Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Catwoman

Liryka, liryka...

Rekomendowane odpowiedzi

Jak odnosicie się do poezji?
Lubicie lekcje języka polskiego, podczas których skupiacie się na interpretacjach? Czy moze traktujecie to jako przykry obowiązek i wolicie spisać myśli dot. wiersza z Grega czy innych ksiąg pełnych pereł mądrości?

Czytacie utwory liryczne dla przyjemności, bez szkolnego przymusu? Czy wasze poznanie liryki ogranicza się tylko do lekcji polskiego?

Macie swoich ulubionych poetów? Które wiersze wam najbardziej zapadły w pamięć?
Być może któreś są opisem waszego własnego świata uczuć?

A może sami piszecie wiersze do szuflady? [i]Cat mruga porozumiewawczo do kuriakiego;-)[/i]
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wszystko o liryce. Opiszcie swój stosunek do niej; pytania mają formę pomocniczą, nie musicie ich za każdym razem cytować. Wklejajcie swoje ulubione wiersze, nawet swojego autorstwa.
Edytowane przez Gość

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]Jak odnosicie się do poezji?
Lubicie lekcje języka polskiego, podczas których skupiacie się na interpretacjach? Czy moze traktujecie to jako przykry obowiązek i wolicie spisać myśli dot. wiersza z Grega czy innych ksiąg pełnych pereł mądrości?[/quote]
Ja zawsze lubilem interpretowac wiersze, ale nie rozumialem jednego. Dla czego nauczycielka wciska mi interpretacje jakiegos tam znawcy liryki. Mysle, ze uczniowie moga rownie dobrze zinterpretowac wiersz, a moze i nawet czasami lepiej. Zawsze sie w liceum o to z nia klucilem i obrywalem laskami :-] Ogolnie z J.p tylko interpretacje poezji mnie pociagaly, a reszte to pchalem na dno "kieszeni".
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zawsze!Poezja to mój konik[nie na biegunach]Do jej czytania nikt mnie nie musi zmuszac.Bardzo lubię Magdę Buraczewską,Bogusława Michalca.Nie gardzę tez Miłoszem Norwidem Staffem. 8-)

Tragedia trwa chwil?, reszta cierpienia to nasze dzie?o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Freq"]Dla czego nauczycielka wciska mi interpretacje jakiegos tam znawcy liryki. Mysle, ze uczniowie moga rownie dobrze zinterpretowac wiersz, a moze i nawet czasami lepiej. Zawsze sie w liceum o to z nia klucilem i obrywalem laskami :-][/quote] Też tego nie znoszę - schematyczności. Dlatego krew mnie zalewa, gdy ktoś tam czyta pracę domową, ale to po prostu słychać, ze to nie jego słowa, że to nie jego odczucia, że po prostu przejął sposób myślenia gościa, co redagował opracowanie.

Oczywiście zgadzam się z tobą, że bardzo dobre interpretacje wychodzą bezpośrednio z ust uczniów - mogą, owszem zcasem odbiegać od stanu faktycznego, ale czy same próby myślenia nie przynoszą korzyści?
Miałam taką babkę w gimnazjum, która była bardzo schematyczna. Musiało być tak, jak jest w poradniku dla nauczycieli i kropka. Słowem: "Dlaczego zachwyca nas poezja słowackiego? Bo Słowacki wielkim poetą był!". Próby wypowiedzenia swojego zdania kończyły się tak: "Dominiko, stajesz się arogancka!". Ech. Twoja była gorsza, bo pałkowała :-)

W liceum mam fantastyczną polonistkę, która pozwala nam powymieniac myśli na temat jakiegoś wiersza. Czasem wynikają z tego fantastyczne kłótnie, które pzreciągają sie na następne lekcje :-D

Da sie zauważyć to, że wiele osób boi się powiedziec to, co sądzi na temat danego wieersza. Nawet gdy wydaje się durny, to trzeba to powiedzieć - acha - trzeba tez umiec zaargumentowac swój pogląd :).
[quote="shaloona17"]Nie gardzę tez Miłoszem Norwidem Staffem.[/quote] Wow, górna półka :-) . Miłosz jest dla mnie ... taki obcy, jakoś nie umiem poczuć jego liryki. Czytając jego wiersze odczuwam jakiś dziwny dystans, nawet powiedziałabym sztywność. Norwid - też go nie czuję. Jestem bardziej zwolenniczką hasła: "Sztuka winna być taktem, nie wędzidłem". ;-) Staffa lubię, nie próbował szokowac za wszelką cenę - co sprawia, ze mu wierzę.

