Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
alusiek

zycie na kocia lape

Rekomendowane odpowiedzi

czyli konkubinat- nie lubie tej nazwy :mrgreen: :mrgreen:


nio ale ok co mylicie o mieszkaniu dzieleniu swego zycia w kazdej sferze przed zawarciem zwiazku malzenskiego..
badz tez tego typu ''sprawdzenie sie'' przed slubem :mrgreen:
badz tez moze wg Was tylko taka opcja wchodzivw gre? :mrgreen:
Edytowane przez Gość

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]czyli konkubinat- nie lubie tej nazwy :mrgreen: :mrgreen:


nio ale ok co mylicie o mieszkaniu dzieleniu swego zycia w kazdej sferze przed zawarciem zwiazku malzenskiego..
badz tez tego typu ''sprawdzenie sie'' przed slubem :mrgreen:
badz tez moze wg Was tylko taka opcja wchodzivw gre? :mrgreen:[/quote]
Oczywiście że wchodzi w grę.Nie ma w tym nic złego. :-D Ja mam zamiar żyć właśnie bez ślubu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja tam jednak chyba wole slub :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]ja tam jednak chyba wole slub :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:[/quote] A co on zmienia?Czasem ślub psuje więcej niż skleja. :-P Potem są same problemy z rozwodem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Siódemka"]A co on zmienia?Czasem ślub psuje więcej niż skleja. Potem są same problemy z rozwodem.[/quote] jezeli ktos bierze slub tovnie rozsadne jest juz wtedy myslec o rozwodzie..
tak to lepiej zyc bez niego :mrgreen:


wszystko zmienia...
czesto spaja..
w wolnym zwiazku kazdy odejdzie kiedy chce...a tutaj mozna sie niekiedy starac aby jeszcze sie zejsc....
poza tym wiadomo ze sprawy prawne sa uregulowane.... :mrgreen: :mrgreen:
oraz dzieci... :mrgreen: :mrgreen:

dla niektorych malzenstwo moze byc tylko papierkiem...
ale dla mnie jest czyms wiecej :mrgreen: i ma swoja duza wartosc :mrgreen:
kwestia indywidualna---ale nie marnowala bym czasu z kims jezeli ten ktos nie chcial by sie hajtac :P
poza tym odbierac sobie przyjemnosci przezycia tego z jednego najwazniejszych wydarzen w zyciu jakim jest slub to bym nie mogla :mrgreen:
Edytowane przez Gość

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
takie wspólne życie przed ślubem jest wręcz potrzebne żeby tak naprawdę się poznać. bo tylko takie coś nam może pokazać jak ta druga osoba zachowuje się w codziennych sytuacjach 24 na 24.

[size=1]I [i]am[/i] [color=grey][b]who[/b][/color] [u]I[/u] am

[i]if[/i] [color=grey][b]you[/b][/color] [u]don't[/u] like [i]it[/i] [color=grey][b]then[/b][/color]

fuck [i]you[/i] [u]bitch[/u] [i]!!!![/i][/size]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dla niektorychvto dobre rozwiazanie i rozumiem
ale np zycie w zwiazku bez zobowiazan i wizji przyszlego slubu?:)

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak bez zobowiązań ?
a jak chodzisz z kimś to nie masz zobowiązań ?
też jakieś są.
a takie coś przygotowywuje do ewentualnego przyszłego, wspólnego życia.
a ślub to tylko formalność myślę, bo jak ktoś będzie chciał być ze sobą to będzie.
znam takie pary i mają się świetnie. nawet czasami lepiej niż te po ślubie : P

[size=1]I [i]am[/i] [color=grey][b]who[/b][/color] [u]I[/u] am

[i]if[/i] [color=grey][b]you[/b][/color] [u]don't[/u] like [i]it[/i] [color=grey][b]then[/b][/color]

fuck [i]you[/i] [u]bitch[/u] [i]!!!![/i][/size]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"] jezeli ktos bierze slub tovnie rozsadne jest juz wtedy myslec o rozwodzie..[/quote]
Nie sądzę aby ktoś w jednej chwili myślał o ślubie i rozwodzie..

