabnymi pupami (i nózkami hehe :D) bez wrogiego spojrzenia dziewczyny... Związek to często wiele wymagań, druga strona stawia je oczekując zmian itd... Pragnie zmienić partnera pod siebie, tylko pantoflarze się zgodzą :P
[b]I am free as a bird m8. It's really great, trust me. Polish girls nanana :D[/b]
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
samotność ma taki plus że nie zaprzątasz sobie głowy tym że nie masz kasy na zaproszenie kogoś do kina, na piwo czy chociażby na to żeby kupić jej kwiatka. Ona to rozumie ale Tobie rani to honor.
Flirt z czystym sumieniem? OK, z tym się zgodzę ale nie brakuje mi takich rzeczy.
[quote]WOOOOLNOSC :lol:[/quote] i kolejna ciążaaaaaaaa!!!! :lol:

Rozbraja mnie takie podejście ale w Twoim przypadku już nie wiele może mnie zdziwić... :green:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem wolny i nie narzekam. Ma to wiele plusów, mam czas tylko dla siebie, nie muszę się nim dzielić z nikim, myślę tylko o sobie, pieniądze zarobione przeznaczam głównie na siebie, dzięki temu mogę myśleć o ułożeniu się nie myśląc o tym by zadbać o innych (na innych przyjdzie pora... zawsze mogą przyjść na gotowe ale na to potrzebuję czasu)... ale chciałbym mieć kogoś kto mnie rozumie, do kogo mógłbym się przytulić gdy jest mi źle, w kim mógłbym znaleźć oparcie, z kim mógłbym porozmawiać o dosłownie wszystkim, itd. itp. mógłbym tak wymieniać w nieskończoność.

Podsumowując moją wypowiedź:
Nie jest źle ale mogło by być lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czy ja wiem? Wszystko ma swoje plusy jak i minusy. Plusy- no cóż- np nie trzeba przejmować się problemami partnera, można spotykać sie z kim chce, nie jest się przywiązanym do faceta itp. A nad plusami to musiałabym się naprawdę zastanowić, bo jak na razie żyję w związkach, gdzie jest przewaga minusów ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zależy jakim jest się człowiekiem.
Jeśli jest ktoś typowym karierowiczem, i nie widzi nic poza swoim zajęciem, pracą i robieniem wszystkiego dla SIEBIE to związek i partnerka może mu być tylko kulą u nogi.

Ja osobiście nie wyobrażam sobie być samemu.

[i]"Nadepni?ty robak kurczy si?. Post?puje roztropnie. Przez to zmniejsza prawdopodobie?stwo, ?e ponownie zostanie nadepni?ty. W j?zyku moralno?ci: pokora."[/i]



Friedrich Nietzsche

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jedyn plus jaki widze i chyba jaki ujela tez Cindarella to to ze nikt nas nie bedzie Ograniczac. Robisz co chcesz, na co masz ochote a trzeba przyznac ze i nieraz jest dobrze zrobic cos naprawde glupiego, wybiegajacego on normy i przyjetych zasad.
Oczywiscie cal czas nie mozna nie wyglupiac bo wiadomo ze kazdy jest inny, ale mi narazie tam pasuje i niechce sie ograniczac w zaden sposob, no moze troche ilosc % zmniejszyc :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Człowiek chyba został tak skonstruowany że jest jednostką która żyje w grupie i musi mieć kogoś koło siebie a na dłuższą metę takie odosobnienie próbuje sobie czymś zastąpić (np. alkoholem).

Ja żyje w związku i mimo że bym go nie zamieniła w wolność jest to trudna sztuka przetrwania. Co innego jest spotkać się z kimś 2-4 razy w tygodniu a co innego mieszkać z taką osoba i przebywać z nią 24 h na dobre. W takich relacjach związek dopiero robi się wielką sztuką przetrwania i kompromisu.
I chyba to jest taki jeden plusik bycia samotnym- możesz postępować tak jak tobie się podoba i nie możesz postawić na swoim.
A bycie razem i mieszkanie to nieraz z małego g*** robi się wielka awantura :mrgreen: .

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]Co innego jest spotkać się z kimś 2-4 razy w tygodniu a co innego mieszkać z taką osoba i przebywać z nią 24 h na dobre. [/quote] Alusia, to jest mocniejsze niż siedzenie na jeżu ;-) Wspólne zamieszkanie to trudny test. Nagle okazuje się, że wcześniejsze dobre relacje ulegają pogorszeniu. Stajemy się znudzeni, nerwowi a każdy czyn naszej sympatii staje się denerwujący. Jak to napisałaś - "z małego g... robi się g.. ogromne" ;-) [quote="alusiek"]musi mieć kogoś koło siebie a na dłuższą metę takie odosobnienie próbuje sobie czymś zastąpić (np. alkoholem). [/quote] Po alkohol sięgną Ci, którzy są mocno zniechęceni i sfrustrowani swoją nieciekawą sytuacją. TO ślepy zaułek, a jednak dużo osób zagląda do kieliszka w poszukiwaniu lepszego życia... Czasem warto odreagować, zapomnieć - dać się wciągnąć w wir pracy. Dodając do tego rozwijanie swoich pasji i wypady z bliskimi sobie osobami (nie sympatią) można być całkiem zadowolonym z życia.

