Skocz do zawartości
Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors.
Coolka

Dziecko przy komputerze

Rekomendowane odpowiedzi

Nie macie obaw ze Wasze dzieci będą zagląday nie tam gdzie powinny? Mój młody to już potrafi mi połowę plików usunąć i ściągąć jakiś syf chociaż jeszcze pisać nie umie :D wystarczy chwilka mojej nieobecności i włączony komputer. Zastanawiam się jak go dobrze zabezpieczyć przed takimi pomysłami

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lillou mozesz zalozyc mu np osobne konto do wina i dac odpowiednie zabezpieczenia.

I tak jestem zdania ze dobrze jest dziecku ograniczyc dostep bo calkiem nie da rady zabronic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dzisiejszych czasach nie uchronimy dzieci przed komputerem, ja jestem przeciwniczką tylko kupowania komputerów na komunie itp w wieku 7-8 lat dziecko spokojnie moze korzystać z komputera rodziców i ważne jest pilnowanie dziecka co przegląda i czy komputer służy mu do edukacji czy do głupot

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Edukacyjne programy :) - przecież to jest tłumaczenie jak by dziecku dawać zapałki i mówić, ze służą tylko do układania na stole. Przed komputerem nie uchronimy dzieci, a jeśli uchronimy to zrobimy im krzywdę! Świat porusza się bardzo szybko do przodu i pociechy muszą być obyte z technologią jeśli nie mają byc kiedyś wykluczone. Co do posiadania przez dziecko komputera to tak, najlepiej aby korzystało z komputera rodziców albo miało ograniczone godziny korzystania z 'własnego'.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Edukacyjne programy to dobry pomysł w deszczowe dni ;) dziecko więcej sie nauczy jak rodzic zabierze je do lasu na wyprawę lub na rower :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
na pomysł osobnego konta wpadłam ;), ale i tak mi zrobił niezłe zamieszanie na dysku, coś tam oglądał i jak gdzieś poszłam na chwilę to oczywiście nie mogąc sobie bajki włączyć wciskał jak leci, wszedł na jakąś dziwną stronkę reklamową, tam coś naściągał i potem za nic tego z paska nie mogłam wywalić, ta kontrola która niby to jest z automatu dana na kompie to jednak niewiele daje, a wiadomo dziecka od technologii też nie ma sensu odłączać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
moje dziecko też uwielbia grać na komputerze i osobiście nie widzę w tym nic złego, gdyż nie pozwalam, aby przesiadywało przed nim dłużej, niż uważam że powinno, czyli godzinę dziennie. wiem, w co gra, ostatnio jego ulubionym zajęciem są [url=http://www.valhalla.pl/gry-przegladarkowe/kategoria/z-ulepszeniami/]gry z ulepszeniami[/url] i nie mam z tym problemu. gdybym mu tego zabroniła, czułby się gorszy od rówieśników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
moje dziecko też uwielbia grać na komputerze i osobiście nie widzę w tym nic złego, gdyż nie pozwalam, aby przesiadywało przed nim dłużej, niż uważam że powinno, czyli godzinę dziennie. wiem, w co gra, ostatnio jego ulubionym zajęciem są [url=http://www.valhalla.pl/gry-przegladarkowe/kategoria/z-ulepszeniami/]gry z ulepszeniami[/url] i nie mam z tym problemu. gdybym mu tego zabroniła, czułby się gorszy od rówieśników.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A moja córka zamiast siedzieć przed kompem jeździ na motocyklu minimum godzinę dziennie. Jakoś jej nie ciągnie bo woli spędzać czas na moto. Jak na nim nie jeździ to uczy się mechaniki w garażu czyli w nim dłubie. Jak na 11 lat i dziewczynkę to jest bardzo wysportowana, w porównaniu do jej rówieśników nie spędza całego czasu przed tv lub kompem a z tego będzie miała Znacznie więcej pożytku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[ref]redorange666[/ref], wzoruje się na tacie, hm? Skoro idzie w Twoje ślady, a nie mamy to być może oznacza, że ma do Ciebie większe zaufanie? Że jesteś jej bliższy :)