[quote="alusiek"]w wolnym zwiazku kazdy odejdzie kiedy chce...a tutaj mozna sie niekiedy starac aby jeszcze sie zejsc....[/quote]
W każdym układzie można sie starać, tylko trzeba wiedzieć czy tego się chce. Czy owa osoba na to zasługuje czy nie. Jeśli być byle być i tworzyć martwy związek, to nie ma sensu.

[quote]poza tym wiadomo ze sprawy prawne sa uregulowane.... :mrgreen: :mrgreen:
oraz dzieci... :mrgreen: :mrgreen:[/quote]

Co uregulowane :-P Nie bardzo też rozumię o co chodzi Ci z dziećmi?

[quote]takie wspólne życie przed ślubem jest wręcz potrzebne żeby tak naprawdę się poznać. bo tylko takie coś nam może pokazać jak ta druga osoba zachowuje się w codziennych sytuacjach 24 na 24.[/quote]
W pełni zgadzam się z Tobą. Przynajmniej wiesz co bierzesz :mrgreen: Wiesz na co możesz liczyć i czego oczekiwać.

[quote="alusiek"]ale np zycie w zwiazku bez zobowiazan i wizji przyszlego slubu?:)[/quote]
Czy tylko założenie obrączki daje zobowiązania. Chcesz powiedzieć że każdego poznanego chłopaka traktujesz jak zdmuchnięty kurz? Zawierając nawet największe przyjaźnie mamy wobec siebie jakieś zobowiązania. eh .

[quote]znam takie pary i mają się świetnie. nawet czasami lepiej niż te po ślubie : P[/quote]
Bo takie pary bardziej pielęgnują swoje związki. Po ślubie myślą, że jak mój to wyrok już zapadł. Nie trzeba się starać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="fortuna"]Co uregulowane Nie bardzo też rozumię o co chodzi Ci z dziećmi? [/quote] reguluje cala sytuacje prawna i majatkowa;)
nie jestem materialistka ale taki przyklad zwiazku homoseksualnego
w ktorym nie dopuszcza sie malzenstw :)
jest sobie dwoch panow :mrgreen:
jeden zarabia...calkiem dobrze drugi np bierzmy na to zajmuje sie domem :mrgreen:
bo zarobki tego drugiego nie wymagaja aby obie osoby pracowaly :mrgreen:
bierzmy na to ze ten bismesmen umiera...niespodziewanie
i rodzina jego najblizsza tatus, mamusia ktorzy odwrocili sie od syneczka bo mial partnera rodzaju meskiego teraz dopominaja sie o majatki... :mrgreen:
a te jego partner nie dostanie nic... :mrgreen:
ja zwiazek odiberam jako symbioze nie indywidualizm ktory np zapewnia nam taki wlasnie nieformalny zwiazek:)
poza tym slub daje wspolodpowiedzialnosc za malzonka..i wiele mozliwosci prawnych ;-)a ja np osobiscie wolalabym aby moje dzieci nosily takie same nazwisko jak moj maz i ja :-P :-P

wiem ze jezeli sie ktos mocno kocha papierek do tego nie jest potrzeby aby to udowodnic..
ale jezeli sie ktos mocno kocha to w czym przeszkadza ten papierek?
to moje zdanie...kazda inne zdanie zrozumiem:)
[quote="moo"]jak bez zobowiązań ? [/quote] ja tylko zadalam pytanie co sadzicie o tym..
gdy np jest para i decyduje sie na tak nieladnie powiem wymiane uslug :mrgreen:
bez zadnych przyszlych wizji wspolnego zycia....malzenstwa itp itd :mrgreen:
zyja bo im na razie ze soba dobrze...a przyszlosc moze byc rozna..
to mialam na mysli :mrgreen:
[quote="moo"]znam takie pary i mają się świetnie. nawet czasami lepiej niż te po ślubie : P[/quote] wiesz na to nie ma recepty..
bo slub przeciez nie gwarantuje udanego zwiazku ale ludzie i ich nastawienia jaki go tworza :mrgreen:
znam swietne malzestwa kochajace sie bardzo (i to widac po slubie..
ale znam tez takie ktore yhh byly chyba przymusem :P
to samo jest z parami w zwiazkach nie formalnych... :mrgreen:

ja biore pod uwage slub nie wtedy gdy bede musiala...ale np wtedy gdy bede powaznie z czystych szczerych checi chciala spedzic z ta osoba reszte zycia..nio :mrgreen:
Edytowane przez Gość

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
szczerze i bez przymusu można ze sobą być też nie mając ślubu. i nie podoba mi się to o tych "usługach". tak samo można powiedzieć o ślubie, że ludzie podpisują umowę.

