Skocz do zawartości
Regi

Dziennik elektroniczny.

Rekomendowane odpowiedzi

Ostatnio wprowadzili u mnie w szkole tzw."dziennik elektroniczny". Chodzi o to że rodzice mogą sprawdzać oceny, nieprzygotowania, nieobecności, spóźnienia i bóg wie co jeszcze:P O ile rodzice się cieszą to już uczniowie nie bardzo(sami się domyślcie czemu) oraz nauczyciele bo mają 2x więcej pracy uzupełniając dziennik tradycyjny i karty które czyta skaner by wprowadzać info do dziennika elektronicznego. Mi się po części podoba ten pomysł ponieważ mam informacje co i za co ale niestety wiąże się to z większą kontrolą przez rodziców. A wy co myślicie o tym pomyśle? Czy u was jest też coś takiego? Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Choc juz kilka lat sie nie ucze juz w szkole (bo jestem na studiach) to uwazam, iz taki elektroniczny dziennik ulatwia sprawdzenie rodzicom ocen (a wlasciwie skraca czas, bo nie musi sie fatygowac do szkoly, jesli nie ma czasu a chce wiedziec czy dziecko sie uczy czy nie). Dlatego uwazam, ze to dobry krok. Mimo, ze nauczyciele beda mieli wiecej pracy (no nie przesadzajmy ze dwa razy wiecej) to jednak rodzice beda wiedzieli jak maja sie przygotowac do rozmowy w razie czego.

"[i]Why do you have to be like others?[/i]" ( www.youtube.com/watch?v=Ect56804xfA )

Szukasz graczy do grania w MultiPlayer? Zajrzyj tu: [color=#008000]http://scypion.pl/viewtopic.php?f=58&t=14655[/color] !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U nas w szkole to wprowadzili. Na szczęście, to dla chętnych rodziców. I na dodatek jest to płatne. Można wybrać - dostawanie sms-ów lub patrzenie w internecie [albo to i to]. W moim przypadku jest to zbędne, bo ja mówię o wszystkich ocenach rodzicom. A kiedy nie mam ochoty iść do szkoły,to mówię mamie i dostaję usprawiedliwienie. Jak dla mnie to jest coś zbędnego. Sposób na kontrolowanie życia nastolatków.

how often do you think about touching other people's private parts?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Tabiitha"]Sposób na kontrolowanie życia nastolatków.[/quote] Ale gdyby nie był on potrzebny nie wprowadzili by go. A czasem taki dziennik jest jedynym źródłem wiedzy o ocenach dzieci i ich ewentualnych wagarach. Do tego można wszystko sprawdzić kiedy ma się czas i nie trzeba fatygować się do szkoły. Niestety gdyby młodzież/dzieci sami nie dawali rodzicom powodów do kontroli to zaufanie i niezależność byłaby większa. Jak dla mnie taki dziennik to super sprawa.

[i]Wracam cały czas w to samo miejsce.

Już beznadziejnie, już mi się nie chce.

Szukam tego, co zgubiłem wcześniej.

A oczy puste i zbyt ciemne...

Spotykają mnie co dzień,

ludzie, którzy wiedzą, że tak niewiele mam już? sił.[/i]


Boże, pomóż mi...

[*]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tylko jeśli dzieci nie mówią rodzicom o swoich ocenach to widać, że nie mają z nimi dobrego kontaktu. Taki dziennik nic nie pomoże. Prędzej będzie w domu więcej kłótni :-)
Tabi, ale z tymi opłatami to jest paranoja. Dla kogo ta kasa idzie?(Bo rozumiem, że opłacają te esy ale dostęp do strony internetowej powinien być bezpłatny).

U nas takiego czegoś nie ma. W szkole średniej nikt nikogo nie trzyma, więc i taka kontrola jest zbędna :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Matrix"]Tabi, ale z tymi opłatami to jest paranoja. Dla kogo ta kasa idzie?(Bo rozumiem, że opłacają te esy ale dostęp do strony internetowej powinien być bezpłatny). [/quote] zacytuję 'Możliwość korzystania z zestawień SYSTEMU KONTROLI FREKWENCJI I POSTĘPÓW W NAUCE jest płatna - koszt 1,70 PLN miesięcznie (ze względów technicznych opłata pobierana jest z góry za 12 miesięcy)' - gdzie rok szkolny trwa 10 miesięcy. a na co idzie ta kasa? nie mam pojęcia. Edytowane przez Gość

how often do you think about touching other people's private parts?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U nas jest to bezpłatne..każdy rodzic ma hasło i login...na szczęście moja mama zna się na komputerze jak krowa na pogodzie. Na razie dla mnie jest to pomoc bo wiem jakie mam oceny gorzej jak zacznie się domagać żebym ją nauczył...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Myśle że to fajne rozwiązanie dla rodziców- bo nie dla uczniów. :mrgreen: :mrgreen:

