Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Mili_16

Shopoholizm/Zakupoholizm

Rekomendowane odpowiedzi

Lubisz zakupy? - jeżeli tak to nie boisz się że przerodzi to się w "Shopoholizm/Zakupoholizm" ? - co myślicie o tym problemie?
Coraz częściej spotykany w Polsce. Ludzie topią smutki w zakupach? - może dziwne stwierdzenie, jednak taka jest moja obserwacja. Jest tyle nałogów, jednak ten to jak dla mnie 'dziwny' - jednak spotykany
Czy znasz kogoś z takim problem?

Dla osób które nie wiedzą co to Shopoholizm ( to skrót, żeby nie było że temat się powtarza:D)
zakupy-Uzależnienie może być tak silne, że wydajemy wszystkie pieniądze, bierzemy kredyty, żeby tylko nabyć kolejny przedmiot podnoszący naszą wartość, polepszający (chociaż na chwilę) humor i dobre samopoczucie.

Jeżeli główną rolą zakupów staje się rozładowanie napięć, negatywnych emocji i polepszenie humoru – można mówić o shopoholizmie.
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że to poważny problem, bo taka osoba nie może normalnie prowadzić domu, utrzymywać rodziny. Mi to nie grozi, bo nie przepadam za wydawaniem pieniędzy. Bardzo lubie je mieć, ale tylko mieć. Zresztą z wieloma rzeczami tak mam ^^

[color=#FFFFFF][i]I am the tragedy

And the heroine

I am lost And I am rescuing



The storm is come

And I am following



My name is Tristan

And I am alive

[/i]


[/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myślę że nie jestem shopoholiczką;p, ale udane zakupy zawsze poprawiały mi humor.
Ale tylko udane;p. Bo gdy wchodziłam do sklepu i nie było tam niczego co odpowiadałoby mi ceną i wyglądem to wracałam w jeszcze gorszym humorze.

Być może w przyszłości ten problem będzie mnie dotyczył, to bardzo możliwe,
ale przecież wiadomo, że większość kobiet lubi robić zakupy,
więc póki mam co jeść, nie ma powodów do obaw;p.
Edytowane przez Gość

' dum? w sercu masz, bo chcesz walczy? i wygrywa?.. '

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Raczej nie lubię chodzić na zakupy.
To stanie w kolejkach, i szukanie po całym sklepie jednej rzeczy mnie dobija ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja na pewno na to nie cierpię. ;P
Najfajniejsze zakupy to sa chyba takie niezaplanowane, albo idąc z kimś kupuję coś dla siebie... bo wtedy zawsze coś fajnego i przydatnego zobaczę, a jak chodzę i szukam, to często nie mogę znaleźc, albo znajduję nie do końca to o co mi chodzi... tak jak mówi Malinka, z zakupów wraca się wtedy z gorszym humorem.

nie pogodz? si? z tym

nie dam sobie wm?wi? ?e

trzeba p?aka? gdy co?

co trwa? mog?o nagle si? sko?czy?o

nie pogodz? si? z tym

nie dam sobie wm?wi? ?e

najodpowiedniejszych s??w

nie ma ju?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Żeby na to cierpieć to pierw trzeba mieć kase :P
czyli przez najbliżesze 10 lat i to niegrozi :mrgreen:

Ostatnio mało kupuje jedynie co to kosmetyki. a jeśli chodzi o ubranie to mam zakaz bo mi bardzo dużo rzeczy zostało z tamtego roku i sobie przystopowałam :mrgreen:

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nienawidze !! 10 min polaze i mnie chole*a bierze !! dziwie sie innym jak moga lazic godzinami po sklepach i jeszcze nic nie kupic . jestem niezdecydowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Mili_16"]Lubisz zakupy?[/quote] Oj chyba każda kobieta uwielbia robić zakupy zwłaszcza te które można na siebie włożyć :mrgreen: Nie jestem uzależniona ale z przyjemnością mogę codziennie chodzić i wybierać dla siebie wspaniałe kreacje. Jest tylko jeden problem- nie starcza na to kasy :mrgreen: więc tego nie robię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na szczescie mi nie grozi shopoholizm.. szczerze mowiac, niezbyt lubie buszowac po sklepach i blakac sie tak xD Chodze jedynie w skarjunch przypadkach, gdy czegos potrzebuje, lub gdy kolezanka mnie wyciagnie. Mam taka jedna, co wie doslownie wszystko, gdzie co, mozna kupic, kiedy obnizki itp. xD A ja nawet jesli kupie sobie szczoteczke do zebow, to bede uciesszona xD Kasy duzo nie wydaje, bo chodze do sklepow marki "lumpex" ;pp

Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tiaaa... Ja mogę iść pochodzić i pooglądać ogólnie, czy też z kimś, pomóc coś wybrać, ale jak mam kupować coś dla siebie to zaczyna się istny koszmar. Zawsze ten dzień odkładam jak najdalej. Więc mi to chyba nie grozi.
Poza tym ja jestem straszna sknera jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy. Zawsze szkoda mi się z nimi rozstawać i muszę każdy zakup przemyśleć dwa razy.