_._

[size=1]I [i]am[/i] [color=grey][b]who[/b][/color] [u]I[/u] am

[i]if[/i] [color=grey][b]you[/b][/color] [u]don't[/u] like [i]it[/i] [color=grey][b]then[/b][/color]

fuck [i]you[/i] [u]bitch[/u] [i]!!!![/i][/size]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]reguluje cala sytuacje prawna i majatkowa;) [/quote]
Rozumię że mowa o intercyzie.

[quote="alusiek"]teraz dopominaja sie o majatki... :mrgreen:
a te jego partner nie dostanie nic... :mrgreen: [/quote]

A od czego są testamenty.

[quote="alusiek"]gdy np jest para i decyduje sie na tak nieladnie powiem wymiane uslug :mrgreen:
bez zadnych przyszlych wizji wspolnego zycia....malzenstwa itp itd :mrgreen:
zyja bo im na razie ze soba dobrze...a przyszlosc moze byc rozna..
to mialam na mysli :mrgreen: [/quote]

Wymiana usług???? Wobec tego małżeństwo też nic innego jak wymiana usług.
Każda przyszłość może być różna , nie tylko w luźnym związku. I nie myśl że jak facet się ożeni, to każdy jest wierny aż do grobowej deski. Bywają też i tacy co niestety zdradzają, chodzą do burdeli, mają utrzymanki. Osobiście znam kogoś kto ma 3-kę dzieci , zonę i młodą utrzymankę. Nie będę tego opisywała jak to wszystko wygląda, bo to nie moja sprawa. Powiem tylko że żal mi zony, ale cóż mają wizję wspólnego życia :mrgreen:

Wiesz alusiek, naprawdę nie ma reguły na życie , z papierkiem czy bez. Szanuję każdego zdanie, bo ile nas jest na tym świecie tyle będzie poglądów i przekonań, ale [b]wymiana usług [/b] to jest gorzej niż nie ładnie powiedziane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="fortuna"]A od czego są testamenty. [/quote] wiesz nie wiem jak Ty ale chyba nie wydaje mi sie aby w wieku 30 tak kazdy myslal o smierci robil testament i go aktualizowal wraz z obecna sytuacja :mrgreen:
[quote="fortuna"]Wiesz alusiek, naprawdę nie ma reguły na życie , z papierkiem czy bez. Szanuję każdego zdanie, bo ile nas jest na tym świecie tyle będzie poglądów i przekonań, ale wymiana usług to jest gorzej niż nie ładnie powiedziane.[/quote] zle mnie zrozumialas kochana..
nie powiedzialam iz we wszystkich jest wymiana uslug...
chcialam uzyc tej terminologi aby oddac obraz w sytuacjach skrajnych :mrgreen:
a to ze sa zdrady w takich i takich zwiazkach to wiadomo..jak powiedzialam nie ma uniwersalnej recepty na szczescie w zwiazku....a to ze sobie ktos zyje na kocia lapke mi to nie przeszkadza nie krytykuje-wazne iz im jest dobrze..a mi nic do tego :mrgreen:
ja tylko odpowiadam z punktu widzenia mojej osoby...iz ja jednak mimo wszystko zalezy mi na slubie :mrgreen: :mrgreen:
poza tym zyjemy w spoleczenstwie katolickim... :mrgreen:
i jako osoba ktora zawodowo powinna miec nieskazitelna opinie takze w zyciu osobistym jednak wolalabym miec ten slub z takich i jeszcze innych glebszych wzgledow :mrgreen:
slowa napisane tutaj sa tylko ocenione z mej wlasnej prywatnej postawy..
jezeli ktos ma inne zdanie to to szanuje :mrgreen:
Edytowane przez Gość

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]wiesz nie wiem jak Ty ale chyba nie wydaje mi sie aby w wieku 30 tak kazdy myslal o smierci robil testament i go aktualizowal wraz z obecna sytuacja :mrgreen: [/quote]
Testamenty można robić w każdym wieku. Nie ma tu granicy. Dlaczego uważasz intercyzę za normalną, a testament tylko dla dziadków. Różne w życiu są sytuacje i różnie się zabezpieczamy.

