Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Demon

Rasowy = Rodowodowy

Rekomendowane odpowiedzi

[i]Po ulicy spaceruje facet z niedźwiedziem na łańcuchu, Podchodza do niego policjanci
- Co pan robi z tym niedźwiedziem?
- Szukam cwaniaka, co mi sprzedał rok temu chomika...[/i]


Ktoś, kto zetknął się z problemem pseudohodowli, napewno wie, że taka sytuacja często spotyka osoby, kupujące psa czy kota "rasowego bez rodowodu". Po małym szczeniaczku/kociaczku nie bardzo widać, co z niego wyrośnie, jak duży bedzie. A gdy już dorośnie, jest za późno na reklamację...

[b]Rasa[/b] to efekt pracy hodowców, którzy dobieraja zwierzęta w celu utrwaleniu w nich charakterystycznego genotypu i fenotypu. Kot syjamski i pers to ten sam gatunek, a jednak są nie do pomylenia. Każda rasa ma swój [b]wzorzec[/b], który opisuje, jakimi cechami musi się charakteryzować. Wystawy służa ocenie kotów i psów pod kątem spełniania przez nie tego wzorca. Idealny przedstawiciel rasy odpowiada wzorcowi rasy- dlatego uzyskuje tak zwaną [b]licencję hodowlaną[/b]- pozwolenie na oficjalne rozmnażanie tego zwierzęcia jako przedstawiciela rasy.
Nie każde rasowe zwierzę dostaje licencje hodowlaną- z powodu zmienności genetycznej w kazdym miocie, nawet najlepszych championów, zdarzają się maleństwa pasujące do wzorca rasy, i te z małymi odstępstwami- plamka nie tu, krzywy zgryz. Takie zwierzęta mogłyby przekazać swoje wady potomstwu i dlatego nie są dupuszczane do hodowli, [u]żeby nie psuc rasy[/u].

Hodowcy rasowych psów i kotów są zrzeszeni w związkach felinologicznych i kynologicznych, te związki mają swój własny regulamin, który reguluje takie sprawy jak np. ilość miotów w roku u każdej kotki/suki.
Nie do pomyślenia jest przeciez taka sytuacja, gdy zwierzę rodzi praktycznie co ruję! Taki stan obserwuje sie u zwierząt bezdomnych, wyniszcza to organizm matki i wpływa na zdrowie dzieci.

Zwierzęta rasowe bez rodowodu to koszt od 100 zł w góre, ale zazwyczaj nie przekracza 1000 zł
[COLOR="DarkOrchid"]Rasowy bez rodowodu. Tak to wiele razy słyszymy...Że pieski sa po rodowodowych rodzicach ale szczenię już nie...Te bajeczki wymyślane zostały przez hodowców wlasnie wtedy gdy powstał BUM na rasowe psy. A człowiek zawsze szuka taniej nie patrzac na jakosć. No a z ta jakością bywa różnie...[/COLOR] [url]http://rodowodowy.xt.pl/[/url]

[COLOR="DarkOrchid"]Z czego wynika cena rasowego kota?
[/COLOR]
( i psa, oczywiście)
[COLOR="#9932cc"]Wysoka cena kociąt z hodowli nie bierze się znikąd. Nie jest wynikiem spisku hodowców, mody, czy pogoni za zarobkiem i często stanowi zaledwie zwrot kosztów wyhodowania kociaka. Na koszty hodowli składają się przede wszystkim:

1. Składki w organizacjach, do których należy hodowca
2. Zarejestrowanie przydomka hodowlanego
3. Zarejestrowanie hodowanych kotów
4. Koszt uzyskania licencji hodowlanej (wystawy, w tym międzynarodowe, zdobycie tytułów)
5. Koszt krycia kotki
6. Często koszt sprowadzenia kota z zagranicy, jeśli hodowca chce wprowadzić nową linię genetyczną i uniknąć krzyżowania zbyt blisko spokrewnionych zwierząt
7. Odpowiednie karmienie zarówno kociąt, jak i ich matki
8. Opieka weterynaryjna, szczepienia ochronne kociąt i ich rodziców
9. Rodowód

Pseudohodowcy nie ponoszą na ogół żadnego z tych kosztów z wyjątkiem punktu 7 (w końcu koty trzeba karmić, jeśli mają przeżyć) ale i tu czynią znaczne oszczędności, wybierając karmy gorsze lub nieodpowiednie, ale za to tańsze. Stąd i ceny ich kociąt są niższe. Ale czy na pewno warto?[/COLOR]


wydaje się, że hodowcy zarabiają na hodowli, że dużo zarabiają. Tymczasem hodowla to nie jest dochodowe zajęcie. [b]To bardzo drogie hobby[/b].
Po uwzględnieniu wszelkich planowanych i nieplanowanych kosztów uzyskania przychowku, po sprzedaniu kociat/szczeniąt (a to wcale nie jest łatwe) uzyskuje się czasem zwrot kosztów. Ale zazwyczaj nawet to nie. Hodowla to zajęcie dla pasjonatów i miłośników zwierząt, nie dla ludzi chciwych i żądnych zysku...

