Przyjaźń wszystko zniesie?

CAFE to nie HYDEPARK. CAFE to rozmowy na poważne tematy - bez nabijania.
Awatar użytkownika
Niedotykalna
były team
były team
Posty: 2537
Rejestracja: 5 paź 2009, o 13:14

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: Niedotykalna » 14 mar 2011, o 15:24

hateful pisze:Cóż, sama nie chciałabym być oszukiwana, więc i sama bym o wszystkim powiedziała. Wiem, że to nie moja sprawa, ale jednak przyjaźń, to przyjaźń. Nie mogłabym patrzeć jak ktoś oszukuje bliską mi osobę.
Dokładnie.
Chociaż wcześniej próbowałabym wybadać, czego oczekiwałby ode mnie przyjaciel. Gdyby kiedykolwiek dał mi jasno do zrozumienia, że o takich sprawach nie chce wiedzieć, zachowałabym to dla siebie. BYĆ MOŻE porozmawiałabym tylko z jego partnerem, ale wszystko zależałoby od naszych relacji.

Domyślam się, że osoba zdradzająca starałaby się mnie namówić do zachowania dyskrecji, ale uważam, że powinnam być lojalna przede wszystkim wobec bliskiej mi osoby (no cholera, przyjaźń do czegoś zobowiązuje), a nie jej partnera.
Powiedziałabym i sama oczekiwałabym tego samego.
[img]bannedimg[/img]
Awatar użytkownika
hateful
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 953
Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:05

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: hateful » 14 mar 2011, o 16:01

Niedotykalna pisze:Chociaż wcześniej próbowałabym wybadać, czego oczekiwałby ode mnie przyjaciel. Gdyby kiedykolwiek dał mi jasno do zrozumienia, że o takich sprawach nie chce wiedzieć, zachowałabym to dla siebie. BYĆ MOŻE porozmawiałabym tylko z jego partnerem, ale wszystko zależałoby od naszych relacji.
Wydaje mi się, że nikt nie chciałby być oszukiwany. I uwierz, że nawet jeśli nie chciał by wiedzieć i faktycznie byś nie powiedziała, a po czasie przyjaciel dowiedział by się o wszystkim i wiedział, że Ty wiesz, to poczuł by do Ciebie zawód. Jak dla mnie powinno takie rozmowy odbywać się zawsze, gdy czuje się takie zagrożenie lub po prostu bierze się pod uwagę taką sytuację, by uniknąć później takich niezdrowych sytuacji.
Niedotykalna pisze:Domyślam się, że osoba zdradzająca starałaby się mnie namówić do zachowania dyskrecji, ale uważam, że powinnam być lojalna przede wszystkim wobec bliskiej mi osoby (no cholera, przyjaźń do czegoś zobowiązuje), a nie jej partnera.
Z pewnością by namawiam, lub poddał się woli i sam powiedział o wszystkim partnerowi, co jest naprawdę mało sprawdzalne.

Ale tak jak teraz myślę, to faktycznie najpierw pogadałabym z osobą zdradzającą i obadałabym tak jak i Ty motywy, a potem, może nawet z dowodami, poszłabym do przyjaciela.
'Szaleństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bardziej szalone, tym bardziej logiczne, tym bardziej wyrafinowane, tym bardziej wymowne, tym bardziej olśniewające.'
Awatar użytkownika
Niedotykalna
były team
były team
Posty: 2537
Rejestracja: 5 paź 2009, o 13:14

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: Niedotykalna » 14 mar 2011, o 17:24

hateful pisze:Wydaje mi się, że nikt nie chciałby być oszukiwany.
A jednak są osoby, które wolą po prostu nie wiedzieć. Sama niejednokrotnie zastanawiałam się nad tym, czy chciałabym, aby partner powiedział mi o skoku w bok czy raczej to przemilczał i jeszcze nie doszłam do jakiegoś konkretnego, ostatecznego wniosku.
Sytuacja z przyjacielem ma się nieco inaczej, bo jeśli już inni wiedzą, że facet robi ze mnie idiotkę, to jednak wolałabym znać prawdę. Stąd właśnie warto najpierw wybadać grunt. Niejeden człek wychodzi z założenia, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal ;)
[img]bannedimg[/img]
Awatar użytkownika
hateful
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 953
Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:05

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: hateful » 14 mar 2011, o 17:33

Niedotykalna pisze:Niejeden człek wychodzi z założenia, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal ;)
Ano nie jeden. Ale i nie jeden nie chciałby zostać zdradzony, czyż nie?
Prawdą jest, że jeśli kogoś kochamy, a zdrada, by przekreśliła nasz związek, to wtedy naprawdę wolimi o niczym nie wiedzieć, z tym, że kiedy się w końcu dowiemy, może być tylko gorzej.

