Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
happyGirl17

pluszak z dziecińństwa

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)
no to tak ;)
czy macie jakiegos pluszaka z dzieciństwa gdzies w koncie ??
czy w ogole takiego owego mieliscie ?
jak tak to jak wygladał i dlaczego on był waszym ulubieńcem??



ja mam dwa zielonego słonika i szarego misia, ktory ma spodenki w kropeczki ;)
oba mam sa u mnie na szafie hehe ;) a dlaczego ? bo to były pierwsze pluszaki jakie dostałam ;) jak byłam mała brałam je pod kołderke i zasypiałam ;) :d od razu miałam lepsze sny ;)
Edytowane przez Gość

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moje oczywiście mam :mrgreen:
Jednego mam od zerówki (konkurs tańca towarzyskiego VI miejsce na całe miasto :mrgreen: ) zwie się Tyciu :lol:

Bez niego nie ruszam się na obozy, zielone szkoły, kilkudniowe wycieczki, nocki poza domem, itp.

Reszta leży w łóżku :mrgreen:
Każdy znaczy co innego i przypomina mi kogoś innego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja może nie mam pluszaka ale za to mam nadal moją pierwszą lalkę :D
Jest to taka szmaciana lala Zuzia :mrgreen:
Nigdy się jej nie pozbędę, strasznie dużo przy mnie przeszła a ma już ponad 20 lat :-D

But we're never gonna survive, unless... We get a little crazy.



[img]http://kroliki.net/images/banner.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
miałam dwa misie - jednego dostałam od siostry kilka lat temu, ale on już jest martwy [kochany pies..]. został mi drugi - ukochany miś z dzieciństwa, którego dostałam od Taty jak miałam dwa lata. mam też gdzieś na strychu wielkiego pluszowego słonia, którego utożsamiałam z wujkiem, moim największym autorytetem z dzieciństwa (-%
ogólnie za dzieciaka miałam całe wielkie worku pluszaków, ale do tych mam największy sentyment.

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie śmiejcie się bo moje pluszaki były trochę inne. Żyło się jak żyło, nie było najgorzej, ale jednego się nauczyłam-szanować i kochać to co się ma. I tak też pamiętam swojego pierwszego "pluszaka" to gumowy Gapiszon :mrgreen: z czerwona czapeczką :mrgreen: jak ja go kochałam, jak ja tuliłam i dbałam aby było mu ciepło, aby był czyściutki, aby nikt go nie skrzywdził :-P ale zbyt mało jednak sie nim opiekowałam bo w jakimś etapie jego bytności w moim domu, brat podciął mu szyję :mrgreen: To był dla mnie koszmar i morze łez. Nigdy nie zapomnę tej dyndającej głowy a do tego tak bardzo go ranił wkładając mu łapy do środka , próbując z niego zrobić skarbonkę. Drugim ukochanym "pluszakiem" była piłka do koszykówki. Oj jaka była czyściutka, całowana, tulona, nawet ze mną spała. Jak brałam ja na podwórko zawsze ostrzegałam aby jej za bardzo nie tłukli :mrgreen: Aż razu któregoś biedaczka wpadła do kanału. Nikt nie zrozumie mojego bólu i łez. Rodzice tygodniami mi tłumaczyli że to tylko piłka, sami nie byli w stanie zrozumieć że ona cierpi w ciemnościach i płacze za mną :mrgreen: Oj były też kolejne "pluszaczki" i kolejne tragedie :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]fortuna[/b], nie no to było urocze ;) spodobała mi sie Twoja historia hehe ;) jejku to było słodkie ;) widzac jak dziecko moze sie przywiazac do "dziwnej" rzeczy i traktowac jak jak człowieka ;) dzieci tak maja ;) ale to uczy ich tak jakby odpowiedzialnosci za cos lub kogos ;)

