Skocz do zawartości
Zapraszamy wszystkich do udzielania się na forum. ×
Pinky

Szybkie odchudzanie

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio naglasniany jest powszechny problem, a mianowicie szybkie odchudzanie wsrod nastolatkow, a jest nim polykanie larw tasiemca powszechnie jest ona dostepna w internecie i nie ma problemu by ja dostac.
Jest to owszem szybki lecz moze byc w skutkach smiertelny sposob na odchudzanie.

Czy gdyby dopadla was skrajna rozpacz i mielibyscie ciagle problemy z odchudzaniem z zrzuceniem zbednych kilogramow siegnelibyscie, po larwe tasiemca?

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dla mne to podchodzi pod psychiczna chorobe ktora trzeba leczyc, slyszalem tez ze namoczone waciki kosmetyczne polykaja zeby zoladek oszukiwac

Taka to ta ekipa praktyka nabyta na bitach !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie zrobiłabym tego, jednak ja nie mam takiego problemu. Trudno jest mi powiedzieć jak do tego podchodzą osoby otyłe, które chcą zrzucić wagę za wszelką cenę... Zapewne nie kierują się one zdrowym rozsądkiem robiąc takie rzeczy!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja do super szczupłych nie należe i moje próby odchudzania też nie zakończyły się sukcesem a efektem jojo.
Ale chociaż by się świat walił na łeb na szyje nigdy bym nie połknęła larwy tasiemca..

[b][size=6][color=#00FF00]Nie mówię by mówić, pytam jeśli nie rozumiem,

I nigdy nie odbieraj życzliwości jako słabość,

Tu wciąż to samo samotność doskwiera ludziom,

Leczą ją wódą, a każdy dzień w mieście jest próbą,

I to tu dom mam, mam moje serce..[/color]
[/size]
[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Stanowczo musialo by mnie dosc mocno pogiac psychicznie zeby az tak drastycznych srodkow uzywac. Mysle ze ludzie po to siegaja bo jest to poprostu proste. Bo nie kazdemu sie chce stosobac diety , cwiczyc czy powalczyc troche o sobie. Nie jestem jakos chuda ale nigdy nie wpadlabym na tak drastyczny sposob.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja mam... ma na imię Franek. :mrgreen:

[center][i]Miejcie nadzieję!... Nie tę lichą, marną

Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,

Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno

Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.[/i]
[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ty I Twoj ciagle burczacy brzuch ;)

A tak w temacie to zastanawia mnie czy juz rzyganie po jedzeniu nie lepsze dla zdrowia

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Musiałaś to napisać publicznie... :mrgreen: Teraz będą się śmiać, że dużo jem i praktycznie bez przerwy :lol:

[center][i]Miejcie nadzieję!... Nie tę lichą, marną

Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,

Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno

Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.[/i]
[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
No coz, poza mna musisz miec jakies przyjemnosci :D Chociaz nie koniecznie mozna do niego zaliczyc tasiemca ;)

Swoja droga zaczelam czytac jak w organizmie taki tasiemiec spustoszenie robi , koszmar

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dla mnie jedyną dopuszczalną - a z punktu widzenia organizmu i tak drastyczną - metodą odchudzania się, było przeprowadzenie tygodniowej diety kopenhaskiej, która normalnie trwa 2 tygodnie. Zrzuciłam wtedy 5 kg w tydzień i do dziś nie wróciły mi te kg, ale to była ostateczna ostateczność, do jakiej mogłam się posunąć. Łykanie larw tasiemca, czy zażywanie tabletek dla koni przechodzi moje wyobrażenia o ludzkich możliwościach.

Zamykam oczy, w tę ciszę znów próbuję wskoczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Reiv pocieszę Cię ja też wiecznie coś jem a do tego pochłaniam to w takich ilościach że ciężko to opisać. W mojej ulubionej knajpce już mnie tak znają że dostaję wszystko w podwójnej ilości...tak samo znajomi jak dzwonią i zapraszają mnie do siebie to zawsze mówią że mają coś pysznego do zjedzenia.
Urodziłem się aby jeść... :)