Jesteśmy dziwnym społeczeństwem, tak idealnie przewidywalnym i w gruncie rzeczy nie boimy się zdradzać, ale boimy się, że porzuci nas osoba, którą zdradzamy. Więc po co to robimy do jasnej cholery?! Hah, głupotą jest ludzka psychika.
Niedotykalna pisze:Sama niejednokrotnie zastanawiałam się nad tym, czy chciałabym, aby partner powiedział mi o skoku w bok czy raczej to przemilczał i jeszcze nie doszłam do jakiegoś konkretnego, ostatecznego wniosku.
Postaw się na Jego miejscu, nie gryzło by Cię sumienie? Bo mnie, gdyby mi zależało na tej osobie, to i owszem, gryzło by cholernie. A jeśli zdradzamy, to po co jesteśmy w związku, ach.
'Szaleństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bardziej szalone, tym bardziej logiczne, tym bardziej wyrafinowane, tym bardziej wymowne, tym bardziej olśniewające.'
Awatar użytkownika
Niedotykalna
były team
były team
Posty: 2537
Rejestracja: 5 paź 2009, o 13:14

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: Niedotykalna » 14 mar 2011, o 18:17

hateful pisze:Postaw się na Jego miejscu, nie gryzło by Cię sumienie? Bo mnie, gdyby mi zależało na tej osobie, to i owszem, gryzło by cholernie.
No właśnie problem w tym, że to wcale nie troska o partnera nakazałaby mi wyznanie prawdy, a moje sumienie. Teoretycznie powinnam zrobić to, co dla partnera najlepsze. Tak, wiem, trzeba było nie zdradzać, ale chodzi mi o to, co zrobić już po fakcie.

Oczywiście, że nie chcę być zdradzona. I ja sama zresztą chcę być uczciwa wobec partnera. Tyle że piszemy tu o sytuacji, w której już do tego doszło. Teraz pytanie: powiedzieć czy nie? Ja nie mam zamiaru na siłę wciskać komuś prawdy, której on nie chce znać. Tym mogę jedynie pogorszyć sytuację, nie wspominając już o przyjaźni z osobą, którą postanowiłam uświadomić. Lojalność to jest uszanowanie woli przyjaciela, a nie informowanie go o tym, o czym on wiedzieć nie chce.
[img]bannedimg[/img]
Awatar użytkownika
hateful
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 953
Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:05

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: hateful » 14 mar 2011, o 18:40

Niedotykalna pisze:Ja nie mam zamiaru na siłę wciskać komuś prawdy, której on nie chce znać. Tym mogę jedynie pogorszyć sytuację, nie wspominając już o przyjaźni z osobą, którą postanowiłam uświadomić. Lojalność to jest uszanowanie woli przyjaciela, a nie informowanie go o tym, o czym on wiedzieć nie chce.
Powiesz, będzie źle. Nie powiesz, Tobie będzie jeszcze gorzej i w końcu ulegniesz, bo będzie Cię dręczył widok przyjaciela z osobą, która go zdradza.

Kurcze to jest właśnie dziwne, bo czasem, co by się nie zrobiło, to niezależnie od wyboru, tracimy przyjaciela.

Błoga nieświadomość jest dobra do pewnego stopnia, ale fakt faktem, albo odbębnić taką rozmowę ta temat, czy w razie czegoś to mówić, czy nie, lub po prostu rozmowy zaniechać i po prostu powiedzieć i czekać na reakcję przyjaciela.

