Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Yakub

Pies zdechł w samolocie

Rekomendowane odpowiedzi

Skoro jest dział o zwierzętach wrzucę to:
"Dorota Kułyna z Bystrzycy Kłodzkiej ciągle nie może otrząsnąć się po koszmarze, jaki przeżyła. Jej ukochany pies Billy przez cztery godziny konał w strasznych męczarniach w dusznym luku bagażowym samolotu Centralwings - napisał "Super Express".

Dramat rozpoczął się już na rzymskim lotnisku. Okazało się, że samolot będzie mieć 2,5 godziny opóźnienia, a upał na zewnątrz przekraczał 40 stopni w cieniu. I choć rozpaczliwe skomlenie psa słyszeli wszyscy, a pani Dorota błagała obsługę, by wypuszczono z luku jej psa, to nikogo to nie ruszało. Jej ukochany pies zdechł.





Jest nam bardzo przykro z powodu śmierci pieska, ale z naszej strony nie doszło do żadnych uchybień. Obsługa samolotu słyszała szczekanie psa, ale nie było to ujadanie, mogące budzić obawy o jego zdrowie - mówi Kamil Wnuk, rzecznik Centralwings.

Dorota Kułyna złożyła już sprawę w sądzie."

www.wp.pl
Edytowane przez Gość

[color=#FFFFFF]Dzisiejsze posty sponsorują litery A i H, oraz liczby 14 i 88.[/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:-( Straszne.
Ja tam bym chyba rozniosła całe lotnisko jak by nie reagowali na moje takie prośby.
A co dopiero po fakcie, gdyby mój piesio tam zdechł.
[quote="Yakub"]Jest nam bardzo przykro z powodu śmierci pieska, ale z naszej strony nie doszło do żadnych uchybień. Obsługa samolotu słyszała szczekanie psa, ale nie było to ujadanie, mogące budzić obawy o jego zdrowie - mówi Kamil Wnuk, rzecznik Centralwings. [/quote] Durne tłumaczenia. Teraz jest im przykro?
Nie ja nie mogę spokojnie czytać takie wiadomości.
No chyba bym ich tam wszystkich rozszarpała!

But we're never gonna survive, unless... We get a little crazy.



[img]http://kroliki.net/images/banner.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]ale nie było to ujadanie, mogące budzić obawy o jego zdrowie [/quote] to mnie rozbawiło... a gdyby tam człowiek stukał pewnie powiedzieliby "nie wołał o pomoc to nie reagowaliśmy"

[color=#FFFFFF]Dzisiejsze posty sponsorują litery A i H, oraz liczby 14 i 88.[/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czytałam dziś o tym. Po prostu brak odpowiedzialności. Nie dziwie się, że właścicielka wytoczyła im proces. Też bym tak zrobiła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nigdy w życiu nie zamknęłabym psa w żadnym pieprzonym bagażniku! jezu co za głupota! jak sobie pomyślę, że mogłabym słyszeć jak przeze mnie najukochańsza istota w moim życiu kona i nikt nie chce mi pomóc, to chyba sama bym się zabiła..

skur*ysyny.. brak mi słów po prostu..

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kut*sy.
i tutaj bym mogła powiedzieć, ze dziękuje za uwagę, ale żeby nie było, iż nabijam.

zapewne gdyby poszła do szefa lotniska, to tamci posrali by się w gacie.
co za znieczulica panuje na tym świecie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Yakub"]Skoro jest dział o zwierzętach wrzucę to:
"Dorota Kułyna z Bystrzycy Kłodzkiej ciągle nie może otrząsnąć się po koszmarze, jaki przeżyła. Jej ukochany pies Billy przez cztery godziny konał w strasznych męczarniach w dusznym luku bagażowym samolotu Centralwings - napisał "Super Express".