[i]Wracam cały czas w to samo miejsce.

Już beznadziejnie, już mi się nie chce.

Szukam tego, co zgubiłem wcześniej.

A oczy puste i zbyt ciemne...

Spotykają mnie co dzień,

ludzie, którzy wiedzą, że tak niewiele mam już? sił.[/i]


Boże, pomóż mi...

[*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Shopoholizm? Mi zdecydowanie nie grozi. Jeżeli w jednym sklepie jestem dłużej niż 15 minut, a na całych zakupach dłużej niż godzinę to po prostu życzę powodzenia wytrzymać ze mną. Nie przepadam za chodzeniem po sklepach bez ustalonego wcześniej celu. I dodając jeszcze do tego późniejsze stanie w długich kolejkach... ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="fortuna"]Oj chyba każda kobieta uwielbia robić zakupy[/quote] Oj uwierz, ze nie każda np. ja :P
Mi jest daleko do uzaleznienia od zakupów - nienawidze chodzić po sklepach. Jak już to szybko pojechac samochodem i szybko oblecieć te sklepy co mnie interesują, a nie spędzać 2 h w jednym sklepie, cały dzień na miescie - to absolutnie nie dla mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Owszem lubię zakupy :-D kocham łazić po sklepach ;-) Ale nie kupuję po to aby poprawić sobie humor czy rozładować napięcie :-) raczej tylko wtedy gdy nie mam się w co ubrać, potrzebuję nowej bluzki albo coś bardzo mi się spodoba i stwierdzę,że muszę to mieć :-P Jednak nie za często się to zdarza, bo nie chce tracić niepotrzebnie kasy, tym bardziej,że nie mam jej aż tyle,żebym mogła sobie pozwolić na takie uzależnienie :-P hehe
Ale ludzie, których to spotyka naprawdę mogą mieć kłopoty.... szał zakupów pozbawia ich racjonalnego myślenia i kupują mimo,że nie mają na to środków... Coś mi się kojarzy nawet,że w kinach film ostatnio był na ten temat ,, Wyznania zakupoholiczki" czy jakoś tak ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam co do zakupów neutralny stosunek. Po prostu - jak jest potrzeba, idę i kupuję. Ale na siłę się nie pcham. Chociaż uważam, że popołudnie w galerii ze znajomymi to jedna z ciekawszych form rozrywki. Trucie się fast foodami i oglądanie dennych filmów jedynie dla zabicia czasu ma w sobie jakiś urok.

Nie rozumiem natomiast jak można łazić codziennie po sklepach i przynosić do domu nowe ciuchy, które po paru dniach nam się już nie będą podobać. Według mnie musi być najpierw przyczyna. Czyli potrzeba. Potrzebuję bluzy - idę kupić. Potrzebuję spodni - idę kupić.

[color=#00FF80]Nie wiem, nie znam się, nie obchodzi mnie to.[/color] :woot:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zakupoholizm jak już..
nie lubię chodzić po sklepach w swoim mieście, za to okazuje się, że w innych miastach czuję się jak ryba w wodzie [; jeżeli tylko mam kasę.. oczywiście, że nie kupuję wszystkiego na co mnie stać/co mi się podoba/pasuje na mnie. ale lubię chodzić po centrach handlowych. kiedy jestem na zakupach wystarczy mi kupić sobie dwie trzy rzeczy i jest ok. oczywiście zdarza mi się zakupami poprawiać sobie humor - jak najbardziej. taka już jestem [; jak chodzi o zakupy, ciuchy i dodatki to typowa ze mnie baba [;
teraz to i tak na wiosnę zacznie mi się sezon na zakupy bo większość z zeszłego roku jest na mnie za duża /:
[quote="Cncll"]Nie rozumiem natomiast jak można łazić codziennie po sklepach i przynosić do domu nowe ciuchy, które po paru dniach nam się już nie będą podobać.[/quote] to jest zakupoholizm..
a jak wcześniej alusiek napisała, że trzeba mieć kasę - nie trzeba.