[img]http://www.suwaczek.pl/cache/87cf95b529.png[/img]



i kocham coraz bardziej:*

[img]http://kobietaintymnie.pl/suwaczek/cache/7618c6bf.gif[/img]

Kochamy Cie nasz Aniołku:*

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Matrix"]Tylko jeśli dzieci nie mówią rodzicom o swoich ocenach to widać, że nie mają z nimi dobrego kontaktu. [/quote] A co ma piernik do wiatraka Matrix? ;-) Relacje między dziećmi rodzicami mogą być dobre a i tak syn/córka będą się bali powiedzieć o złych ocenach. Choćby dlatego by nie zawieść oczekiwań, nie dostać szlabanu lub nie prowokować poważniejszej rozmowy. Dobre stosunki to nie tylko głaskanie i pochwalanie wszystkiego co się dzieje - czasami potrzebne jest ostrzejsze słowo i szczera rozmowa. Bezstresowe wychowanie nie est dobre i też robi sporo krzywd.

Co do dziennika - dobry pomysł dla zabieganych rodziców. W czasach gdzie człowiek nie ma na nic czasu - zbawienne. Nie będzie już wymówki, że "w pracy byłam", "nie mogłam" itd... Szybki wgląd i sytuacja się rozjaśnia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak naprawde to wg mnie powinni ludzie dorosli sie zastanowic nad dziecmi. Jesli rozwijaja swoja kariere to czy nie powinni sie wstrzymac z wychowywaniem? Ja rozumiem, ze sa nianie, rodzice, dziadkowie ale jednak kontakt powinien byc pomiedzy rodzicami a dziecmi. Wiedzac, ze ma sie dzieci powinno sie inaczej podejsc do sprawy zwiazanej z praca - nie rezygnowac calkowicie, ale tez nie dac sie 'pochlonac'. Dziennik elektroniczny jest dowodem, ktory jasno pokazuje ze dorosli ludzie nie tak podchodza do zycia jak powinni...
Ja sadze, ze najlepsza droga jest - studia, potem praca - rozwijanie kariery, a kiedy sie juz ma odpowiednie zaplecze finansowe to mozna myslec o dziecku i w tym czasie zaczac powoli zwalniac tempo w pracy by miec potem wystarczajaco DUZO czasu ktore przeznaczyc na dzieci.

"[i]Why do you have to be like others?[/i]" ( www.youtube.com/watch?v=Ect56804xfA )

Szukasz graczy do grania w MultiPlayer? Zajrzyj tu: [color=#008000]http://scypion.pl/viewtopic.php?f=58&t=14655[/color] !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="yodek"]to mozna myslec o dziecku i w tym czasie zaczac powoli zwalniac tempo w pracy by miec potem wystarczajaco DUZO czasu ktore przeznaczyc na dzieci.[/quote] nie Ty jesteś szefem, nie Ty decydujesz o swoich godzinach pracy.
Pracujesz do 18, masz zebranie w szkole o 17.30. Nie zdążysz, a szef Cię nie zwolni z godzinę wcześniej, hmm.. w sumie więcej czasu potrzeba na dojazd, bo korki w dzisiejszych czasach są... Jasne, że się znajdą tacy, którzy zwolnią Cię i zdążysz, ale nie zawsze tak jest.

A z tego co piszesz, o tej utopi, to wynika, że trzeba iść na studia, później do pracy, zarobić sporą gotówkę, postarać się o dziecku [i tutaj uwaga!], porzucić pracę w imię wychowania dziecka. :P [bo tylko tak można mieć dostateczną ilość czasu]

Co samego dziennika się tyczy. Mi by to nie było na rękę. Nie mówie o wszystkich ocenach moim rodzicom, bo moja matka ma niesamowite wymagania, którym nie jestem w stanie sprostać w liceum. Sama oczywiście mam satysfakcję z ocen, i wiem że ta pała mi nie zaszkodzi, a tamta poprawię i będzie dobrze. NO cóż, jej się nie wytłumaczy.