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mój ostatni zestaw w pracy: 6 kromek chleba z masłem oczywiście i różnymi "dodatkami" (wędliny, sery). Do tego dwa małe jogurty no i dwa kawałki pizzy tej największej z da grazzo. O godzinie 15 byłem głodny i dopiero obiad (zupa + drugie danie) sprawiły, że się najdałem na tyle, by dotrwać do kolacji :mrgreen:

[center][i]Miejcie nadzieję!... Nie tę lichą, marną

Co rdzeń spróchniały w wątły kwiat ubiera,

Lecz tę niezłomną, która tkwi jak ziarno

Przyszłych poświęceń w duszy bohatera.[/i]
[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="astro"]przeprowadzenie tygodniowej diety kopenhaskiej, która normalnie trwa 2 tygodnie[/quote] A czemu akurat tak drastycznie sie uwzielas sie zeby te kg zgubic jesli moge zapytac?
[quote="Reiv"]najdałem na tyle, by dotrwać do kolacji [/quote] Co by jeszcze wszyscy mieli taka przemiane materii jak Ty to bylo by bosko :P

-- 10 maja 2013, o 17:13 --
[quote="redorange666"]Urodziłem się aby jeść... [/quote] Pooba mi sie to zdanie :D

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mój zestaw dzisiejszy: śniadanko nr1. kawa i dwa papierosy, śniadanko nr2 dwie bułki z szynką serem ogromną ilościa majonezu, sałatą, ogórkiem zielonym i pomyrdołkiem do tego dwa jaja na twardo, śniadanko nr3 (w pracy), dwie bułeczki z suchą krakowską pomyrdołkiem i majonezem, w przerwach 4 banany 2 jabłka i pomarańcz, lunch spaghetti z pomidorów i boczku, zielone i czarne oliwki (około 400g makaronu 6 pomidorów i 30dek boczku) jakiś pramezan się tam również dostał, Obiad stek wołowy w zielonym pieprzu rzecz jasna krwisty pieczone ziemniaczki, zielona sałata i piffko na lepsze ułożenia się mięska w brzuszku, później kawa i serniczek z lodami. Teraz dumam nad kolacją.
Kuchnia jestem głodny... i to bardzo. MAm 186cm wzrostu i ważę 76kg.

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Wiec przemiane materii tez masz niezla nawet bez tasiemca :)

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Mam 4 żołądki jak ALF. :) Jestem wiecznie głodny... kocham jeść... uwielbiam gotować...

Sowy nie są tym czym się wydają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Coolka"][quote="astro"]przeprowadzenie tygodniowej diety kopenhaskiej, która normalnie trwa 2 tygodnie[/quote] A czemu akurat tak drastycznie sie uwzielas sie zeby te kg zgubic jesli moge zapytac?
[quote="Reiv"]najdałem na tyle, by dotrwać do kolacji [/quote] Co by jeszcze wszyscy mieli taka przemiane materii jak Ty to bylo by bosko :P

-- 10 maja 2013, o 17:13 --
[quote="redorange666"]Urodziłem się aby jeść... [/quote] Pooba mi sie to zdanie :D[/quote]
Musiałam przeprowadzić tak drastyczną dietę, bo był to jedyny sposób, jeśli chciałam schudnąć - a chciałam :) Ja też uwielbiam jeść, nie chodzi o ilość, ale o jakość potraw, uwielbiam eksperymenty z łączeniem smaków, uwielbiam poznawać nowe dania, delektować się ich wyglądem, zapachem i smakiem :) Poza tym jestem uzależniona od słodyczy, nic na to nie poradzę, ale tak mam, że dzień bez słodyczy to dla mnie dzień stracony :P Nie dla mnie są więc stałe zmiany w jadłospisie, wielomiesięczne diety, rezygnacja z tego, co lubię.... A tak było szybko, wygodnie i bez efektu jojo, a po tygodniu męczarni mogłam znów jeść wszystko, na co miałam ochotę :D Wiem, że to było niezdrowe, ale skuteczne ;P