[COLOR="DarkOrchid"][b]Pseudohodowcy[/b]
Generalnie terminem tym określa się hodowców kotów nierasowych, którzy sprzedają je jako koty określonej rasy, ale bez rodowodu. Z reguły są to ludzie nastawieni na czerpanie zysku z rozmnażania zwierząt przy równoczesnej minimalizacji kosztów ich hodowli. Ponieważ nie należą do żadnej organizacji hodowców, nie obowiązują ich ani przepisy hodowlane ani wzorzec rasy, zaś oferowane przez nich kocięta są z reguły dużo tańsze od swych rasowych kuzynów.[/COLOR]
[url]http://nfo.pl/art/index.php?art=26[/url]

[COLOR="Purple"]Zupełnie osobną sprawą jest kwestia chorób i wad dziedzicznych. Dzisiejsza genetyka nie daje jeszcze możliwości wyeliminowania ich w 100%. Jednakże szczenięta po zdrowych, wolnych od tego typu przypadłości, rodzicach mają ogromną szansę także ich uniknąć.
W przeciwieństwie do potomstwa osobników nigdy nie przebadanych lub wręcz rozmnażanych pomimo stwierdzenia tego typu schorzeń. O ile u kundelków, gdzie materiał genetyczny jest bardzo wymieszany, wady dziedziczne typu dysplazja czy stopniowy zanik siatkówki zdarzają się stosunkowo rzadko, to psy rasowe są na nie narażone właśnie z powodu dosyć zawężonej puli genów. Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać![/COLOR]





A oto strony, gdzie możecie się dowiedziec czegos więcej na ten temat:
[url]http://rodowodowy.xt.pl/[/url]
[url]http://rodowod.republika.pl/[/url]
[url]http://www.ols.vectranet.pl/~husky/rasowy/glowna.html[/url]
[url]http://www.pies.join.pl/index.php?name=News&file=article&sid=10[/url]
[url]http://www.rasowy-rodowodowy.info/[/url]
[url]http://nfo.pl/art/index.php?art=26[/url]
[url]http://www.agiliscattus.pl/kupno.html[/url]
[url]http://labradory.pl/index.php?page=83&id=106[/url]
[url=http://www.chihauhau.republika.pl/rodowod.html]dlaczego z rodowodem?[/url]
[url=http://pseudohodowle.ovh.org/][COLOR="Red"]stop pseudohodowlom[/COLOR][/url]

[b]
[i]Wątek ma być wątkiem informacyjnym. Prosze o przypięcie go na górze.Mam nadzieję,z ę wątek i te kilka słów wpłyną na osoby które hodują pseudohodowle. Najlepiej nie kupujcie od nich zwierzat. [/i][/b]


reasumując
[CENTER][SIZE="3"]Zależy Ci na psie lub kocie o określonych cechach, kup rasowego
z dobrej hodowli.

Nie zależy Ci na określonych cechach, bierz kundelka lub dachowca
(najlepiej ze schroniska).

Nigdy natomiast nie kupuj kota/psa od kogoś, kto oferuje
"rasowe bez rodowodu".[/SIZE]
[/CENTER]
Wziete z internetu"rasowe bez rodowodu".
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
problem pseudohodowli znam doskonale, dlatego przeczytałam pobieżnie, więc mam nadzieję, że to co pominęłam jest równie godne uwagi.
cholernie ubolewam nad tym jak niedoinformowani są ludzie. i jacy przy tym są głupi, że nie potrafią sobie wpoić tak prostych zasad. mam chyba już jakiegoś świra na tym punkcie, bo kiedy tylko zacznie się rozmowa na podobne tematy, to staram się jak największą liczbę osób w tym uświadomić, ale niestety nie zawsze mi się to udaje i nadal często nie jestem rozumiana ):
dlatego za założenie takiego tematu masz u mnie ogromnego plusa. ja nie mam już tu chyba nic do dodania, zresztą swoje co miałam do napisania napisałam tu:
http://www.scypion.pl/forum/viewtopic.php?t=5112

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Znalazłam pewnien bardzo pouczający fragment w sieci na temat rodowodów. [/b]

[size=180][color=#FF0000]DLACZEGO PIES RASOWY POWINIEN BYĆ "Z RODOWODEM", A NIE
"RASOWY BEZ RODOWODU"[/color]
[/size]



Co zrobiłby przeciętny nabywca psa widząc takie same szczenięta z rodowodem i bez rodowodu? Wyglądają tak samo, tak samo są miłe, no a te bez rodowodu są (pozornie) tańsze...

