Czy miłość to "więzienie".

Cudowne to uczucie jedyne, niezmierzone. Jest w naszych sercach i niech tam pozostanie.
Awatar użytkownika
Kika666
V.I.P
V.I.P
Posty: 6032
Rejestracja: 25 lis 2012, o 16:26

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Kika666 » 2 paź 2013, o 22:52

Reiv pisze:Miłość bywa sztuką kompromisu. A są też rzeczy, których zmienić nie sposób, więc jest i sztuką "wytrzymywania", nawet jeśli coś nie jest po Naszej myśli.
;-) Jakie to zyciowo madre i zarazem piekne.
Tylko Ci Reiv pogratulowac ,takiego postrzegania MILOSCI. :)
Awatar użytkownika
Hadassa
Moderator
Moderator
Posty: 1257
Rejestracja: 9 kwie 2014, o 08:44

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Hadassa » 9 kwie 2014, o 10:09

Wydaje mi się że zależy to od związku.
Mam kilka na swoim koncie... Jeżeli występuję w niej zazdrość i ograniczanie swobody to zdecydowanie jest to więzienie...
Ale w moim obecnym związku.. ja nie czuję się ograniczona...
Co prawda oboje wiemy, że zdrada zakończyła by to co jest... Ale nie czujemy takiej potrzeby...
...bo w oczach tkwi siła duszy...
Awatar użytkownika
Lone
V.I.P
V.I.P
Posty: 515
Rejestracja: 8 mar 2013, o 12:14

Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Lone » 11 kwie 2014, o 17:08

fortuna pisze:Ciągle szukamy tej jedynej/jedynego. Jest nam źle gdy jesteśmy sami, a gdy ją/jego już mamy, zaczynamy czuć się w jakimś stopniu "ubezwłasnowolnieni".
Panowie czują się manipulowani przez nas. Obwiniają nas że nie mogą spotykać się ze swoimi kolegami jak dawniej, a tak naprawdę to działa w dwie strony.

Czy bycie razem jest oznaką końca wolności ?
Czy to rodzaj "więzienia" które sobie fundujemy na własne życzenie ?
Jeśli "więzienie" to po co siebie ciągle szukamy ?
Czy musimy siebie mieć aby narzekać, bo taka nasza natura?
What. The. Fuck.
Nie, serio, kto tak myśli? Przecież nikt nikogo nie zmusza do związku. Jeśli komuś jest źle w byciu "sparowanym", to żyje jako singiel. A jeśli mu źle i tak, i tak... to jest płaczliwą p---ą, która nie potrafi zdecydować się na cokolwiek - a to oznacza, że należy go/ją omijać szerokim łukiem.
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Hexa
V.I.P
V.I.P
Posty: 514
Rejestracja: 8 kwie 2014, o 07:14

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Hexa » 12 kwie 2014, o 08:00

Wszystko zalezy jakie mamy podejscie do zwiazku.Jezeli nie potrafimy zakceptowac pewnych praw rzadzących w takim prawdziwym układzie partnerskim, to dla takich osob rzeczywiscie bd to swoistego rodzaju wiezienie.I predzej czy pózniej, taka persona bd chciała 'uciec za krat'.

W kwestii wolnosci...wolnosc wolnosci nie jest rowna.Zatem temat moze byc sporny, bo nie da sie tak jednoznacznie tej wolnosci okreslic.Gdyz to co dla jednego bd juz wolnoscia dla innych nadal moze byc wiezieniem.Wszystko zalezy od osoby.
~ Słodkie życie...słono kosztuje~
Awatar użytkownika
Lone
V.I.P
V.I.P
Posty: 515
Rejestracja: 8 mar 2013, o 12:14

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Lone » 12 kwie 2014, o 13:02

Ale po cholerę pchać się w związek, jeśli od samego początku uważa się to za "więzienie"? O_o
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Hexa
V.I.P
V.I.P
Posty: 514
Rejestracja: 8 kwie 2014, o 07:14

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Hexa » 12 kwie 2014, o 18:08

Dobre pytanie.Ale tu odpowiedziec moze tylko osoba, ktora ma takie podejscie...:)
Bo ja tez niezbyt pojmuje taki stan.Ale niestety takich ludkow nie brakuje.
~ Słodkie życie...słono kosztuje~
Awatar użytkownika
Lone
V.I.P
V.I.P
Posty: 515
Rejestracja: 8 mar 2013, o 12:14

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Lone » 15 kwie 2014, o 09:48

Dobrze, że wśród mych znajomych nie ma nikogo takiego. ;)
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Kika666
V.I.P
V.I.P
Posty: 6032
Rejestracja: 25 lis 2012, o 16:26

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Kika666 » 6 wrz 2014, o 20:30

;-) Tylko nie zawsze pakujac sie w jakis,,podejrzany,, uklad wiemy , ze
tak naprawde pakujemy sie w swoje wlasne wiezienie i do tego jeszcze z
kratami w ,,oknach,,.
Dopiero doznany szok uzmyslawia nam ,czesto juz za pozno , ze sie dusimy jak ogorki w sloiku .
Gybysmy z gory mogli przewidziec taki scenariusz, to pewno zwiewalibysmy tam
gdzie przyslowiowy pieprz rosnie.
Cale szczescie , ze z ,,wiezienia,, uczuciowego mozna wyjsc na wolnosc , ale szkoda , ze wychodzimy najczesciej z obolala pupa i pokiereszowana psychika.
Tak wyglada najczesciej ta ponura rzeczywistosc , ktora miala byc dla nas wielka miloscia i szczesciem.
A tu co? :mrgreen:
Awatar użytkownika
onomatopeia
nowy
nowy
Posty: 3
Rejestracja: 9 mar 2015, o 16:57

