Skocz do zawartości
szcypiorek

Science fiction

Rekomendowane odpowiedzi

Hej,
dopiero zaczynam przygodę z fantastyką. Czytam dużo literatury- można powiedzieć, że obsesyjnie, ale do tej porty były to raczej powieści gatunkowo psychologiczne, społeczno - obyczajowe i od niedawna sensacyjne. Dopiero przodówki i powieści łączące rożne gatunki- takie jak "Kraina chichów" zwróciły moją uwagę na fantastykę i przepadłam - zaliczyłam pozycje trochę już oklepane: Tolkiena, Harrego:) z ciekawości- zmierzam się ze "Zmierzchem"- może znajdzie się ktoś kto podpowie jakieś fajne pozycje? Mogą być książki młodzieżowe:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Merlo,
pytanie do Ciebie brzmi: czy pytasz ogólnie o fantastykę, czy konkretnie o science fiction? Przyjmuje się, że ogólnie pojmowana fantastyka obejmuje zasadniczo trzy podgatunki: science-fiction, fantasy i horror. O ile granice między dwoma ostatnimi często się zacierają, o tyle pierwsze z wymienionych raczej trudno z czymkolwiek pomylić. Sf to na tyle charakterystyczny gatunek powieści, że trudno przejść koło niego obojętnie: albo się kocha, albo nienawidzi (a przynajmniej nigdy nie spotkałam osoby, która opowiadała się po stronie jakiejś trzeciej opcji). Osobiście uwielbiam, choć nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem znawcą w tym zakresie. Kilka książek przeczytałam i jestem większością szczerze zachwycona.

Jeśli dopiero zaczynasz kręcić się w tej tematyce, to na początek dobre będą utwory znanych rodzimych autorów, co do których można mieć tę pewność, że tłumacz nie spartaczył sprawy (co niestety coraz częściej się zdarza). Polecam np. "Operację Dzień Wskrzeszenia" Andrzeja Pilipiuka. To science-fiction hojnie okraszone elementami powieści historycznej, w miarę lekkie pod względem zaawansowania technologicznego, a przez to i napisane łatwo przyswajalnym językiem. Jeśli spodobają Ci się elementy s-f w tej książce, to śmiało możesz sięgnąć po coś bardziej typowego dla gatunku. Wyższa półka pod tym względem to np. twórczość Tomasza Kołodziejczaka, z której mogę z czystym sercem polecić dwutomowy cyk o Dominium Solarnym ("Kolory Sztandarów" i "Schwytany w światła") — rasowa space opera, esencja tego co najlepsze w gatunku, choć przez to dzieło znacznie trudniejsze w odbiorze przez świeżaka w tematyce. "Kolory sztandarów" zostały w 1996 roku nagrodzone Zajdlem, a to, bądź co bądź, nie lada rekomendacja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja podobnie jak Merla preferuję fantasy. Aczkolwiek muszę się zgodzić z poprzedniczką to nijak ma się do sci-fi. Z gatunku sci-fi przeczytałam chyba jedynie "Igrzyska śmierci" (uległam tłumom i nie żałuję :P ) co jest bardzo lekką i przyjemną książką według mnie zarówno dla młodzieży jak i dla tych już nie "naście" ;) Poważnie nie mogę sobie przypomnieć żadnej innej książki (filmy owszem). Także również jestem chętna na wasze propozycje :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Horror zdecydowanie nie -jak o powiadają "nieślubne dziecko" -nie trawię tego gatunku...

Chodzi mi bardziej i fantastykę naukową, ale wiem, że czasem trudno jednoznacznie określić co jest s-f, a co fantasy.
Ja jednak wolę, gdy książka ma jakieś odniesienie do rzeczywistości, a więc dzieje się w przyszłosci, albo odwołuje się do jakiś (nawet pseudo) odkryć naukowych ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Osobiście bardzo lubię wszystkie "składowe" fantastyki ;)
Uważam, że horror może być męczący i jest śliskim tematem, który można łatwo spartaczyć, jeśli buduje się w tej konwencji oś całej fabuły. Nie wyobrażam sobie jednak pozostałych podgatunków fantastyki bez subtelnej i wyważonej domieszki horroru. Wszak "horror" oznacza tyle samo co "groza" lub "strach", a tak się składa, że to jeden z najstarszych i najbardziej niezawodnych motywów, na których buduje się fabularne zwroty akcji. Do tego nigdy nie spowszednieje i nie straci swej wartości. Dopóki ludzie będą się bać, dopóty horror będzie w cenie. A jego elementy w innych utworach, nienależących stricte do fantastyki grozy, będą dodawać pikanterii i wielowymiarowości.