Wiele osób uważa, że rodowód jest niepotrzebny. Kupują przecież psa "dla siebie", nie myślą o wystawach, hodowli itp. Wystarczy im, że pies wyglądem przypomina daną rasę. Z założenia, że nie będą "męczyć" psa wystawami wolą kupić psa bez rodowodu za często znacznie niższą cenę.
Po co więc rodowód? Czy tylko po to, żeby wiedzieć jak nazywał się ojciec i matka albo mieć dokument stwierdzający rasę?

Przede wszystkim zakup jakiegokolwiek zwierzęcia do domu nie może w żadnym wypadku być przypadkowy. Jeżeli chcemy mieć psa, musimy decyzję dokładnie przemyśleć. Nie tylko: czy będzie nas stać na jego utrzymanie, czy będziemy mieć dla niego czas, czy przetrwamy trudny okres dorastania szczenięcia, czy zdołamy go odpowiednio wychować, ale także czego możemy się po nim spodziewać: czy będzie zdrowy i czy my będziemy z nim szczęśliwi.

Dlaczego chcemy psa tej, a nie innej rasy? Czy tylko dlatego, że podoba nam się jego wygląd? Zastanówmy się jaki ma rasa ta charakter! Może to pies, który w warunkach domowych "na przysłowiowej kanapie" będzie się bardzo męczył jeśli nie zapewnimy mu odpowiedniej ilości ruchu, czy innej aktywności? "Męczył" równoznaczne jest z tym, ze w końcu zacznie chorować nie otrzymując właściwej dla siebie pielęgnacji (w tym dawki np. ruchu, nauki lub pracy)?

A z zakupionego przez nas rasowego a "bez rodowodu" pieska - miniatury może nieraz wyrosnąć np. brytan nie mieszczący się w naszym mieszkaniu i o zupełnie innej psychice, jakiej oczekiwaliśmy.
Niegdyś mój kolega nie chciał wydać zbyt wiele pieniędzy przy zakupie: z jego wymarzonego "pudla miniaturki", bardzo podobnego w wieku szczenięcym do tej rasy, wyrósł duży pies o charakterze zupełnie odmiennym od jakiegokolwiek pudla i wyglądzie zupełnie do niego niepodobnym.

Jeżeli już wiemy czy chcemy psa, który umiliłby nam życie swoją obecnością w domu leżąc na naszych kolanach, czy chcielibyśmy psa obrończego (Z innym psem będziemy mogli uprawiać jogging, z innym pójdziemy na polowanie, a inny będzie pilnował naszego domu.), to dopiero wtedy możemy zacząć szukać odpowiedniego kandydata.

Nie każdy pies z rodowodem, którego właściciel jest członkiem Związku Kynologicznego w Polsce może być rozmnażany. Rodowód nie jest przepustką.

Zgodnie z nowym regulaminem hodowlanym pies musi być m.in. trzy razy pokazany na wystawie aby uzyskać przychylną ocenę sędziego.
Przede wszystkim rodzice naszego "rodowodowego" pupila, by moc miec potomstwo, muszą m.in. mieć "zaliczone", z pozytywnym wynikiem wystawy. Dlaczego? Wystawa to swoisty sprawdzian dla psa i jego właściciela. Tu okazuje się jak rodzice naszego przyszlego szczenięcia znoszą obecność dużej ilości pobratymców i tłumu ludzi. Muszą stać grzecznie na ringu, biegać gdy trzeba, nie powinni nieustannie szczekać, musza dać się obejrzeć sędziemu, który je dotyka, sprawdza zęby, sprawdza czy pies-samiec ma oba jądra. Nie mogą ugryźć żadnego innego psa, a już absolutnie nie sędziego, gdyż zostaną po prostu zdyskwalifikowani.

Jednym słowem muszą być dobrze wychowane i o prawidłowej psychice. Poza psychiką sędzia ocenia też eksterier - zewnętrzny wygląd psa. Przy ocenie opiera się na wzorcu rasy. Często zdarza się, że to co podoba się widzowi przy ringu, nie zawsze jest zgodne z wzorcem. Na przykład, nam podoba się ten pies "bo ma taki piękny falowany włos", a wzorzec mówi, że włos ma być prosty (i nigdy nie jest to kryterium bezpodstawne).

