Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Qmac

Pierwszy dzień w szkole

Rekomendowane odpowiedzi

Pamiętacie te odczucie gdy pierwszy raz poszliście do szkoły?
Czy to nie było wspaniałe? :-)
Jak się wtedy czuliście?
Chcielibyście znów powrócić w tamte czasy podstawówki, 1 klasy?

Kiedyś szkoła sprawiała mi wielką radość że mogę chodzić do szkoły i uczyć się za darmo, że poznaje pierwszych kolegów z klasy jak i koleżanki że w końcu będę coś wiedzieć :-)
Lecz czasy się zmieniły szkoła to teraz utrapienie i obowiązek by coś w życiu zdobyć...
Edytowane przez Gość

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
podstawówka? niewiele pamiętam.. siedziałam spokojnie w ławce, a jedna panna z pierwszej strasznie płakała za Mamą [co się utrzymywało przez wiele lat].
gimnazjum było przeciętnie - przyszłam z kuzynem, potem jakieś przedstawienie, gadka szmatka w klasie i do domu..
w liceum było już lepiej, bo szłam z grupką znajomych tam.. pierwszego dnia prawie nas pod szkołą policjant spisał za palenie, zwłaszcza, że się kumpela wygadała, żeby dopiero pierwsza klasa, ale dał nam spokój. drugiego dnia za to zalaliśmy korytarz :mrgreen:

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Carlito"]Czy to nie było wspaniałe? :-) [/quote] nie :lol:
to było straszne.
mama poszła zapisać mi do klasy '0'
płakałam i się schowałam w szafie -.-
nie chciałam tam iść za nic w świecie, ale w końcu poszłam.
Podstawówka to były lata beztroski..
zabawa, nauka pisania i liczenia.
później gimnazjum- również spokojnie./
raz zbiłam koleżankę za co dostałam uwagę, ale mama sama mówiłam, że mam nie dać się bić :mrgreen:
aj miło wspomina się te młode lata..
a teraz?
harówka na maksa...
nauka przeplatana z imprezami.
jednak edukacja najważniejsza, skończyła się miła sielanka...

A jeśli chodzi o pierwszy dzień w liceum, to z tego co się orientuję, ONI się mnie bali :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hehehe oj :D pamietam ale nie bardzo :p wiem ze siedzielismy na swietlicy i jakies panie wyczytywały kto w jakiej klasie bedzie hehe ;) oj bałam sie nie powiem :P
ale było fajnie ;) bo to cos nowego ;) a gimnozjum czy liceum to juz nie to samo jak dla mnie :P to przechodzenie do innej szkoly było bardziej zwykła rutyna :P
podstawówka najlepsza :P nie wiem dlaczego ale w podstawówce miałam najlepsza klase :P bylismy tacy mali a juz wtedy rozrabialismy niezle ;)

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niechciał bym wrócić :|
Ja chce iść do przodu ^^ co ja zacofany mam być :p

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hmmm naukę zaczęłam już w wieku 3 klas, kiedy poszłam do przedszkola :) Ehhh te czasy, kiedy było się w szkole i robiło się duże NIC, rysowało, śpiewało, malowało, skakało, tańczyło, biegało.ehh
Często mam ochotę wrócić do cudownej klasy 1-3.
Albo jeszcze dalej do przedszkola :mrgreen:

[size=3]No to się rozmarzyłam...[/size]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja pamietam swoj pierwszy dzien w szkole byl masakryczny hehehehe od 4 lat sie ucze bo w wieku 4 lat poszlam do przedszkola heheheh

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Carlito"]Pamiętacie te odczucie gdy pierwszy raz poszliście do szkoły? [/quote] Do przedszkola poszłam w wieku 3 lat, ale tak ogólnie to moja mam jest nauczycielką, więc szkołę odwiedzałam już w brzuchu :mrgreen:
[quote="Carlito"]Czy to nie było wspaniałe?[/quote] było. stanowczo :)
[quote="Carlito"]Chcielibyście znów powrócić w tamte czasy podstawówki, 1 klasy? [/quote] pewnie, o było życie... zero zmartwień, zero problemów... :D