Często jest, że w takim chwilach, mimo wszystko przyjaciele wierzą nie nam, a partnerom. I to w tym chyba jest najgorsze -.- Bo Ty powiesz prawdą, a zostaniesz posądzony o kłamstwo i ani nie pomożesz przyjacielowi, ani sobie. Więc jak to wtedy rozegrać? Składać obietnice, że w takich chwilach się nie skłamie?
'Szaleństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bardziej szalone, tym bardziej logiczne, tym bardziej wyrafinowane, tym bardziej wymowne, tym bardziej olśniewające.'
Awatar użytkownika
Niedotykalna
były team
były team
Posty: 2537
Rejestracja: 5 paź 2009, o 13:14

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: Niedotykalna » 14 mar 2011, o 19:14

hateful pisze:co by się nie zrobiło, to niezależnie od wyboru, tracimy przyjaciela.
Szczerze chyba wolę już stracić takiego przyjaciela, który sam nie wie, czego ode mnie oczekuje i o wszystko obwiniałby właśnie mnie.
Jak to rozegrać? Przede wszystkim należy być pewnym. Starałabym się zdobyć jakiś dowód - zdjęcie, nagranie... Może próbowałabym porozmawiać z tym partnerem i powiedzieć mu, że wiem o wszystkim i niech sam powie prawdę... Nie mam pojęcia, ale sądzę, że prawdziwy przyjaciel powinien mi zaufać i zdawać sobie sprawę z tego, że nie mieszałabym w jego życiu, gdybym nie była pewna tego, że partner go oszukuje.
[img]bannedimg[/img]
Awatar użytkownika
hateful
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 953
Rejestracja: 6 lut 2011, o 20:05

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: hateful » 14 mar 2011, o 19:17

Niedotykalna pisze:Nie mam pojęcia, ale sądzę, że prawdziwy przyjaciel powinien mi zaufać i zdawać sobie sprawę z tego, że nie mieszałabym w jego życiu, gdybym nie była pewna tego, że partner go oszukuje.
I tylko na to można liczyć, jeśli się znajdzie w takiej sytuacji, czego nikomu oczywiście, nie życzę.
'Szaleństwo nie jest niedorzeczne: otóż im bardziej szalone, tym bardziej logiczne, tym bardziej wyrafinowane, tym bardziej wymowne, tym bardziej olśniewające.'
Awatar użytkownika
tenisoofka
nowy
nowy
Posty: 8
Rejestracja: 25 wrz 2011, o 18:04

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: tenisoofka » 29 wrz 2011, o 13:18

Strasznie trudny temat wypłynął :)
Gdzie nie spojrzeć czai się konflikt.
Powiesz przyjacielowi, że jest zdradzany - ma konflikt z żoną/dziewczyną.
Nie powiesz przyjacielowi - masz konflikt ze sobą, a jeśli sprawa wypłynie, masz kłótnię z przyjacielem gwarantowaną - i to o zdradzie w całkiem innym kontekście niż dotąd.
Uważam jednak, że zaryzykowałabym szczerość. Postawienie wszystkiego na jedną kartę, ale mocną i dobrą. A czy przyjaźń okaże się taka sama - to się zobaczy.
Awatar użytkownika
wedrujaca
nowy
nowy
Posty: 12
Rejestracja: 29 wrz 2011, o 19:21

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: wedrujaca » 29 wrz 2011, o 19:32

Tenisoofka ma rację konflikt w sumie gwarantowany z każdej strony niezależnie od podjętej decyzji, ale wydaje mi się że szczerość z przyjacielem byłaby najlepszym rozwiązaniem. W w pierwszej chwili na pewno stanie w obronie żony a tobie oberwie się po uszach, ale gdy okaże się to prawdą, jeśli traktuje poważnie waszą przyjaźń to przyjdzie i przeprosi. A jak to w przyjaźni bywa pojawia się konflikt i znika i o wszystkim się zapomina jeśli tylko jest w tym szczerość.
Awatar użytkownika
tenisoofka
nowy
nowy
Posty: 8
Rejestracja: 25 wrz 2011, o 18:04

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: tenisoofka » 9 paź 2011, o 18:50