Co do science fiction, to z własnego doświadczenia początkującego pisarzyny mogę stwierdzić, że dosyć dobrze leży mi postapokalipsa. Jako odbiorca czuję się w tej konwencji jak ryba w wodzie, jako twórca mam na koncie dosyć długi (lecz wciąż rozbudowywany) tekst. Drugie miejsce zajmują ex aequo: mieszanka cyberpunku z dystopią i space opera (którą obecnie maltretuję. Jak skończę, to może się pochwalę :)). Od zamierzchłych czasów, gdy poznałam anime "Fullmetal Alchemist", mam też słabość do steampunku, choć na myśl o tym, bym miała napisać coś w tym stylu, póki co robi mi się słabo. Trochę to absurdalne, że swobodniej czuję się w temacie abstrakcyjnej i ultranowoczesnej techniki przyszłości, niż w przeróbce XIX-wiecznej technologii, ale nic na to nie poradzę ^^ Jako twórcę, steampunk mnie przeraża i już ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Postapokalipsa rzeczywiście fajna sprawa choć chyba jednak wolę fantasy niż sci-fi. I podłączam się pod prośbę o propozycje lekkich książek w tym temacie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Somalia"]Merlo,
pytanie do Ciebie brzmi: czy pytasz ogólnie o fantastykę, czy konkretnie o science fiction? Przyjmuje się, że ogólnie pojmowana fantastyka obejmuje zasadniczo trzy podgatunki: science-fiction, fantasy i horror.

Jeśli dopiero zaczynasz kręcić się w tej tematyce, to na początek dobre będą utwory znanych rodzimych autorów, co do których można mieć tę pewność, że tłumacz nie spartaczył sprawy (co niestety coraz częściej się zdarza).[/quote]
Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź :).
Tak jak napisałam moja przygoda z fantastyką, którą rozumiałam szeroko, czyli wszystkie jej odcienie - dopiero się zaczęła. Jednak po kilku podstawowych pozycjach, które wymieniłam- zaczęłam szukać dalej i określiłam preferencje raczej w stronę fantastyki naukowej, np. Stanisław Lem, Card Orson Scott, a z lżejszych, młodzieżowych tytułów, bardzo podobały mi się "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins, ale nie poznałam jeszcze całej trylogii...
Buszuje po forach i księgarniach i szukam podpowiedzi. Znalazłam fajną zapowiedź- fantastyki naukowej z historią w tle "Strażnicy historii" . Mówi się, że książka to następca Harrego Pottera- jestem bardzo ciekawa.
[img]http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-prn1/554095_286035498138700_281345288607721_619759_268977974_n.jpg[/img]
podaję link do fajnego fanpage na FB:):
[url]http://www.facebook.com/StraznicyHistorii[/url]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Straznicy historii bardzo fajnie sie zapowiadają :) Zajrzalam sobie n ten fanpage, który polecasz - jest na nim fragment, który sobie przeczytałam. Kupuje te historię :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
no właśnie ja chyba też kupię ;) fragment jest ciekawy, ostrzę sobie ząbki ;)

-- 6 maja 2012, o 23:31 --

i jak? przeczytał ktoś strażników? :) Ja skończyłam, ciekawa historia, przeczytałam ciurkiem, rewela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja na majówkę nabyłam audiobooka (dobrze czytany!!), rzeczywiście dobra książka, choć bardziej by mi sie podobała, jakbym miła tak 15-16 lat ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ja czytałam "Strażników historii" i bardzo mi się podoba ta historia:) W sumie nie przeszkadzało mi to, że to książka mojego młodszego brata, wzięłam ją z nadmiaru czasu podczas majówki i nie żałuję. Sama chętnie przeczytałabym kolejną część :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z sciencie fiction skończyłem teraz Nową Ziemię Julianny Baggot. To są diametralnie różne klimaty od tych o których piszecie bo dzieje się w świecie po wybuchach atomowych. Na książce jest napisane, że to bestseller młodzieżowy ale moim zdaniem chyba chodzi o starszych albo dorosłych.
Według koleżanki z filologii to jest dystopia:) bo opowiada o świecie bardzo negatywnym ale takim który jest bliski naszemu. Bo właściwie różni się od naszego tym, że genetyka jest rozwinięta tak może dosłownie kilka lat do przodu jeżeli chodzi o to co mamy teraz (też nie śledzę tego tematu).
W każdym razie prawie wszystko co żyło zostało w jakimś stopniu zdeformowane albo stopione wszystkim co ich otaczało w trakcie wybuchu. I tym sposobem główna bohaterka Presia ma jedną dłoń stopioną z głową lalki.
Większość skończyła gorzej.
Ktoś słyszał albo czytał?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To chyba coś w stylu postapokaliptycznym, to o czym pisała Somalia? Brzmi dość przerażająco, ale jednocześnie intrygująco.

