Zły katolik vs dobry ateista

Dział przydzielony do dyskusji na temat życia religijnego. Rozmowy osób wierzących mniej lub bardziej.
Awatar użytkownika
skoen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 25 cze 2016, o 22:06

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: skoen » 30 maja 2017, o 15:00

Warto jest, zastanowić się, co oznaczają słowa "Pamiętaj aby dzień święty święcić".
Z pewnością nie chodzi o święta ustanowione przez ludzi a powyższe o których pisaliśmy, takie właśnie są. :)
Jestem kim jestem i nic ani nikt tego nie zmieni
Skoen

Tags:
Awatar użytkownika
redorange666
V.I.P
V.I.P
Posty: 1536
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: redorange666 » 30 maja 2017, o 15:20

Masło maślane...czyli jakie bo jestem ciekawy??? Tylko proszę dokładnie najlepiej z datą i nazwą aby wiedzieć co mam bojkotowac.
Sowy nie są tym czym się wydają.
Awatar użytkownika
skoen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 25 cze 2016, o 22:06

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: skoen » 3 cze 2017, o 17:30

Nie, nie będę pisała o jakie święta chodzi, bo nie chcę aby ktoś, utożsamiał mnie, z jakąkolwiek religią a tak by się stało.
Niech każdy robi co chce a Bóg go osądzi. Dla siebie, wiem, że wszystko co jest na ziemi, pochodzi od Szatana, bo to Jego system.
Jestem kim jestem i nic ani nikt tego nie zmieni
Skoen
Awatar użytkownika
redorange666
V.I.P
V.I.P
Posty: 1536
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: redorange666 » 3 cze 2017, o 19:49

Droga Skoen...każde święto jest wymysłem ludzkim i nie świąt Bożych. Tak samo jak każda religia jest wymyślona przez ludzi i każda wcześniej czy później upadnie.
Sowy nie są tym czym się wydają.
Awatar użytkownika
skoen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 25 cze 2016, o 22:06

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: skoen » 5 cze 2017, o 16:31

Masz prawo tak myśleć, jednakże wiem o jedynym dniu, który należy czcić i jest to jedyny dzień, ustanowiony przez Syna Bożego.
I chodzi o śmierć Jezusa. Nie narodziny, nie zmartwychwstanie lecz Jezus w czasie ostatniej wieczerzy, dzieląc się chlebem i winem, powiedział do apostołów, bardzo
istotne słowa a było to tuż przed Jego śmiercią. "To czyńcie na moją pamiątkę". Tymi słowami, dał ludziom do zrozumienia, że mamy czcić dzień Jego śmierci, bo
dzięki Jego śmierci, dostąpiliśmy łaski Bożej, gdyż Jezus, wybawił nas od grzechu i tym samym, mamy nadzieję na zmartwychwstanie. A wiec dla ludzkości, to
najważniejszy dzień w życiu i godny świętowania.
Jestem kim jestem i nic ani nikt tego nie zmieni
Skoen
Awatar użytkownika
redorange666
V.I.P
V.I.P
Posty: 1536
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: redorange666 » 5 cze 2017, o 17:59

No i tu się robi problem...ponieważ pamiątka ta to msza...to czyńcie na moja pamiątkę czyli dzielnie się chlebem i winem...i można to pojmować na miliony sposobów.
Dla katolika najważniejsze jest dzień w którym Chrystus zmartwychwstał...czyli wygrał ze śmiercią...czyli obiecał to wszystkim tym co umarli itd. Właśnie to powoduje że ludzie tak ślepo wierzą ze zostaną zbawieni ze czeka ich coś po śmierci...a że tylko on jeden podobno wstał...a nie ma na to dowodów jak również ze wstąpił do nieba... Itd etc... Fajna opowiastka, histeryjka i można by nakręcić zajebisty film sc-fi na ten temat...w stylu star treka jak to raczkujaca cywilizacja ma pierwszy kontakt z człowiekiem...byłby BOGIEM... Lata, jest władca ognia, porusza się z ogromną prędkością, ma dziwne urządzenia...potrafi zabić na odległość nawet tysięcy km...módlmy się do niego.
Sowy nie są tym czym się wydają.
Awatar użytkownika
skoen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 25 cze 2016, o 22:06

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: skoen » 5 cze 2017, o 22:27