Żyjąc nie znamy dnia ani godziny, Od chwili narodzin musimy liczyć się ze śmiercią, choć trudno abyśmy wietrzyli ją na każdym kroku :mrgreen:

[quote="alusiek"]chcialam uzyc tej terminologi aby oddac obraz w sytuacjach skrajnych :mrgreen:[/quote]
Tylko że ta terminologia jest bardzo brzydka. Usługą może też być płatna w burdelu :-P

[quote="alusiek"].iz ja jednak mimo wszystko zalezy mi na slubie :mrgreen: :mrgreen:[/quote]
A ja nie jestem przeciwniczka ślubów :mrgreen: Jest to piękna ceremonia. Uznaję jednak też wolne związki. Nie są gorsze od tych przypieczętowanych.

[quote]poza tym zyjemy w spoleczenstwie katolickim... :mrgreen: [/quote]
Wiarę możemy odnieść tylko do siebie. Nie można jej narzucać innym :mrgreen:

[quote]i jako osoba ktora zawodowo powinna miec nieskazitelna opinie takze w zyciu osobistym jednak wolalabym miec ten slub z takich i jeszcze innych glebszych wzgledow :mrgreen:[/quote]
I życzę Ci z całego serca aby spełniły się Twoje marzenia. Każdy z nas ma jakieś i dążymy do urealnienia ich. Najważniejsze aby to dawało nam poczucie szczęścia i spełnienia. Aby to było Twoje ja , a nie wymuszone bo tak powinno być :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="fortuna"]Dlaczego uważasz intercyzę za normalną, a testament tylko dla dziadków. [/quote] nic nie napisalam o intercyzie z tego co sobie przypominam :mrgreen:
i raczej nie chcialabym aby byla ona konieczna w moim zyciu :P
jesli w czyjis malzenstwach tak to ok;)
to ich sprawa :mrgreen: :mrgreen:
a z tym testamentem to roznie bywa..
bo szczerze powiem ze sama swojego nie spisalam :P
a mamusi bym przepisala moje słitaśne kolczyki :lol:
[quote="fortuna"]A ja nie jestem przeciwniczka ślubów Jest to piękna ceremonia. Uznaję jednak też wolne związki. Nie są gorsze od tych przypieczętowanych[/quote] ja nie jestem przeciwniczka wolnych zwiazkow i nie uznaje ich za gorsze od tych slubnych ale ja jako ja :)...nie wyobrazam sobie zycia poprostu w konkubinacie...gdyz mi zalezy na w slubnym zwiazku i tyle a tamte wyzsze opinie byly tylko moimi mmalymi przemysleniami dotyczacymi mej osoby...nie mnie oceniac wartosc czyjegos zwiazku :D ...ooOOOoooOOO :mrgreen: :mrgreen:
Edytowane przez Gość

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]ja nie jestem przeciwniczka wolnych zwiazkow i nie uznaje ich za gorsze od tych slubnych ale ja jako ja :)...nie wyobrazam sobie zycia poprostu w konkubinacie...gdyz mi zalezy na w slubnym zwiazku i tyle a tamte wyzsze opinie byly tylko moimi mmalymi przemysleniami dotyczacymi mej osoby...nie mnie oceniac wartosc czyjegos zwiazku ...ooOOOoooOOO [/quote] no zobaczymy jak na to czas pokarze ;)
Wracając do tematu to ja sądzę iż można żyć na kocią łąpę, ale bym nie wolała. [quote="fortuna"]Nie sądzę aby ktoś w jednej chwili myślał o ślubie i rozwodzie..[/quote] Zawsze może być seperacja ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]nic nie napisalam o intercyzie z tego co sobie przypominam :mrgreen:[/quote]
Ale też nie zaprzeczyłaś po moich sowach że rozumię iż chodzi Ci o intercyzę :-P więc miałam prawo tak sądzić :-P

[quote]a mamusi bym przepisala moje słitaśne kolczyki :lol: [/quote]
hehehe jaka dobra córcia :mrgreen: Kurcze, potrafisz mnie rozśmieszyć :-P

[quote="alusiek"].nie mnie oceniac wartosc czyjegos zwiazku :D ...ooOOOoooOOO :mrgreen: :mrgreen:[/quote]
Ani mi :-P :mrgreen: Przyznaj sama, dzięki temu że mamy odmienne poglądy, nie nudzimy się na tym forum :mrgreen: przynajmniej ja :mrgreen: Mam z kim prowadzić długie i ciekawe dyskusje .

