Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
alusiek

nie zabieraj organow do grobu

Rekomendowane odpowiedzi

na poczatku chce was zachecic do wydrukowania takiego oto oswiadczenia woli..
wypelnienia recznie oraz noszenia przy sobie np w portfelu
takie oswiadczenie pozwoli lekarzowi pobrac tkanki badz narzady podczas naszej naglej smierci...

[url=http://www.przeszczep.pl/pdf/oswiadczenie_woli_www.pdf]oświadczenie woli[/url]

aby oswiadczenie bylo prawnie wazne trzeba miec ukonczone 18 lat :mrgreen: :mrgreen:

zachecam wszystkich..

ja takie oswiadczenie nosze juz 2 lata
jest to malutka karteczka ktora nie przeszkadza



druga kwestia :-P

[quote]Prof. dr hab.med. Janusz Wałaszewski - Dyrektor Centrum Organizacyjno - Koordynacyjnego POLTRANSPLANT

Obecnie w Polsce na przeszczep narządów unaczynionych oczekuje 1771 chorych, potencjalnych biorców, zarejestrowanych w Krajowej Liście Biorców Poltransplantu -1473 na przeszczep nerki , 20 na przeszczep nerki i trzustki 113 na przeszczep wątroby, 148 na przeszczep serca oraz 17 na przeszczep serca i płuca .

W 2003 roku przeszczepiono 1350 narządów unaczynionych o 10.7 % więcej w stosunku do roku 2002 (Ryć 2). 1294 przeszczepów pobrano od osób zmarłych i 56 od dawców żywych .

Ogólna liczba zmarłych dawców narządów wzrosła o 7 % i wynosiła 13,7 /min. populacji. W 18 - u ośrodkach przeszczepiania nerek wykonano 1028 przeszczepów ( w tym 44 od dawców żywych), w 7-u ośrodkach przeszczepiania wątroby 168 przeszczepów wątroby ( w tym 12 od dawców żywych ), w 4-ech ośrodkach kardiochirurg!cznych 121 przeszczepów serca, jeden przeszczep serca i płuc i jeden wyizolowanego płuca, oraz 14 jednoczasowych przeszczepów nerki i trzustki. [/quote]
dzialam w stowarzyszeniu ktore zajmuje sie m.in zachecaniem ludzi do oddawania narzadow..jak i uswiadamia im ten problem....
ktora teraz wlasnie rozpoczela akcje uświadamiania ludzi na temat transpantologii i promowania oddania swoich narzodow..
wiec sobie pomyslalam...
dlaczego na forum tego nie dac :mrgreen: :mrgreen:

ps....jeszcze pozniej zaczynam akcje z ''klubu przyjaciol ludzkiego zycia'' :lol: :lol: :lol:
Edytowane przez Gość

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo mi się ten pomysł z oświadzceniem podoba.

Poinformowałam już dawno rodziców, ze jakby co, to niech pozwolą odkroić od moich zwłok jakies sprawne narządy - chociaż na tyle przydam się ludziom. :-)

Zapewne rodzice uznali to za jakieś moje bredzenie, więc wydrukuję sobie taką karteczkę.

Miau - to fakt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a czy nie obowiązuje nadal to, iż skoro nie złozyłam ze się nie zgadzam, organy mogą pobrać?
W zyciu bywa jednak tak, że jesli rodzina się nie zgadza mimo takiego oświadczenia organów nie pobierają, po co ktoś im ma robić później kłopoty, nie koniecznie co do samej transplantacji, ale innych czynnosci. Lekarze chą mieć swiety spokój

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja od czasu podjęcia pracy w straży podpisałem deklaracje ze moje organy w razie mojej śmierci pójdą do przeszczepu

[center][gg=3]10987972[/gg]

'Może i jestem idiotą, ale nie jestem głupi.' ? Forrest Gump

"Может быть, я идиот, но я не дурак". ? Форрест Гамп[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[i][color=white]Ja tak oswiadczenie mam hmm od momentu jak skonczylem 18 lat i odebralem prawo jazdy kategori B.[/color][/i]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]Ja tak oswiadczenie mam hmm od momentu jak skonczylem 18 lat i odebralem prawo jazdy kategori B.
[/quote]
ja tak samo...

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
pomysł mi sie bardzo podoba ;) chetnie podpisze takie oświadczenie ;)

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja nad tym myślałam kiedyś i czekam tylko aż skończę 18 lat to je na pewno podpisze
moje organy i tak po śmierci mi się nie przydadzą a komuś innemu mogę uratować życie

