Skocz do zawartości
Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors.
MagicalFire

Ulubiony i najgorszy przedmiot w szkole

Rekomendowane odpowiedzi

Uwielbiałam niemiecki , teraz niestety jestem zmuszona uczyc sie anglika o zgrozo. Natomiast nie lubilam maty , gegry , chemii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dawno temu... lubilam j.rosyjski...moze dlatego ze przychodzil mi z latwoscia, najbardziej nie lubilam zajec plastycznych - jestem antytalent pod tym wzgledem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kocham angielski.
Lubię matmę i w-f.
Nienawidzę ruskiego i ekonomiki.
Nie lubię wszystkiego innego.
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szkoła to dla mnie już zamierzchłe czasy. Nie lubiłam: chemii, matematyki, fizyki, po trosze biologii, Wuef-u, niemieckiego, historii, geografii, techniki, plastyki (nigdy nie umiałam malować). Lubiłam: język polski, rosyjski (w zasadzie do ostatniej klasy w liceum). Kiedyś lubiłam biologię, ale dość szybko mi to przeszło (należałam do nadwrażliwców, nigdy nie robiłam sekcji żaby, ani dżdżownicy- poza tym uważam, że takie traktowanie żywych zwierząt jest nieludzkie). Lubiłam polski, choć nie cierpiałam czytać lektur. Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
różnica między gimnazjum a liceum to tylko kilku nauczycieli, w moim wypadku.
i to wystarczyło,żeby jedne przedmioty polubić a inne nie.

lubię polski, wręcz to mój ulubiony przedmiot.

polubiłam lekcje fizyki. pomimo iż nadal jej nie rozumiem i nie potrafię zrozumieć, na lekcje fizyki chodzę z chęcią bo mam zabawnego nauczyciela, który nie sprawia,że ten przedmiot jest przerażający jak to było w gimnazjum.

angielski, lubię. zwłaszcza,że moja nauczycielka jest niesamowicie ironiczna : D

no i wos, od gimnazjum jeden z moich ulubionych przedmiotów.



czego nie lubię?
historii. jak w gimnazjum całkiem jeszcze ją lubiłam, tak teraz szczerze nienawidzę. 4h tygodniowo zrobiły swoje, nauczycielka też (tak zanudza,że na historii zdarzyło mi się kilka razy zasnąć). a teraz czeka mnie 6h historii, dobrze,że 2h z innym nauczycielem..

matematyka: nienawidzę, od gimnazjum. nie rozumiem i chyba nie zrozumiem. poza tym miałam przez cały semestr nauczycielkę, która jest postrachem w całym mieście z tego co wiem ; D a na poprawę humoru, teraz bedzie mnie uczyła jej wychowanka, która jest niewiele lepsza podobno. ach.

chemia, nie lubiłam jej nigdy. i nadal nie lubię. i nadal nie rozumiem. ; D

geografia. w gimnazjum bardzo lubiłam, świetny nauczyciel.. a teraz? szafa. która obrzydziła mi ten przedmiot jak tylko można. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Lucy Hannock"]Szkoła to dla mnie już zamierzchłe czasy.[/quote] Dla mnie może nie tak zamierzchłe, ale ja też już czasy licealne mam za sobą.

Uwielbiałam matematykę. Zawsze - od pierwszej klasy podstawówki do... do teraz. Przyjemność sprawia mi rozwiązywanie zadań, dlatego chętnie daję korki, kiedy ktoś tego potrzebuje - nie robię tego regularnie, ale nigdy nie wzięłam za to ani grosza :)

Lubiłam też język polski, ale przede wszystkim w liceum. Podobały mi się dyskusje, jakie prowadziliśmy. Nasza polonistka była świetna; bardzo inteligentna, mistrzyni ciętej riposty.

Za biologią także przepadałam, ale niestety, ze względu na profil mojej klasy (mat-fiz) w 3 liceum nie miałam już tego przedmiotu.