Hahaha, Wedrująca, gorzej będzie jak oberwiesz po uszach, a sprawa z żoną okaże się nieprawdą! I masz konflikt o rozgadywanie głupot i plotkowanie! ;) Najlepiej byłoby mieć niezbijane, naukowo potwierdzone dowody, ale w życiu to raczej ciężko o takie.
Trochę sobie żartuję, ale plotka bywa okropna! Niszcząca! I wtedy nie łatwo o pojednanie i przebaczenie sobie nawzajem.
Sama kiedyś miałam sytuację, w której "przyjaciel" mojego chłopaka (zazdrosny o naszą relację) rozpuszczał plotki na mój i jego temat do naszych dobrych znajomych. Rzecz jasna dotarły do nas, ale żadne z nas w nie nie uwierzyło - historie o nas były mocno niespójne w czasie, a my oboje to "ścisłe umysły", więc "przyjacielowi" nie udało się zniszczyć tego, co między nami było - przepraszał bardzo. Jakoś żeśmy się pogodzili, ale zaufanie wobec niego było już zawsze mocno nadszarpnięte. Czyli chyba przebaczenia tak do końca nie było.
Awatar użytkownika
Hajmdal
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 655
Rejestracja: 26 wrz 2009, o 06:46

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: Hajmdal » 9 paź 2011, o 19:51

Prawdziwa przyjaźń wszystko zniesie. Bo na tym właśnie ona polega. Ja w sumie kiedyś traktowałem jedną osobę jak przyjaciółkę, i w sumie strasznie się na tym przejechałem. Ale to jednak nie była prawdziwa przyjaźń.

A co do pytania w temacie. Porozmawiałbym z żoną mojego przyjaciela i dałbym ultimatum (wcześniej jednak postarałbym się o dowód jej zdrady). Ultimatum miałoby polegać na tym że albo ja mu powiem, albo ona.
"No knowledge can save you,
And no magic will save you.
For you will end up in Fenrir's belly,
While heaven and earth will burn
in Surt's unholy fire."

? Doom of Odin

It comes on Ragnarök
Awatar użytkownika
wedrujaca
nowy
nowy
Posty: 12
Rejestracja: 29 wrz 2011, o 19:21

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: wedrujaca » 10 paź 2011, o 14:43

Wiele ludzi tak bardzo idealizuje przyjaźń że ta niemal urasta do granic nieosiągalnych dla normalnego człowieka. Ludzką rzeczą jest się mylić, popełniać błędy i krzywdzić nawet najlepszego przyjaciela. Również bardzo ludzką rzeczą jest zawiść, upór i trudność w przebaczaniu i zapominaniu zadanych krzywd. Jednym częściej od innych zdarza popełniać błędy a drugim łatwiej od innych przychodzi przebaczanie. Ale nie można stwierdzić że jest albo nie jest to prawdziwa przyjaźń. Uważam że są pewne sprawy i sytuacje które ciężko jest wybaczyć nawet najlepszemu przyjacielowi, bo to co zrobił zadało zbyt duży bólu, zbyt głęboko zraniło ... Jednak to nie oznacza że przyjaźń musi się skończyć. Wielkość przyjaźni polega na tym że potrafimy przyjacielowi dać drugą szansę i wspólnie z nim budować przyjaźń na nowych "torach".
Awatar użytkownika
tenisoofka
nowy
nowy
Posty: 8
Rejestracja: 25 wrz 2011, o 18:04

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: tenisoofka » 12 paź 2011, o 00:50

Zgadzam się z wedrujacą - czasem mocno przesadzamy w tym idealizowaniu przyjaźni, nadmuchujemy pojęcie i wymagamy niemożliwego - a przyjaźń - jak wszystko inne - jest zwyczajnie ludzka. Także pojawią się zwątpienia, konflikty, zdrady... ale ile pojawi się fantastycznych rzeczy!!! :) Ile radości! Ile niezapomnianych chwil! Ja to jednak jestem optymistką i skupiam się bardziej na tym, co dobre!
A jeśli już nasza przyjaźń zostanie nadszarpnięta...
Uważam, że przebaczanie to nie jest takie sobie jednorazowe zajście - to trwa czasami bardzo długo. Znam takie ładne porównanie - ktoś kiedyś powiedział, że przebaczanie jest jak uzdrawianie złamanej gałęzi. Musi trwać. I może się udać. Jak sądzicie? Czy raz nadszarpnięta przyjaźń nie ma już szans na bycie przyjaźnią przez duże P? Czy może trwać dalej?
Awatar użytkownika
wedrujaca
nowy
nowy
Posty: 12
Rejestracja: 29 wrz 2011, o 19:21