Wiele zależy od wychowania, od tego w jaki sposób zaprezentujemy dziecku rzeczywistość. Jeżeli w naszym przypadku ogranicza się ona do przeglądania ciekawostek w Internecie, to dziecko - czego byśmy mu nie proponowali - będzie w wolnym czasie szukał rozrywek takich jak my. Jeżeli nie przywiązujemy wagi do aktywności fizycznej i wyrabiania kondycji - dziecko także nie będzie o to dbało.
Oczywiście, nie jest powiedziane, że oboje rodziców musi się w czymś rozwijać, aby maluch ich naśladował. Tak jak wskazywał redorange, widać, że wystarczy rodzic, z którym dziecko ma lepszy kontakt. No i w grę wchodzą oczywiście predyspozycje. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie namawiaem jej do tego. Nie proponowałem. Od 2 roku życia jak miała ochotę to jechała ze mną na rajd czy wyścigi. W motocyklach zakochała się jak miała 6 lat i poznała syna mojego kolegi który startuje w zawodach a jest od niej starszy o rok. Marudziła o motocykl ponad 6 miesięcy.
Na pewno jej to ułatwiłem. Na pewno ma ciągoty do Sopotu motorowego po pradziadku, dziadku i mnie. Czy będą tego jakieś efekty?? Wątpię ale wole żeby jeździła na moto, dwa razy w tygodniu była na basenie, kocha konie wiec place jej za jazdę konno dwa razy w miesiącu, musi chodzić na wf a w tym roku wysłałem ja na karate. Poza tym dwa języki dodatkowo. Ma zajęty czas w zasadzie od rana do nocy.
Kim zostanie w przyszłości?? Sama sobie wybierze. Chce jej zapewnić maksymalnie szeroki zakres rzeczy które spróbuje, dotknie.
Siedzenie przed kompem to strata czasu. Jeżeli korzysta do zadań, poszerza wiedzę etc nie mam nic przeciwko. Chce sobie pograć godzinkę czy dwie w jej czasie wolnym jasne ale nie będzie mi siedzieć godzinami przed monitorem. Po prostu są ciekawsze rzeczy do robienia i to do robienia w realu, z ludźmi.
Poza tym zasypuje ja książkami które nareszcie pokochała, a to spowodowało ze jeszcze lepiej poznaje świat.
Więcej dzieci mieć nie będę i nie mogę jej odpuścić. Nie mogę z niej zrobić bezmózgowe Yeti które mało wie i jeszcze mniej potrafi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="[url=http://scypion.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&u=7964]astro[/url]"][post]189430[/post]Dłuższe przebywanie może mieć niekorzystny wpływ na jego rozwój (zarówno umysłowy jak i emocjonalny).[/quote] I fizyczny przede wszystkim.

[quote="[url=http://scypion.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&u=9051]Fajtula[/url]"][post]191922[/post] [ref]redorange666[/ref], wzoruje się na tacie, hm? Skoro idzie w Twoje ślady, a nie mamy to być może oznacza, że ma do Ciebie większe zaufanie? Że jesteś jej bliższy :) [/quote]
Tu nie chodzi o lepszy kontakt lecz o to, że z tego wynika, że ojciec ma za mało czasu dla dziecka i dlatego dziecko, na rzęsach stanie, zrobi wszystko co robi ojciec aby
tylko jak najwięcej z nim przebywać. Tak wygląda sprawa z punktu psychologicznego ale często nad interpretowanego w sposób, jaki Ty podałaś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="[url=http://scypion.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&u=8946]skoen[/url]"][post]192010[/post] Tu nie chodzi o lepszy kontakt lecz o to, że z tego wynika, że ojciec ma za mało czasu dla dziecka i dlatego dziecko, na rzęsach stanie, zrobi wszystko co robi ojciec aby
tylko jak najwięcej z nim przebywać. [/quote]
Trudno mi zdyskwalifikować swoją czy twoją propozycję, ponieważ obie wydają się rzeczywiste. Dziecko może mieć bliższe relacje z matką, a wzorować się na ojcu i odwrotnie. Może także mieć bliższe relacje z matką / ojcem i chcieć spędzać z nią / nim najwięcej czasu, ucząc się jej / jego zachowań. Nie ograniczałabym tak dziecięcej psychiki do wykonywania któryś z tych czynności, to by było nieco niepoważne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, do takich wniosków doszłam, po przeanalizowaniu innych wypowiedzi, w innych wątkach autorstwa Redorange666. Inaczej, zapewne zostałabym przy takiej opcji, co Ty podałaś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[ref]skoen[/ref], w przypadku sytuacji Redorange666 trudno mi się odnieść bez wczytania się, mogę zaś wziąć Twoją opinię za pewnik i skinąć ze zrozumieniem. ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moja córka od zawsze wolała spędzac czas ze mną niż z mama. Oferowalem jej więcej rozrywek i ciekawsze zajęcia niż mama. Jej ojczym jest malarzem i młodą absolutnie nie porwał ten sposób spędzania czasu. Jest dzieckiem nadpobudliwym, wokół niej musi się dużo dziać, sama robi wszystko aby być w ciągłym ruchu etc. Poszła w moje ślady bo porwał ja ten świat Ci ludzie i to co się dzieje w tym światku. Nigdy też nie musiała się starać o mija uwagę bo co kolwiek młoda robi zawsze ja w tym wspieram.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czasem nie jesteśmy w stanie zapanować nad dzieckiem sami, tym bardziej, że nadmiar obowiązków nie sprzyja pilnowaniu dziecka. Proponuję lekturę: http://celnie.pl/jak-znalezc-dobra-nianie-opiekunke-do-dziecka -opiekunka może okazać się tu dobrym rozwiązaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie reguły są jasne, komputer nie może być jedynym sprosobem na rozrywkę i zastępować wszystko. Większy problem, to przypilnowanie, żeby dziecko nie otwierało byle czego, czy ściągało różne wirusy na kompa. Fajnie kwestie bezpieczeństwa w sieci opisane są na klikajbezpiecznie. Z drugiej strony to niesamowite, jak groźba szlabanu na komputer czy tablet działa na wychowawczo na dziecko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Zrób konto jeszcze dziś!