Te chyba były moimi ulubionymi... Sporo było takich, które po prostu lubiłam, może nie było w tym jakiegoś zboczenia tudzież fetyszu, jak w przypadku matematyki, z którą obcowanie przyprawiało mnie o mentalny orgazm :P ale nie nudziłam się na tych lekcjach. Na szczęście przyswajanie wiedzy łatwo mi przychodziło, chociaż kujonem nie byłam - niestety, nie mam takiego samozaparcia i motywacji, by siedzieć i uczyć się godzinami ;)

Hm, nie pamiętam, czy był jakiś przedmiot, którego szczególnie nie lubiłam. Może historia, bo jakoś nigdy mnie nie pasjonowała. I fizyka, ze względu na nauczycielkę, chociaż ocen nie miałam złych.
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ulubione:
J. polski, historia, WOS - jestem humanistką, bardzo łatwo wchodzi mi wiedza z tych przedmiotów do głowy, ponadto lubię pisać wszelkiego rodzaju rozprawki, charakterystyki, dowiadywać się o tym, jak było kiedyś itp.
J. angielski - po prostu, lubię uczyć się języków obcych.
Fragmenty biologii - chodzi mi o dział poświęcony człowiekowi, budowie jego organizmu, chorobach itp. Sama nie wiem, dlaczego mnie to interesuje szczerze mówiąc.
Znienawidzone:
Chemia - przedmiot tragiczny, nie jestem w stanie się go nauczyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ulubiony; matematyka- bo po prostu nie muszę się jej uczyć, tylko sama od siebie rozumie. ogólnie fizyka, chemia też może być.
Jeśli chodzi o te gorszę przedmioty to j. polski-nienawidzę, pisownia jest dla mnie mega trudna. Rodzice chyba za trudno zaczęli mnie uczyć tego naszego języka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ulubiony - Angielski. Po prostu zajebiście łatwo mi wchodzi do głowy, no i lata chodzenia na dodatkowe lekcje robią swoje.
Najgorszy - Matma. Jedyne 1/2 w tym roku, jakimś cudem wyciągnąłem się na 3. Po prostu krew mnie zalewa jak muszę się jej uczyć, specjalnych trudności nie mam jak się już wezmę, no ale.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W liceum najbardziej lubiłam angielski i język polski - ze względu na moją charyzmatyczną nauczycielkę.
Nie miałam znienawidzonego przedmiotu, choć nie przepadałam za fizyką.
W gimnazjum nie cierpiałam matmy;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nigdy nie przepadałam za matmą i fizyką. Nie miałam z nimi jakiś wielkich problemów, ale na 4 musiałam się bardzo wysilać, cieszę się że już nie mam z tym zbyt wiele wspólnego.
Zawsze lubiłam języki obce, szczególnie angielski. Poza tym język polski.
Uważam, że wiele zależy od nauczyciela, może on zachęć do przedmiotu którego się wcześniej nie lubiło, albo wręcz odwrotnie, "obrzydzić" nam coś co kochaliśmy. Lubię ludzi z pasją, którzy wiedzą po co uczą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moim ulubionym przedmiotem był WOS i Przedsiębiorczość, a znienawidzonym Fizyka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
;-) Oj nigdy nie znosilam scislych przedmiotow jak matematyka , chemia czy
fizyka.
Ale moja pasja byl i jest jezyk polski. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ulubione przedmioty:
- geografia,
- godzina wolna
- godzina wychowawcza
- niektóre lekcje historii
Znienawidzone:
- wf,
- matma,
- polski
- fizyka...

Więcej nie pamiętam :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Uwielbiam:
historia

Nie cierpie:
Chemii (na szczęście już nie mam :) )
Przedmiotów zawodowych w moim technikum( Uczą nas rzeczy oczywistych i tylko mi czas marnują ;p )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie najgorsze było matematyka ponieważ trafiłem na Panią która niestety nie potrafiła uczyć nawet ogarnąć co się dzieje na lekcji. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×