Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

katulek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    200
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O katulek

Converted

  • ZAINTERESOWANIA
    japonia korea jrock kpop manga anime dramy
  • LOCATION
    W-wa
  1. katulek

    ślepa miłość

    Otóż M. znam od jakiś dwóch lat w listopadzie tamtego roku zaczeliśmy się spotykać, spacery rozmowy, wspólne oglądanie filmów u niego, spotykaliśmy każdego wolnego dnia. On jasno i wyraźnie powiedział że nie chce się wiązać i również jasno i wyraźnie wiedział że ja się w nim zakochałam. Ja żyłam nadzieją że pewnego dnia będziemy razem. Od stycznia do marca sypialiśmy ze sobą. W lutym planowaliśmy wspólnie zamieszkać juz nawet znaleźliśmy mieszkanie i wogołe ale coś w końcu nie zamieszkaliśmy razem, bo jego ojciec miał wypadek i był cały połamany i M. musiał zostać w domu aby pomóc w opiece. A ja nadal go odwiedzałam każdego dnia. Spóźniał mi się okres pomyślałam że to ciąża, byłam umówiona na wizytę, dzień wcześniej spotkałam go na mieście jak przytulał się do jakiejś panny, zaczoł się tłumaczyc ze to stara znajoma i nic ona dla niego nie znaczy. Dwa tygodnie później chciałam podjechać do niego pogadać powiedzieć że nie jestem w ciąży, że to fałszywy alarm, chciałam mu to powiedzieć prosto wo czy, podział że nie ma czasu bo musi obciąć ojca a potem kolega przychodzi, spytałam się w żartach czy umówił się z inną zaprzeczał. Ja pojechałam do kuzynki potem z nia do jej kolegi a jak wracałysmy mijałyśmy jego dom, wstąpiłyśmy na chwilę, wyszed na chwilę do nas na korytarz, z chwili zrobiło się chyba z pół godziny z jego mieszkania wyszła blondi ta sama którą widziałam wtedy, on ją cofnoł do mieszkania, byłam w szoku, otworzyłam drzwi i go poprosiłam na chwilę, wyszedł i dostał z liścia w twarz. Odwróciłam się i odeszłam, z związku z tym ż kiedyś mu pożyczyłam kase, chciałam ja jak najszybciej odzyskac zadzwoniłam, spytałam kiedy mi odda powiedział że moze nawet dzis i znow do niego pojechałam dostałam kase a on dostał poraz drugi w twarz. Potem dwonił prosil o spotkanie, powiedziałam że nie mamy o czym rozmawiać, on stwierdził że nie jest moją własnością i że może spotykać sie z kim chce, i ze mnie nie bije za to ze spotykam sie z przyjaciolmi, on nie dostał za to ze sie z nia spotkal tylko za kłamstwo. Okazało sie później że to jego byla do której wrócił w tej chwili planują ślub ona jest w ciąży, a ja sie zastanawiam co by było gdybyśmy faktycznie razem zamieszkali. Nie rozmawiam z nim, od znajomych wiem że mu mnie brakuje, brakuje mu naszych rozmów. Wiem też ze ona zagroziła mu że jak bedzie spotykal sie z innymi to odejdzie, no a mi grozila że mi wyrwie wszystkie włosy jak sie z nm bede probowała skontaktować. Nie rozumiem go, dlaczego wogóle dal jej jeszcze jedną szanse, wiem że ona kiedyś go bardzo skrzywdziła, ale cóż miłośc jest ślepa. A ja mam 21 lat on 25. Wiecie chyba musiałam to z siebie wyrzucić, a może potrzebuje usłyszeć że dobrze zrobiłam sama nie wiem.
  2. [b][color=#FFFFFF]Muttley[/color][/b], świtaśne temaciki kurde rozgryzłes mnie :P
  3. [quote="Yakub"]Po cholerę jedna osoba w danym dziale zakłada pięć/osiem/jedenaście/dwa tematy? O.o Kto mi wytłumaczy? Jak ja założę, to też będę fajny?[/quote] Ta ty się wogóle nie zmieniłeś,jak miło. Stary dobry Yakub aż mi ciebie brakowało :>
  4. [b][color=#FFFFFF]noname[/color][/b], miej więcej sobie kojarze ciebie :)
  5. katulek