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hmmm może zacznę od pierwszego dnia w ... "zerówce" :D Pamiętam do dziś ten sądny dzień, w którym większość dzieciaków musi rozstać się z mamą i zostać na kilka godzin z rówieśnikami. Do dziś nie mogę się otrząsnąć (hehe ;-) ), ale pierwszy dzionek w klasie 0 wyglądał jak pobojowisko. Dokoła pełno płaczących dzieci, jedne wyrywały się nauczycielkom z rąk, inne tuliły do mam. Pozostałe opłakiwały w kącie swoją beznadziejną sytuację :mrgreen: Kuriaki, już od dzieciństwa indywidualista, obywatel chodzący swoimi ścieżkami na złość wszystkim postanowił nie płakać tylko zachować się jak prawdziwy mężczyzna. Otoczony przez ofiary ataku piły mechanicznej ładnie pożegnał się z rodzicami, siadł na krzesełku i oglądął sobie super komiks "Kajko i Kokosz" :D Dla mnie "zerówka" była ciekawym miejscem a poza tym bardzo chciałem do niej pójść ponieważ uczęszczali tam moi koledzy i koleżanki z sąsiednich bloków.

Pierwszy dzień w szkole nie był już tak nadzwyczajny. Pamiętam, że zgubiłem się w szatni (wydawała się wtedy taaaaka wielka) i zamknięto mnie w niej :D Udało mi się wyjść oknem i nawet zdążyłęm na 1 lekcję. Niestety nie pamiętam przedmiotu - pewne jest to, że pierwsze kilka lekcji spędziliśmy na przywitaniach, przedstawianiu się. Dzień dobly, jestem Lafał. Lubię glać w piłkę i oglądać zolla :lol: Ech jak fajnie być dzieckiem :D Potem było już tylko pasowanie na ucznia. Koleś sieknął mi koło ucha wielkim ołówem (zupgradowana wersja ołówka :D ) i zostałem oficjalnie uznany za ucznia SP1, z której mam najlepsze wspomnienia ze wszytkich szkół. :-)
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pierwszego dnia w szkole nie pamiętam,
ale pierwszy dzień w zerówce to dosyć dobrze pamiętam.. ;]
miałam wtedy 6latek.. ;]
mama zaprowadziła mnie do zerówki,
i czekałyśmy na podział grup i przydzielenie sal...
ja długo nie myśląc zamiast trzymać się swojej grupy, poszłam za inną.. ;]
wszyscy mnie szukali...
mama latała od zerówki do domu, bo była przekonana że mi się nie spodobało i że pewnie poszłam sobie do domu..
ale nie, bo po co..
poszłam tylko do innego skrzydła "szkoły"...
a jaki miałam tego powód...
to proste "tam było więcej zabawek" ;]
do dzisiaj się z tego nabija moja mama z moją ciocią a zarazem nauczycielką z zerówki.. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie było ciekawie :) Wszedłem mamie pod spódnicę i nie chciałem wyjść :P Z gimnazjum mam chyba najlepsze wspomnienia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak poszłam do podstawówki to usiadłam w ostatniej ławce i przyglądałam się wszystkim bojąc się odezwać.
jak poszłam do gimnazjum, stojąc na dużej sali z resztą osób z klasy,których nie znałam jeszcze wybuchłam głośnym śmiechem na widok jednego kolegi krzycząc na głos 'wazeliniarz' gdzie spojrzała się na mnie duuuża grupa osób. następnie prawie przewróciłam się na środku sali, bo nie umiem chodzić na butach na obcasie. ^^

i powiem tak, podstawówki nie wspominam fajnie. gimnazjum będę wspominała jeszcze gorzej. : )