Gdy pies przejdzie już próbę wystaw oraz osiągnie 18 miesięcy życia można go używać w hodowli, ale nie zawsze. W wypadku niektórych ras kryteria są wyższe. Wiele ras, przede wszystkim obrończych, musi pomyślnie przejść testy psychiczne, u innych wymagane jest prześwietlenie w kierunku dysplazji, które stwierdza, czy pies ma i w jakim stopniu zwyrodnienie stawów biodrowych. Psów z dysplazją nie dopuszcza się do hodowli!.

Gdy już wszystkie formalności zostaną zakończone, można zwierzęta rozmnażać. Zgodnie z regulaminem suka może mieć szczenięta raz w roku. Ma wtedy wystarczająco dużo siły aby odchować zdrowy miot. W wyjątkowych przypadkach dopuszcza się, jesli suka jest w bardzo dobrej kondycji, pokrycie jej dwukrotnie w ciągu danego - tylko jeden raz w ciągu jej życia! - roku: wyłącznie w celu zmiany okresów zajścia jej w ciążę w stosunku rocznym (zmiana jej miotów z "wiosenno-letnich" na jesienno-zimowe" lub odwrotnie). Wszystkie szczenięta otrzymują metryki, jednak może zdarzyć się, że nie spełniają wymogów rasy, np. w miocie bokserów rodzą się białe szczenięta. Jako nietypowe - wzorzec nie dopuszcza tego umaszczenia w tej rasie (za tym kolorem np. u bokserow "idą" wady: np. genetycznie uwarunkowane alergie, itp.) - mają w metrykach odpowiednie adnotacje.

Inne wady, które są odnotowane w metryce, to np. wady zgryzu.

Kolejny problem to jądra. U niektórych ras w czasie kontroli miotu, która ma miejsce gdy szczenięta mają skończone min. 6 tygodni, jądra nieraz (jest to czasami uwarunkowane preferencjami danej rasy) jeszcze nie są w worku mosznowym. W takim wypadku hodowca zrzeszony w ZKwP powinien poinformować o tym nabywcę, a szczenięta takie powinny znajdować się pod kontrolą lekarza weterynarii. Hodowca psów "rodowodowych" powinien pokazać nabywcy sposoby kontroli oraz domowe metody pomocy, jakie nabywca powinien w pierwszej kolejności w takim wypadku zastosować. Zdarza się, że nawet "wyczuwalne" (wykształcone, lecz znajdujące się w jamie brzusznej) jądra nie schodzą jednak do worka mosznowego. Hodowca zrzeszony w ZKwP powinien poinformować nabywcę o wszelkich możliwościach ich sprowadzenia do worka mosznowego stosownie do wieku szczenięcia oraz o potencjalnych konsekwencjach tej niemożności (m.in. wpływ na późniejszą psychikę psa - wnętra).
Czy którykolwiek sprzedawca psów rasowych, a "nierodowodowych" to czyni?

Wymienione powyżej wady nie występują tylko u psów rodowodowych. Celem hodowli psów rasowych "z rodowodem" jest doskonalenie ras, a więc nie powielanie wad. Tymczasem zdarza się, że niektórzy nieodpowiedzialni właściciele rozmnażają psy, które nie zostały dopuszczone do hodowli. Powielają więc wady, które noszą w sobie ich pupile. I wtedy właśnie mamy w sprzedaży "rasowe bez rodowodu".

Nikt nie kontroluje warunków, w jakich tacy hodowcy trzymają matkę i szczenięta, nikt nie wymaga, aby je odrobaczyli i zaszczepili. Potem kupujemy od nich psa "rasowego bez rodowodu", nie wiedząc czy to z pierwszego, czy drugiego miotu ich matki w tym roku, nie wiedząc czy naprawdę szczenię jest odrobaczone i zaszczepione, czy jest karmione bułką z mlekiem czy tak jak powininno: wartościowym pożywieniem - i zaczynają się kłopoty, nie raz ciągnące sie przez całe życie naszego pupila .
Nasz wymarzony towarzysz życia jest chory, staje się dla nas utrapieniem. Zapada na jedną z chorób zakaźnych, ma ciągłe kłopoty z żołądkiem, zaczyna kuleć, nie może biegać, jest wnętrem (no, ale przecież przy jego zakupie zapłaciliśmy - jednorazowo! - mniej, a ile później nas kosztuje opieka weterynaryjna, to juz tylko my sami wiemy... I nie możemy mieć żadnych roszczeń do takiego "hodowcy", z żadnego tytułu...).
Nie wiemy czy rodzice naszego szczenięcia nie byli przypadkiem agresywni, więc czy z naszego maleństwa nie wyrośnie postrach okolicy...