Panowie, ja tyle, co Wy w ciągu jednego dnia, zjadam chyba w tydzień :D :P Wolę mniej jeść, ale za to chętnie wybieram bardziej urozmaicone posiłki - zwykłe kanapki są taaaakie nudne ;-)

ps. zrobiłam się przez Was głodna, zaraz idę na jakieś śniadanko :P

Zamykam oczy, w tę ciszę znów próbuję wskoczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Widac , ze pomyslowosc ludzka nie ma granic , nawet jesli ma to szkodzic zdrowiu.
Moim zdaniem ,to krystaliczna glupota i oznaki pewnych schorzen w psychice, ktore nalezaloby leczyc i to szybko.
Jestem szczesciara, bo nie mialam i nie mam problemow z tusza.
Nie mam z czego sie odchudzac , wiec byc moze patrze na ten problem zupelnie z innej perspektywy.
Fakt, ze prawidlowa przemiana materii to podstawa w odchudzaniu sie, a wiekszosc ludzi ma jak widac z tym ogromny problem.
Chociaz te przyslowiowe,,fury,, jedzonka tez nie ida w niebo . :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chodzi o larwy tasiemca, nikt nie zdaje sobie zapewne sprawy ze szkodliwości. Ale każdy musi najpierw czegoś popróbować, aby przekonać się, że tego robić nie wolno. Właśnie wystarczy tylko zadbać o odpowiednią dietę, nie objadać się, odrzucić słodycze, tuczące potrawy, zażywać więcej ruchu, choćby jazdy na rowerze, spacery, hula-hop - waga będzie stała. Każde nieodpowiednie odchudzanie powoduje, że waga wraca do nas w podwójnej ilości.

[b]Im dłużej coś w sobie tłumisz, z tym większą siłą to kiedyś wybuchnie.[/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Ale dl;aczego zaraz ,,rzucac ,, sie na larwy tasiemca?
Mysle, ze probowac mozna np. smaku wina czy jakiejsc potrawy , bez narazania na szwank swojego zdrowia, ale zupelnie nie rozumiem ludzkiej bezmyslnosci. :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:-P No niby tak .
Ale jak sie chwile zastanowic , to ,, grubasek,, chwyci sie nawet brzytwy ,, by sie odchudzic. Wiec co tam dla niego jakies paskudztwo pt,, LARWY TASIEMCA.
Troche zmienilam sens przyslowia. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Znalazłam ciekawą rozpiskę

[img]http://i.wp.pl/a/f/jpeg/28424/kalorie_spalanie.jpeg[/img]

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:) Tak sobie mysle, ze gdybym byla grubaskiem to przy zastosowaniu tego menu,
utylabym chyba jeszcze bardziej. ;-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie mam pojęcia, jak w ogóle komukolwiek może przejść przez gardło taka larwa tasiemca, a potem może żyć ze świadomością, że ma w sobie takiego obrzydliwego lokatora i jeszcze cieszy się, że chudnie. Naprawdę to mogłoby zaliczać się do jakiegoś szczytu debilizmu.
Sama chyba nigdy zdania nie zmienię, że najlepszy sposób na zgubienie kilku kilo to po prostu ruch, ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Jasne, że nie daje efektu natychmiastowego, ale zdrowiu nie szkodzi ani trochę. Poza tym nawet jeśli nie jest się w stanie odstawić słodyczy całkowicie to zawsze można je ograniczyć. Zamiast trzeciego ciastka sięgnąć po jabłko. I przede wszystkim jeść regularnie.

[i]Wehikuł czasu to byłby cud[/i]

[img]http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2010/214/b/0/llama_love_by_fear_the_brilliance.gif[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez kasiabanska80
      Witam, mam 170 cm wzrostu i 68 kg wagi, poszukuje jakiś sprawdzonych sposobów jak szybko schudnąć? Ktoś ma jakieś sprawdzone pomysły? Próbowałam kilku rzeczy ale nic z tego nie wyszło ;(
    • Przez Elka_rnityna
      Ostatnio zauwazyłam u siebie problemy ze snem. Kładę się normalnie czyli około 21 a usypiam dopiero nad ranem co jest bardzo uciażliwe zwłaszcza że teraz mam tyle na głowie przez święta. Sytuacja w domu również jest dość napięta bo maż zamiast mi pomagać to tylko chodzi i marudzi. Czy moje problemy ze snem mogą być spowodowane stresem ? jak sobie z tym poradzić ? macie jakieś sprawdzone sposoby ? specyfiki ?
    • Przez wanted
      Jakie macie zdanie na temat diety pudełkowej? Może polecicie jakąś firmę na terenie Sląska?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...