Skocz do zawartości
phi.

Dyskoteki szkolne

Rekomendowane odpowiedzi

Więc tak jak w temacie...

Były,są organizowane w Waszej szkole dyskoteki?
Chodziliście, chodzicie na nie?
Co o nich sądzicie?

Czyli ogólnie opiszcie je ;-)
Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie w LO nie ma. Mamy różną mieszankę ludziów. Jeśli dla tych zwykłych zrobi się dyskę, metale, punki itp. będą chcialy pogotekę... Tak więc sami rozumiecie. A na dyskoteki takie mnie nie ciągnie. Jedynie w podstawówce chodziłem ^^

[color=#FFFFFF]Dzisiejsze posty sponsorują litery A i H, oraz liczby 14 i 88.[/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Robią od czasu do czasu nauczyciele, jak poproszą uczniowie. Zazwyczaj są ok. 3 klasy gimnazjalne. Nie bywam na takich dyskotekach, nie bawi mnie to. :P

how often do you think about touching other people's private parts?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie w gim były dyskoteki. Zwykle na nie nie chodziłem. Nie jestem jakąś duszą towarzystwa, nie mam takiej potrzeby na nie chodzić :P
W technikum, nie wiem czy są, w każdym razie póki co, jeszcze nie było :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
a ja chodziłam, głównie w LO, zawsze się świetnie bawiłam... xD w 3 klasie to zawsze się odstawiło lesbijski show na parkiecie, a potem był ubaw z reszty xD
ale nie ma to jak klub ;)

Niektóre kobiety są po to, by je wielbić, inne - żeby je bzykać. Problem mężczyzn polega na tym, że ciągle mylą pierwsze z drugimi (Jonathan Carroll)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w podstawówce było super.chłopcy przynosili swoje wzmacniacze i głośniki, okna zasłaniało się kartonami i kocami [impreza dla dzieci, więc o wczesnych porach]. przed imprezą wszystkie dziewczyny, a przynajmniej większość [rodzice sprawili mi tą 'przyjemność' posyłając mnie do małej wiejskiej szkoły] zbierała się w ubikacji i wszystkie się malował i stroiły (: a potem wszyscy wchodzili do klasy [tak, dyskoteki tam były w klasie, a nie na sali gimnastycznej] i bawili się w tej duchocie. hitem było wtedy Zero i Bania u cygana i Jedziemy na maksa..ajjj zresztą kto tego nie zna (:

w gimnazjum byłam ze dwa razy na dyskotece. te były w sali i bawiło się w sumie dość mało osób, bo była lipna organizacja, a grał nam gość o twarzy Shreka [tylko kolor nie ten] i wdzięcznym pseudonimie DJ Truskawa.. :and:

a w liceum.. były organizowane dyskoteki w dyskotece nad szkołą [właściwie dwie minuty drogi], ale na tamtej nigdy nie byłam, bo mimo, że dyskoteka wówczas nazywała się System, to dla wielu [w tym i mnie] pozostawała pod nazwą Syf, co wiele daje do myślenia.

tak więc ze szkolnych dyskotek jedyne jakie mogę wspominać to te z podstawówki i mimo, że dzieciak byłam to i tak było rewelacyjnie (:

[center][url=http://www.fundacja-ast.pl/][img]http://www.fundacja-ast.pl/images/stories/inne/bannerAST3.jpg[/img][/url][/center]


http://www.martajarmula.pl/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W podstawówce zaliczyłam ze 3 :mrgreen:
Jakoś mnie to nie bawiło.

W gimnazjum to bywałam regularnie. Mój obecny facet przynosił swój sprzęt i puszczał muzykę, później zastępował go mój kumpel z klasy.
Okna zasłanialiśmy kocami- czym się dało.
Kolejki do kibla były nieziemskie -.- ciągle się malowały i stroiły panienki [beze mnie].
Większych hitów nie pamiętam... Pamiętam tylko, że kiedyś dwoje kolegów się prawie o mnie pobiło o_O

W LO, za mojej kariery, była jednak, na której nie byłam. I więcej nie robią. Wydaje mi się, że szkoda im czasu na zostawania po lekcjach...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
u nas w gim. są super dyskoteki.. następna juz na andrzejki 30.11
ale fajnie będzie, juz sie nie mogę doczekać xD

z reguły szkolne dysko zaczyna się gdzies tak o 16.00 a trwa mniej więcej do 21.00, a jak dyro ma dobry humor to czasem nawet przedłuży balange o jakąś godzinkę..
ale to i tak za krótko jak dla nas:)
zabawa jest nieziemska:) muza na żywo (disco polo hehe) można sie powygłupiać-ciemno nic nie widać=) bo okna na sali oczywiście pozasłaniane..