    Relacje z eks

    powiem tak, z większością nie utrzymuje kontaktów bo tak jakoś wyszło. Ale z moją pierwszą prawdziwą miłościa się przyjaźnimy, a przynajmniej się staramy. On ma dziewczynę którą kocha, mieszkają razem ( nawet ostatnio zapraszali mnie na piwo). Z kamilem, to różnie bywa, ale zostalismy na stopie kolezenskiej. Z maksem nie byłam, ale bylismy bardzo blisko ze soba, procz ze mna krecil jeszcze z jedna na boku, teraz sa narzeczenstwem i maja miec dziecko, coz lepiej sie stalo ze nie rozmawiamy, widzialam go dzis i mialam ochote rozjechac autem, niestety zatrzymal sie przed jezdnia.
  6. [b][color=#FFFFFF]noname[/color][/b], no co ty, przynajmniej ja cie takiego nie pamiętam :)
  7. [b][color=#4a96ba]Niedotykalna[/color][/b], z tego co pamietam to zawsze bylas łagodna no chyba że ktoś sobie zasłużył :)
  8. [b][color=#4a96ba]MagicalFire[/color][/b], tak się ciesze że mnie przywitałeś :*
  9. własnie widze że się wiele zmieniło. Ale ciesze się że są jescze jacyś starzy użytkownicy. Dziękuje [b][color=#FFFFFF]madrav[/color][/b], za ten krótki opis tego co tu się dzieje :)
  10. Jej nie było mnie tu tak dawno. Ostatnimm razem jak wrociłam do was to obiecywałam że więcej was nie opuszczę a jednak. W sumie nic się nie zmieniło, nadal ta sama praca, studia w dalszym ciągu. Mam prawko :) teraz niedługo autko kupuje. Bardzo za wami tęskniłam i ciesze się że znowu tu trafiłam.
  11. katulek