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: onomatopeia » 9 mar 2015, o 17:30

Nie rozumiem ludzi, którzy wolą życie singla, bo jak twierdzą, "mogą wtedy robić to, co chcą", "mogą imprezować", "mają dużo czasu na swoje pasje" itd., zupełnie jakby ukochana osoba miała im tego wszystkiego zabronić, przywiązać do kaloryfera i więzić tak przez resztę życia. Może te osoby mają za sobą toksyczny związek i stąd ten uraz i mylne wyobrażenia na temat miłości?
Awatar użytkownika
Róża
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 179
Rejestracja: 25 maja 2014, o 18:44

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Róża » 9 mar 2015, o 18:28

Jak miłość może być więzieniem??? Nie rozumiem????
Jeśli ktoś zaczyna myśleć czy czuć, że zaczyna się dusić to to czas najwyższy aby szczerze ze sobą porozmawiać bo to uczucie w takim przypadku nie ma przyszłości!!!!!
Awatar użytkownika
marti.wisnia
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 50
Rejestracja: 8 kwie 2015, o 20:29

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: marti.wisnia » 10 kwie 2015, o 13:55

nie rozumiem jak można utożsamiać miłość z więzieniem. Przeciez sami się decydujemy zeby być z osoba która kochamy a bycie z kims kogo się kocha to przecież największe szczęście a nie uwiązanie!
Awatar użytkownika
Kika666
V.I.P
V.I.P
Posty: 6032
Rejestracja: 25 lis 2012, o 16:26

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Kika666 » 21 sty 2016, o 00:50

;-) Kochani .
Gdyby to wszystko bylo takie proste i oczywiste ?
Ale niestety nie jest i byc moze ,dlatego czasami ludzie kochajac ,z roznych powodow
wlasnie owa milosc odczuwaja jako stan ograniczenia swojej wolnosci a nawet i tzw
ubezwlasnowolnienia.
To dla nich ta milosc nie jest i nie bedzie stanem przyjemnosci, lecz paskudnym
wiezieniem.
Dlatego nie ma co sie dziwic , ze spora czesc ludzi tak wlasnie postrzega milosc.
Zrozumiec te zaleznosci nie jest latwo ludziom, ktorym milosc zawsze kojarzy sie z pieknym i
niezwyklym uczuciem ktore zakosztowac moga tylko nieliczni szczesliwcy .
A tak na koniec to warto dodac , ze nie wszyscy czujemy i myslimy tak samo, cokolwiek to ma lub moze oznaczac. :mrgreen:
Awatar użytkownika
Angie
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 7 paź 2015, o 10:21

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Angie » 1 lut 2016, o 22:57

Miłość sama w sobie jest egoistyczna i nastawiona na branie. Chcemy mieć te drugą osobę tylko dla siebie to normalne. Wiezieniem jest wtedy kiedy jedna ze stron za bardzo ogranicza te druga unieszczęśliwiając ja. Jedyna drogą jest zrozumienie partnera ale i darzyć zaufaniem.
Awatar użytkownika
Mewon
nowy
nowy
Posty: 4
Rejestracja: 3 sie 2013, o 16:36

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Mewon » 7 lut 2016, o 16:40

Zawsze wolałem dawać niż brać - przecież to sprawia tyle radości i satysfakcji.
Nie postrzegam miłości jako więzienie - raczej jako wspólny świat z druga osobą ;)
http://silveris.pl - biżuteria srebrna
Awatar użytkownika
galipolanka
nowy
nowy
Posty: 4
Rejestracja: 24 lut 2016, o 16:48

Re: Czy miłość to "więzienie".

Post autor: galipolanka » 26 lut 2016, o 15:04

Angie pisze:Miłość sama w sobie jest egoistyczna i nastawiona na branie. Chcemy mieć te drugą osobę tylko dla siebie to normalne. Wiezieniem jest wtedy kiedy jedna ze stron za bardzo ogranicza te druga unieszczęśliwiając ja. Jedyna drogą jest zrozumienie partnera ale i darzyć zaufaniem.
Wg mnie takie coś ma niewiele wspólnego z miłością.
Awatar użytkownika
Fajtula
były team
były team
Posty: 515
Rejestracja: 6 paź 2016, o 11:22

Czy miłość to "więzienie".

Post autor: Fajtula » 5 mar 2017, o 00:38

Lone pisze: What. The. Fuck.
Nie, serio, kto tak myśli? Przecież nikt nikogo nie zmusza do związku. Jeśli komuś jest źle w byciu "sparowanym", to żyje jako singiel. A jeśli mu źle i tak, i tak... to jest płaczliwą p---ą, która nie potrafi zdecydować się na cokolwiek - a to oznacza, że należy go/ją omijać szerokim łukiem.
Przepiękna formuła, zachwyt i poparcie na miliard :lol:
ODPOWIEDZ