Ja nie mam problemu, bo Jezus nic nie mówił o żadnej mszy lecz o oddaniu swego ciała i krwi w zamian za nas i wypowiedział te słowa, właśnie przy symbolu ciała i krwi.
Mi to wydaje się najbardziej sensowne, że chodzi o śmierć, bo to, że zmartwychwstał, to ów cud, nam ludziom, nic nie daje. :) A śmierć Jezusa owszem.
Jestem kim jestem i nic ani nikt tego nie zmieni
Skoen
Awatar użytkownika
redorange666
V.I.P
V.I.P
Posty: 1536
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: redorange666 » 5 cze 2017, o 23:35

Według doktryn ewangelickich i katolickiej Eucharystia została ustanowiona przez Jezusa Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy spożytej z Apostołami w Wielki Czwartek[2]. W trakcie wieczerzy Chrystus łamał i rozdawał chleb ze słowami "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje" (Mt 26,26). Po wieczerzy podał Apostołom kielich wypełniony winem ze słowami "Pijcie z niego wszyscy, bo to jest moja Krew Przymierza, która za wielu będzie wylana na odpuszczenie grzechów" (Mt 26,27-28).
Wg tego to Jezus ustanowił Eucharystię podczas ostatniej wieczerzy a ta jest celebrowana każdej niedzieli oraz w święta i katolik musi na niej być
Sowy nie są tym czym się wydają.
Awatar użytkownika
skoen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 25 cze 2016, o 22:06

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: skoen » 6 cze 2017, o 13:41

No tak, wedle katolicyzmu tak to wygląda ale ja zawsze w takim przypadku, powołuję się na Biblię a nie na jakąkolwiek religię.
Czy wiesz, że zażywanie opłatka, to wyłącznie polski zwyczaj? Nie ma tego w żadnym innym kraju a więc z pewnością, nie pochodzi to od Boga.

A tak nawiązując do tematu, to zdecydowanie wolę ateistów, niż katolików. :)
Katolik chodzi do kościoła i udaje wierzącego a jak tylko wyjdzie z kościoła, to idzie się napić lub choćby kłóci się ze współmałżonkiem, wcześniej zażywając symbol Jezusa przy komunii.
Ateista, obstaje przy tym, że nie wierzy w Boga, no i git! Z takim łatwiej dojść do porozumienia, bo jak nie wierzy, to nie wierzy a nie, że katolik mówi, że wierzy a żadne jego uczynki
na to nie wskazują. Sama wiara nie prowadzi do zbawienia, liczą się uczynki.
Jestem kim jestem i nic ani nikt tego nie zmieni
Skoen
Awatar użytkownika
redorange666
V.I.P
V.I.P
Posty: 1536
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: redorange666 » 6 cze 2017, o 14:45

Nie jest to zwyczaj wyłącznie polski, spotykany też na Słowacji[1], Litwie, Białorusi, Ukrainie, w Czechach i we Włoszech.
Chyba że masz na myśłi komunię świętą ale tam hostia jest zawsze ale wino już nie np w polsce.
Zgodnie z dogmatami wiary katolickiej od momentu konsekracji hostia staje się prawdziwym ciałem Chrystusa.
Zwyczaj używania chleba przaśnego w liturgii Kościoła Zachodniego sięga przełomu IX i X wieku. W pierwszym tysiącleciu w całym Kościele praktykowano sprawowanie Eucharystii na chlebie kwaszonym, używanym na co dzień. Użycie chleba niekwaszonego miało na celu wyraźniejsze przypomnienie Ostatniej Wieczerzy, w czasie której Chrystus użył właśnie żydowskiej macy. Ponadto chleb niekwaszony wydawał się bardziej godny z racji swojego białego koloru[1]. Kościoły Wschodnie po dziś dzień używają w liturgii chleba kwaszonego − prosfory.
Sowy nie są tym czym się wydają.
Awatar użytkownika
kewin
nowy
nowy
Posty: 10
Rejestracja: 30 maja 2017, o 19:57

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: kewin » 6 cze 2017, o 16:36

ja wam cos teraz powiem tylko nie smiejcie się ze mnie.Ja codziennie odmawiam różaniec i koronke do Milosierdzia Bozego i wcale się tego nie wstydzę bo każdy jest kowalem swojego losu.Powiem cos jeszcze znam wypadki gdzie ludzie którzy sa katolikami ale chodza do kościoła tylko wtedy gdy w domu wydarzy się jakas tragedia
Awatar użytkownika
skoen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 25 cze 2016, o 22:06