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie ten problem raczej, a na pewno nie dotyczy! ;-) Zakupy są dla roźluźnienie ,ale czasami mam ich serdecznie dosć, męczą mnie one. Jak idę do sklepu to nie po to ,a by sobie humorek poprawić,a dlatego ,że muszę sobie coś kupić, bo dajmy na to nie mam już w czym chodzić .Więc ten nałóg mnie nie dotyczy ,na całe szczęście ;-)

Wydaje mi się, że jest to nałóg jak każdy inny. Sprawia przyjemność, więc ciągle się coś kupuje.Nawet jak nie ma się kasy.Można porównać to do alkoholu czy narkotyków. Na początku pijemy, ćpamy, bo jest fajnie po tym .A później to już nie możemy się bez tego obejść, chociaż nie mamy kasy. Staramy sie zrobić wszystko ,aby je zdobyć.Nalóg równie niebezpieczny jak inny.

Nie znam takich osób ,które miałyby taki nałóg.

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Lubisz zakupy? - jeżeli tak to nie boisz się że przerodzi to się w 'Shopoholizm' ? - co myślicie o tym problemie?[/quote] Myślę, że mnie to nie grozi. Lubię zakupy, ale wtedy, gdy mam konkretny cel. Zamierzam coś kupić- tego szukam. Denerwuje mnie chodzenie po sklepach za czymś, kiedy nie wiem czego szukam, bez konkretnego celu.

Myślę, że shopoholizm może być poważnym problemem, bo skoro ktoś wydaje wszystkie swoje pieniądze tylko dlatego, żeby się dowartościować i polepszyć humor, a zakupy stają się głównym zajęciem i ktoś nie potrafi bez nich żyć, według mnie nie może normalnie funkcjonować. Nie można też tej osoby nazwać nieodpowiedzialną (gdy wydaje wszystkie pieniądze i zaciąga kredyty). Ja uważam, że shopoholizm to taka choroba (niewiele różniąca się od np. kleptomanii czy alkoholizmu). Jednym słowem - uzależnienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zakupy to coś strasznego. po pierwsze to czasem nie mogę się zdecydować co wybrać; jak wiem co konkretnie potrzebuję [buty np.] to przeważnie nie ma takich co by mnie oczarowały i ostatnia sprawa- jestem centusiem- szkoda mi kasy wydawać.

w komodzie mi się ciuchy nie mieszczą- dlatego zakupom mówię stop.
ciągle mi mało butów, a jak to MÓJ stwierdził mam ich za dużo. no faktycznie trochę jest...
ostatnio odmówiłam sobie nowej pary kozaczków, bo pewnie i tak bym je walnęła w kąt po 2razach... [zresztą nie ma to jak obuwie sportowe].

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mloda, ja mam ten sam problem :( Niedługo ciuchy będę trzymala na biurku...

Tchórze zwiększają kryteria odwagi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
taaa, tylko u mnie jest o tyle zabawnie, że ja nienawidzę zakupów, a ciuchy mi się nie mieszą. mam w planach zrobić sobie małą garderobę w pokoju <:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo lubię robić zakupy, jak mam na to pieniądze. Myślę, że zakupoholizm mi nie grozi, bo aby poddać się temu nałogowi, trzeba mieć dużo kasy. Jak ktoś ma mało gotówki, to nie będzie szalał w czasie zakupów, tylko będzie oszczędzał.

Z drugiej strony na pewno są osoby, które bez opamiętania wydają pieniądze, by poprawić sobie nastrój, nawet gdy muszą oszczędzać. Nie znam nikogo uzależnionego od zakupów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
te kozaki to jednak kupiłam, a dzisiaj przed uczelnią sprawiłam sobie kolejną parę butów ;p

nie potrafię sobie odmówić czegoś co mnie 'oczaruje' ^^ nadal mam odruch centusia, i zastanawiam się ciągle czy warto wydać kasę, że szkoda mi w sumie... i w ten sposób z wielu rzeczy rezygnuję [;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mnie z pewnością zakupoholizm nie grozi.

Przyznam, że lubię dobrze się ubrać, bo któż z nas nie czuje się komfortowo, gdy wygląda ładnie? Ale szukanie, oglądanie, PRZYMIERZANIE, kupowanie... Nie nie nie. Nie jestem na tyle cierpliwa. Przeraża mnie wizja kilkugodzinnego buszowania po sklepach.
Każdy mój partner cenił we mnie właśnie tę cechę :P

[img]bannedimg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nienawidzę robić zakupów to jest strasznie męczące zajęcie , chodzenie po sklepach gdzie jest masa ludzi gdzie jest duszno , i trzeba czekać w kolejkach .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
sklepy omijam szerokim łukiem, bo jak już wejdę w jego wnętrze to czuję się jak w raju. tak jest do momentu kiedy:
1. nie mogę się zdecydować co kupić.
2. wracam do domu i w portfelu jest pusto ._.

ten odruch zauroczenia ciuchem, butem posiadam nadal, tylko jakoś po sklepach nie mam czasu chodzić. i może i lepiej <;

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...