Ej, no dobra - wkręcam ;-) Która panna tu wolna jest? :-P JOKE!!!! :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Zielony34"] WOOOOLNOSC :lol:


i kolejna ciążaaaaaaaa!!!! :lol:

Rozbraja mnie takie podejście ale w Twoim przypadku już nie wiele może mnie zdziwić... :green:[/quote]
sluchaj czlowieczku dziecko nie bylo wpadka ani w czasach wolnosci w d*pie byles g*wno widziales!!wiem jakie sa zabezpieczenia a poza tym wolnosc dla mnie nie oznacza dawania dupy moze dla ciebie tak ale dla mnie nie

http://pl.youtube.com/watch?v=Cm9ka6UKbB4

Bog mnie stworzyl,a Diabel wychowal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
tak zle , tak niedobrze .
w miare normalnych zwiazkach ,nawet gdy sie cos nie uklada , to jednak jedno w drugim w trudnych sytuacjach znajduje wsparcie.
ja nie wyobrazam sobie zycia w samotnosci , choc chwilami chcialabym robic to na co w danej chwili mam ochote(ze stalym zwiazkiem mogłam poczekać)
ale na dluzsza mete nie da sie zyc samotnie. [quote="kuriaki"]wypady z bliskimi sobie osobami (nie sympatią) [/quote] to nie we wszystkich zwiazkach mozna zastosowac.
wystaczy ze jedna strona dusi sie , a druga wciaz mysli ze wszystko gra i nie rozumie drugiej osoby , a na dodatek jest chorobliwie zazrosna .
wiec zwęża sie juz krąg zajec i zostaja dwa wyjscia , albo ulegasz chcac ciagnac to wszystko jakos , zaszywasz sie w swoim swiecie(tylko jak długo tak można?) ,albo wciaz probujesz z tym walczyc co pogarsza tylko sytuacje i moze doprowadzic do rozstania.
dobrym wyjsciem jest chyba nie wiązać sie z nikim na stale zbyt wczesnie.
korzystac z wolnosci .

http://princeofdeath666.wrzuta.pl/film/eLapfXfbhe/vnv_nation_-_illusion

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W samotności na razie widzę same minusy. Kurna brakuje mi teraz wielu rzeczy: rozmów, przytulenia czy nawet tego patrzenia na siebie nic nie mówiąc. Chociaż jestem teraz wolna wcale nie czuje się szczęśliwa :-(.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zależy jak się do sprawy podchodzi. jeśli wychodzisz z założenia, że koniecznie musisz z kimś być, bo jak nie będziesz, to świat legnie w gruzach, nadejdą Jeźdźcy Apokalipsy, to oczywiście samemu/samej będzie Ci źle i niedobrze.
Wg. mnie to raczej kwestia przyzwyczajenia.
[quote="shaloona17"]Czy samotność w sensie brak partnera ma jakieś plusy waszym zdaniem?[/quote] oczywiście, że ma. masz czas dla siebie (a jest to ważne, jeśli cierpisz na poważny jego deficyt), jak już zauważono, nikt Cię nie ogranicza, nie musisz konsultować swoich decyzji, jesteś panem własnego życia i nikogo wtedy nie obchodzi, co z nim robisz, nie ma kłótni (chociaż to ma swoje plusy ;-) ) i takie tam. No i nikt się nie denerwuje jak przesiadujesz nocami u kumpli :mrgreen:

wiadomo, że samotność ma wady. Jak wszystko. Bo są czasem takie chwile, kiedy chciałoby się po prostu wiedzieć, tylko wiedzieć, że jest tam ktoś, kto o Tobie myśli i nie może się doczekać aż się z Tobą zobaczy.

Właściwie nie narzekam na samotność. Nadrabiam dużą ilością znajomych, a jak budzi się Instynkt Zdobywcy, to zawsze można iść na łowy :] ;-)

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="shaloona17"]No własnie.. Czy samotność w sensie brak partnera ma jakieś plusy waszym zdaniem?[/quote] zależy ..plusy : mamy więcej czasu dla siebie ,nie musimy sie nikomu spowiadać co robiliśmy itp .ale ..jednak brakuje tego kogoś kto by na pocieszył ,przytulił ..brakuje tego pięknego uczucia .. :-(

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Lilly"]Można ściąć włosy na krótko i nikt się nie obrazi[/quote] Słuszna uwaga :-)

Zauważyło to już kilka osób, że chyba największym plusem w samotności jest pewna niezależnośc, choć w dobrym związku nikt nikogo nie ogranicza (nie mówię o absurdach typu "chcę się przespać z taką jedną - nie ograniczaj mnie!"). Ma się też więcej czasu na siebie, na samorealizację. Życie towarzyskie kwitnie :-)

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]Ma się też więcej czasu na siebie, na samorealizację. Życie towarzyskie kwitnie :-) [/quote] Dokładnie :) a zwłaszcza to ostatnie.
Nikt mi nie zakazuje wyjścia z dziewczynami do klubu i itp. Myślę jednak, że to kwestia zaufania do siebie partnerów. Moja koleżanka jest ze swoim chłopakiem już długo i od momentu od kiedy są razem nie ma swojego życia towarzyskiego, nigdy z nami nie wychodzi.

Ja jestem sama, ale nie samotna :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Samotność w przedawkowaniu, czego od dłuższego czasu doświadczam, jest zdecydowanie destrukcyjna, najpierw zaczyna przeszkadzać cieszyć się prostymi rzeczami, potem wywołuje złość, bo nadal jesteś sam mimo starań, a na końcu przemienia człowieka w kamienia, któremu towarzyszy najgorszy stan - obojętność.Paskudna obojętność sprawia że przestajesz odczuwać chęć robienia czegokolwiek. :-( :-( :-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...