Dla rodziców to dobre rozwiązanie. Mają dostęp do ocen swojego dziecka, śledzą wszystko na bieżąco.. może nie jeden urwis dzięki temu zostanie dopilnowany.
A w sumie uczniowie też mają ten plus, że widzą co i jak z ocenami i nie musza biegać prosić się o udostępnienie dziennika w celu sprawdzenia ocen.


btw. co do tego ile to niby pracy będą mieć nauczyciele...
nie przesadzajmy, to przecież kilka minut, ręka im nie odpadnie.


//szczerze mówiąc mnie by to wkurzało, gdyby mnie kontrolowali... lubię swoją niezależność..
a w gimnazjum miałam dzienniczek, gdzie wpisywano mi wszystkie oceny i rodzic musiał podpisać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
według mnie to głupota ;/
dobrze że moja mama takiego czegoś nie ma
już by nie było wtedy spóźnień ;/
a poza tym nie trzeba na wywiadówki
bo można iść podczas lekcji i się zapytać jak
np. jest wychowawcza ;d

[center]
[img]http://i38.tinypic.com/28vwoxf.png[/img]
[/center]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Miałam kiedyś. Z jednej strony dobry pomysł z drugiej zły.
Na pewno umożliwia rodzicom większą kontrole i dopływ informacji, kiedy nie ma czasu na pójście na wywiadówkę do szkoły.

Z drugiej natomiast dokłada nauczycielom więcej pracy.
I nie każdy dziennik działa poprawnie.
U mnie częste problemy z nim były.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="Regi6699"]Ostatnio wprowadzili u mnie w szkole tzw."dziennik elektroniczny". Chodzi o to że rodzice mogą sprawdzać oceny, nieprzygotowania, nieobecności, spóźnienia i bóg wie co jeszcze:P O ile rodzice się cieszą to już uczniowie nie bardzo(sami się domyślcie czemu) oraz nauczyciele bo mają 2x więcej pracy uzupełniając dziennik tradycyjny i karty które czyta skaner by wprowadzać info do dziennika elektronicznego. Mi się po części podoba ten pomysł ponieważ mam informacje co i za co ale niestety wiąże się to z większą kontrolą przez rodziców. A wy co myślicie o tym pomyśle? Czy u was jest też coś takiego?[/quote] u mnie w tym roku wprowadzili takie coś jak zeszyty kontrolne w którym są moje oceny ,powiadomienia o zebraniach ,jakis uwagach i takie podobne.
mito się średnio podoba ,chociażnie sprawiam trudności wychowawczych ,a oceny mam dobre i bardzo dobre ..ale jest to ciagłą kontrola rodziców ..a jedyny plus dla mnie to ,że wiem jakie mam oceny i jakich moge sie spodziewac na koniec

[color=red][b]wehikuł czasu to byłby cud[/b][/color]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie na szczęście nie ma czegoś takiego :-D są zwyczajne wywiadówki raz na jakiś czas więc rodzice i tak widzą oceny ;-) A po co jeszcze mają je kontrolować w międzyczasie?!? Według mnie pomysł bez sensu... Jak rodzic się interesuje tym co robi jego dziecko, to pójdzie na wywiadówkę czy w innym terminie i sie dowie... A nie takie cuda wymyslaja :-P wiecej pracy dla nauczycieli, a dla uczniow chyba gorzej :-P przynajmniej dla tych niepelnoletnich :-D bo ja juz 18 skonczylam wiec moge sie zwalniac i usprawiedliwiac sama :lol: w moim przypadku wiec byloby cos takiego zbedne :-P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie jest również dziennik internetowy. Ale myślę, że jest to niepotrzebne, bo 60% nie pamięta kodu i się doprosić nie może, 30% rodziców ma to w czterech literach, a jedynie 10% wchodzi raz na ruski miesiąc.
Się zgadzam z przedmówczynią. Rodzice się dowiedzą i tak, i tak.