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja specjalnie nigdy nie przepadalam za wierszami ktore miescily sie w materiale szkolnym...
podobnie jak za lekturkami :P bo to co bylo przymuszone tak mnie nie pociagalo :P

lubie wiersze Twardowskiego...bardzo:P znam duza czesc na pamiec (nie wszystkie bo jest ich wiele :P)
jak bylam mala (ok 5-6 lat) to mi do snu jakze ambitny Tato :mrgreen: czytal Szekspira albo Platona :P moze to nie liryka ale w tej literaturze sie wychowalam :P
z tego drugiego cos mi zostalo:P usypialam w 5 sekundek :lol: :lol:
Edytowane przez Gość

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zgodzę się z Freqiem i Catwoman. Na lekcjach języka polskiego wciska się interpetacje wierszy nie dając szansy na własne przemyślenia. Z tego powodu zniechęciłem się do polskiego i owocowało to jedynkami, których miałem dość dużo... W IV klasie (kiedyś były 4 klasy, a nie jak teraz 3) zostałem doceniony dopiero wtedy, gdy na konkurs wysłałem swój wiersz i wygrałem. Zresztą... w szkołąch rządzi schematyczność, od uczniów wymaga się jedynie ślepego patrzenia w to co mówi Szanowna Pani/Pan Wszechwiedząca/y. Osobiście bardzo lubię wiersze K.K.Baczyńskiego i T.Gajcy, jeśli mam wenę to czasami sam coś skrobnę. Moje wiersze są jednak ulotne jak pamięć starszych ludzi ;-) Zazwyczaj po napisaniu zapominam o swoich utworach, dlatego ciężko potem mi je przytaczać etc :-) Marny ze mnie wierszokleta więc pomińmy ten szczegół hehe :-) Jestem chłopakiem z duszą artysty więc taniec i poezja dominują w moim życiu (+sport ofc) i są jego nieodłącznymi elementami. Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]wiersze Twardowskiego[/quote] Też zawsze mi się podobały. Mimo, że był księdzem, nie nawracał na siłę, nie pisał "Masz, wierzyć, bo inaczej Szatan cię zje" ;-) Najlepiej poczułam ten utwór: [quote]Żal że się za mało kochało
że się myślało o sobie
że się już nie zdążyło
że było za późno

choćby się teraz pobiegło
w przedpokoju szurało
niosło serce osobne
w telefonie szukało
słuchem szerszym od słowa

choćby się spokorniało
głupią minę stroiło
jak lew na muszce

choćby się chciało ostrzec
że pogoda niestała
bo tęcza zbyt czerwona
a sól zwilgotniała

choćby się chciało pomóc
własną gębą podmuchać
w rosół za słony

wszystko już potem za mało
choćby się łzy wypłakało
nagie niepewne[/quote]
Nie pachnie tu żadnym klerykalizmem, płonnym nawracaniem - po prostu prawda o życiu. [quote="kuriaki"]bardzo lubię wiersze K.K.Baczyńskiego[/quote] Ach, biblia Kolumbów także robi na mnie duuuże wrażenie. O rany, ile się upłakałam przy jego wierszach :-) . Gajcego jakoś nie miałam okazji poznać, aczkolwiek dużo głosów pochwalajacych go owszem słyszałam.
Co do Baczyńskeigo, podoba mi się ten wiersz: [quote] Jeżeli życie tak nas odstało
i nie doleci żadne wołanie,
odbierz nam, Panie, ten proch - nie ciało,
śmierć daj nam, Panie.

Jeżeli skrzydła dzieci maleńkich
poobcinają, zamienią w kamień,
odbierz nam ziemię spod stóp przeklętych,
w glinę nas zamień.

Jeżeli konać nam tak kazałeś
z twarzą pod butem, z hańbą u czoła,
jeżeli każdekochanie małe,
to nas nie wołaj.

Jeżeli mokre gałęzie oczu,
jeżeli usta z płomieniem wiary
lękiem rozdmuchać i zakryć nocą,
miłość - pożarem,

to nas już nie karm ziemią ni niebem,
odbierz, gdy dałeś, niepokój godzin,
to zabij dzieci kamiennym chlebem
przed dniem narodzin.

wrzesień 1942 r. [/quote]
Przepiękna treść, przepiękna forma, autentyzm uczuć.

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w liceum na polskim jakoś mi szły te interpretacje, ale nie lubię poezji. jakoś nie przemawia to do mnie.