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: wedrujaca » 12 paź 2011, o 14:50

Według mnie może trwać dalej, ale muszą chcieć tego obydwie strony. Chyba właśnie podczas takich sytuacji można zobaczyć czy przyjaźń jest prawdziwa i silna. Jednak wydaje mi się, że każda konfliktowa sytuacja między przyjaciółmi powoduje że ich relacje ulegają zmianom, przechodzą na inny tor ... ale każda taka sytuacja pozwala przyjaciołom lepiej siebie poznać
Awatar użytkownika
tenisoofka
nowy
nowy
Posty: 8
Rejestracja: 25 wrz 2011, o 18:04

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: tenisoofka » 15 paź 2011, o 15:18

Pewnie, zawsze przez sytuacje konfliktowe nabywamy pewną wiedzę - o drugim człowieku i o sobie! :) I takie sprzeczki pozwalają określić również granice, po przekroczeniu których przyjaźń się kończy.Wiemy co możemy wybaczyć, a czego nie.
I powinniśmy wyciągnąć z tego wnioski i zapamiętać na przyszłość.
A czego Wy byście nie wybaczyli w przyjaźni?
Awatar użytkownika
wedrujaca
nowy
nowy
Posty: 12
Rejestracja: 29 wrz 2011, o 19:21

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: wedrujaca » 16 paź 2011, o 19:25

jakoś nigdy się nad tym nie zastanawiałam ... ale chyba świadomego działania na moją niekorzyść np. celowe skłócanie mnie z kimś czy zdradzenie mojej tajemnicy powierzonej tylko przyjacielowi
Awatar użytkownika
tenisoofka
nowy
nowy
Posty: 8
Rejestracja: 25 wrz 2011, o 18:04

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: tenisoofka » 26 paź 2011, o 14:22

Oj tak, robienie świństw celowo jest niedopuszczalne! nie tylko w przyjaźni, ale w ogóle!
Ja bym nie wybaczyła kłamstwa. Uważam, że jedną z lepszych cech przyjaźni jest zupełna szczerość - może być bolesna, ale przekazana przez przyjaciela skłania do refleksji.
Bo ja nie chcę, żeby ktoś mi np. mówił, że ładnie wyglądam, kiedy wyglądam paskudnie :) A moje przyjaciółki mówią: "sorry, ale powiem Ci to: przebierz się natychmiast, a ten ciuch wywal lub oddaj" :) i jak ich nie kochać?
Jasne, że nie zawsze jest tak różowo, że zdarzają się konflikty - czasem bardzo poważne - ale zazwyczaj udaje nam się je rozwiązać.
A jak jest u Was?
Awatar użytkownika
wedrujaca
nowy
nowy
Posty: 12
Rejestracja: 29 wrz 2011, o 19:21

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: wedrujaca » 29 paź 2011, o 20:25

ja wychodzę z założenia, że każdą konfliktową sytuację da się jakoś rozwiązać jeśli nie od razu to po jakimś czasie. Czasami drugiej osobie trzeba dać czas na ochłonięcie, na opadnięcie emocji, przemyślenia. A my, jeśli to my zawiniliśmy musimy znaleźć skuteczne rozwiązanie konfliktowej sytuacji. Najczęściej szczera rozmowa wystarcza, ale kiedyś miałam taką sytuację, że moja dobra znajoma na znajomości z którą bardzo mi zależało nie chciała mnie w ogóle słuchać ani widzieć. Nie mogłam wymyślić żadnego sposobu by do niej jakoś dotrzeć żeby chociaż mnie wysłuchała. Zaczęłam szperać po necie i natrafiłam na taki poradnik, który kok po kroku opisywał jak wychodzić z trudnych sytuacji konfliktowych i jak doprowadzać do ich rozwiązania
Awatar użytkownika
tenisoofka
nowy
nowy
Posty: 8
Rejestracja: 25 wrz 2011, o 18:04

Re: Przyjaźń wszystko zniesie?

Post autor: tenisoofka » 30 paź 2011, o 14:13

O rany!!! Wedrujaca, co to za książka? napisz koniecznie! Brzmi interesująco bardzo! Jak szybka i łatwa instrukcja obsługi do sytuacji konfliktowych :)
ODPOWIEDZ