[quote]Zawsze może być seperacja ;-)[/quote]
Jasne że może, ale wiesz tego podczas ślubu też nie zakładamy :mrgreen:
Czy kocia czy z obrączką, ważne aby żyć w miłości i zaufaniu. Ważne też aby pielęgnować związek , nie doprowadzić do znudzenia i rutyny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="fortuna"]Ale też nie zaprzeczyłaś po moich sowach że rozumię iż chodzi Ci o intercyzę [/quote] bo nie chcialam sie juz tego czepiac... :mrgreen:
bo juz i tak okropna i bezlitosna dla Ciebie jestem :P
stwierdzilam ze fortuna ale i tak taka biedna sie zrobila :mrgreen: ...pod wplywem tej okropnej aluski :P

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]bo nie chcialam sie juz tego czepiac... :mrgreen: [/quote]
Ja niczego nie uznaję za czepialstwo, a raczej podgrzewaniem dyskusji które bywają bardzo owocne :mrgreen: Nie ma tu nic nadzwyczajnego że stajemy w obronie swoich poglądów i tak trzymać :-P To znaczy że mamy w sobie siłę :-P Jedni mają w mięśniach, a my w palcach :mrgreen:

[quote="alusiek"]bo juz i tak okropna i bezlitosna dla Ciebie jestem :P [/quote]
Tylko mnie ni bij :mrgreen:

[quote="alusiek"]stwierdzilam ze fortuna ale i tak taka biedna sie zrobila :mrgreen: ...pod wplywem tej okropnej aluski :P [/quote]
hehehe jakoś nie czuję aby mi ubyło w kieszeni czy na humorze :mrgreen:
A czy okropna? Ja bym raczej to nazwała- [b]barwna postać[/b] na forum. I więcej życzyć scypionowi takich osób :mrgreen: Co prawda jest parę takich , ale zbyt mimo wszystko mało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ale się wysilił, nie zagrzał Ci sie komputer ? A może eksplodował :-P

Aż mi wstyd że też taki długi post napisałam, ale nie potrafię się powstrzymać od "słów uznania" d

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
przez pewien czas myśle, że to nawet muss by dowiedzieć się jak ta druga osoba funkcjonuje w domu. na randkach tak wszytskiego nie da się wychwycić. Myśle, że wspólne mieszkanie pozwoli nam się jeszcze lepiej poznać. Jednak po jakimś roku chciałabym już mieć obrączke na palcu:)

[color=red]Mo?esz je?li my?lisz, ?e mo?esz....ja mog? a Ty?[/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja przez prawie dwa lata żyłam na kocią łapę i na dobre mi to wyszło bo jak wszystko sie rozpadło nie musiałam ciągać sie po sądach na sprawach rozwodowych ale i tak niestety bez sądu się nie obeszło bo mam z tym ... dziecko.czego wcale nie żałuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No przed ślubem oczywiście, że tak. Ale z każdym po kolei tylko z tym z kim będę wiedziała, że to już 'ten ostatni'. Chociaż póki co nie śpieszy mi się do mieszkania razem. Mam czas ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sie zastanawiam czy wogole brac kiedy kolwiek slub - nie moge trafic na stałą partnerke - jestem za trudny(co nie znaczy ze to jakaś szlachetność) by umieć mnie ogranąć - co znaczaco je z czasem odstrasza. Kocia łapa bedzie lepszym zabezpieczeniem na przyszłośc- coś takiego jak zwykle rozstanie jestm w stanie zrozumiec - ale rozwód dla mnie był by tragedią - wkońcu ja i Ona coś sobie przed Bogiem przysieglismy a nagle to znika...

"[i]Kobiety s? z wenus ...a MotoMyszy z Marsa[/i]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...