Pytałam o "Kolory sztandarów" w bibliotece i nie było, a w księgarniach też brak tak starych pozycji.
dla młodziezy to byli Strażnicy historii, a to nie wygląda raczej na ten poziom, a cos zdecydowanie poważniejszego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Właśnie piszę, że poważniejsze :) Nie powiedział bym, że Nowa ziemia to horror. Może czasami ma coś z pogranicza horroru. Opisy mutantów służą wywołują raczej zaciekawienie niż przerażają. Strach też mi towarzyszył w scenach gdzie przedzierali się przez gruzowiska z których w każdej mogło wyskoczyć coś ze złymi intencjami:) i wyskakiwało.
Jak najbardziej się dzieję po apokalipsie. Kilka lat po wybuchach atomowych które z tego co zrozumiałem objęły cały świat. Presia jednak nie wędruje z resztą po rozległych obszarach bo samochodów tam jest dosłownie kilka i poruszają się pieszo. Pieszo też można różnie interpretować ale już nie będę gadał o co chodzi.:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="szcypiorek"]Pytałam o "Kolory sztandarów" w bibliotece i nie było, a w księgarniach też brak tak starych pozycji. [/quote]
Dziwne. Bywam w trzech Empikach i w każdym z nich regularnie widuję książki z tego cyklu. Przeważnie są to właśnie "Kolory sztandarów", ale "Schwytany w światła" też bywa i to nierzadko. Fabryka Słów wypuściła nowe wydania tych książek pod koniec 2010 i na początku 2011 roku, więc mimo iż były pisane kilkanaście lat temu, to powinny być dostępne w księgarniach jako niedawno ponownie wydane. Dodatkowo zainteresowanie tym cyklem ponownie wzrosło po ukazaniu się zbioru opowiadań "Głowobójcy", toteż dziwne, że nie udało Ci się go dorwać. Mogę spytać, w jakich księgarniach szukałeś?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A czytał ktoś "Reckless"? Całkiem spoko :) Jeszcze nie skończyłam, ale miło sie czyta :)

[img]http://merlin.pl/Reckless-Kamienne-cialo_Cornelia-Funke,images_big,25,978-83-237-3566-3.jpg[/img]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czytałem jakieś dwa tygodnie temu. Też mi się miło czytało bo w końcu jakaś fantastyka z charakterem.:) Wiesz, że ta Funke pochodzi z Niemiec i tylko mieszka w stanach? Myślałem, że ona jest z USA ale w trakcie czytania coś mnie tchnęło bo te postacie, nazwy itd to mi pasowało bardziej do naszej, starej kultury. Nie wiem czy czytałaś Sapkowskiego? Miałem skojarzenia z jego książkami. Chociaż ona starsza od Sapkowskiego to pytanie kto kogo inspirował jest otwarte.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
aktualnie czytam:
Anne Rice "Sługa Kości"
potem zamierzam czytać:
Rebecca Ore "Zabawki Gai"
A.A.Attanasio "Innymi światy"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A czy taka Veronica Roth liczy się jako science fiction? Bo jeśli tak to czytam. :D Jeśli uwzględniamy tylko Lema, to nie za bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dawno, dawno temu sciene fiction (nie mylić z fantasy 🙂 ) to był mój ulubiony gatunek. Przeczytałem wszystko we wszystkich bibliotekach, do jakich miałem dostęp.

Minus? Skrzywiony obraz świata, podważanie wszystkiego.

Nadal lubię podobną tematykę, lubię artykuły popularnonaukowe np. o teorii wieloświatów. Ale ze science fiction dałem sobie spokój.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...