[size=1]I [i]am[/i] [color=grey][b]who[/b][/color] [u]I[/u] am

[i]if[/i] [color=grey][b]you[/b][/color] [u]don't[/u] like [i]it[/i] [color=grey][b]then[/b][/color]

fuck [i]you[/i] [u]bitch[/u] [i]!!!![/i][/size]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
hmm.. szczerze to lubie czytac wiersze. czasem sa intrygujace. Poeta ładnie dobiera słowa..
ale denerwuja mnie lekcje jezyka polskiego "co poeta miał na mysli" jednym słowem interpretacje. Czasem to nauczycielka tak wymysla ze az ten wiersz dla mnii traci na swojej "innosci" bo okazuje sie bezsensu :P
wiersze miłosne.... bo ta miłosc nie jest taka oczywista i zwykła. Jest opisana w taki sposob ze az ciekawi (akurat nie przepadam za tekstami i filmami miłosnymi). Prace codzenne czy stosunek do czegos np Boga czy patriotyzmy. Kiedys przeczytałam wierz ktory przyprawił mnie o dreszcze ale niestety nie pamietam tytułu bo to było dawno temu ;(

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nienawidziłam wręcz interpretowania wierszy. To było odzieranie ich z całego piękna, niszczenie klimatu, który poeta tak usilnie próbował zbudować.
[quote="happyGirl17"]"co poeta miał na mysli"[/quote] zawsze wtedy odpowiadałam, że poeta nie wiedział, bo był zapity, jak to pisał :mrgreen: żarcik :D
[quote]'Przy śniadaniu'

Nasypał kawy
Do filiżanki
Nalał mleka
Do filiżanki kawy
Nasypał cukru
Do kawy z mlekiem
Małą łyżeczką
Zamieszał
Wypił kawę z mlekiem
I odstawił filiżankę
Nie mówiąc do mnie
Zapalił
Papierosa
Robił kółka
Z dymu
Strzepnął popiół
Do popielniczki
Nie mówiąc do mnie
Nie patrząc na mnie
Podniósł się
Włożył
Kapelusz na głowę
Włożył
Płaszcz przeciwdeszczowy
Ponieważ padało
I wyszedł
Na deszcz
Bez słowa
Nie patrząc na mnie
A ja wsparłam
Głowę na dłoni
I zapłakałam.
[/quote]
a tutaj coś Jacques'a Preverta. Przekład mojego autorstwa, więc przepraszam za ewentualne niedociągnięcia.

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Aillin"] zawsze wtedy odpowiadałam, że poeta nie wiedział, bo był zapity, jak to pisał :mrgreen: żarcik :D [/quote] ale powiem szczerze ze spotkałam ze rowniez z dziwnymi wierszami gdzie naprawde tak myslałam :P ze jakis poeta upił sie cos naskrobał ktos to zobaczył i uznał za wielkie dzieło ;) :D

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
patrząc na romantyzm to poeci [jak dla mojej klasy i mnie] byli nieźle naćpani :lol:

A mówiąc poważnie, to nie mam serca to liryki.
Nie rozumiem jej.
Nie wiem o co w niej biega.
Nie potrafię dotrzeć do tego co chciał od Nas autor.
Słuchając polonistki, tego co Ona nawija o wierszu, a patrząc na jego treść.. zastanawiam się czy Ona dobrze się czuje... bo przecież jest napisane coś innego niż ona wymyśla.

ale cóż.. ja jestem tylko umysłem ścisłym.

nie odnajduję się w wierszach.
za trudne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="młoda"]patrząc na romantyzm to poeci [jak dla mojej klasy i mnie] byli nieźle naćpani :lol: [/quote] chociażby autor "Nie-Boskiej komedii" był znanym morfinistą... ;-)

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Aillin"] chociażby autor "Nie-Boskiej komedii" był znanym morfinistą... ;-)[/quote] no i to wszystko tłumaczy!! hehehe

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[b]Aillin[/b], mnóstwo poetów, pisarzy czy malarzy tworzyło pod wpływem hmm "czegoś". Taki Ernest Hemingway jak sie porządnie nie nawalił, to niczego nie napisał ;-)

Co do poetów - cała młodopolska grupa artystyczna wspomagała natchnienie absyntem. Ileż utworów powstało na serwetkach w knajpach :-)

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Catwoman"]Aillin, mnóstwo poetów, pisarzy czy malarzy tworzyło pod wpływem hmm "czegoś". Taki Ernest Hemingway jak sie porządnie nie nawalił, to niczego nie napisał ;-)[/quote] [b]Catwoman[/b] wiem ;-), ale nie można generalizować. Kiedy mój kumpel powiedział mi ostatnio, że normalny człowiek nie mógł napisać "Władcy Pierścieni" na trzeźwo, że Tolkien musiał się czymś nawalić, żeby to wymyślić, to zawrzało we mnie. Po pierwsze dlatego, że kocham Tolkiena. A po drugie dlatego, że nie można wrzucać wszystkich twórców do jednego worka, bo tak wygodniej.
Zresztą widać było, że nie miał pojęcia o czym mówi, a kłócił się i szedł w zaparte.