Dramat rozpoczął się już na rzymskim lotnisku. Okazało się, że samolot będzie mieć 2,5 godziny opóźnienia, a upał na zewnątrz przekraczał 40 stopni w cieniu. I choć rozpaczliwe skomlenie psa słyszeli wszyscy, a pani Dorota błagała obsługę, by wypuszczono z luku jej psa, to nikogo to nie ruszało. Jej ukochany pies zdechł.





Jest nam bardzo przykro z powodu śmierci pieska, ale z naszej strony nie doszło do żadnych uchybień. Obsługa samolotu słyszała szczekanie psa, ale nie było to ujadanie, mogące budzić obawy o jego zdrowie - mówi Kamil Wnuk, rzecznik Centralwings.

Dorota Kułyna złożyła już sprawę w sądzie."
[/quote]
Ja bym nie błagała, ja bym tego żądała. Pies był legalnie tam, więc powinni ją wpuścić. Nieodpowiedzialna była że pozwoliła w taki upał na to, pies powinien mieć bardzo dużą ilość wody. Jest dużo zaniedbań z ich, jak i jej strony. Powinno zadać się pytanie. Czemu pies 'zdechł' ? - z czyjej to winy, i poruszyć ważny temat. Człowiek ignoruje zwierzęta, traktują je gorzej. Jednakże one mają takie samo prawo do życia, jak My..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szkoda pieska :( ja bym sie zaplakala :(

http://pl.youtube.com/watch?v=Cm9ka6UKbB4

Bog mnie stworzyl,a Diabel wychowal

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Az sie przyslowiowy noz w kieszeni otwiera na takie sadystyczne postepowanie.
Takich i podobnych przypadkow jest ciagle za duzo i co gorsze , ze uchodza innym bezkarnie.
Sama mam psa i dlatego jestem tymbardziej zbulwersowana tym zdarzeniem.
Ciekawe jaki zapadl wyrok, bo ponoc sprawa zawedrowala do Sadu? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Mysle, ze kazdy zwierzak zle znosi taka,,jazde,, w zamknieciu i na dokladke bez swojego pana.
Co to bedzie jak ja bede musiala leciec ?
A piesio? ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dobre linie lotnicze pozwalają przewozić psa i na pokładzie jak i w luku bagażowym.
Przy czym na pokładzie są wymogi, że do iluś kg lub w transporterze (wszystko zależy od linii) i oczywiście za dopłatą.
Pies oczywiście musi mieć tatuaż bądź czip :mrgreen: Niektórzy celnicy, uwzględniają tylko chip

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Dzieki Dulce za te naprawde ciekawe info.
Dobrze wiedziec gdy sie ma psa i chce sie go zabrac ze soba. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wizzair, Ryanair nie pozwala na jakiekolwiek zwierzęta, chyba, że pies przewodnik z papierami
A tak to wiadomo w zależności od przewoźnika i trasy takie są ich dane regulacje i przepisy.
"Zasadniczo małe zwierzęta domowe mogą Ci towarzyszyć w przypadku rezerwacji biletu-nagrody na rejsy obsługiwane przez linie Lufthansa, Austrian Airlines, Polskie Linie Lotnicze LOT i Condor" W przypadku niektórych lotów w obrębie Niemiec i Europy od 1 stycznia 2010 roku obowiązują stałe opłaty za zwierzęta towarzyszące pasażerowi. W przypadku lotów z celem podróży lub miejscem odlotu poza Europą obowiązują inne opłaty, które różnią się od ww. opłat. Wszystko zależy właśnie od wagi zwierzątka i tego czy mają być w kabinie czy specjalnym boksie.
W PLL LOT cena ta wynosi:
od 50zł za loty po Polsce (zwierzę do 5kg), 40 euro z /do PL
od 90zł za loty po Polsce (zwierzę do 10kg), 70 euro z /do PL
od 120zł (10-15kg), 100 euro z /do PL
od 170zł (15-20kg), 150 euro z /do PL
powyżej 20 kg należy z nim się skontaktować
i ważne są wymiary
droższe są przeloty z i do USA

[b]złamię skrzydła przeznaczeniu...[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...