    Problem z siostrami

    Zacznę od tego że sama mam obecnie 20lat, a moje siostry M.28 i O.27 Są chwile kiedy wszystko jest ok, ale są takie chwile kiedy mam ochotę wyjść z domu i więcej nie wracać. Ostatnio bardzo ale to bardzo mnie drażnią. Oby dwie są same, nie mają facetów i chyba nie dużą liczba przyjaciół. Fakt ja teraz też jestem sama, ale ja wiecznie chodzę w kimś zauroczona, mam dość sporo znajomych. Mamy wspólną sypialnie i teraz się zaczyna często zdarza mi się esemesować po godz 22 a wtedy przeważnie jestem w sypialni, szczególnie jak na drugi dzień idę na dzień do pracy, M. bardzo przeszkadza to że odpisuje na smsy, najlepiej jakbym w ogóle nie pisała, a jak pisze to zaraz wygania mnie z pokoju to znowu ostatnio zaczęłam się z nią kłócić że to nie tylko jej pokój i niech nie przesadza bo nie jest aż tak późno. O. się nie wtrąca do tych kłótni. Jak jeszcze chodziłam do liceum to wielkim problemem dla M. były moje powroty do domu.Z mamą np. miałam ustalone że jak koncert się skończy to wrócę do domu i po którymś koncercie gdy wracałam do domu z chłopakiem dostałam od M.smsa że jest już późno iże mogłabym łaskawie wrócić do domu(była godz.ok 22) i że mama jest bardzo wściekła. A jak wchodzę do domu to mama moja prawie śpi tylko się podniosła spytać się jak było( no i godz sprawdzić) ale nic sie nie odezwała że tak późno. Nie mogę wrócić z imprezy o 3 czy o 4 nad ranem bo zaraz słyszałabym całą litanię od sióstr, nie od mamy tylko od nich. Tak samo jeśli chodzi o ciuchy, byłyśmy teraz weekend nad morzem, nie chciałam brać portfelika i dałam M. kasę. Ale już nie mogłam kupić bluzki która mi się podobała bo im się nie podoba, kurde nie chce sie ubierać jak kobieta w wieku 30lat,ja mam dopiero 20. Ale spoko mogę sobie kupić ciuchy z następnej wypłaty, kiedy pójdę na zakupy sama lub z znajomymi. Czasem sobie popalam, średnio jeden papieros na miesiąc w ciągu roku, czyli prawie w ogóle. Ale u mnie w pracy palą i są to ludzie, którzy potrafią wypalić dwie paczki dziennie i na ogół palą na zapleczu i ostatnio jak po mnie przyjechały w nowy rok to usłyszałam jak ja to się bardzo napaliłam, nawet mi się nie chciało tłumaczyć że to nie ja paliłam, bo one i tak uznałyby że wiedzą lepiej. Z samochodem jest podobnie ponieważ wszystkie mamy prawko i tylko dwa auta to ja nie mam swego, ale powiedziały bierz kiedy chcesz, ta jasne. Ale powiem wam że najbardziej z tego wszystkiego wkurza mnie organizowanie mi czasu. Na ten weekend miałam inne plany chciałam się spotkać z przyjaciółmi iśc na impreze a one sobie wymyśliły że możemy jechać nad morze bo one chcą zobaczyć bałtyk zimą a gdy powiedziałam że mi tak bardzo na tym nie zależy jak im to zaraz było że ja to nigdzie z nimi nie chce jechać, że one wiedziały że mi się ten pomysł nie spodoba itp.itd. wakacje też już mi zaplanowały podały mi kiedy mam wziąć urlop to pojedziemy znów na wspólne wakacje, z jednej strony fajnie zobaczymy kawałek świata i w ogóle, ale z drugiej strony marzy mi się wyjazd na mazury z przyjaciółmi. Za czym zaczęłam pracować i chodziliśmy na zakupy często słyszałam od nich że one w moim wieku to nic nie mogły, bo musiały się mną i moim bratem zajmować. że one to nigdzie nie mogły wyjść same bo zawsze musiały mnie zabierać. A jak mi coś kupiły to potem słyszałam że nam ( mi i bratu, który jest młodszy od de mnie o 5lat) to trzeba wszystko kupować, a my i tak nic w domu nie robimy, że brać to byśmy tylko brali. Czasem bardzo żałuje że się urodziłam,myślę sobie że gdybym się nie pojawiła na tym świecie to one miałyby inne życie. żałuje że to moja Ania ( była najstarsza w tej chwili miałaby 29lat) się zabiła a nie ja, że to mnie Bóg powinien zabrać z tego świata a nie ją. W końcu im to wygarnęła(że czasem żałuje że to nie ja umarłam). Usłyszałam że zawsze najważniejsze były moje marzenia i pragnienia że one się nie liczyły, wiec powiedziałam że nigdy ale to prze nigdy nie prosiłam je aby swoje marzenia odkładały na później. Niby się jakoś dogadałyśmy, ale właśnie jest pewne ale. Mam kolegę, w sumie to ktoś więcej niż kolega, który zaproponował mi abyśmy razem zamieszkali. Chciałabym tego i to bardzo, ale właśnie, ale to moje siostry nie wiem jak im o tym powiedzieć. Sama nie wiem co robić. Poradźcie mi coś, proszę. Dziękuje wszystkim tym którzy to przeczytali do końca. Oraz wszystkim tym którzy postanowili mi odpisać.
  12. katulek

    Farbowanie włosów

    Na tym co przedstawiła przemiła koleżanka [b][color=#ffcc00]alusiek[/color][/b], to na chwilę obecną mam cut jaśniejsze włosy od nr 30, wcześniej miałam, tzn moje naturalne włosy przypomina nr 22, ale z wiekiem zmieniły się na nr 20. A teraz marzy mi się taki kolorek jak na nr 75. Ja chcę być ruda !!
  13. Bartek Wrona ( śpiewał w zespole disco polo "Just 5" ) jest tylko o 7 lat starszy od de mnie, jej jak on mi się podobał, nadal mi się podoba, ale cóż chłopak już żonaty ( chyba). Może nie tyle co się podkochiwałam, ale byłam bardzo zafascynowana, wręcz zauroczona głosem Stachurskiego, zresztą do dziś uwielbiam go słuchać, marzy mi się że to właśnie on zaśpiewa na mym ślubie, ale pomarzyć dobra rzecz.
  14. [b]młoda[/b], wydaje się być ciekawą osobą :) [b]madrav[/b], ponieważ wydaje się być świrem a ja świrów lubię ;P [b]MagicalFire[/b], ponieważ jestem z nim juz od pewnego czasu umówiona ( przy okazji dostanie w buzie na spotkaniu że karze mi aż tyle czekać na spotkanie z nim ...)
  15. katulek

    Miami Ink

    Dzięki temu programowi zdecydowałam się w końcu na zrobienie tatu. Teraz kiedy czasem oglądam to moja mama mówi z uśmiechem na twarzy abym nie oglądała bo się zdecyduje na jeszcze jeden :P
×
×
  • Dodaj nową pozycję...