Zdecydowanie mniej ryzykowne, choć początkowo (wyłącznie początkowo) kosztowniejsze, jest posiadanie psa rasowego z rodowodem. Możemy mieć wtedy pewność, że nasz nabytek w zdecydowanie mniejszym stopniu może przenosić wady genetyczne (nie wszystkie można w 100% wykluczyć, lecz można zdecydowanie ograniczyć możliwość ich wystąpienia, co konsekwentnie realizuje się odnośnie rozrodu psów-rodziców szczeniąt "rodowodowych"), że otrzymujemy szczenię, którego matka była zdrowa, właściwie żywiona przed i w czasie ciąży, starannie pielęgnowana w okresie ciąży i jej potomstwo od chwili porodu (90% psów "rodowodowych" rodzi się pod kontrola lekarza) otoczone było wszechstronną prawidłową opieką do chwili, gdy weźmiemy go do naszego domu.


[size=9]http://www.psy.info.pl/o/dlaczego_rodowodowy.html[/size]
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) No wlasnie i tu zaczyna sie tak naprawde dyskusja czy rasowy psiak jest w 100% rodowodowy?
Przyznaje, ze temat nie jest taki oczywisty i jednoznaczny. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jestem tylko za tymi rodowodowymi, a to dlatego, że wiadomo o ich 4 linii przodków wstecz, wiemy też, że nie są krzyżowane tylko po kasę i tyle razy w ciągu roku ile się da..no i rzadziej zdarzają się wady

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kupując zwierzaka z rodowodem mamy pewność w 100% ,że będzie nie tylko wyglądem ale i charakterem odpowiadał wzorcowi rasy jaką wybraliśmy dla siebie.

Kiedyś było tu milej :]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tu też fakt..choć teraz o typowy wzorzec rasy to już trudno
W każdym miocie rodowodowym są te piękności i zwykłe pieski

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze jedna rzecz w Polsce są już tylko psy rodowodowe, bo zgodnie z ustawą innych nie można sprzedawać. No, ale jest rodowód i rodowód. Pseudohodowcy -należą do różnych stowarzyszeń, związków, często też sami robią rodowód na skanerze ;/
Jedyny uznawany i prawdziwy jest rodowód Związku Kynologicznego w Polsce

Demon -bardzo fajny ten artykuł i prawdziwie opisany. Tak suka musi mieć trzy oceny co najmniej bardzo dobre, pies -aby być reproduktorem teraz już też chyba ocena bardzo dobra; ale wiadomo im więcej tytułów tym się cenią. Potem oczywiście występuje się o sukę hodowlaną, o hodowlę -i tu występuje się z propozycjami przydomków do Brukseli -ot taka ciekawostka. Bo Polsce zrzeszona jest do FCI ---innymi prawami rządzi się UK czy USA :)

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Dulce , podziwiam Twoje zaangazowanie. Widac, ze masz spore wiadomosci w kwestii rasowo-rodowodowej i zwyczajnie wiesz o czym mowisz. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kika zagłębiłam się bo chciałam i muszę :-P Ale cały czas się uczę :banan:

-- 1 mar 2013, o 17:16 --

Ogólnie pies rasowy nie oznacza wcale "pies określonej rasy" -przynajmniej tak jest w polskim słownictwie. W Polsce, a też wielu innych krajach, pies musi spełniać parę warunków, aby być rasowym, a mianowicie:
- musi pochodzić od rodziców, którzy są psami rasowymi
- musi posiadać rodowód, który potwierdza jego pochodzenie i wystawiony przez organizację kynologiczną, w PL to Związek Kynologiczny i co ważne nie wystarczy rodowód wypisany przez właściciela matki psa
- musi być zarejestrowany w Związku Kynologicznym
- jego właściciel musi być członkiem Związku Kynologicznego

W wielu krajach istnieje wiele organizacji kynologicznych i tam trzeba wiedzieć która jest "Ważniejsza", w jakich wystawach można brać udział czy we wszystkich. Np Niemcy posiadają aż 3 takie organizacje, a tylko rodowód jednej z nich daje możliwość występowania w Polsce.

Wg fachowców są trzy tzw. kraje filary-kynologii:
-brytyjska
-amerykańska
-niemiecka

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...