how often do you think about touching other people's private parts?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z podstawówki nie wiele pamiętam :-) Ale znałam już trochę osób z przedszkola (w tym swoją przyjaciółkę) więc jakoś tragicznie nie było chyba :-P
W gimnazjum pamiętam,że byłam zła ponieważ ja i moja friend miałyśmy chodzić do klasy z dziewczynami,które chodziły z naszymi ex chłopakami ;-) Ale szybko się z nimi zaprzyjaźniłyśmy :lol:
Co do liceum to też trochę osób, więc co do klasą raczej się nie przejmowałam :-D Obawiałam się tylko nauczycieli ;-) hehe Pamiętam jakby to było wczoraj, a ten czas tak szybko mijał i niedługo będę musiała opuścić i Lo ;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na początku chodziłam do zerówki, miałam wtedy sześć lat. Pierwszego dnia dobrze się czułam, chyba nie płakałam, trochę się bałam. Usiadłam sobie z przodu i byłam przekonana, że zajęłam sobie na stałe miejsce. Następnego dnia ktoś zajął tamto miejsce, a ja nie umiałam walczyć o swoje i się przesiadłam. Pierwszego dnia w liceum oświadczyłam wychowawczyni naszej klasy, że nie chcę chodzić na religię. Nauczycielka się zgodziła. Miały być jakieś zajęcia z etyki, ale skończyło się tylko na planach, więc miałam godzinkę wolnego. :) Uczniowie z liceum nie mogli zrozumieć tego, że nie chodzę na religię i że moi rodzice mnie akceptują. (Niestety poszłam na pasowanie ucznia, zamiast zostać w domu- wymalowali mi twarz jakąś farbą, coś wtarli we włosy i kazali mi wypić jakieś paskudztwo. Brr. ;/ Jakby tego było mało, to w łazience nie było lustra, więc nie widziałam efektów ich pracy. Poza tym nie było ciepłej wody i mydła, ledwo umyłam twarz.)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Lucy Hannock"]Pierwszego dnia w liceum oświadczyłam wychowawczyni naszej klasy, że nie chcę chodzić na religię. Nauczycielka się zgodziła.[/quote] Szacun o_O u nas w szkole rodzice mieli podpisać jakieś głupie karteczki, że wyrażają zgodę, a uczeń nie miał nic do gadania. Matka oczywiście po moich gimnazjalnych wybrykach strzeliła fochem na licealne wywiadówki i posłała Ojca.. No i miałam religię w liceum ..

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Podstawówka -Kilka razy zmieniałem szkoły ze względu na zachowanie :mrgreen:
W ostatniej mój brat chodził więc wielkie poważanie miałem wśród nauczycieli


Gimnazjum-Przeprowadziłem się więc nikogo nie znałem ,ale ogólnie fanie ..

Szkoła Średnia -Hmm przez miesiąc pół przytomny do szkoły chodziłem więc nie pamiętam.

"Gdy się urodziłem ,Diabeł krzyknął kurw.. konkurencja .."



CHCESZ POGADAĆ PISZ !!

legrezz.pl

Anonymous



[b] Co się gapisz ?? Uważaj bo [u]Niedotykalna[/u] cię zje ....[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja od razu do wszystkich podchodziłam i po 5 minutach zachowywaliśmy się jakbyśmy się znali od lat. Generalnie jestem otwarta i rozrywkowa więc nie mam problemów z poznawaniem nowych ludzi.
Za rok czeka mnie zmiana szkoły, mam nadzieję, że poznam fajnych ludzi, którzy potrafią się dobrze bawić i się są chodzącym drewnem ;)

[b][i]Nie mamy czasu nawet myśleć, co bliskie nam

Gdzie Świat nasz i miejsce patrz

I słuchaj, tak dziś prawdę zniekształca walka

O władzę nader wszystko, więc patrz jak?

[/i]
[/b]




[color=red] Ta, ja na avie. [/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...