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: skoen » 6 cze 2017, o 21:06

Redo, zgadza się i wiem o tym ale zwyczaj ten, do kilku krajów, trafił z Polski, po tym, jak narzucono religię katolicką. W Niemczech na przykład, nikt nie zna opłatka a takie coś jak opłatek, to stosują jako dodatek w ciastkach, nic oczywiście, nie symbolizujących. I nadal opierasz się na samej wierze katolickiej, dla mnie
to nie jest żadne uzasadnienie, gdyż nie poparte Biblią. :)
Nie neguję Twego zdania, wyrażam tylko to, jak ja to widzę.

Kewin, każdy robi jak uważa za słuszne ale jak miałabym modlić się używając czegoś, czego Bóg nie popiera, to jaki sens ma modlitwa? Różaniec ma krzyżyk a krzyżyk wedle Dekalogu Boskiego, to bałwan, którym Bóg się brzydzi.
Warto jest się nad tym zastanowić, bo ludzie często mówią, że modlą się do Boga ale On nie pomaga.
To nieprawda, Bóg wesprze każdego ale na jednej zasadzie, że będziemy postępowali zgodnie z wszystkimi wskazówkami, danymi przez Boga.
Jestem kim jestem i nic ani nikt tego nie zmieni
Skoen
Awatar użytkownika
redorange666
V.I.P
V.I.P
Posty: 1536
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: redorange666 » 6 cze 2017, o 21:23

Tylko ma czym się mam opierać jeżeli żydzi Jezusa odrzucili. Tak naprawdę tylko na tym. Poza tym dzielenie się opłatkiem jest raczej po to aby zbliżyć się do swoich bliskich i niewiem czemu miało by to być takie straszne.
Poza tym sam opłatek życzenia oraz święta mąja upamiętnić czy to Narodzenie czy wniebowstapienie. Jest to święto tradycja i osoby które wierzą upamiętniają to między innymi w taki sposób.
W Polsce w sumie najważniejsza jest wigilia Bożego Narodzenia, na zachodzie pierwszy dzień świąt a wigilia nikt nie zna...taka regionalna tradycja. Tez nie widzę w tym nic złego.
Ten kto chce obchodzi święta ten kto nie...nie.
Również uważam ze ten kto wybiera sobie święta które obchodzi a tamtych nie jest tak samo złym katolikiem jak ten co obchodzi wszystkie święta chodzą do kościoła co niedzielę ale w domu leje swoją żonę, dzieci czy znęca się nad zwierzętami.
Wspomniałas o ateistach...tak większość z nich to znacznie lepsi ludzi niż przeciętny katolik. Głównie dla tego że żyje zgodnie zw swoimi przekonaniami i nikogo nie oszukuje, jak również nie jest zaslepiony czymś czego nie da się udowodnić.
Kevin modlitw się super...tylko czy wyklepanie formułki jest Lepsze i milsze Bogu od czynów??? Czyż nie to kto jak żarliwie się modli ale jak postępuje będzie oceniane???
Sowy nie są tym czym się wydają.
Awatar użytkownika
skoen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 25 cze 2016, o 22:06

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: skoen » 7 cze 2017, o 10:14

Teza udowodnienia, też jest do przedyskutowania, bo wierzący w Boga, nie może udowodnić istnienia Boga, natomiast ateista, nie może udowodnić, że Bóg nie istnieje. :)
Podoba mi się to powiedzenie, że dobrze jak Boga nie ma ale nie chcę być w skórze tych, jak okaże się, że Bóg istnieje. :)
Jestem kim jestem i nic ani nikt tego nie zmieni
Skoen
Awatar użytkownika
redorange666
V.I.P
V.I.P
Posty: 1536
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: redorange666 » 7 cze 2017, o 11:00