na ostatniej jakieś dzieciaki oczywiście się upiły, ktoś sie pobił (jakis debil napadł na kumpla z klasy) nauczyciele tak sie wkurzyli... mają być podobno nawet alkomaty na następnej =))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Kasia"]Były,są organizowane w Waszej szkole dyskoteki?
Chodziliście, chodzicie na nie?[/quote]
W podstawówce, gimnazjum były organizowane dyskoteki. Najczęściej na nie chodziłam. Zawsze ktoś tam wynajmował sale, załatwiali Dj, czasem wstęp kosztował ta symboliczną złotówke. Fajnie było, bo można było sobie poszaleć z ludźmi z klasy a nawet z nauczycielami. Teraz w szkole średniej u mnie nie ma już takich imprez, jak dobrze pamiętam w tamtym roku była chyba jedna taka impreza na sali gimnastycznej :-P Najczęsciej aby pobawić się teraz w swoich znanych gronie trzeba wyruszyć na dyskoteke do klubu.
Edytowane przez Gość

[b][color=green][size=1]Pielęgnuj swoje marzenia. Trzymaj się swoich ideałów. Maszeruj śmiało według muzyki, którą tylko ty słyszysz. Wielkie biografie powstają z ruchu do przodu, a nie oglądania się do tyłu.[/size][/color][/b]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W podstawówce były jakieś, ale nie miałam czasu nie chodzić. W gimnazjum rzadko, bo rzadko ale jakieś się odbywały. Byłam na dwóch, albo na trzech, bo komuś tam zależało, ale sama bym nie poszła. Raczej średnio udane były zresztą. W LO nie było chyba żadnej.

[i]Wracam cały czas w to samo miejsce.

Już beznadziejnie, już mi się nie chce.

Szukam tego, co zgubiłem wcześniej.

A oczy puste i zbyt ciemne...

Spotykają mnie co dzień,

ludzie, którzy wiedzą, że tak niewiele mam już? sił.[/i]


Boże, pomóż mi...

[*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
w podstwawówce były ,chodziłam bo to była taka frajda :-P
obecnie w gimnazjum (teraz kończe ) są też ,ale raczej nie chodzę ,bo to nie ma czasu(nauka) albo nie mam ciekawych osób :-P
jedynie dlaczego chciałabym chodzić na nie to zabawacić się jeszcze ten ostatni rok z kumplami z klasy :-)

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dyskoteki szkolne są spoko, gdyby puszczali na nich porządną muze a nie disco polo albo jakieś niby hity sezonu gdzie mam na mysli pop

( :

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Organizowali i się chodzilo ;P fajne takie zabawy ;P zawsze można się powygłupiać ;P

Sztuk? jest ?y?, a prawdziwym arcydzie?em ?y? i nie zej?? na psy ;]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W podstawówce i gimnazjum organizowano szkolne dyskoteki ;-) i zawsze na nie chodziłam bo byłam niewyżytym dzieckiem.. i chyba nadal jestem :-P Wtedy fajnie bylo ale zwykle krotko... A jak wygladaly..no coz, muzyka i tance na korytarzu lub w sali gimnastycznej :-P Ale w LO raczej nie chodze... po pierwsze chyba z nich zrezygnowali (bylam w pierwszej klasie zeby mnie na drugi dzien nie pytali, ale osob bylo malutko) Zreszta wole teraz zwykle kluby i imprezy w towarzystwie znajomych od patrzenia na ,,pilnujacych" porzadku nauczycieli :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Obecnie u mnie w szkole nie ma zadnych dyskotek.. zreszta nie dziwie sie bo bardziej by to przypominalo GejParty :mrgreen: W gim jednak, bylo co innego.. pamietam, ze spotykalysmy sie u kolezanki i tam dokonywalo sie metamorfozm. chodzilo sie calymi stadami i nie bylo mowy, aby podpierac sciany! Na poczatku zawsze bywalo sztywano, nikt nie chcial pierwszy wyjsc i tanczyc na srodku.. przewaznie wtedy wypatrywalo sie swoje milosci :D
Pozniej na nastepny dzien opowiadalo sie wrazenia i przy okazji byla dobra wymowka aby nas nie pytano :) bardzo milo wspominam ten czas.

Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie w szkole nie ma dyskotek (nie wiem czemu nie organizują nam, ale może dlatego że w całej szkole jest niecałe 40 dziewczyn-głupi powód ale ja tak sobie tłumacze):P
A szkoda, że nie ma bo można by poszaleć i powygłupiać się :evil:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hmm jak na razie w pbecnej szkole dyskotek organizowanych nie było i raczej nie będą organizowane- z jakich powodów, nie wiem, zresztą za bardzo nie interesuję się tą sprawą, ponieważ na tego typu imprey nie chodzę.