[color=yellow][b]Tylko ?ycie po?wi?cone innym warte jest prze?ycia.[/b][/color][/shadow][shadow=green] Zosta?am sprowadzona na z?a drog?, ale bli?ej mi do dobra ni? z?a.[/shadow] http://kagarolinka.wrzuta.pl/audio/kULpkkNtIp/friends-naucze_cie_zyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie to trudny temat... Patrząc na tę akcję jestem ostrożny z podpisywaniem jakichkolwiek dokumentów o wycinaniu moich organów po śmierci. Nie chcę, by mnie rozcinano po śmierci jak worek, żyję i chcę być pochowany w całości. Wiem jednak, że być może za jakiś czas dojrzeję psychicznie do takiej decyzji... To jest gdzieś zakodowane w psychice, taka blokada, nie da się tego przezywciężyć. Wiem też dobrze, że nigdy nie wiadomo co się może stać jutro i czy śmierć nie nadejdzie nagle, nie zaatakuje z zaskoczenia a ja nie zdążę podpisać tego papierka... Nie wiem co będzie kiedyś, ale być może z czasem zdecyduję się na taki krok. Ostatnio w moim mieście umarł chłopczyk 11 letni, którego serduszko nie wytrzymało czekając na przeszczep... Takie sytuacje dają człowiekowi do myślenia, zmieniają jego spojrzenie na sprawy. Mam nadzieję, że moja psychika pozwoli mi na danie z siebie tyle, ile mogę by pomóc kiedyś innym bo bardzo tego chciałbym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powiem brutalnie...nawiazujac do postu pana k :mrgreen:

ja doszlam do wniosku ze skoro moje narzady maja zjesc robaki....to lepiej aby komus pomoc :mrgreen: :mrgreen:

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kuryiaki"]. Nie chcę, by mnie rozcinano po śmierci jak worek, żyję i chcę być pochowany w całości.[/quote] to twoja wola
ale ja patrze na to z innej perspektywy
jakaś cząstka mnie będzie żyła w innym człowieku i mogę uratować czyjeś życie [quote="kuryiaki"]Ostatnio w moim mieście umarł chłopczyk 11 letni, którego serduszko nie wytrzymało czekając na przeszczep... [/quote] mi aż się serce kraja jak słyszę takie coś

[color=yellow][b]Tylko ?ycie po?wi?cone innym warte jest prze?ycia.[/b][/color][/shadow][shadow=green] Zosta?am sprowadzona na z?a drog?, ale bli?ej mi do dobra ni? z?a.[/shadow] http://kagarolinka.wrzuta.pl/audio/kULpkkNtIp/friends-naucze_cie_zyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]powiem brutalnie...nawiazujac do postu pana k :mrgreen:

ja doszlam do wniosku ze skoro moje narzady maja zjesc robaki....to lepiej aby komus pomoc :mrgreen: :mrgreen: [/quote]
To nie brzmi brutalnie... taka jest prawda... Jak napisałem powyżej wiem, że taki pogląd nie jest dobry, dlatego mam nadzieję, że z czasem dorosnę do takiej decyzji. Zresztą, gdy człowiek jest młody to nie myśli o śmierci bo to go czeka gdzieś tam w przyszłości. Na takie decyzje będę miał czas i zastanowię się bo jest nad czym. [quote]jakaś cząstka mnie będzie żyła w innym człowieku i mogę uratować czyjeś życie [/quote] Właśnie to jest też jakiś plusik. Człowiek odchodzi, ale zostawia w kimś cząstkę siebie. Ok, zastanowię się nad tym i podejmę z czasem konkretne decyzje, aktualnie nie jestem już tak sceptycznie nastawiony jak dawniej (kilka lat temu), więc to powoli przychodzi z wiekiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kuryiaki"]Ok, zastanowię się nad tym i podejmę z czasem konkretne decyzje, aktualnie nie jestem już tak sceptycznie nastawiony jak dawniej (kilka lat temu), więc to powoli przychodzi z wiekiem.[/quote] to trzeba dobrze przemyśleć zanim podejmie się decyzji

ja już zdecydowałam ze jak umrę to oddam organy

[color=yellow][b]Tylko ?ycie po?wi?cone innym warte jest prze?ycia.[/b][/color][/shadow][shadow=green] Zosta?am sprowadzona na z?a drog?, ale bli?ej mi do dobra ni? z?a.[/shadow] http://kagarolinka.wrzuta.pl/audio/kULpkkNtIp/friends-naucze_cie_zyc

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
z tym oświadczeniem to dobra sprawa...

wg mnie powinno się oddawać organy innym...
nam i tak się po śmierci nie przydadzą...
a innym mogą pomóc...



ale to chyba indywidualna sprawa każdego człowieka......

:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
panie uroczy k ...ale ty ppowazny jestes :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

rozumiem ze do tej decyzji trzeba dorosnac :mrgreen: ...ale kazdego zdania trzeba uszanowac :mrgreen: :mrgreen:

ja bym sie zapisala do banku szpiku kostnego ale yyhhh mam niedokrwistosc

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote]panie uroczy k ...ale ty ppowazny jestes[/quote] Tylko czasami mi się zdarza... :oops: :lol: [quote="alusiek"]rozumiem ze do tej decyzji trzeba dorosnac :mrgreen: ...ale kazdego zdania trzeba uszanowac :mrgreen: :mrgreen: [/quote] To jakaś aluzja do mnie aluśku bo nie rozumiem... Ja nikogo nie namawiam na nic i szanuję zdanie innych. Ja muszę się zastanowić nad oddaniem własnych organów a jeśli ktoś chce oddać swoje proszę bardzo, nie mam nic przeciwko. W końcu każdy decyduje za siebie. Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kuryiaki"]To jakaś aluzja do mnie aluśku bo nie rozumiem... Ja nikogo nie namawiam na nic i szanuję zdanie innych[/quote] to nie byla aluzja do ciebie..
gdziez bym smiala :mrgreen:
a dorosnac w takim znaczeniu iz taka mysl w nas musi dojrzec niekiedy :mrgreen: :mrgreen:
a to ze ktos nie chce to nie potepiam..jego cialo i moze sobie on tak zyczyc ale gdy ktos decyduje sie na oddanie narzadow i sytuacja niestety taka wynikla ze doszlo do zrealizowania jego woli to trzeba doceniac takiego czlowieka iz za zycia zdecydowal sie oddac kawalek siebie komus :mrgreen:

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
alusiak, masz piękny cel i życzę wytrwałości w tym co robisz. Jest to najszlachetniejsza akcja i największy dar jaki można ofiarować innej osobie.


Miałam w rodzinie przypadek oczekiwania na narząd i to aż 2 razy. Podziwiam tak piękny gest. Wiem jakie to okrutne czekać, kiedy liczą się każde godziny, potem już minuty. Zdaję sobie jednocześnie sprawę jaki to koszmar dla jednej jak i drugiej strony. Ktoś jest biorcą, ktoś jest dawcą. Ktoś umiera, aby ktoś mógł żyć. Sama nie wiem jak do tego podejść, kiedy człowiek się modli o narząd, a w środku jest takie dziwne uczucie, którego wcale się głośno nie wypowiada. Panuje spokój i cisza. Strach używać słów. Spływają łzy w przerażającym oczekiwaniu i świadomość na co się czeka. Podwójna tragedia. I - i czasem znowu pozostają łzy po odrzucie. Kolejne oczekiwanie. Kolejne załamanie i kolejne przerażenie- czy w porę /.../ . Gdy zostają już tylko minuty- szczęście może mieć kolejny oczekujący- szczęście w nieszczęściu innych. Straszne, ale jak bardzo piękne i szlachetne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ale tak widzę ze wszyscy chętni do oddania ale co do czego pójdziecie do grobu w całości

[center][gg=3]10987972[/gg]

'Może i jestem idiotą, ale nie jestem głupi.' ? Forrest Gump

"Может быть, я идиот, но я не дурак". ? Форрест Гамп[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="MagicalFire"]ale tak widzę ze wszyscy chętni do oddania ale co do czego pójdziecie do grobu w całości[/quote] czemu tak sadzisz ?? przeciez po smierci bedzie nam wszystko jedno czy bedziemy mieli dwie narki czy tez zadnej :/

w moim przypadku chce oddac organy ale moja mama powiedziala ze napewno mnie pokrojonej nie pochowa :/ z reszta chce byc spalona... wiec czy z nerkami czy czymkolwiek innym to mi to bez roznicy

~~$^^..:: uwierz w miłość a poznasz co to ból::..^^$~~



http://s8.metaldamage.onet.pl/c.php?uid=151024

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja to mam różne myśli co do tego...niby bym chciał ale z drugiej strony nie...a jak to będzie to się okaże

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ja chcę aby pobrano moje organy.
skoro mi nie będą już potrzebne... a mogą dać życie innym to po co mam je braci do grobu?
siatkówka może komuś przywrócić wzrok, moje serce może bić dla kogoś innego..
skóra...

Nie chciałabym, aby to co może się 'ze mnie' przydać zostało zmarnowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja również bym chciała oddać innym me organy jeżeli tylko przedłużą im życie ...

Muszę jeszcze poczekać ponad 3 lata na podpisanie oświadczenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="alusiek"]Muszę jeszcze poczekać ponad 3 lata na podpisanie oświadczenia.[/quote] Ja myślę, że warto poczekać, zastanowić się nad przyszłą decyzją. Mimo wszystko to ważny wybór i obranie jednej z dróg nie przychodzi łatwo (bynajmniej dla mnie). Kiedy człowiek znajdzie się wśród nieuleczalnie chorych (np na oddziale onkologicznym) zastanawia się nad wartością życia, przyszłości... Te biedne dzieciaczki czekające na cud, patrzące na Ciebie z bolejącym wzrokiem, szukające pomocy i nadziei a Ty nie potrafisz nic zrobić :-( Przykre sytuacje których byłem uczestnikiem, które dały do myślenia, wryły się mocno w psychikę i wqykreowały mój sposób postrzegania rzeczywistości... Nie potrafiłbym im odmówić, myślę, że niepisany dokument typu przekaz rodzicom o użyciu własnych organów jest najlepszy. Tak jak piszecie: nam jest to obojętne co stanie się z naszym ciałem, ale rodzice chcą nas pochować w całości bez żadnych cięć itd... Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja nie jestem pewien co do tego żeby jakiś obcy kolo nosił mnie w sobie.

[center][img]http://iv.pl/images/w2ae4urb8kslodxfpq42.png[/img][/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...