Pierwszy argument i koronny argument to ewolucja. Zaprzecza stworzeniu świata od podstaw.
Poza tym...a co z ludźmi sprzed okresu wiary katolickiej?? Wszyscy idą w diabły?? Cała ta teoria z bogiem który nagle się ukazał i powstała wiara jest bardzo...naiwna. Jeszcze jedno...ludzie nie mając technologii oraz wiedzy tworzyli rzeczy, rysunki które były i nadal są widoczne z lotu ptaka. Po co?? Dla kogo??? Jak sami nie byli wstanie oderwać się od lądu?? Najbardziej doskonała piramida egipska to pierwsza każda kolejna to gorsza kopia. Więc idąc tym tropem kontakty ludzi z przybyszami z kosmosu był od zawsze. A tak jak napisałem kilka postów wcześniej jeżeli do średniowiecznego chłopa podeszłą byś ze swoją wiedzą, technologią będziesz dla niego bogiem i efekt będzie taki że po takim kontakcie szybko ludzie mieszkający na tym terenie będą Cię...traktować jako boga.
Tak samo jak cuda których dokonywał Jezus. Można to potraktować że facet posiadał wiedzę niedostępną w tamtym czasie przez nikogo... potrafił uzdrawiać a nawet wskrzeszać...przez to osoby które go widziały i rzeczy których dokonał można uznać za moce boskie. Pamiętajmy że w tamtych czasach zwykłe przeziębienie mogło być śmeirtelne a grypa czy zapalenie płuc to choroba śmiertelna.
Sowy nie są tym czym się wydają.
Awatar użytkownika
skoen
Użytkownik
Użytkownik
Posty: 618
Rejestracja: 25 cze 2016, o 22:06

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: skoen » 7 cze 2017, o 11:44

Ewolucja to żaden argument, bo opiera się wyłącznie na "gdybaniu", nie ma ani jednego dowodu naukowego na potwierdzenie ewolucji. :)
Nikt nie musi być katolikiem, każdy sam dokonuje wyboru, jakiemu Panowi chce służyć i nawet Ci, co twierdzą, że nikomu nie służą, to wypierając się Boga, służą Szatanowi.
Tak to jest według wiary...
Z tym się zgodzę, że wiele rzeczy związanych z Jezusem, można udowodnić naukowo, bo moim zdaniem(i jest chyba wielu takich ludzi), wiara idzie w parze z nauką ale trzeba do
tego podejść... dyplomatycznie?
Właśnie przez to, że nie uznaje się żadnej religii, bo to twory ludzkie a uznanie samej Biblii i nauki, da możliwość wszystkiego połączenia w logiczną całość.
Bóg, od samego początku, do kar stosował siły natury, ma dostęp do wszystkiego i tak jak wcześniej pisałam o plagach Egipskich, to też działało na tej samej zasadzie, że
nauka(przyroda), została wykorzystana do ukarania Egipcjan. Dla nich, wszystkie następstwa plag, były czymś nadprzyrodzonym(czymś o czym wspomniałeś, że po zobaczeniu
takich rzeczy, mogliby kogoś uznać za Boga) ale tylko Bóg wiedział, jakie w kolejności może zapowiedzieć plagi, bo wiedział, że na przykład, od zatrutej wody, padnie bydło a jak
bydło padnie, to zbierze się robactwo a od robactwa, pojawią się choroby u ludzi, etc. Jak zmieniłby kolejność plag, to by się nie spełniły i dlatego uważam, że wiarę w Boga, można
połączyć z nauką.
Fajnie, że chociaż w tym się zgadzamy. :)

Dodam, że jak dziś, Egipcjanin, zobaczyłby samochody, samoloty, itd., to też uznałby za bogów czy UFO.
Jestem kim jestem i nic ani nikt tego nie zmieni
Skoen
Awatar użytkownika
redorange666
V.I.P
V.I.P
Posty: 1536
Rejestracja: 28 lut 2013, o 23:28

Zły katolik vs dobry ateista

Post autor: redorange666 » 7 cze 2017, o 13:05

Ewolucja jest udokumentowana. Sa wykopane szkielety zwierzątek i wiadomo dokładnie jaką przeszły drogę do dnia dzisiejszego. Tak samo jak to że małpa jest nam bardzo bliska.
Biblia to po prostu książka...ale nie jest ani natchniona ani nie wiadomo jakim cudem. Ot spisana w taki sposób że każdy może ja w dowolny sposób interpretować czego kościół w zasadzie zabrania i grozi ekskomuniką.
To nauka pokazuje że świat to fizyka i chemia...nic więcej.
Sowy nie są tym czym się wydają.
ODPOWIEDZ