Miłość to jak cicha piosenka grająca w naszym sercu, jeśli się w nią słuchasz -usłyszysz i ją zrozumiesz ,,,

Nawet kiedy jest Ci źle nie trac w wiary, że prawdziwa miłość gdzieś na Ciebie czeka ,,,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Taa... Są te śmieszne przedsięwzięcia, nazywane "dyskotekami", choć wg. mnie dużo brakuje do tego określenia. Chodzę, bo muszę, a jak uda mi się jakieś zwolnienie od mamy wyciągnąć to nigdy nim nie gardzę.

Sztuką jest być ponad wszystko, a nie ponad wszystkich.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Soul"]Chodzę, bo muszę[/quote] Wybacz moją wścibskość, ale dlaczego musisz?

Mi się uśmiech na twarzy maluje, kiedy sobie przypomnę dyskoteki w gimnazjum (: Te akcje z kocami, kartonami- byle żeby było ciemno. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="beba"]dyskoteki szkolne są spoko, gdyby puszczali na nich porządną muze a nie disco polo albo jakieś niby hity sezonu gdzie mam na mysli pop[/quote] Ja również wolałabym żeby na zabawach puszczali coś w stylu rocka, ale..muszę powiedzieć, że to właśnie przy takiej muzyce [jak to można muzyką nazwać] jak disco polo ludzie najlepiej się bawią. ; )
Nie wiem, czy u mnie w LO są organizowane jakieś imprezy, jeśli będą to pójdę, zobaczę jak jest. ; ]
Ale i tak jak na razie wolę zabawy, które są organizowane poza murami szkolnymi. ; D

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie znoszę disco polo do zabawy, podobnie hitów lata.
Dla mnie najlepsza muzyka do zabawy to porządne elektro i hardstyle. Ubolewam, bo mi knajpy pozamykali -.-'
A na dyskotekach szkolnych to się leciało na hitach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zawsze lubiłam szkolne dyskoteki . Uwielbiam tańczyć i cały czas to robię nawet jak smażę naleśniki hihihihi .Więc na takich imprezach nie mogło mnie nigdy zabraknąć. Zawsze udało mi się dorwać dobrego partnera do tańca więc było super. :cokolwiektojest:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Przestań fajnie mieliście ja końćze podstawówke 4-5 klasa dno... . Ogólnie na ani jednej nie byłem.Zawsze widzę opis mojego kolegi jak go dziewczyna rzuciła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W podstawówce chyba nie chodziłam, w gimnazjum za to nie opuściłam żadnej;)
To był fajny sposób na integrację z uczniami z innych klas.
Ale to były dawne czasu :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Przez phi.
      W każdej mojej szkole był chór, w jednej lepszy, w drugiej gorszy, ale zawsze był. W gimnazjum i teraz w Liceum mamy z podziałami na głosy.
      W gimnazjum śpiewałam w chórze i teraz też zamierzam. :mrgreen:

      A jak to jest z Wami?
      Był chór u Was w szkole?
      Śpiewaliście?
      Uważacie, że jest potrzeby czy całkowicie zbędny?

      Śmiało. ;-)
    • Przez MagicalFire
      Moje pytanie brzmi : co robicie na nudnych lekcjach? Bo chyba nie słuchacie bredni nauczyciela prawda? Więc siedzicie bezczynnie? Wiem, że nie...
    • Przez Catwoman
      W tym temacie możecie opisać swoje relacje z klasowiczami na przestrzeni waszej ścieżki edukacyjnej.

      Opiszcie tu wasze relacje z klasą, wasze kliki (jeśli były), nielubianych ludzi, co was irytowało w swojej klasie oraz dlaczego ją lubiliście. Możecie wystukać także wasze relacje z wychowawcą.
    • Przez MagicalFire
      pytanie jest bardzo proste
      [b]jaka ocenę dzisiaj dostaliście ??[/b]
    • Przez phi.
      Ciekawe, że jeszcze nie ma tu podobnego tematu. ; >

      Od września zmienił mi się w szkole dyrektor, zmieniły się także kontakty uczeń - dyrektor. Stały się luźniejsze, bez tego stresu, 'łoo, wizyta u dyrektora', na dywanik do dyrektora. Wizytom w gabinecie nie towarzyszy żaden strach, nerwy czy inne negatywne emocje, wręcz przeciwnie. Można z nim pożartować, wyjaśnić pare spraw, nurtujące problemy bez obawy, że będzie chciał coś zrobić przeciwko nam. :happy:

      A jak to było w Waszych szkołach?
      Dyrektor siał strach na korytarzach, a wizyta na dywaniku była jednoznaczna z utratą HP?
      Czy może był normalnym człowiekiem, do którego bez wahania można było pójść z problemem? ;-)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...