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Aillin"]że Tolkien musiał się czymś nawalić, żeby to wymyślić, to zawrzało we mnie. Po pierwsze dlatego, że kocham Tolkiena.[/quote] Ja też kocham Tolkiena i uważam że czasem mógł nadużyć alkoholu przy tworzeniu... Zastanawiające jest to Fajkowe Ziele :D oraz fakt że na większości zdjęć jest uwieczniony z fajką (joke :D)

Jak już gdzieś pisałem, potrzebny do tworzenia był stan Nirwany. Przypadków tworzenia pod wpływem jest wiele dla tego pytanie "Co Poeta miał na myśli?" jest co najmniej nie na miejscu... :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie poezja to oaza spokoju, uciekam do niej, gdy jest mi źle. Zawsze lubiałam skupiać się na interpretacjach. Taki wiersz zawsze wzbudzał dużo emocji, refleksji i własnych niekoniecznie zgodnych z polonistką interpretacji. Często czytam poezje dla przyjemności, bo się odprężyć, odkryć nowego i niekiedy podnieść się na duchu. Moimi ulubionymi pisarzami są tacy utalentowani poeci jak Herbert, Miłosz, Baczyński, Staff, Naborowski i inni.

Daniel Naborowski - "Marność"

Świat hołduje marności
I wszytkie ziemskie włości;
To na wieki nie minie,
Że marna marność słynie.
Miłujmy i żartujmy,
Żartujmy i miłujmy,
Lecz pobożnie, uczciwie,
A co czyste, właściwie.
Nad wszytko bać się Boga -
Tak fraszką śmierć i trwoga

Sama też piszę wiersze i lubie to robić, ale wiadomo, ze nie będe artystką w tej dziedzinie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Polubiłem poezję gdzieś tak w gimnazjum, ale niezbyt jeszcze intensywnie. Niemniej jednak to wtedy, w wieku 15 lat, nastąpiły moje pierwszy próby własne. Teraz wstyd mi na to patrzeć, ale każdy przecież jakoś zaczyna. Moja miłość do liryki wybuchła w okresie liceum, wtedy czytałem wszystko, co miała biblioteka, od Tuwima, przez Baczyńskiego i Bursę, po Garcia Lorce. No i cały czas coś tam pisałem i piszę po dziś dzień. Raz lepiej, raz gorzej. Najważniejsze jest dla mnie uczucie spełnienia po przelaniu swoich emocji na papier. Własna satysfakcja.

[b]Zga? moje oczy: ja Ci? widzie? mog?,



uszy zatrza?nij: ja Ciebie us?ysz? -



i ja do Ciebie bez n?g znajd? drog?



i bez ust krzyk m?j cisn? w Twoj? cisz?.[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Liryka jest dla mnie jak przekleństwo. Nigdy nie lubiłam czytać wierszy, a tym bardziej zastanawiać się nad sensem tego, co jest w nich zawarte. Nudne lekcje j. polskiego stają się jeszcze nudniejsze, gdy muszę się zastanawiać nad tym jaki jest sens czegoś tam, w jaki sposób przedstawił to poeta, i dlaczego akurat tak, a nie inaczej?
Ponadto irytuje mnie fakt, że są dwie interpretacje do każdego dzieła. Poprawna i niepoprawna, jak to mój 'ukochany' nauczyciel j. ojczystego aka pedofilski uśmiech, powiada. Kompletny bezsens. A skąd wy wiecie jaka jest poprawna interpretacja? Skąd wiecie co autor miał wtedy w głowie, skoro nie możecie go o to sami spytać. Może chodziło mu o coś zupełnie innego, a wy wciskacie mi na siłę własne zdanie.
Czytać uwielbiam. Myślec podczas czytania również uwielbiam. Ale błagam, nie faszerujcie mnie poezją, bo dla mnie to istna katorga.

[color=#00FF80]Nie wiem, nie znam się, nie obchodzi mnie to.[/color] :woot:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lubię czytać poezję. Pod warunkiem, że po przeczytaniu nie następuje nawał pytań dotyczących intencji autora danego dzieła, jak w szkole jest na porządku dziennym. Lubię czytać, lubię snuć, rozważać, czytać między wierszami, ale nic na siłę. Wiadomo, że nie zawsze trafimy w myśli, które autor chciał przekazać. Każdy jest inny i każdy inaczej myśli, ma inne podejście.
[quote="Cncll"]Ponadto irytuje mnie fakt, że są dwie interpretacje do każdego dzieła. Poprawna i niepoprawna, jak to mój 'ukochany' nauczyciel j. ojczystego aka pedofilski uśmiech, powiada. Kompletny bezsens. A skąd wy wiecie jaka jest poprawna interpretacja? Skąd wiecie co autor miał wtedy w głowie, skoro nie możecie go o to sami spytać. [/quote] Tak, mnie też to zawsze zastanawiało. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...