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:mrgreen: no cóż jedni mają prawdziwe pluszaki inni mają też swoje "pluszaki" za które są bardzo wdzięczni rodzicom , że mogli je podarować :mrgreen: Wobec tego powiem o jeszcze jednym "pluszaku" a był to maciupci murzynek z zamykanymi oczkami. Dostałam go od mamy bo byłam chora i podczas snu choć mama ostrzegała że zbyt mały aby z nim spać :-P zgniotłam go i rączki , nóżki, oczka- wszystko latało osobno ;/ tragedia kolejna i morze łez ale za to radocha dla brata bo zrobił kopciucha dymnego którego podłożył pod drzwi sąsiadów :mrgreen: on był straszny- no :mrgreen: Miałam też maleńkiego misia, nie większy od dłoni dorosłego człowieka. Jaki był śliczny, żółciutki. Wracałam w podskokach radości z mamą, a byłyśmy właśnie na zakupach i wtedy też mi go kupiła. Nie chodziłam jeszcze do szkoły. Tylko te kiteczki mi fruwały z radości że mam misia. Jednak tego samego dnia dostaliśmy powiadomienie o śmierci dziadka i trzeba było jechać. Mój ukochany miś wybrał się w podróż ze mną. Nie spodziewałam się że to będzie nasza ostatnia bliskość. Mój wujek , ksiądz zresztą , poprosił mnie o podarowanie misia. 3 dni płakałam za nim i zastanawiałam się, a On ciągle prosił i prosił. Obiecał że dobrze się nim zajmie, że nie zrobi mu krzywdy , że zawsze będzie czysty i miał tylko i wyłącznie swoje honorowe miejsce. Oddałam ze łzami krokodyla. Chyba nie miał sumienia naprawdę wiedząc co mi robi :mrgreen: nie wiem dlaczego tak postąpił bo odebrał mi w jakimś sensie mnie :-P Często pytałam się o niego a noce były koszmarem :mrgreen: Mówił że nawet mu śpiewa więc w jakimś stopniu byłam spokojna a z czasem zapomniałam. I wiecie co- On ma go do dzisiaj :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dlaczego po prosil Cie o podarowanie go ?? przeciez to bylo cos co kochalas.

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Miałam jednego swojego najukochańszego pluszaka. Był to biały miś (niezwykły) jak dla mnie. Nie miał imienia. Nazywałam Go po prostu: Miś. Chodziłam z nim wszędzie. Na zakupy z mamą, do przedszkola, do dziadków, również z nim spałam. Gotowałam mu obiadki, robiłam herbatki. Dbałam bardzo o niego. Starszy brat oczywiście musiał nim rzucać, ja wtedy na niego krzyczałam.
A teraz? Stoi sobie grzecznie na półce :mrgreen:

Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]dlaczego po prosil Cie o podarowanie go ?? przeciez to bylo cos co kochalas.[/quote]
Wiesz ja sobie dzisiaj myślę tzn. nie że akurat od tej chwili bo znacznie wcześniej , że On czuł tak naprawdę moją duszę i chciał abym zrozumiała że miłość tzn. też dać coś komuś na czym Ci tak bardzo zależy, aby ofiarować to co kochasz najbardziej choć już tego więcej nie będziesz miała. Dlatego też pewnie ma go do dziś i na dodatek jest brzydki bo bardzo sprany :mrgreen: Dbał o niego i faktycznie zawsze zajmuje honorowe miejsce na biurku :mrgreen: a ja, no cóż, nie potrafię być obojętna na łzy na obrazy innych i zawsze wyciągnę rękę choć czasem stoczę przez to okrutna bitwę, nawet kosztem że ktoś mi dokopie.

Tak naprawdę ten temat przywołał moje wspomnienia, aż łza mi się w oku kręci , a dla niejednego z was to może być śmieszne. Od chwili kiedy tu napisałam o swoich "pluszakach" wszystkie przewijają mi się przez myśli i mam żywe łzy. Bo wiecie, ja jako osoba dorosła dopiero zrozumiałam co znaczyło dla moich rodziców kupić mi pierdółkę z której ja potrafiłam zrobić księżniczkę i nadać jej duszę. Przypomniał mi się mój cudowny długopis. Metalowy, cały zloty. Dostałam go od taty. Śmieszna sprawa nie :mrgreen: i piękny mięciutki piórnik, taki jak mieli wszyscy prócz mnie. Wreszcie go miałam. Było tam tyle miejsca i mogłam ułożyć w nim na mięciutkiej chusteczce swój złoty długopis. Cholera- płaczę :mrgreen: ale mam mokre oczy :mrgreen: Jaki on był zawsze czysty, wypolerowany, wygłaskany i nawet dostawał całusa :mrgreen: Raz koledze z ławki go pożyczyłam bo bardzo mnie o niego akurat prosił :-P a chytra nie byłam. Tylko prosiłam aby go nie umorusał wkładem. No cóż , stało się. Skąd miał ten kolega wiedzieć że mój długopis cierpi :mrgreen: Oczywiście nie dałam mu poznać że coś się stało :-P Polerowałam go w domu i przepraszałam za to że został zraniony :mrgreen: Z czasem oczywiście i tak mi zginął. Odnalazł się u brata ale już przerobiony na lufkę do strzelania z plasteliny :mrgreen:

Nie miałam dużo zabawek, czasem zazdrościłam koleżankom ładnych lalek, misi itp. jednak wiecie co, ich zabawki były zbyt śliczne aby mogły czuć :mrgreen: nie wiem czemu, ale czułam od nich zimno :-P To wszystko działo się w mojej małej główce :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Och ale nie śmiejcie się :mrgreen: miałem kiedyś takiego dużego większego ode mnie pieska pluszowego :mrgreen: tęsknie za nim ale niestety nie mam już go hehe...

I nie mam już żadnym pluszaków, a tym bardziej czegoś z dzieciństwa...

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ciesze sie ze ten temat tak na Ciebie podziałał ;)
lubie gdy ludzie wracają do wspomnień gdy było się młodym niewinnym ;) bez zadnych trosk ;) teraz w tym swiecie trudno jest zyc tak po prostu. Zawsze sa jakies przeciwnosci ;) dlatego warto miec wspomnienia do ktory trzeba wracac gdy czasem człowiekowi zrobi sie zle na duszy ;)
a takie zabawki.. one wtedy były naszym najlepszym przyjecielem ;) do nich mowilismy nimi sie opiekowalismy ;) z nimi wszystko robilismy ;) az naprawde łęzka kreci sie w oczku ;)

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]happyGirl17[/b], Racja, mimo tego że jestem już duży chłopak to nie oznacza że wspomnienia mają zniknąć, pamiętam jak raz mama wyszła do babci a ja sie bałem sam i pierwsze co się robiło to się przytuliło do takiego pluszaka i próbowało się nie myśleć o złych rzeczach...
Wtedy miałem stracha bo jakby nie było bałem się ciemności, te wszystkie horrory w tamtych latach hehe zombie w tv i nie tylko bo duchy i historie różne ( wtedy nie było znaczka zielonego na ekranie w rogu :mrgreen: )...
Ale widzicie mała rzecz zwana pluszakiem a cieszy i pozwala czuć się bezpiecznie

LECH

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Carlito"]Ale widzicie mała rzecz zwana pluszakiem a cieszy i pozwala czuć się bezpiecznie[/quote] bo my je uwazalismy za najlepszych przyjaciol, ktorzy sa z nami zawsze i wszedzie.
Teraz takie uczucia obdarowujemy ludzi ;) dzieki tym pluszkom wiemy jak mamy sie zachowywac i co mozemy dac od siebie ;)
to tak jak z tym tematem gdzie corka nasladuje mame z tym wozkiem;) od małe uczy sie jak postepowac z małym człowieczkiem ;)

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Pamiętacie może kiedyś były na shellu rozdawane takie pluszowe misie dla klientów? Miały taka czerwoną czapeczkę i bluzkę chyba, mam gdzieś tego misia tylko, że bez ubranka, mam jeszcze pluszowego króliczka, którego dostałam na gwiazdkę od wujka, albo moja pierwszą lalkę, nazwałam ją chyba Dorotka o ile dobrze pamiętam. Miśki leżą w szafce, a lalka chyba w piwnicy jest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mój "pluszak" :-) hmmm..... to chyba samochodziki;d;d hehe uwielbiałam nimi sie bawic;d zawsze podkradałam je młodszemu braciszkowi i w nocy pod kołderką przy latarce bawilam sie nimi:):) moze i dziwne, ale muszę przyznać, ze od zawsze lubiłam auta;)

Co Ci? Nie ZabIje To Ci? wzmOcnI;*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja miałem wiele pluszaków... Większość z nich leży gdzieś na strychu... NIektóre wydałem... Ale swojego ulubionego nie miałem. Bynajmniej nie pamiętam tego :oops:

[color=#FFFFFF]Dzisiejsze posty sponsorują litery A i H, oraz liczby 14 i 88.[/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jasne, że mam pluszaki z dzieciństwa :) trzymam chociażby na pamiątkę, by kiedyś córce pokazać "patrz córciu, kiedyś mamusia się tym bawiła" są to lalki, miśki i tym podobne :) fajnie powspominać ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a ja mam mojego kochanego pluszaczka :D Pieska Bernardynka któreo nazwałam gio jak mialam 5 lat Benio ;D i tak zostałomam go do tej pory leży sobie spokojnie na łóżeczku :) dostałam go od mamusi która wyjechała do włoch jak miałam 5 lat :( i przyjezdza co 8/9 miesięcy :( właśnie 19 marca wraca <jupi> a wracając do pluszaków to miałam takiego małego misia był to kotek :) napakowany tymi kuleczkami ;D twwardy pamietam jak walnelam nim siostre bo mnie denerwowałam ... tego pluszaka dostałam jak miałam 2 latka i nazwałam go "Filemon" ... Filemon wyjechał po 3 latach do włoch z mamą i został we włoszech później stała się tragedia filemon znikł z domu gdzie mamusia się znajdywała... :( Do tej pory nie widze Filemonka ;D jak nie było tak nie ma... I dlatego mamusia kupila mi Pieska ;D :aloha:

[center][img]http://img191.imageshack.us/img191/1148/cytat.jpg[/img][/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam dwa średniej wielkości Kubusie Puchatki i obiecuje sobie, że już nigdy się ich nie pozbęde :mrgreen: jestem do nich zbyt przywiązana ;]]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
heh ja to miałam pełno takich maskotek :)
jak sie bałam spać sama to kładlam je wszystkie do łózka (oczywiscie te najlepsze tylko czyli ok 10 :D )

Ale najabrdziej ulubionym pluszakiem był piesek :) dalmatyńczyk :) dostałam go jak byłam mała na jakimś balu przebierańców nawet mam zdjecia

Pamiętam też ze czesto z jednym z sklepów w ktorym robiliśmy zakupy stała taka maszyna z misiami...:D zawsze jak byłam z Tatą w sklepie, to błagałam go by mi wyciągnał jednego
hihi a jak się za pierwszym razem nie udało to probowal do skutku....
a potem mama wrzeszczala na niego ze znow mi coś kupił... ajj :D bardzo mnie rozpieszczał ( ale to tak juz poza tematem) :*

W Skrawku Mej Czerwieni... ;*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ano, mam, mam:) Dostałam jakieś 11 lat temu na Mikołaja od 'rodziców';) Jest to duży Miś Koala i ma na imię Maurycy;D <3

[color=#8F8F8F]s? takie rzeczy,

kt?rych chcia?abym nie widzie?,

nie prosi? Boga,

by nast?pny dzie? m?g? ulg? przynie??...[/color]


[url=http://www.paplacz.one.pl][img]http://www.paplacz.one.pl/images/banner/bialy/userbar_1.gif[/img][/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam pluszaczka z dzieciństwa, którego darzę dużym sentymentem. Od mojego drugiego taty <czyt. od ojca chrzesnego> dostałam takiego fajnego białego misia, który kiedyś mruczał. Podobno na początku strasznie się go bałam, ale później bardzo go polubiłam. Pamietam jak płakałam, gdy misio po kilku latach przestał mruczeć. Teraz siedzi na półce i pilnuje mojego brata. A gdy jest mi smutno i zaczynam płakać idę do pokoju brata, zdejmuję misia z półki biorę go do swojego pokoju i się do niego przytulam i wylewam na niego tony łez- czasami się dziwię jak on to jeszcze wytrzymuje :-P. A potem misio śpi ze mną przez kilka następnych dni w łóżeczku. KOCHAM GO :*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Eee.
Ja jestem inna, czy jak?
Osobiście nie posiadam żadnego misia z dzieciństwa, do którego mam sentyment i bez którego nie umiem się obejść.

[color=#F2C479]Nie jest moją winą, że zapominasz o mnie,

że jestem tylko dzieckiem - sama nie dorosnę.[/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest kilka misiów z dzieciństwa :mrgreen:
Przyznam się że czasem tez zdarzy mi się porwać do moich rąk jednego xDD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...