[color=#00FF80]Nie wiem, nie znam się, nie obchodzi mnie to.[/color] :woot:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="kabri90"]Jak rodzic się interesuje tym co robi jego dziecko, to pójdzie na wywiadówkę czy w innym terminie i sie dowie... [/quote] coz.. nie kazdy rodzic interesuje sie swoim dzieckiem.
zauwazy go dopiero wtedy, kiedy przyjdzie wezwanie ze szkoly.. znam kilka takich przypadkow jak matka sie zbulwersowala i potem tlumaczyla mowiac "przeciez codziennie podwoze mojego synka pod szkole!" ale dobra, nie o tym mowa.

Jak dla nie dziennik nie jest dobrym rozwiazniem.. chociaz jak mi wiadomo u mnie w LO powstanie takie cudo.. mamuska juz sie nawet zadeklarowala, kosztuje to 20zl na caly rok za uzytkowanie. Jak tutaj młoda wczesniej wspomniala z tymi ocenami, niekazda 1 trzeba od razu poprawiac, ale rodzicom wlasnie trudno to zrozumiec. Dla nich to jasno oznacza, ze nie nauczylam sie i ocene dostalam jaka dostalam..

Kobieta łatwiej przyzna, że nie ma racji, gdy ma rację, niż gdy jej nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Odnosnie samych ocen to mnie w rodzicach denerwuje ze ocenia wlasne dziecko na podstawie ocen! Sa tacy co sa zajebiscie inteligentni mimo ze maja slabe oceny, a sa tez tacy ktorzy maja bardzo dobre oceny mimo ze sa idiotami. Czego to dowodzi? Sami sie powinniscie domyslic...

"[i]Why do you have to be like others?[/i]" ( www.youtube.com/watch?v=Ect56804xfA )

Szukasz graczy do grania w MultiPlayer? Zajrzyj tu: [color=#008000]http://scypion.pl/viewtopic.php?f=58&t=14655[/color] !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W szkołach nie miałam e-dziennika, za to teraz na uczelni jest system w którym mogę śledzić swoje oceny. Są one wprowadzane jednak bardzo późno, więc znam je z samej uczelni. Dla mnie mało przydatne, a elektroniczne zapisy na różne kursy też mnie nie satysfakcjonują, bo serwery są przeciążone i się wieszają. No ale w kolejkach długaśnych nie trzeba stać...
jeśli chodzi o e-dzienniki w szkole to widzę plusy, rodzic może na bieżąco śledzić poczynania dziecka, nie musi fatygować się do szkoły czy dzwonić do nauczyciela. Wywiadówki są co jakiś czas tak czy inaczej, nic przecież nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem.
A rodzic który nie interesuje się poczynaniami dziecka w szkole, nie musi do elektronicznego dziennika zaglądać;)
No a wystraszone dzieciaki? Mogą uprzedzić rodzica o jedynce czy nieobecności. Ten tak czy inaczej za kilka tygodni wykaz ocen dostałby na wywiadówce.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
U mnie wprowadzili już u Mateusza i ja jestem zachwycona. Mam we wszystko wgląd i nawet jest mailowy kontakt z nauczycielami danego przedmiotu. Jeszcze z tego nie korzystałam, ale oceny chętnie bardzo podglądam. W prawdzie nie wszystkie są wprowadzane od razu, bo szkoła dopiero próbuje wdrożeć taki system pracy, ale i tak jestem zadowolona.

Idealnie nieidealna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
[quote="[url=http://scypion.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&u=1206]Regi[/url]"][post]78923[/post] nauczyciele bo mają 2x więcej pracy uzupełniając dziennik tradycyjny i karty które czyta skaner by wprowadzać info do dziennika elektronicznego[/quote] Pamiętam stare dobre czasy (bez smartfonerii), kiedy wklepywaniem ocen do e-dziennika zajmowali się uczniowie. :D

Gdzieś na etapie liceum coś takiego się pojawiło, wtedy jednak nikt już specjalnie nie był zainteresowany przebiegiem mojej edukacji. Zawsze było satysfakcjonująco, to dlaczego miało być inaczej?
Na studiach usosiki to przegrana i porażka życia akademickiego. Wiecznie zawalony serwer, z wiecznie nieogarniającymi profesorami, którzy mało kiedy ogarniają jaki dziś dzień, a co dopiero, że jest coś takiego jak "ostatni moment wpisywania ocen do usosa". Za to też ich kocham, nieogarniać trzeba umieć. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


×
×
  • Dodaj nową pozycję...